Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No ty się mojego psa bałaś pogłaskać, to chyba musiał być tak samo straszny dla pani trener jak ta hiena, jak nie bardziej :evil_lol:

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Kolczatka jest to narzędzie szkoleniowe , jeżeli żadna metoda uczenia psa nie przynosi rezultatów. Rozsądny szkoleniowiec powinien wiedzieć kiedy wprowadzić taki rodzaj obroży, jak pies powinien mieć założoną to jest odrębny temat. Sama mam psa bojowego po przejściach który ciągnie jak rakieta odrzutowa, kolczatka spełniała swoje zadanie tylko kilka dni gdzie skóra się przyzwyczaiła a problem powrócił...
kolce poszły w kąt a obecnie używam kantar/ halti kto jak woli, są również szelki easy walk które podcinają łapy i to powoduje dyskomfort.
Nie jestem za tym aby kolczatka była na co dzień używana bo tak jak pisałam wyżej pies po czasie przyzwyczaja się i ciągnięcie powraca więcej potrafi frustrować zwierzaka co prowadzi często do agresji.

Posted

Amber napisał(a):
No ty się mojego psa bałaś pogłaskać, to chyba musiał być tak samo straszny dla pani trener jak ta hiena, jak nie bardziej :evil_lol:


wtedy nie byłam panią trener :cool3: ale napisz o tym jeszcze ze 100 razy. każdy chce przeczytać. dorzuć jeszcze rewelacje o tym, że mój pies mnie pogryzł. tylko też koniecznie dużo razy, żeby nikogo nie ominęło! potem na każdym kroku pisz że Twój pies to DOBERMAN i to czyni go najtrudniejszym psem świata, a inne pieski są lamerskie. powtórz to w kilku wątkach, a potem przy jakiejś okazji powiedz a_niusi, że to ona pisze wszędzie o tych samych rzeczach :) to wszystko oczywiście w żartach i ironii!

Posted

[quote name='agutka']Kolczatka jest to narzędzie szkoleniowe , jeżeli żadna metoda uczenia psa nie przynosi rezultatów. Rozsądny szkoleniowiec powinien wiedzieć kiedy wprowadzić taki rodzaj obroży, jak pies powinien mieć założoną to jest odrębny temat. Sama mam psa bojowego po przejściach który ciągnie jak rakieta odrzutowa, kolczatka spełniała swoje zadanie tylko kilka dni gdzie skóra się przyzwyczaiła a problem powrócił...
kolce poszły w kąt a obecnie używam kantar/ halti kto jak woli, są również szelki easy walk które podcinają łapy i to powoduje dyskomfort.
Nie jestem za tym aby kolczatka była na co dzień używana bo tak jak pisałam wyżej pies po czasie przyzwyczaja się i ciągnięcie powraca więcej potrafi frustrować zwierzaka co prowadzi często do agresji.

Trochę dziwne, że piszesz o założeniu kolczatki odpowiednio a w zdaniu obok, że Twój pies po kilku dniach się przyzwyczaił. Widocznie gdzieś musiałaś popełnić błąd. Jak napisała Beatrx kolczatką masz dawać psu korekty, gdy się zapędzi a nie pozwalać na stały nacisk kolców na szyję.

Posted (edited)

pies nie reagujący na nic i idący za niewidocznym celem czyli prosto przed siebie po kilku dniach nie reagował na szarpnięcia kolców .
Napisałaś że popełniłam błąd... może i się z tobą zgodzę bo kolczatką trzeba umieć operować , ttb mają to do siebie że jak się na coś nakręcają fajnego (aport, czy inny sport) to ok bo to pożądana cecha ale jak na coś negatywnego to jest trudniejszy problem niż w przypadku innych ras. Dlatego kolczatka zamieniona na inny rodzaj uprzęży bo po co psu ranić szyję ;)
Pisałam również o tym że to narzędzie szkoleniowe czyli pod okiem szkoleniowca, bądź osoba która miała styczność w operowaniu takim sprzętem.

Edited by agutka
Posted

[quote name='Yuki_']Ale kolczatka to narzędzie dla starych psich szkół pracy. Ona nie służy do codziennych spacerów.
proszę:
http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art6907,dlaczego-nie-kolczatka.html

artykuł na marnym portalu rzetelnym źródłem wiedzy :loveu:

[quote name='Obama']Ta,niektórym tutaj to się chyba wydaje,że zamiast zwykłego dobka mają na drugim końcu smyczy co najmniej:


Dziwię się,że Was jeszcze nie zgarnęli do jakiegoś Animal Planet z tym dzikim potworem.

Żenua do potęgi.
:loveu:

Amber, mam wrażenie, że coraz bardziej się pogrążasz. I myślę, że to nie tylko wrażenie.

