zmierzchnica Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 ailema napisał(a):Ostatnio szła kobieta z córką (tak z 5 lat ) przeszłam obok nich z Łajką . Dziewczynka do matki -mamo małe pieski są dobre ,a duże złe (chodziło jej chyba o wysokość ) A kobieta odpowiedziała -masz rację -Czyli ja mam tego dobrego psa moje ok 36 cm w kłębie ) Pewnie chodziło o to, żeby dziecko nie podłaziło do dużych obcych psów. Tylko się mamusia zdziwi, jak york zostawi dziecku ładną szramę na twarzy. Jeśli trzeba już dziecku mówić w kategoriach "dobry-zły", to obce są złe, a znajome I Z WŁAŚCICIELEM są dobre... Potem dzieciak zobaczy małego pieska uwiązanego pod sklepem, podejdzie nagle i pogryzienie gotowe :roll: Ja ostatnio myślę, że uratowałam dziewczynkę, na oko 7-8 lat. Inteligentny facet przywiązał przed sklepem przerośniętego ONka i poszedł na zakupy. Pies oczywiście bez kagańca - już nie komentuję zostawiania psa przed dużym supermarketem, gdzie wiadomo, że zakupy to co najmniej 15 minut! Szłam tam z psami i pies zaczął się na moje sadzić. Napięty jak struna, irokez na grzbiecie, oczy nieruchome, łeb opuszczony... Cała postawa pt. "zatłukę cię" :roll: I do tego pieska, od tyłu, podchodzi dziewczynka :loveu: Łamiąc wszelkie zasady zachowania wobec psa. Wyciągnęła daleko rękę, skradała się i usiłowała psa pogłaskać po tyłku, kiedy ten wgapiał się z narastającym napięciem w moje psy. Oczyma wyobraźni widziałam już zmasakrowaną twarz czy rękę dziecka, bo nawet jeżeli znała tego psa, to on zupełnie jej nie widział i się nie spodziewał. Poziom agresji miał tak wysoki, że mało prawdopodobne było, by odwrócił się i zamachał ogonem :roll: Wrzasnęłam tylko, żeby psa nie dotykała, bo ją ugryzie. Na szczęście się spłoszyła, że jej zwracam uwagę i szybko odeszła. Tydzień wcześniej, tuż obok tego miejsca, byłam świadkiem jak pies rzucił się na faceta. Został przed sklepem, wpatrzony w drzwi czekał na panią. Facet przeszedł tuż obok niego, pies się wystraszył i złapał go za spodnie. Niby nic się nie stało, bo go nie pogryzł, a facetowi głupio było psu sprzedać kopa, bo się gapiłam z daleka... Ale kobiecie taki kop by się przydał, i to mocny, jak zresztą reszcie wesołych ludków, zostawiających przed tym sklepem psy. Quote
maxishine. Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 [quote name='Asia&Kleo']Dopisuję jeszcze Elbląg do tego :lol: no to fajnie to chyba nie jest. Szkoda tylko że nikt yorkowi czy westowi nie założy kolczatki. A później pies wygląda tak: co innego taka kolczatka : A co innego taka: :shake: Quote
Beatrx Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 [quote name='Yuki_'] A co innego taka: :shake: przecież to nie jest kolczatka. kolców to przede wszystkim trzeba umieć używać, a nie zakładać w formie korali, licząc na cud, ze piesek nagle będzie grzeczny. Quote
maxishine. Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 Beatrx właśnie o to mi chodzi. niektórzy używają kolczatki, gdy pies ich ciągnie, bo myślą że to złoty środek na ciągnięcie psa. Quote
Beatrx Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 [quote name='Yuki_']Beatrx właśnie o to mi chodzi. niektórzy używają kolczatki, gdy pies ich ciągnie, bo myślą że to złoty środek na ciągnięcie psa. jakby nie patrzeć, na jakieś 2 tygodnie jest to złoty środek. i jak przez ten czas pozwoli się psu przyzwyczaić do kolców to spokojnie można je wyrzucić i zastąpić normalną obrożą, bo efekt będzie ten sam. Quote
Unbelievable Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 jakim debilem trzeba być żeby wierzyć, że to http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT3BeQpPclXCOh2NZghIdRTtwPpngJ1wAY-e9Qrt4VFRydIK60u7Q powstało od kolczatki :roll: Quote
