a_niusia Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 ooo busem tez kiedys jechalam i nawet nie mialam przy sobie kaganca, bo tego nie planowalam. i pan kierowca wzial nas cale mokre i dal mi nawet stary koc, zeby biedny, mokry, zziebniety piesek nie musial jechac na podlodze. zaden pasazer nic nie mial do tego, ze mokry pies bez kaganca jechal se bsm z wiochy do wiochy. ale chamstwo. Quote
Amber Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 Tak, a_niusiu, a potem razem z pasażerami upiekliście tort, a prezydent wygłosił specjalnie przemówienie na twoją cześć. Kaganiec w środkach transportu to wymóg określony przepisem. Jak traficie na nadgorliwego kanara, który psów nie lubi to od mandatu się nie wywiniecie. Tak jak możecie mieć najpiękniejszy samochód i same możecie być najpiękniejsze i czarujące, jak wam się przepali żarówka albo nie będziecie miały gaśnicy, a traficie na skrupulatną kontrolę drogową... Nic wam po tym :p Quote
omry Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 Ja nie mówiłam o komunikacji miejskiej, bo zwyczajnie taką nie jeździmy. Kiedyś owszem, Iwan miał kantar z Amiplaya, taki najzwyklejszy i wystarczało. Tori nigdy nie miała nic na mordzie, a autobusami jeździłam z nią często. Tekila z Avril jeździły busami i nikt nie wymagał. A co do ludzi bojących się psów.. Ostatnio na mieście spotkaliśmy kolegę o kulach, więc zapakował się do auta i podrzucaliśmy go do domu, z tyłu siedziała Tekila.. Koleś był maksymalnie przestraszony i mówił serio. Boi się psów, nie ważne jakich, dla niego wzrok Tekili był przerażający i praktycznie się nie ruszał całą drogę :lol: Dla nas to śmieszne, ale jak widać nawet 1,5 kg pies może być dla kogoś wyzwaniem :razz: Tak samo kiedyś sąsiad wparował na podwórko, Tekila na niego wyskoczyła, a on spieprzał jak oparzony i wymagał, byśmy tego potwora na łańcuchu trzymali, ale on to akurat nie jest do końca normalny. Edit: Amber, od przepalonej żarówki nie dostaje się mandatu, tylko upomnienie :diabloti: Quote
gops Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 Moj stanowi dla ludzi większe zagrożenie w kagańcu niż bez niego ;) bo kocha ludzi i koniecznie chcę się zaprzyjaźniać. Ale przepisy to przepisy i jeżdzi w kaganku a ja trzymam go krótko żeby nikogo nie walnął , a ludzie myślą że taki agresywny :roll: Quote
a_niusia Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 [quote name='Amber']Tak, a_niusiu, a potem razem z pasażerami upiekliście tort, a prezydent wygłosił specjalnie przemówienie na twoją cześć. Kaganiec w środkach transportu to wymóg określony przepisem. Jak traficie na nadgorliwego kanara, który psów nie lubi to od mandatu się nie wywiniecie. Tak jak możecie mieć najpiękniejszy samochód i same możecie być najpiękniejsze i czarujące, jak wam się przepali żarówka albo nie będziecie miały gaśnicy, a traficie na skrupulatną kontrolę drogową... Nic wam po tym :p[/QUOTE] mam to w dupie. poza tym...to moj mandat, a nie twoj:))))))))))))) Quote
WiedźmOla Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 a_niusia, tu nie chodzi o takie nie planowane przejazdy. Chodzi o perfidne olewanie tego, że ktoś może się bać, czy po prostu czuć się nie komfortowo w towarzystwie psa bez kagańca. Co do strachu przed psami miałam przedwczoraj taką sytuację: wchodzę do klatki i 'spod trójki' wychodzi sąsiad. Chłop jak dąb, po pięćdziesiątce. Zobaczył, że weszłam z psem to zaczął jak opętany walić w drzwi, żeby mu otworzyli "bo pies!". Stanęłam w pół schodów i chciałam powiedzieć, że wyjdę z psem, żeby spokojnie sobie wyszedł, ale nie zdążyłam nawet, bo spanikował. Dlatego powinno się brać pod uwagę to, że ktoś może się panicznie bać psów i kaganiec w miejscach zatłoczonych musi być. Quote
