Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='klaki91']w pociągu się raz do mnie przyczepili, że pies ma jechać na podłodze

podobną sytuację widziała moja znajoma
[/QUOTE]

I jak facet to umotywował? Bo przepis jest taki, że pies nie może znajdować się na miejscu do siedzenia, więc niby zasadne jest wywalanie psów z siedzeń, nawet przykrytych kocem, ale Twoje kolana to Twoja sprawa i możesz sobie na nich trzymać co chcesz :evil_lol:

[quote name='Asia&Kleo']
Bilet w pociągu dla psa? Kupujesz jako bagaż, za 4,50zł ;)[/QUOTE]

W regio owszem. W intercity bilet kosztował do tej pory 15 pln, podobno miała być podwyżka na 20, ale nie wiem jak ostatecznie to wyszło.

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='klaki91']w pociągu się raz do mnie przyczepili, że pies ma jechać na podłodze

podobną sytuację widziała moja znajoma

inna sprawa, że tak na prawdę wszystko zależy do konduktora. Ja raz trafiłam na takiego który mi przyniósł wodę dla rudej i mówił żebym ją wzięła na ręce żeby sobie patrzyła przez okno. Nikt nigdy nie kazał mi założyć jej na mordę kagańca, ale na wszelki wypadek ze sobą wożę.

[/QUOTE]

no i udało się, dotarliśmy, jechał trochę na podłodze, trochę w kagańcu, ale większą część na kolanach. konduktor sprawdzał 3x, żaden nawet nie spojrzał, czy pies ma kaganiec, ani nie zareagował, że siedzi na kolanach, więc luzik :)

[quote name='Asia&Kleo']

Bilet w pociągu dla psa? Kupujesz jako bagaż, za 4,50zł ;)[/QUOTE]

[quote name='evel']I jak facet to umotywował? Bo przepis jest taki, że pies nie może znajdować się na miejscu do siedzenia, więc niby zasadne jest wywalanie psów z siedzeń, nawet przykrytych kocem, ale Twoje kolana to Twoja sprawa i możesz sobie na nich trzymać co chcesz :evil_lol:



W regio owszem. W intercity bilet kosztował do tej pory 15 pln, podobno miała być podwyżka na 20, ale nie wiem jak ostatecznie to wyszło.[/QUOTE]

pies siedział na kolanach przykrytych kocem ;) nie było uwag - żadnych.

a bilet w TLK kosztował 15,20zł, taki mi wydała pani w okienku, następnym razem zapytam, czy nie mogę dostać tego za czwóraka, bo mój 'bagaż' nie zajmował dużo miejsca, na dodatek na moich nogach :)

Posted

[quote name='asiak_kasia']oooo, to zmienili coś, bo ja jeszcze nie dawno zostałam pouczona, że piesek bilet musi mieć-dobrze wiedzieć :cool3:[/QUOTE]

:mad:
Mówiłam Ci to już w CZERWCU :shake::diabloti:

Posted

Hehe, serio uważasz, że te nasze obecne przekomarzania dotyczą tamtej dyskusji, która rzeczywiście się wyczerpała? :eviltong:
Swoją drogą ja nigdzie nie napisałam EOT czy pass, w przeciwieństwie do niektórych :lol:

Posted

[quote name='Pani Profesor']
a bilet w TLK kosztował 15,20zł, taki mi wydała pani w okienku, następnym razem zapytam, czy nie mogę dostać tego za czwóraka, bo mój 'bagaż' nie zajmował dużo miejsca, na dodatek na moich nogach :)[/QUOTE]
Cena biletu za psa/bagaż zależy od spółki. Jak jedziesz pociągiem należącym do InterCity (czyli np. TLK), to płacisz te 15 z groszami, a jak pociągiem obsługiwanym przez Przewozy Regionalne (Regio, InterRegio), to czwórkę z czymś (a kiedyś było chyba 3zł).
Expressy chyba sobie drożej liczą, ale one w ogóle mają chore ceny. :P

Posted

[quote name='Pani Profesor']

a bilet w TLK kosztował 15,20zł, taki mi wydała pani w okienku, następnym razem zapytam, czy nie mogę dostać tego za czwóraka, bo mój 'bagaż' nie zajmował dużo miejsca, na dodatek na moich nogach :)[/QUOTE]
ale cena biletu nie zależy od pani z okienka :) tylko od firmy przewozowej

Posted

[quote name='bellatriks']Cena biletu za psa/bagaż zależy od spółki. Jak jedziesz pociągiem należącym do InterCity (czyli np. TLK), to płacisz te 15 z groszami, a jak pociągiem obsługiwanym przez Przewozy Regionalne (Regio, InterRegio), to czwórkę z czymś (a kiedyś było chyba 3zł).
Expressy chyba sobie drożej liczą, ale one w ogóle mają chore ceny. :P[/QUOTE]

Koleje śląskie - pies 3/4 złote chyba, dawno nie jechałam.