maxishine. Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 [quote name='Unbelievable']jakim debilem trzeba być żeby wierzyć, że to http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT3BeQpPclXCOh2NZghIdRTtwPpngJ1wAY-e9Qrt4VFRydIK60u7Q powstało od kolczatki :roll: Obrażasz mnie? ciotka znajomej tez prowadziła psa na kolczatce, pies kiedyś szarpnął i miał takie same ślady. A uważasz że od czego powstały te ślady? Od obroży? czy może łańcuszka półzaciskowego? Quote
gops Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 Yuki_ napisał(a):Obrażasz mnie? ciotka znajomej tez prowadziła psa na kolczatce, pies kiedyś szarpnął i miał takie same ślady. A uważasz że od czego powstały te ślady? Od obroży? czy może łańcuszka półzaciskowego? A nie widzisz że to kark psa ? od spodu owszem mogą być rany ale nie od góry chyba że ktoś mu do tej kolczatki przyczepił 20kg kamień który ciągnął ją w dół . Quote
Unbelievable Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 Yuki_ napisał(a):Obrażasz mnie? ciotka znajomej tez prowadziła psa na kolczatce, pies kiedyś szarpnął i miał takie same ślady. A uważasz że od czego powstały te ślady? Od obroży? czy może łańcuszka półzaciskowego? od głaskania :roll: no proszę cię. Widziałam wiele psów chodzących na kolczatkach i nigdy czegoś takiego, ba, żeby zrobić takie rany coś musiało się wbijać w psa non stop przez pewnie kilka ładnych dni i mieć zaostrzone końce. Spójrz na rozstaw zębów w kolcach, a w tych ranach. Widzisz różnicę? ja widzę. Poza tym średnica ran i ich rozmieszczenie, do tego z tyłu szyi- kto tak psa szarpie? używajcie mózgów ludzie, to na prawdę nie boli ciotka znajomej kuzyna mojego dziadka? hehe :) Quote
asiak_kasia Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 taaaa jak ja lubię te bajeczki o kolcach...:roll: nie wiem co trzeba by było zrobić z kolczatką żeby zrobiła TAKIE rany... Poprawnie stosowana kolczatka jest świetnym narzędziem i pomaga z wielu problemach, ale nie pakuje się psa z kolce na dzień dobry, nie zakłada się tego w formie korali, ani ozdobnej obroży. Kolce potrafią zdziałać wiele dobrego, ale nie w rekach głupiego człowieka, który nie umie ich używać. I powiedzcie mi, wolicie agresywnego, dużego psa w kolcach, które właścicielowi dają kontrolę nad psem, czy w zwykłej szmacianej obroży, kiedy to pies może się szarpać, rzucać i świrować? Ja wolę, żeby samiec bullmastifa chodził w kolcach i był pod kontrolą, niż żeby w imię pozytywnego szkolenia, zasuwał na szeleczkach i regularnie atakował moje psy, bo właścicielka nie jest w stanie go utrzymać. (pomijam fakt, ze pies nie nieodpracowane błędy w socjalu itd itp.) Serio wolę żeby obcego pieska bolało, niż zebym ja musiała swoje szyć po spotkaniu z nim. :roll: Quote
PaulinaBemol Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 hmmm cos takiego no fakt może powstać jak założysz kolce rosnącemu psu i on z nimi rośnie a one wrastają bo się za małe zrobiły, w takim samym przypadku czasem wrastają obroże/sznurki psom. Słyszałam o takich przypadkach u psów przy budzie na wsiach,podkreślam słyszałam. A psa na kolcach uczepionego przy budzie tez widziałam :shake: ....tyle że....wtedy te dziury bliżej siebie powinny być jakie źródło ma to zdjęcie?? Quote
sachma Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 45kg onek rodziców chodził ze mną na spacery na kolcach. 45kg rzucał się i szarpał na kolcach, robił w nich stójkę - NIGDY nie miał ran z tego powodu, za to po miesiącu mogłam mu założyć zwykłą obrożę. te ślady rzeczywiście mogły powstać przez wrośniętą kolacztkę, ale równie dobrze, można by powiedzieć, że nie powinno się psom zakładać obroży.. tu masz skutki wrośniętej obroży : http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/pl/component/psy/?task=pokaz&pies_id=1338 Quote
