Unbelievable Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 teraz w regionalnych opłata za psa to ok. 5zł, w TLK 15, w intercity 20 ;) Quote
motyleqq Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 [quote name='Unbelievable']teraz w regionalnych opłata za psa to ok. 5zł, w TLK 15, w intercity 20 ;)[/QUOTE] w kolejach mazowieckich, a to regionalne właśnie, pies jeździ teraz za free ;) od czerwca do października Quote
Unbelievable Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 [quote name='motyleqq']w kolejach mazowieckich, a to regionalne właśnie, pies jeździ teraz za free ;) od czerwca do października[/QUOTE] ale koleje mazowieckie to inna spółka : P tak samo jak koleje śląskie na przykład. Oni sobie sami ceny ustalają ;) a w mazowieckich poza sezonem też jest 5zł Quote
Onomato-Peja Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 [quote name='Handzia55']Moje 6 kg psa podróżuje autobusem na rękach:lol: Przyznam szczerze, że nikt nie zagadnął mnie o kaganiec.:shake:[/QUOTE] Nie ma się czym chwalić, pies to pies, nie obchodzi mnie, że waży 6kg. Mój owczar waży 26 i w środkach komunikacji miejskiej zawsze ma kaganiec. Waga i wielkość psa to nie wyznacznik. Quote
Handzia55 Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 [quote name='Onomato-Peja']Nie ma się czym chwalić, pies to pies, nie obchodzi mnie, że waży 6kg. Mój owczar waży 26 i w środkach komunikacji miejskiej zawsze ma kaganiec. Waga i wielkość psa to nie wyznacznik.[/QUOTE] No dobra, ale wytłumacz mi co byś założyła yoreckowi,? Shi tzu? Gumke recepturkę?:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Quote
Unbelievable Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 [quote name='Handzia55']No dobra, ale wytłumacz mi co byś założyła yoreckowi,? Shi tzu? Gumke recepturkę?:crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/QUOTE] są takie mini kagańce, albo małe tuby. Da się, a takie psy też potrafią ugryźć Quote
motyleqq Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 [quote name='Handzia55']No dobra, ale wytłumacz mi co byś założyła yoreckowi,? Shi tzu? Gumke recepturkę?:crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/QUOTE] są takie małe kagańce. gorzej z kagańcami dla psów o płaskich pyskach ;) Quote
Jara Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 Moje psy zawsze mają w mpk kaganiec nawet na jeden przystanek. A jak wchodzi pańcia z yorkiem bez kagańca to mam ochotę podejść i walnąć pochwałkę. Jadąc tramwajem staram się aby mój pies nikomu nie przeszkadzał, nie deptał, nie zawadzał kagańcem, nie leżał komuś pod krzesłem. Dla siebie, psa i innych chce stworzyć komfortowe warunki jazdy. I tego samego chce jak ktoś wchodzi ze swoim psem. Kagańce dla yorków i innych podobnych, dla buldogów francuzkich są. Sorry, ale tłumaczenie "mój pies jest taki mały i nie ma kagańców" ... to tłumaczenie leniwych, którzy uważają, że ich psy są małe, łagodne i nie potrzebują, bo one na pewno nie ugryzą. Regulamin mówi, że pies ma być w kagańcu, nie wyróżniają tam, że pies poza yorkiem. Jak kagańca nie można kupić to się kupuje transporter. Quote
Unbelievable Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 dokładnie, też pomyślałam o transporterze ;) kiedyś jechałam autobusem z takim jorczkiem... całe 3 godziny darł ryja, a jego właściciel czasem mówił coś w stylu "oj cicho już cicho" :grins: Quote
a_niusia Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 kuurde tu dalej o tych kagancach:)) lato jest, u mnie sezon golych dziadow nad rzeka i wczoraj uslyszalam "prosze zabrac te psy", a bylam na takiej malej, blotnej plazce w krzakach z 3 na raz i odwrocilam sie, a tam goly dziad... moje psy byly w wodzie, ale od razu jakos lepiej mi sie zrobilo na duchu, jak wrocily do brzegu i nie musialam juz stac w krzakach sama z golym dziadem. Quote