Posted

Amber, mam wrażenie, że coraz bardziej się pogrążasz. I myślę, że to nie tylko wrażenie.

Tak, dzwońcie na TOZ bo mój pies łazi na kolcach, nie ma ruchu, a do tego je RC Gastro (choć już nie je, ALE jadł). U kogoś innego byłby aniołkiem, bawiącym się z kotkami i srał tęczą po Chappi :loveu:

Posted

Amber napisał(a):
Tak, dzwońcie na TOZ bo mój pies łazi na kolcach, nie ma ruchu, a do tego je RC Gastro (choć już nie je, ALE jadł). U kogoś innego byłby aniołkiem, bawiącym się z kotkami i srał tęczą po Chappi :loveu:

i dokładnie o tym mówię. Tu już od dawna nie chodzi o to, że Jari chodzi na kolcach.

Posted

[quote name='Amber']Tak, dzwońcie na TOZ bo mój pies łazi na kolcach, nie ma ruchu, a do tego je RC Gastro (choć już nie je, ALE jadł). U kogoś innego byłby aniołkiem, bawiącym się z kotkami i srał tęczą po Chappi :loveu:

Serio nie rozumiesz czy tylko udajesz?

Tu nie chodzi o to że twoj pies zasuwa w kolcach. Chodzi o to że wszędzie wypisujesz, że Jari jest temperamentny bo jest dobermanem. A to nie jest jedyny temperamentny pies na tym świecie. To nie wynika z rasy tylko z osobowosci twojego psa i ewentualnych brakow w wychowaniu/ruchu/czymkolwiek innym. Jasne, może być i tak że trafił ci się pies ktory taki poprostu jest. Ale jest taki nie dlatego ze jest dobermanem.

Dwie rzeczy mnie rozwalają:
1. Przeżywanie że są tu użytkownicy którzy wszędzie przeżywają jakie mają psy gdy sama też się prawie w każdym wątku jarasz swoim psem
2. Pieprzenie o tym, że to forum schodzi na psy i że to nie to samo co kiedyś, a ja mam wrażenie że ferment sieją osoby twojego pokroju tym swoim ciągłym naskakiwaniem na osoby które mają inne zdanie od ciebie i potrafia je umotywować czymś więcej niż "dawajcie, wpadajcie to pozycze mojego psa i sie przekonacie". No i nie lecą potem na fotoblogi jechac po innych uzytkownikach

Posted

Unbelievable napisał(a):
i dokładnie o tym mówię. Tu już od dawna nie chodzi o to, że Jari chodzi na kolcach.


no na pewno nie chodzi o kolce, skoro zwracają na to wszystko uwagę osoby, które z całą pewnością nie mają nic przeciwko awersji, jak np Ty sama ;)
a temat 'kolce to zło' to akurat ciągle Amber zaczyna

Posted

maartaa_89 napisał(a):
Dwie rzeczy mnie rozwalają:
1. Przeżywanie że są tu użytkownicy którzy wszędzie przeżywają jakie mają psy gdy sama też się prawie w każdym wątku jarasz swoim psem
2. Pieprzenie o tym, że to forum schodzi na psy i że to nie to samo co kiedyś, a ja mam wrażenie że ferment sieją osoby twojego pokroju tym swoim ciągłym naskakiwaniem na osoby które mają inne zdanie od ciebie i potrafia je umotywować czymś więcej niż "dawajcie, wpadajcie to pozycze mojego psa i sie przekonacie". No i nie lecą potem na fotoblogi jechac po innych uzytkownikach


+ wszystkie inne psy są lamerskie i w ogóle nie macie pojęcia, o czym mówicie.

Unbelievable napisał(a):
o jedyną właściwą rację, której nie ma :)


I to tez.

Posted

Na tym forum problemem jest uśrednienie wszystkiego, spora wiedza ogólna ale bardzo mała specjalistyczna oraz szeroko pojęty konflikt jaki stanowi bariera samego internetu ;)

Jasne, może być i tak że trafił ci się pies ktory taki poprostu jest. Ale jest taki nie dlatego ze jest dobermanem.