Asia&Kleo Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 Prędzej psiak wpadł w jakieś kolczaste sidła... Lub ktoś założył mu kolce własnej roboty. A rany wokół całej szyi wskazują, że na pewno nie powstały przez krótkie szarpnięcia. Zresztą można gdybać, nie znając prawdziwej przyczyny... zbyt specyficzny jest układ dziur. Yuki_ napisał(a):no to fajnie to chyba nie jest. Szkoda tylko że nikt yorkowi czy westowi nie założy kolczatki. Widziałam w zoologach mini kolczateczki, hmm może to wersja puppy:diabloti: Quote
vege* Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 Ja widziałam pinczerka i yoreczka w kolczatce :diabloti: Quote
motyleqq Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 jak to zdjęcie kiedyś krążyło po necie, to ludzie pisali, że pewnie pies żył w kolczatce na łańcuchu i stąd te rany. ale czy to prawda, to nie wiem. z pewnością nie mogły powstać takie dziury na spacerach w kolcach Quote
palisiak Posted September 1, 2013 Posted September 1, 2013 Pani Profesor napisał(a):nie ma czegoś takiego jak miniaturka Chihuahua :cool3: Owszem jest ;). Są nawet Teacup które nie osiągają więcej niż 1kg. Standardowy Chihuahua osiąga od 1,5-3kg. Podobnie jest np z Jamnikami. Są Standardowe, królicze i miniaturowe. Quote
palisiak Posted September 1, 2013 Posted September 1, 2013 Gelisia napisał(a):szczyt chamstwa,co za babsko. chyba bym puściła kwieciście przybraną wiązankę słówek w stronę tej pani ohh żebym tylko umiała - ale po niemiecku nie jestem jeszcze aż tak wyszczekana .. a szkoda :[ Quote
Fauka Posted September 1, 2013 Posted September 1, 2013 palisiak napisał(a):Owszem jest ;). Są nawet Teacup które nie osiągają więcej niż 1kg. Standardowy Chihuahua osiąga od 1,5-3kg. Podobnie jest np z Jamnikami. Są Standardowe, królicze i miniaturowe. To są wymysły ludzi hodujących chore karły i "mini chi" nie mają nawet wzorca, podobnie jak mini yorki i wszystko inne mini. Niezdrowa miniaturyzacja psów nie służy rasie, wręcz przeciwnie. Myślę że lepiej zainwestować w chomika, też mały. Quote
palisiak Posted September 1, 2013 Posted September 1, 2013 Fauka napisał(a):Dlatego na czas zabaw pies powinien mieć smycz odpiętą dla bezpieczeństwa. Jeżeli uważasz że kompan do zabawy jest dla niego zbyt duży to po prostu nie prowokuj Problem w tym że to było dalekie od prowokacji. Po prostu szłam tak jak zwykle to robię i mialam święte prawo tam być. U nas jest zakaz spuszczania psów ze smyszy w niewyznaczonych do tego miejscach. Skoro "miła" pani widziała że się zbliżam powinna swojego psa przywołać i zapiąć na smycz. Bo gdyby coś się mojemu stało - to ona by kryła koszta leczenia bo mój pies był na smyczy tak jak powinien... Quote
palisiak Posted September 1, 2013 Posted September 1, 2013 Fauka napisał(a):To są wymysły ludzi hodujących chore karły i "mini chi" nie mają nawet wzorca, podobnie jak mini yorki i wszystko inne mini. Niezdrowa miniaturyzacja psów nie służy rasie, wręcz przeciwnie. Myślę że lepiej zainwestować w chomika, też mały. Chomik nie jest tak wdzięczy jak pies ;). Wszystko co napisałaś się zgadza - jednakże nie można powiedzieć że "nie ma czegoś takiego". Mimo miniaturowej wielkości (wyraźnie mniejszej od standardowych psów tej rasy) - matka oraz ojciec jak i ich potomstwo posiadają rodowody. Nie znam się bo nie bawię się w w wystawy z moim psem, ale wydaje mi się że to chyba znaczy, że od wzorca raczej NIE odbiegają :). Quote
