ulvhedinn Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 Moje mordy JUŻ nie żrą śmieci- tzn z Szelmą jeszcze dopracowujemy - ale ona świeża, a dość długo się błąkała. Ale jak przyuważyłam wywalającą odpadki żarcia na trawnik sąsiadkę to zwróciłam jej uwagę bynajmniej nie delikatnie - rzekłabym raczej, że chamsko i na tyle głośno, żeby sporo ludzi dookoła usłyszało. Jeszcze pod jednym blokiem muszę wyczaic co za buc wywala zgniłe resztki i kurde, zabiję parszywca!!!! Mistrzem kradzieży jest Kraksa- ale raz, że u niej patologiczna miłość do żarcia ma podstawy w paraliżu, dwa- Kra traktuje przeszkody w drodze do celu jako dodatkową rozrywkę, trzy- jest nieco zbyt inteligentna.... http://www.youtube.com/watch?v=KRfbgtkRWw0 http://www.youtube.com/watch?v=UFt8E5nHX_Y&feature=player_embedded http://www.youtube.com/watch?v=H1geTBqIkz0 http://www.youtube.com/watch?v=p13IyfiXSxI http://www.youtube.com/watch?v=5ekAuGeCAKs (dla tych co jeszcze mojej koffanej szkodnicy nie znają) Quote
motyleqq Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 [quote name='Czekunia']U mnie jest to samo:roll:... Chociaż obserwując zachowanie Zary podczas żarcia odpadków to mam wrażenie, że ma to podstawy w jej psychice:shake:. Czy to w ogóle możliwe?[/QUOTE] no jasne, że tak. wiele psów po przejściach tak ma. jak tymczasowałam grzywacza z pseudo, który był strasznie wychudzony, to też się rzucał na żarcie i w ogóle zachowywał się, jakby nigdy nie jadł :shake: a tak jeszcze co do kolczatki, to zawsze jak są dyskusje tego typu, gdzie osoba A twierdzi, że to zło, a osoba B, że wcale nie, to jednym z argumentów osoby B jest to, że kolczatka jest narzędziem szkoleniowym o określonym działaniu, a nie zwykłą obrożą... i mimo, że bliżej mi do osoby A, to chyba każdy wie, że osoba B ma rację, ale cóż... ;) Quote
Lady P Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 ulvhedinn sunia otwiera wszystko jakby była wyszkolona :) a nie boisz się czy czasem kiedyś nie odkręci korka od kuchenki i gaz się nie będzie ulatniał? bo widziałam na filmiku że i o nie lubi ząbkami zahaczyć :) Quote
zmierzchnica Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 ulv - Kraksa jest genialna! ;) Ja moją psicę uczę otwierać szafki, ale ma do tego specjalne sznureczki. Na szczęście, jak chowam sznurki, to już nie kombinuje jak otworzyć szafkę bez nich... Btw. macie nadal galerię na dogo? Kiedyś miałam was w subskrypcji, ale zgubiłam link :( Quote
ulvhedinn Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 Mam, ale wstyd przyznać, zaniedbaną ;) muszę ją trochę ożywić ;) Kra się tego sama nauczyła, a te filmiki (poza tym z lodówką) nagrałam w zeszłym roku, jak byłam chora i Kra dostawała korby z nudów. Poza tym umie odkręcić słoik, otworzyć haczyk i zasuwkę, klamki itd, a próbowała i przekręcać klucz, tyle że go ułamała... Gazu nie odkręci, bo mam odłączony, wsio na prąd. Quote
zmierzchnica Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 [quote name='ulvhedinn']Mam, ale wstyd przyznać, zaniedbaną ;) muszę ją trochę ożywić ;) Kra się tego sama nauczyła, a te filmiki (poza tym z lodówką) nagrałam w zeszłym roku, jak byłam chora i Kra dostawała korby z nudów. Poza tym umie odkręcić słoik, otworzyć haczyk i zasuwkę, klamki itd, a próbowała i przekręcać klucz, tyle że go ułamała... Gazu nie odkręci, bo mam odłączony, wsio na prąd.[/QUOTE] Pies-geniusz :diabloti: To ona wrzucała książki do toalety? Tak mi coś świta ;) Quote
ulvhedinn Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 Książki, telefon komórkowy i myszkę od komputera.... Ale to wszystko pikuś, w zeszłym miesiącu wyniosła cały sedes do przedpokoju...... Quote
aussie&husky Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 [quote name='Amber']Munsztuk też nie jest wędzidłem. Trzeba być naprawdę potężnym tumanem, żeby tego nie rozumieć. [/QUOTE] A to akurat prawda :diabloti:. Quote
Amber Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 Że nie ma czegoś takiego jak wędzidło munsztukowe? Quote
aussie&husky Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 Nie ma,bo munsztuk z definicji nie jest wędzidłem.Jest kiełznem,ale nie wędzidłem.Munsztuk działa zupełnie inaczej niż wędzidło,jest zupełnie innym rodzajem kiełzna. Quote
Amber Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 To co to jest? http://www.gnl.pl/dla-konia/wa-dzida-a/wa-dzida-a-do-munsztuka/wedzidlo-munsztukowe-podwojnie-lamane-nathe.html http://konskazagroda.otwarte24.pl/1531,WEDZIDLO-MUNSZTUKOWE-PODWOJNIE-LAMANE-MIEDZIANE-nr2224-STUBBEN http://arcus-konie.pl/wedzidlo-munsztukowe-oliwkowe-metalab-p-3291.html Quote
aussie&husky Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 Witryny sklepów jeździeckich nie są najlepszym źródłem wiedzy...:shake: A tak by the way-czy Ty w ogóle jeździsz konno? Wchodzisz głębiej w temat? Jeśli tak,to jak długo? Quote