a_niusia Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 [quote name='WiedźmOla']a_niusia, tu nie chodzi o takie nie planowane przejazdy. Chodzi o perfidne olewanie tego, że ktoś może się bać, czy po prostu czuć się nie komfortowo w towarzystwie psa bez kagańca. Co do strachu przed psami miałam przedwczoraj taką sytuację: wchodzę do klatki i 'spod trójki' wychodzi sąsiad. Chłop jak dąb, po pięćdziesiątce. Zobaczył, że weszłam z psem to zaczął jak opętany walić w drzwi, żeby mu otworzyli "bo pies!". Stanęłam w pół schodów i chciałam powiedzieć, że wyjdę z psem, żeby spokojnie sobie wyszedł, ale nie zdążyłam nawet, bo spanikował. Dlatego powinno się brać pod uwagę to, że ktoś może się panicznie bać psów i kaganiec w miejscach zatłoczonych musi być. ej serio, mam to gdzies. u mnie w miescie jest tez przepis, ze pies moze byc puszczony luzem wtedy, gdy ma zalozony kaganiec. moje psy biegaja luzem codziennie i nie nosza kagancow. bez ryzyka nie ma zabawy:)))) Quote
WiedźmOla Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 [quote name='a_niusia']ej serio, mam to gdzies. u mnie w miescie jest tez przepis, ze pies moze byc puszczony luzem wtedy, gdy ma zalozony kaganiec. moje psy biegaja luzem codziennie i nie nosza kagancow. bez ryzyka nie ma zabawy:))))[/QUOTE] A no tak zapomniałam, że mamy teraz epokę "wyjebanizmu". Quote
Amber Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 a_niusia nic nie musi, bo cała galaktyka kręci się wokół niej i jej idealnych seterków :loveu: Albo przynajmniej tak pisze w necie :evil_lol: Quote
omry Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 Ja uwielbiam jak zawsze jesteśmy u nas na polach i jedzie ktoś na rowerze (z boku jest dróżka, którą jeżdżą na działki czy do sklepu), a ja w popłochu łapię Doksę i Tekilę. Ludzie się patrzą jak na idiotkę :lol: Wtedy mówię, że za te dwa czarne ręczę głową i proszę bez obaw jechać, a ja w tym czasie potrzymam te dwa agresywne jorecki. Raz mi się zdarzyło, że kobieta mimo wszystko poprosiła, bym zapięła też Iwana. Quote
asiak_kasia Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 [quote name='WiedźmOla']A no tak zapomniałam, że mamy teraz epokę "wyjebanizmu".[/QUOTE] nieee, po prostu anusi i jej piesków nie dotyczą zadne normy dla plebsu. Ona i jej zajebiste pieski są ponad tym ;) Komunikacja miejska i kaganiec to dla mnie podstawa. Bez względu na rozmiar i charakter psa. I tego kto klaskał a kto dał koc pieskowi. No po prostu są pewne zasady, które obowiązują wszystkich. Bez wyjątków. A jak ktoś jest chamem no to się zachowuje tak a nie inaczej. :roll: Quote
Okamia Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 [quote name='a_niusia']ej serio, mam to gdzies. u mnie w miescie jest tez przepis, ze pies moze byc puszczony luzem wtedy, gdy ma zalozony kaganiec. moje psy biegaja luzem codziennie i nie nosza kagancow. bez ryzyka nie ma zabawy:))))[/QUOTE] Ile ty masz lat? 15? U mnie też jest taki przepis i większość osób go nie przestrzega ale postawa jaką ty prezentujesz jest serio na poziomie gimnazjum. Posiadając psy zwłaszcza większe bierze się za nie odpowiedzialność. Rozumiem, że widzisz tylko czubek własnego nosa ale trzeba szanować to, że w autobusie czy innym środku komunikacji może być osoba, która boi się psów i dla niej każdy pies jest zagrożeniem obojętnie czy duży czy mały. Trochę empatii a mniej egoizmu... Sama mam sąsiadów, którzy panicznie boją się psów. Lekko psychiczni są (znaczy sąsiad bo jego małżonka jest całkiem spoko). I kiedy zobaczyli x lat tamu że mamy psa on groził mi że mi go otruje. Za to sasiadka przyszła i wytłumaczyła, że oni się boją bo byli wiele razy pogryzieni i czy gdy idą mogę wychodząc z psami poczekać minute aż przejdą. Od tego czasu żyje się jakoś sympatyczniej. Quote