PaulinaBemol Posted September 1, 2013 Posted September 1, 2013 a piesek ma rodowód ZK? bo może mieć jeszcze metryczkę nowych związków które z rodowodem nie maja za wiele wspolnego tak samo jak ze wzorcem FCI. Po prostu po wejściu w życie nowej ustawy ludzie rozmnazający psy "rasowe ale nie rodowodowe" zrzeszali się by moc działać dalej. I działają teraz na tej samej zasadzie co poprzednio tylko że drukują sobie metryczki (kawałek papieru) Inna sprawa że wielu hodowców podąża za modą i rozmnazaja coraz mniejsze pieski by zaspokoić gusta kupujących. Niestety taka miniaturyzacja często źle się kończy dla psiaków. Quote
Fauka Posted September 1, 2013 Posted September 1, 2013 Moda na wszystko za małe, za krzywe, za karykatualne odbija się zwykle na dobru psów. Można sobie psa nazwać miniaturką ale jest po prostu wyjątkowo małym przedstawicielem swojej rasy i może wagowo odbiegać od wzorca. Jednak takie psy się sprzedają i niektórzy hodowcy łączą ze sobą coraz mniejsze psy by w miotach wychodziły jeszcze mniejsze szczeniaki. To nie jest dobre. Hasło "miniaturka" super sprzedaje psy, bo ludzie lubią to co małe, poręczne, filigranowe i słodziutkie. Quote
palisiak Posted September 1, 2013 Posted September 1, 2013 PaulinaBemol napisał(a):a piesek ma rodowód ZK? bo może mieć jeszcze metryczkę nowych związków które z rodowodem nie maja za wiele wspolnego tak samo jak ze wzorcem FCI. Po prostu po wejściu w życie nowej ustawy ludzie rozmnazający psy "rasowe ale nie rodowodowe" zrzeszali się by moc działać dalej. I działają teraz na tej samej zasadzie co poprzednio tylko że drukują sobie metryczki (kawałek papieru) Inna sprawa że wielu hodowców podąża za modą i rozmnazaja coraz mniejsze pieski by zaspokoić gusta kupujących. Niestety taka miniaturyzacja często źle się kończy dla psiaków. To jest prawda i też uważam że te wyjątkowo male (mniej niż kg) to już nawet i wyglądają na lekko upośledzone :/.. Mój pies ma normalny oryginalny rodowód ZK czyli wszystko tak jak powinno być. Quote
palisiak Posted September 1, 2013 Posted September 1, 2013 Fauka napisał(a):Moda na wszystko za małe, za krzywe, za karykatualne odbija się zwykle na dobru psów. Można sobie psa nazwać miniaturką ale jest po prostu wyjątkowo małym przedstawicielem swojej rasy i może wagowo odbiegać od wzorca. Jednak takie psy się sprzedają i niektórzy hodowcy łączą ze sobą coraz mniejsze psy by w miotach wychodziły jeszcze mniejsze szczeniaki. To nie jest dobre. Hasło "miniaturka" super sprzedaje psy, bo ludzie lubią to co małe, poręczne, filigranowe i słodziutkie. To jest prawda. Jednak w moim przypadku nie jestem ofiarą "mody" ani hasła "miniatura", ale zwykłego ogłoszenia w którym wpadł mi w oko jeden pyszczek. Mógłby to być równie dobrze Bernardyn bo było to nam obojętne. Do tamtej pory posiadałam tylko Owczarki Niemieckie. Także za "modą" nie podążam a jest to kwestia po prostu przypadku. Quote
evel Posted September 1, 2013 Posted September 1, 2013 palisiak napisał(a):Owszem jest ;). Są nawet Teacup które nie osiągają więcej niż 1kg. Standardowy Chihuahua osiąga od 1,5-3kg. Podobnie jest np z Jamnikami. Są Standardowe, królicze i miniaturowe. Nie ma czegoś takiego, jak miniatura rasy miniaturowej, no na litość. Pies rasy chihuahua ma ważyć między 1,5 do 3 kg z jakiegoś powodu, nie ma czegoś takiego jak miniaturka chihuahua, bo to zaczyna być absurdalne - coś w stylu "yoreczki XXXS". Jamniki to zupełnie inna kwestia, poza tym nikt ich nie miniaturyzuje bez ładu i składu, bo moda. Tam określenie "miniatura" dotyczy konkretnych wymiarów a nie skarłowaciałych przedstawicieli, tak samo jak sznaucer olbrzym, średni i mini, pinczer średni i mini, pudel duży, średni, mini i toy itd. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.