Posted

[quote name='Unbelievable']ale cena biletu nie zależy od pani z okienka :) tylko od firmy przewozowej[/QUOTE]


wiem, już mi ktoś napisał wyżej, że zależy od spółki, regio raczej nie jeżdżę, ale wiem, że kiedyś było coś takiego (właśnie chyba również w TLKach), że pies 'w torbie' jechał za friko, ale nie sądzę, że przez np.8 godzin, jakiś york siedział w transporterze non-stop...
ciekawe jak to działa z większymi psami.

Posted

[quote name='Pani Profesor']wiem, już mi ktoś napisał wyżej, że zależy od spółki, regio raczej nie jeżdżę, ale wiem, że kiedyś było coś takiego (właśnie chyba również w TLKach), że pies 'w torbie' jechał za friko, ale nie sądzę, że przez np.8 godzin, jakiś york siedział w transporterze non-stop...
ciekawe jak to działa z większymi psami.[/QUOTE]
mój gram jeździł w klatce po 7-8 godzin i za niego nie płaciłam ;) niestety sucz potrzebuje większej klatki, a te tlk którymi jeżdżę zwykle są pozapychane do granic możliwości i nie da rady jej klatki rozłożyć, więc jeździ na bilecie. Z resztą jak odebrałam Brumę z hodowli to całą drogę z wrocławia do gdańska spała w klatce :)

Posted

[quote name='Pani Profesor']wiem, już mi ktoś napisał wyżej, że zależy od spółki, regio raczej nie jeżdżę, ale wiem, że kiedyś było coś takiego (właśnie chyba również w TLKach), że pies 'w torbie' jechał za friko, ale nie sądzę, że przez np.8 godzin, jakiś york siedział w transporterze non-stop...
ciekawe jak to działa z większymi psami.[/QUOTE]

Ja raz wiozłam małego szczylka, niecałe 6 tygodni miał. Kobieta w kasie mi powiedziała, że nie sprzeda mi na niego biletu bo kto się będzie takiego brzdąca czepiał. I rzeczywiście, konduktor w ogóle nie widział problemu. A mały i tak nie mógłby jechać w klatce bo zawodził przeokrutnie i musiałam go ciągle miziać żeby był spokój.

ja dla spokoju kupuje bilet, zresztą moja suka wcale az taka malutka nie jest. Jakbym miała "cziłałę" to bym na niej oszczędzała. 15 zł w TLK to dla mnie zdzierstwo :eviltong:


Z tego co kojarze to we wszystkich liniach pies może jechać za darmo o ile jest w transporterze. Inna sprawa, że jest to naginane- mi raz konduktorka powiedziała, że kilka razy ktoś się z nią wykłócał że jego pies jedzie w bagażu albo w torebce ale na chwilę został wyjęty na kolana. Dużych rozmiarów pies zapakowany w klatkę może robiłby za powiększony bagaz i i tak trzeba by było za niego płacić tylko że w taki sposób jak za dodatkowy bagaż/rower?

Posted

[quote name='Pani Profesor']wiem, już mi ktoś napisał wyżej, że zależy od spółki, regio raczej nie jeżdżę, ale wiem, że kiedyś było coś takiego (właśnie chyba również w TLKach), że pies 'w torbie' jechał za friko, ale nie sądzę, że przez np.8 godzin, jakiś york siedział w transporterze non-stop...
ciekawe jak to działa z większymi psami.[/QUOTE]

Ja jechałam ostatnio TLKą 6 i 5 godzin z moimi dwoma średniej wielkości psami. Tam są wagony z przedziałami, w przedziale mieści się 6 osób. Jechałam z moim TZem. Raz fajnie się udało - zajęliśmy miejsce przy oknie, ja po jednej stronie, on po drugiej, między nogami rozłożyliśmy kocyk i psy się tam położyły :) Potem ludzie się dosiadali, ale nie było problemu. Psy nie miały kagańców na pysku, żaden z 4 konduktorów się nie czepił. Jakby ktoś poprosił to pewnie bym polemizowała, bo jednak kaganiec przez tyle godzin dla leżącego i śpiącego psa to mała wygoda... Tylko moje psy nie wąchają ludzi, nie wstają, nie łaszą się, nie jęczą. Były wybiegane, więc spały ;) W drodze powrotnej też tak robiliśmy, tylko akurat siedzieliśmy nie przy ścianie, tylko w środku, między ludźmi.
To jest mniej wygodne, bo jak ktoś chciał do łazienki, to musiał łazić nad psami... Ale nie było z tym problemu ;)