motyleqq Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 [quote name='Unbelievable']dokładnie, też pomyślałam o transporterze ;) kiedyś jechałam autobusem z takim jorczkiem... całe 3 godziny darł ryja, a jego właściciel czasem mówił coś w stylu "oj cicho już cicho" :grins:[/QUOTE] w kagańcu i transporterze też można drzeć ryja 3 godziny :evil_lol: Quote
Unbelievable Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 [quote name='motyleqq']w kagańcu i transporterze też można drzeć ryja 3 godziny :evil_lol:[/QUOTE] no joreczek był akurat w transporterze, ale po prostu mi się anegdotka przypomniała :grins: Quote
zaba14 Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 Znierzchnica w Irlandii musisz miec samochod tutaj komunikacja jest jedynie dobrze rozwinieta w duzych mistach ;) do mnie jezdzi tylko jeden autobus i aby dostac sie do miejscowosci oddalonej ode mnie o 20 km musisz najpierw pojechac 25 km do duzego miasta a tam przesiasc sie do autobusu ktory jedzie kolejne 20 km i ... Z powrotem taka podroz kosztuje z 25e wiec ... Lepiej kupic samochod ;) a jesli nie chcesz to dzwonisz po taxi ;) Quote
Onomato-Peja Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 [quote name='Handzia55']No dobra, ale wytłumacz mi co byś założyła yoreckowi,? Shi tzu? Gumke recepturkę?:crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/QUOTE] Tak, gumkę recepturkę... Zapytaj użytkowniczki maryg22 co mu założyć. Ona posiada cziłkę ważącą trochę ponad kilogram a nie ma najmniejszego problemu z połączeniem kaganiec + pies. Da się. Quote
sylwiao2 Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 Pies zawsze powinien być w kagańcu. No chyba, że idziemy z nim do parku i w pobliżu nie ma nikogo kto mógłby go wyprowadzić z równowagi. Raz pewna Pani zrobiła mi wielką awanturę, bo mój mały podbiegł do niej i ją polizał za rękę ;/ Quote
a_niusia Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 [quote name='sylwiao2']Pies zawsze powinien być w kagańcu. No chyba, że idziemy z nim do parku i w pobliżu nie ma nikogo kto mógłby go wyprowadzić z równowagi. Raz pewna Pani zrobiła mi wielką awanturę, bo mój mały podbiegł do niej i ją polizał za rękę ;/[/QUOTE] ej no to jest mega obciach jak twoj pies podbija do obcych i im skacze do rak... Quote
heniekpro2 Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 mega obciach? A może po prostu jej pies jest przyjacielski i chciał się przywitać :P już nie przesadzajmy ;) Quote
a_niusia Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 [quote name='heniekpro2']mega obciach? A może po prostu jej pies jest przyjacielski i chciał się przywitać :P już nie przesadzajmy ;)[/QUOTE] nooo spoko. ktos kiedys moze takiemu przyjacielskiemu pieskowi zasadzic kopa. Quote
Onomato-Peja Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 [quote name='heniekpro2']mega obciach? A może po prostu jej pies jest przyjacielski i chciał się przywitać :P już nie przesadzajmy ;)[/QUOTE] Nie, to znaczy, że jest niewychowany. ;) Jak mój pies podbiega do kogoś obcego to ja biegnę za nim, tego kogoś przepraszam a pies obrywa po łbie. Sama też sobie nie życzę, żeby do mnie obce psy podbiegały. Nie wiem gdzie tu przesada... Tak samo nie toleruję jak podbiegają do mnie dzieci i też cicho nie siedzę. Nie uważam aby była to rzecz normalna i przyjemna. Quote
Jara Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 [quote name='heniekpro2']mega obciach? A może po prostu jej pies jest przyjacielski i chciał się przywitać :P już nie przesadzajmy ;)[/QUOTE] Ja nie pozwalam aby moje psy podchodziły do ludzi, którzy tego sobie nie życzą. I ja sobie nie życzę cudzych psów przy sobie, obcych. Czy psy znajome czy obce to nie głaszcze ich przy swoich psach. Quote