a_niusia Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 biore pelna odpowiedzialnosc za moje psy. stuprocentowa. na pewno moja postawa jest bardziej nienormalna niz postawa typa, co grozi komus, ze otruje mu psa:))) w porownaniu z takim normalnym gosciem to serio jestem prawdziwa wariatka i mam 15 lat:))) ciekawe kto jeszcze przyjdzie tu przezywac, ze moje psy jezdza raz na ruski rok bez kaganca komunikacja miejska:))) szczerze mowiac sama rzadko nia jezdze, ale jeszcze rzadzie spotykam w srodku psa w kagancu. Quote
ailema Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 Ja też jeżdżę bez kagańca tyle że trzymam sucz na kolanach .A kaganiec mam przy sobie więc zawsze w razie konieczności mogę go ubrać .Pies zazwyczaj śpi .Jeździłam z nią tramwajami,pociągami a teraz tylko busami bo mieszkam już gdzie indziej. Quote
asiak_kasia Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 [quote name='a_niusia']biore pelna odpowiedzialnosc za moje psy. stuprocentowa. na pewno moja postawa jest bardziej nienormalna niz postawa typa, co grozi komus, ze otruje mu psa:))) w porownaniu z takim normalnym gosciem to serio jestem prawdziwa wariatka i mam 15 lat:)))[/QUOTE] ale co mi po Twojej odpowiedzialności, jeżeli Twoj pies by mnie pogryzł? Co mi da Twoje zapewnienie, że on nigdy wczesniej się tak nie zachował, bla bla bla, wiesz ile razy słyszałam coś takiego? Pies to PIES tylko pies. I nie możesz być go pewna w 100%. Nigdy tez nie wiesz na jakiego człowieka trafisz i Twój pies, super ułożony jednak dojdzie do wniosku, że trzeba Cię obronic (w końcu są strózujące to pewnie i obronne:diabloti:) i będzie klops. Także zamiast Twojej 100% odpowiedzialności, wolę psa w kagańcu. Quote
Kirinna Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 [quote name='badmasi']Moja szelti nigdy nie miała kagańca w komunikacji miejskiej a codziennie jeździmy tramwajem. Tak samo na placyk treningowy poruszałyśmy się bardzo zatłoczonym autobusem i też zawsze bez kagańca. Szetland stoi lub leży, nie reaguje na ludzi, zaczepki. Fakt, raz się zdażyło, że jakiś człowiek podniósł rwetes, że pies bez kagańca ale się nie odezwałam i odpuścił. Próbował nawet rozdrażnić psa aby pokazać, że może ugryźć a szetland tylko odwrócił głowę. Natomiast moja koleżanka, która jeździ z psem autobusem i pies zawsze ma kaganiec to często ma przykrości. Narażona jest na uwagi w stylu, że z agresywnym psem to się niejeździ autobusem a jej pies wcale nie jest agresywny.[/QUOTE] każdy pies powinien mieć kaganiec w autobusach/trawmajach, koniec i kropka. raz miałąm sytuacje że ktoś kierowca kazał załozyć kaganiec, akurat biegłam spóźniona i nie zdazyłam wczesniej załozyc, a wiele razy byłam swiadkiem sytuacji takiej że właściciel psa bez kagańca został wyproszony z autobusu wiele razy ludzie chcieli pogłaskać mojego psa, a gdy zauważyli ze pies reaguje na komedny np siad pokazywane ręką naśladowali mnie i próbwali wymusić reakcje na moim psie, łapali go, przesuwali, rudy nigdy nie zareagował na zaczepki, ale zawsze moze być ten pierwszy raz, nawet ze strachu nie lubię kagańca bo ludzie od razu myslą ze agresywny pies itd, szczególnie ze mam fizjologa, ale takie jest prawo i już jak się nie podoba to mozna samochodem jeździć Quote
a_niusia Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 no to doprawdy straszne, ze TYLE razy cos takiego slyszalas. moje psy sa przyzwyczajone do miejsc pelnych ludzi i innych psow-jezdza na wystawy, biora udzial w warsztatach z dziecmi. tak, jestem ich 100% pewnaa i w 100% za nie odpowiedzialna. nie potrzebuja kaganca ani kolczaty w miejscach publicznych. Quote
Amber Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 Haha słynne "on nigdy wcześniej" zwykle jest wypowiadane cieniutkim głosem jak już się krew poleje :diabloti: Mnie G obchodzi co pies robi i umie, nikt oprócz dogomaniaków (bo akurat wszyscy to wiemy... niestety) nie wie jak idealne są twoje psy i traktuje je jak resztę burków. Quote