Amber Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 Tak, jeżdżę na kucyku u babci co weekend :loveu: No ja wiem, że witryny sklepów jeździeckich nie są najlepszym źródłem wiedzy. Tak samo jak witryny sklepów dla psów, jeszcze można znaleźć tam kolczatkę pod nazwą obroża. A przecież to narzędzie szkoleniowe :shake: Quote
aussie&husky Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 [quote name='Amber']Tak, jeżdżę na kucyku u babci co weekend :loveu: No ja wiem, że witryny sklepów jeździeckich nie są najlepszym źródłem wiedzy. Tak samo jak witryny sklepów dla psów, jeszcze można znaleźć tam kolczatkę pod nazwą obroża. A przecież to narzędzie szkoleniowe :shake: Na miłość boską,Amber,zrozum...Munsztuk a wędzidło to jest naprawdę zasadnicza różnica i każdy,kto zagłębił mocniej temat Ci to powie.I o ile mogę się zgodzić,że kolczatka jest rodzajem obroży,o tyle nie mogę się zgodzić,że munsztuk jest rodzajem wędzidła.Jest kiełznem,ale nie wędzidłem,powtarzam po raz kolejny.Wędzidło jest kompletnie innym typem kiełzna niż munsztuk.Można powiedzieć kiełzno munsztukowe,można powiedzieć kiełzno wędzidłowe,ale nie można powiedzieć wędzidło munsztukowe,bo to mieszanie pojęć. Upraszczając,kiełznem jest wszystko co się wkłada koniowi do pyska.Wędzidło czy munsztuk to są inne rodzaje kiełzn,które się bardzo od siebie różnią i nie można ich wsadzać do jednego worka. Nie umiem już tego jaśniej wytłumaczyć,wybacz :shake:. Quote
Amber Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 Jednak chyba można skoro w sklepach można kupić takie wędzidła. Myślisz, że te sklepy są prowadzone przez laików? Quote
aussie&husky Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 Amber,ja Cię bardzo proszę..... Po pierwsze:nie masz żadnej pewności,czy ktoś kto prowadzi sklep naprawdę zna się na rzeczy,to jest naprawdę rosyjska ruletka,uwierz mi,wiem z doświadczenia. Po drugie:zrozum w końcu,że munsztuk nie jest wędzidłem,a wędzidło nie jest munsztukiem,tych pojęć nie stosuje się zamiennie.Owszem i jedno i drugie jest rodzajem kiełzna,ale diametralnie się od siebie różniącym.Przekładając na kynologię- i jamnik i doberman jest psem,prawda? Jednak z uwagi na występujące między nimi różnice,nie można mówić,że jamnik jest dobermanem.Tak samo jak nie można mówić,że munsztuk jest wędzidłem,mimo,że i to i to jest rodzajem kiełzna.Kapujesz? Quote
Amber Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 No ale, żeby aż tyle tych sklepów się myliło? Ja rozumiem, 1 czy 2 ale tego jest od jasnej ciasnej :shake: Quote
motyleqq Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 aussie&husky, daj sobie spokój, Amber musi mieć rację i już, Twoje argumenty są bez znaczenia ;) Quote
evel Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 Od cholery sklepów sprzedaje kagańce weterynaryjne jako "super kagańce nylonowe, lekkie i przewiewne, z oddychającą siateczką". Czy to jest argument na to, że kagańców weterynaryjnych powinno się używać w jakichś innych okolicznościach niż na chwilę u weterynarza? No właśnie ;) Quote
aussie&husky Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 Amber,ja po prostu wymiękam.Ewidentnie nie masz bladego pojęcia o tym co piszesz,ignorujesz wszelkie moje argumenty,a Twoim jedynym argumentem jest to,co ktoś napisał na stronie internetowej sklepu.....Co tam,że nie wiesz kto to był,nie masz żadnego potwierdzenia jakiejkolwiek wiedzy tej osoby,tam jest tak napisane i to jest święte! Tłumaczę Ci jak komu dobremu,że różnice między munsztukiem a wędzidłem są mniej więcej takie,jak różnice między jamnikiem a dobermanem,choć zarówno munsztuk jak i wędzidło jest typem kiełzna,podobnie jak zarówno jamnik jak i doberman jest rasą (typem) psa,a jednak mimo wszystko się od siebie różnią na tyle,że nie można ich wrzucać do jednego worka.Jeśli Ty wciąż nie możesz/nie chcesz tego zrozumieć,to ja się poddaję.Pass. Quote
ulvhedinn Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 Amber, nawet na wiki masz dość jasno opisane co jest co, litości.... http://pl.wikipedia.org/wiki/Munsztuk_(je%C5%BAdziectwo) Quote
Amber Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 No jak już jesteśmy przy wiki to cytat: "Wędzidło zwykłe powinno leżeć w kącikach pyska konia, munsztuk zaś umieszcza się nieco niżej. Takie zestawienie pozwala na rozdzielne użycie wędzideł przez jeźdźca." Czyli jest rozróżnienie na wędzidło zwykłe, ale wędzidłem został też nazwany munsztuk. Z tego też powodu wydaje się zamienne używanie słowa wędzidło munsztukowe oraz ogólniej kiełzno na wszystkie typy... kiełzn. Quote
motyleqq Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 Amber, masz rację, wydaje się ;) to iście w zaparte jest prześmieszne... Quote
motyleqq Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 no. a Ty często omijasz to, co niewygodne i na co nie potrafisz sensownie odpowiedzieć :) ktoś ma argumenty? zlewasz je, albo ironizujesz... ale swoich nie masz ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.