Wiecie, to pewnie niepopularne, co powiem, ale ja nie pytałam współpasażerów o zdjęcie kagańca. Jeśli dasz komuś możliwość wyboru, to część osób zaraz sobie przypomni czy uświadomi, że pies POWINIEN mieć kaganiec. Dużo osób przepisów nie zna i tego nawet nie wie ;) A jeśli mój pies leży i śpi pod nogami to nie widzę powodu, by komuś mógł przeszkadzać brak kagańca.

Po przesiadce do regio miałam taką sytuację, że weszłam z psami i babka zaczęła wrzeszczeć... "Zwierzyna jedzie! Spójrzcie, zwierzyna jedzie! Kundle lepiej niż ludzie się mają!". Zapytałam się, czy ma jakiś problem. Odpowiedziała: "Tak! Nie lubię psów! Nie życzę sobie!". Mówię, że za ich bilet zapłaciłam i mnie nie obchodzi, że ona sobie nie życzy i usiadłam. Cośtam do swojego faceta marudziła, ale zauważyłam, że coś z nią jest nie tak...
Mieliśmy czwórkę wolną, potem dosiadły się dwie dziewczyny, psy pod naszymi nogami. Całą podróż leżały, więc wrzeszcząca kobieta nawet ich nie widziała. Kątem oka zauważyłam, że wyciąga kisiel w proszku, wsypuje do słoika i wylizuje... :diabloti: o i ciągle na cały głos strofowała swojego partnera, wrzeszczała na niego, miała pretensje o jakieś głupoty - a jak widziała, że ktoś na nią patrzy to jeszcze głośniej :diabloti: Gwiazda ekranu :p Gdyby ta kobita wiedziała, że pies musi mieć kaganiec, miałabym przekichane, bo dla samej chęci przywalenia mi, wymagałaby, żeby moje miały. Wolałam więc nie pytać, czy komuś nie przeszkadza jego brak :eviltong:

PS. TLKi są tak zapchane, że ja bym nie ryzykowała brania dużej klatki dla psa.. I tak zwykle jest problem, żeby się przecisnąć z dużym plecakiem i psami :roll: Czasem ktoś idzie korytarzem w jedną stronę z walizką, ja w drugą z psem i plecakiem... I koniec. Nie da się minąć w korytarzu. Nie ma szans po prostu, to jest fizycznie niemożliwe :diabloti: Trzeba zrobić odwrót, ale za mną masa ludzi chce iść tą samą stronę... Aż mi skóra cierpnie jak o tym myślę :eviltong:

Posted (edited)

[quote name='zmierzchnica']Ja jechałam ostatnio TLKą 6 i 5 godzin z moimi dwoma średniej wielkości psami. Tam są wagony z przedziałami, w przedziale mieści się 6 osób. Jechałam z moim TZem. Raz fajnie się udało - zajęliśmy miejsce przy oknie, ja po jednej stronie, on po drugiej, między nogami rozłożyliśmy kocyk i psy się tam położyły :) Potem ludzie się dosiadali, ale nie było problemu. Psy nie miały kagańców na pysku, żaden z 4 konduktorów się nie czepił. Jakby ktoś poprosił to pewnie bym polemizowała, bo jednak kaganiec przez tyle godzin dla leżącego i śpiącego psa to mała wygoda... Tylko moje psy nie wąchają ludzi, nie wstają, nie łaszą się, nie jęczą. Były wybiegane, więc spały ;) W drodze powrotnej też tak robiliśmy, tylko akurat siedzieliśmy nie przy ścianie, tylko w środku, między ludźmi.
To jest mniej wygodne, bo jak ktoś chciał do łazienki, to musiał łazić nad psami... Ale nie było z tym problemu ;)

Wiecie, to pewnie niepopularne, co powiem, ale ja nie pytałam współpasażerów o zdjęcie kagańca. Jeśli dasz komuś możliwość wyboru, to część osób zaraz sobie przypomni czy uświadomi, że pies POWINIEN mieć kaganiec. Dużo osób przepisów nie zna i tego nawet nie wie ;) A jeśli mój pies leży i śpi pod nogami to nie widzę powodu, by komuś mógł przeszkadzać brak kagańca.