zmierzchnica Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 Ech, jak już nieraz mówiłam, większość niepsiarzy spotykanych przeze mnie jest bardziej tolerancyjna wobec psów niż ludzie na dogo :evil_lol: Ja tam spiny nie łapię jak do mnie obcy dzieciak czy pies podbiegnie, sama na świecie nie jestem i za damę z wyższych sfer się nie uważam, co to ją omijać trzeba, bo się pobrudzi ;) Miałam tak kiedyś, jak za dużo na dogo siedziałam :diabloti: Ale odkąd jestem bardziej tolerancyjna wobec innych, to jakoś zauważyłam, że i ludzie są tolerancyjni wobec mnie, a moim psom też się wpadki zdarzają. Jak się nie wydrę na jednego czy drugiego, że pies podleciał, to kiedy zdarzy się że wyjdę zza rogu na kogoś takiego i mój pies zaszczeka np. to nie będę musiała się chować ze wstydu ;) A o kagańcach długa dyskusja, ale jak zauważyłam, normalnym ludziom pies bez kagańca nie przeszkadza, o ile się z nimi nie może zetknąć. A pieniacz się znajdzie zawsze, sam fakt psa w pociągu niektórym przeszkadza. Jeśli wam przeszkadza to, że ktoś trzy siedzenia od was ma jakiegoś psiaka bez kagańca i nikt na to nawet uwagi nie zwraca, a dla was to problem... to cóż, może trzeba wypić melisy ;) Mnie bardziej wkurza czepianie się bez powodu, taki polski hejteryzm na każdym kroku. PS. Co do tych cen w pociągu, nawet jak płacicie złotówkę, to jednak płacicie za psa ;) No takim biletem to nie będę nikomu machać przed twarzą, ale sorry - jeśli ktoś ma ale, że pies jedzie, skoro pies wg przepisów może jechać, to jest jego problem :p Quote
Onomato-Peja Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 Tolerancyjna nigdy nie byłam i absolutnie być nie zamierzam. Psy bez kagańca w środkach komunikacji miejskiej mnie irytują odkąd widziałam sytuację w której kierowca autobusu gwałtownie zahamował a pańcia wpadła na psa bez kagańca, który, wystraszony ją użarł. Myślę, że nie było to nic przyjemnego. Nie uważam się za pańcię z wyższych sfer, absolutnie, ale nie o to tu chodzi a właśnie o to, że nie jesteśmy na świecie sami. Są ludzie, którzy np. psów się boją, raczej ich nie obchodzi, że taki chce się tylko przywitać. Kiedy gdzieś się spieszę albo przypadkiem jestem zmuszona być ubrana w miarę elegancko i wyglądać jak człowiek to obcy pies, który liże mnie po rękach, albo skacze mi po spodniach również nie jest spełnieniem moich marzeń. Jest to dość logiczne, tak myślę. Quote
ulvhedinn Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 [quote name='Onomato-Peja']Tak, gumkę recepturkę... Zapytaj użytkowniczki maryg22 co mu założyć. Ona posiada cziłkę ważącą trochę ponad kilogram a nie ma najmniejszego problemu z połączeniem kaganiec + pies. Da się.[/QUOTE] A to jestem piekielnie ciekawa, bo sama szukam kagańca na chi i jedyne co znalazłam to kretyńska tuba z filcu ...... Absolutnie nie do przyjęcia na dłuższe założenie. To nie chodzi o rozmiar całego psa, tylko kufy, chi mają bardzo malutką, krótką i wąską, "zerówka" metalowa/plastikowa wchodzi Żubciowi na głowę, chociaż na niewiele większą Pi, która ma długi dziób jest ok. Quote
xxxx52 Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 [quote name='Psiarka112']Strasznie zdenerwowałam się, gdy znajoma opowiedziała mi pewną historię. Jej sąsiedzi mają owczarki środkowoazjatyckie, które puszczali wolno. Pewnego dnia, psy wbiegły na podwórze mojej znajomej (brama była otwarta) i... zagryzły ich sunię. A sąsiad, jak gdyby nigdy nic, przyszedł i zabrał swoje psy, nawet nie przepraszając...[/QUOTE] czemu nie poszli do sadu na sasiada,przeciez pies zagryzl suczke? Quote
xxxx52 Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 [quote name='Onomato-Peja']Nie, to znaczy, że jest niewychowany. ;) Jak mój pies podbiega do kogoś obcego to ja biegnę za nim, tego kogoś przepraszam a pies obrywa po łbie. Sama też sobie nie życzę, żeby do mnie obce psy podbiegały. Nie wiem gdzie tu przesada... Tak samo nie toleruję jak podbiegają do mnie dzieci i też cicho nie siedzę. Nie uważam aby była to rzecz normalna i przyjemna.[/QUOTE] "jak to obrywa pies po lbie"? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.