Może to i lepiej? Nie chciałabym mieć takiego jamnika... Szczególnie tak grubego :evil_lol:

Pieprzenie o tym, że to forum schodzi na psy i że to nie to samo co kiedyś

Plis roczniku 2012, co ty możesz wiedzieć o forum? (zaraz się zacznie, że nie mam racji i argumentów, mój rocznik jest zbędny, albo fałszywy :lol:) Od kiedy tu siedzę słyszę, że dogo schodzi na psy, kilka razy się wymieniały całe ekipy, ba, nawet moderatorskie, sporo osób odeszło, sporo przyszło... Kiedyś można było oberwać za inne rzeczy niż teraz, a teraz by się za coś oberwało w przeszłości. To jest akurat zupełnie normalne, więc nie ma się co podniecać ;)

Posted

no, to przez brak wiedzy specjalistycznej coraz więcej osób uważa, że Cię nieco ponosi ;) oczywiście ta wiedza specjalistyczna obejmuje najtrudniejsze psy świata-dobermany

Posted

To nie są najtrudniejsze psy świata, inaczej bym się na takiego psa nie zdecydowała. Serio, istnieją rasy, których nie wzięłabym za dopłatą z tego względu, że bym sobie nie poradziła, a raczej, że nie miałabym ochoty tego robić ;). Ale nie wchodzę i nie pouczam ich właścicieli co robią dobrze, a co źle bo się na tym nie znam. Natomiast są też rasy, których bym nie chciała ze względu na to, że bym się z nimi zanudziła na śmierć.

Posted

Nie wchodzisz i nie pouczasz?
a kto tu tak robi? Sama piejesz na kazdym watku o kolczatce to sie ludzie oddzywaja. Jak napisalas ze jezdzisz zpieskiem na rowerze w kolczatce to chyba domyslilas sie, ze nikt nie napisze. 'aha, spoko'

Posted

[quote name='marmara_19']
Dorabiasz jakas dziwna ideologie do normalnych problemow z psem. Takie same cyrki z psami maja wlasciciele roznych ras psow.. Niektorzy wychodza na prosta bo maja reke i dobrego szkoleniowca, inni sie tylko dobrze zabezpieczaja zeby nad psem jakos panowac.. chocby fizycznie.. A inni pie...a o tym, ze to taka rasa i tak musi byc..

Made my day :loveu:

[quote name='Franca81']A moja nie jest. No ale to 7 miesieczny bokser.:cool3: Do tego nie potrafiacy sie wyciszac, nie panujacy nad emocjami i potrafiacy sie nakrecic w ciagu kilku sekund. A jak sie nakreci to juz nie chce smaczkow i potrafi je wypluc....

Dzis miala spotkanie z rowiesnica ale owczarek niem. Efekt taki, ze wariactwo Sintry zostalo odebrane jako atak....Wiec owczarek zaczal klapac szczeka co moja odbierala jako zabawe i jeszcze bardziej prowokowala do zabawy... I wez wycisz takiego psa jak Sintra.... Ona nie potrafi sie wyciszyc jak sa inni ludzie. Mimo, ze codziennie ma z obcymi do czynienia bo chodzi ze mna do pracy. Jak ktos ma pomysly jak ja wyciszyc to ponizej jest link do mojego watku lub na Pw. Chetnie przeczytam jakies sugestie bo przerabialam juz sporo metod. Efekt jest bo potrafie ja czasem slownie powstrzymac jak zaczyna leciec do kogos i nawet usadzic ja slownie jak jestem daleko i wtedy czeka na komende "witaj sie". Ale efekty jak dla mnie sa zbyt powolne a do tego nie eliminuje to nakrecenia a chwilowo usadza psa... A ja daze
do tego by ona sie nie ekscytowala wszystkim dookola i potrafila sie skoncentrowac.

no to i ja zrobilam off topa, a co. ;)

Zdaje się, że w wątku o crate games w dziale szkolenie czy wychowanie jest co nieco o ogarnianiu nadpobudliwców - hasłowo możesz szukać NILIF, crate games, doggie zen i podobnych.

[quote name='agutka']Kolczatka jest to narzędzie szkoleniowe , jeżeli żadna metoda uczenia psa nie przynosi rezultatów. Rozsądny szkoleniowiec powinien wiedzieć kiedy wprowadzić taki rodzaj obroży, jak pies powinien mieć założoną to jest odrębny temat. Sama mam psa bojowego po przejściach który ciągnie jak rakieta odrzutowa, kolczatka spełniała swoje zadanie tylko kilka dni gdzie skóra się przyzwyczaiła a problem powrócił...
kolce poszły w kąt a obecnie używam kantar/ halti kto jak woli, są również szelki easy walk które podcinają łapy i to powoduje dyskomfort.
Nie jestem za tym aby kolczatka była na co dzień używana bo tak jak pisałam wyżej pies po czasie przyzwyczaja się i ciągnięcie powraca więcej potrafi frustrować zwierzaka co prowadzi często do agresji.

Wszystko fajnie, tyle że kolce zupełnie nie służą do eliminowania ciągnięcia na smyczy.

Posted

evel napisał(a):
Zdaje się, że w wątku o crate games w dziale szkolenie czy wychowanie jest co nieco o ogarnianiu nadpobudliwców - hasłowo możesz szukać NILIF, crate games, doggie zen i podobnych.


Podrzuciłabyś wątek? Bo szukam i nie widzę a ciekawa jestem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...