Po przesiadce do regio miałam taką sytuację, że weszłam z psami i babka zaczęła wrzeszczeć... "Zwierzyna jedzie! Spójrzcie, zwierzyna jedzie! Kundle lepiej niż ludzie się mają!". Zapytałam się, czy ma jakiś problem. Odpowiedziała: "Tak! Nie lubię psów! Nie życzę sobie!". Mówię, że za ich bilet zapłaciłam i mnie nie obchodzi, że ona sobie nie życzy i usiadłam. Cośtam do swojego faceta marudziła, ale zauważyłam, że coś z nią jest nie tak...
Mieliśmy czwórkę wolną, potem dosiadły się dwie dziewczyny, psy pod naszymi nogami. Całą podróż leżały, więc wrzeszcząca kobieta nawet ich nie widziała. Kątem oka zauważyłam, że wyciąga kisiel w proszku, wsypuje do słoika i wylizuje... :diabloti: o i ciągle na cały głos strofowała swojego partnera, wrzeszczała na niego, miała pretensje o jakieś głupoty - a jak widziała, że ktoś na nią patrzy to jeszcze głośniej :diabloti: Gwiazda ekranu :p Gdyby ta kobita wiedziała, że pies musi mieć kaganiec, miałabym przekichane, bo dla samej chęci przywalenia mi, wymagałaby, żeby moje miały. Wolałam więc nie pytać, czy komuś nie przeszkadza jego brak :eviltong:

PS. TLKi są tak zapchane, że ja bym nie ryzykowała brania dużej klatki dla psa.. I tak zwykle jest problem, żeby się przecisnąć z dużym plecakiem i psami :roll: Czasem ktoś idzie korytarzem w jedną stronę z walizką, ja w drugą z psem i plecakiem... I koniec. Nie da się minąć w korytarzu. Nie ma szans po prostu, to jest fizycznie niemożliwe :diabloti: Trzeba zrobić odwrót, ale za mną masa ludzi chce iść tą samą stronę... Aż mi skóra cierpnie jak o tym myślę :eviltong:[/QUOTE]

uwzględniając powody, o których piszesz, właśnie dlatego teraz wybraliśmy wagon bezprzedziałowy,z prostego powodu - nikt mnie stamtąd nie wywali.
bałam się, że psu może odbić, więc nie wyobrażam sobie 8 osób w zasranym TLK a do tego mój pies :shake: , z resztą nie było miejsca od okna, więc...kicha, poza tym z przedziału konduktor może przesadzić "gdzie indziej", jeżeli współpasażerom przeszkadza pies.

odnośnie kagańca zrobiłam dokładnie to samo, co Ty :diabloti: dopiero jakby ktoś zwrócił uwagę, to ok, jednak sama nie miałam zamiaru pytać ludzi wokół w bezprzedziałowym, bo nigdy nie wiesz, kogo spytasz :Poland:

jako ciekawostkę dodam, że wzięliśmy bezprzedziałowy ze względu na - minimalne, ale jednak - ryzyko spotkania innego psa w przedziale (apokalipsa) i jak na złość, do bezprzedziałowego wsiadł facet z goldenką, a siedzenia miał OBOK NAS :diabloti: jak jeżdżę pociągami non stop co najmniej 5 lat, to widziałam psa z 3 razy...ale na szczęście sunia olała Patryka i poszła w kimono, a on po dwuminutowym ujadaniu też ją olał...

Edited by Pani Profesor
Posted

wracam dziś z kursantką i jej małą suczką przez miasto. idzie facet z dużym psem, takim około 60kg. pies ma kaganiec, facet na nas dziwnie patrzy. suczka się przestraszyła i zaparła na środku chodnika. facet się zatrzymał, więc uznałam, że pewnie ma problem z psem i chce, byśmy go ominęły. mówię do dziewczyny, by zabrała psa. przyciągnęła swoją do siebie, na to facet ruszył prosto na nas :angryy: sunia wyskoczyła przerażona na ulicę, zaplątując smycz wokół bramki... koleś na to 'aa, to suczka' i dalej pozwala psu napierać na nas... więc mówię, czy musi się na nas pchać? a on 'tak, bo on mnie ciągnie' :mdleje: koleżanka odplątała smycz i odeszła z psem, ja pytam faceta, czy nie umie swojego psa utrzymać i też odchodzę, a ten woła za mną 'Ty mnie tu nie pouczaj! było szybciej iść ze swoim psem to nie byłoby takiej sytuacji!' :mdleje:

Posted

Mój pies bardzo często podróżuje MPK i zazwyczaj ludzie go chwalą, że taki grzeczny piesek, bo od razu siada w nogach i ani razu sie nie odezwie. Ja nie spotykam często psów w autobusach, ale patrząc na reakcje ludzi, wygląda na to, że rzadko psy są grzeczne ;) ( przynajmniej w moim mieście :lol:)

Zdarzają się też dziwne komentarze typu "Po co z tym psem do autobusu?" i wielkie oburzenie, którego całkowicie nie rozumiem. Bo gdyby sie ktoś bał psów, to rozumiem, ale gadanie dla samego marudzenia...

Posted

[quote name='Joanna-F']
Zdarzają się też dziwne komentarze typu "Po co z tym psem do autobusu?" i wielkie oburzenie, którego całkowicie nie rozumiem. Bo gdyby sie ktoś bał psów, to rozumiem, ale gadanie dla samego marudzenia...[/QUOTE]
Tacy ludzie są po prostu zmęczeni życiem:lol:
Ja często słyszę takie komentarze nawet od rodziny, kiedy idę w gości i jeśli nie ma nic przeciwko, chcę zabierać ze sobą psa.

Posted

Tak też mi się wydaje :lol:
Irytujące są też cmokające panie (zazwyczaj), obok tych robiących srogą minę "że co, pies w autobusie?". A w moim psie podoba mi się, że wszystko to olewa i idzie sobie zająć miejsce :lol:

Posted

[quote name='Joanna-F']Tak też mi się wydaje :lol:
Irytujące są też cmokające panie (zazwyczaj), obok tych robiących srogą minę "że co, pies w autobusie?". A w moim psie podoba mi się, że wszystko to olewa i idzie sobie zająć miejsce :lol:[/QUOTE]

Jakby jakaś miła pani zacmokała do mojego psa to natychmiast musiałabym wysiąść z autobusu, bo zaczął by drzeć na nią ryja :diabloti:
Dlatego jeszcze się nie odważyłam jeździć z nim autobusem, bo na bank by ktoś go zaczepił.

Posted

Ostatnio jeszcze czekałam z psem pod sklepem i biegała obok suka z cieczką. Psów było mnóstwo i stał sobie pewien pan z pieskiem na smyczy, zapewne czekał na kogoś pod sklepem. Suka podbiegła do jego psa, zaczęły na siebie skakać, a pan postanowił nagle, że wejdzie do sklepu i przywiązał psa. Wiadomo co się działo. Zastanawia mnie czy ten facet był po prostu głupi czy "nie wiedział", że nie przywiązuje się psów pod sklepem, a już tym bardziej jak suka lata luzem...

Posted

Ja na razie ze swoim papillonem jeździłam busem najdłużej 1,5 godziny ale za to kilka razy. Najlepiej było, gdy miał 13 tygodni i jeszcze bał się ludzi, był więc grzeczny i spał sobie w otwartym transporterze. Teraz już się tak ludzi nie boi, wygrywa w nim ciekawość, jeśli ktoś jest nim niezainteresowany- on tym bardziej. Jeśli spotyka ,,ciumkające panie":P to na nie warczy.. Kilka dni temu jechałam z nim w busie, trafiliśmy na przesympatyczną panią, z którą rozmowa kleiła się całą drogę. Maluch przeszedł więc socjalizację, początkowo na nią zawarczał dwa razy, usłyszał ,,nie" i po chwili ciszy pochwałę, uspokoił się a pod koniec drogi nawet wsparł się o jej rękę i zaczął wąchać włosy (pozwoliłam, bo pani nie miała nic a nic przeciwko :lol:) Niedługo czeka nas kolejna podróż tym razem do siebie. W tym momencie uważam, że jednak podróż z psem jest stresująca przez takich właśnie ludzi, którym wszystko przeszkadza i dziwią się ,, z psem? w busie?" ale doskonale wiem, że dopiero by mnie wysyłali w diabły gdybym z kolei pieska zostawiła w domu , bo jak to ,,psa? samego w domu?" :eviltong: Takim nie dogodzisz :p Na razie postanowiłam więc przeczekać jego okres szczenięcy i buzujące hormony, jak będę musiała wyjechać to na krótko (2-3 dni) a pies wtedy zostanie z TŻtem w domu ..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...