omry Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 [quote name='Kirinna']wiele razy ludzie chcieli pogłaskać mojego psa, a gdy zauważyli ze pies reaguje na komedny np siad pokazywane ręką naśladowali mnie i próbwali wymusić reakcje na moim psie, łapali go, przesuwali, rudy nigdy nie zareagował na zaczepki, ale zawsze moze być ten pierwszy raz, nawet ze strachu Pozwalasz na to? Quote
Okamia Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 [quote name='a_niusia']biore pelna odpowiedzialnosc za moje psy. stuprocentowa. na pewno moja postawa jest bardziej nienormalna niz postawa typa, co grozi komus, ze otruje mu psa:))) w porownaniu z takim normalnym gosciem to serio jestem prawdziwa wariatka i mam 15 lat:))) ciekawe kto jeszcze przyjdzie tu przezywac, ze moje psy jezdza raz na ruski rok bez kaganca komunikacja miejska:))) szczerze mowiac sama rzadko nia jezdze, ale jeszcze rzadzie spotykam w srodku psa w kagancu.[/QUOTE] Tylko gościu ma papiery na nienormalność i swoje przeżył w czasach II wojny więc jego strach jest dla mnie bardziej zrozumiały dla mnie niż Twój egoizm i postawa 'co to nie ja' ;) Fajnie też że jesteś pewna swoich suk - ja tamtej suki x lat temu też byłam. Ale po pierwsze nie każdy musi być alfą i omegą i to wiedzieć a po drugie strach przed psami potrafi być serio nieracjonalny... Ale co tam - przecież Ty jeździsz komunikacją raz na rok to zwalnia Cię ze wszystkiego. Quote
Kirinna Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 [quote name='omry']Pozwalasz na to?[/QUOTE] nie oczywiscie, próby kończą się moją zdecydowaną reakcją, ale pare razy się zdarzyło ze ktoś za ogon złapał gdy np kasowałam bilet, gadał do psa, albo próbując przejść w tłoku popchnął go itd ;) Quote
asiak_kasia Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 [quote name='a_niusia']no to doprawdy straszne, ze TYLE razy cos takiego slyszalas. moje psy sa przyzwyczajone do miejsc pelnych ludzi i innych psow-jezdza na wystawy, biora udzial w warsztatach z dziecmi. tak, jestem ich 100% pewnaa i w 100% za nie odpowiedzialna. nie potrzebuja kaganca ani kolczaty w miejscach publicznych.[/QUOTE] a co mnie to obchodzi? Ja nie mam obowiązku wiedziec czy Twoje pieski pracują tak czy śmak, dla mnie to jest duży, obcy pies, którego nie jestem pewna i mam prawo wymagać tego, żeby w busie był w kagańcu. I tyle. Twoim psim obowiązkiem jest ten kaganiec miec i psu założyć. A jeżeli nie chcesz, to nikt Ci nie każe komunikacją miejską/wiejską jeździć. Quote
a_niusia Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 ja uwazam moje psy za bardzo dobrych obywateli:))) odkad do mne trafily robie wszystko, zeby takie wlasnie byly. mam dwa fizjologiczne kagany, ale w zyciu ich nie mialy na sobie, bo po prostu nie widze takiej potrzeby. Quote
a_niusia Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 [quote name='asiak_kasia']a co mnie to obchodzi? Ja nie mam obowiązku wiedziec czy Twoje pieski pracują tak czy śmak, dla mnie to jest duży, obcy pies, którego nie jestem pewna i mam prawo wymagać tego, żeby w busie był w kagańcu. I tyle. Twoim psim obowiązkiem jest ten kaganiec miec i psu założyć. A jeżeli nie chcesz, to nikt Ci nie każe komunikacją miejską/wiejską jeździć.[/QUOTE] przykro mi, ze boisz sie, ze moje psy cie pogryza, ale na szczescie marne szanse, ze je kiedys spotkasz "w busie" bez kaganca, wiec spokojna glowa:))) Quote
rika Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 Dżizas, znowu przychodzi i sieje zamieszanie... Niektórzy to naprawdę muszą być w centrum uwagi żeby się dowartościować... 15 lat to i tak za dużo jak na takie zachowanie. My jeździmy tylko autem póki co- D tylko raz pociągiem jechał, ale był szczylem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.