Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

O wiele za duzo, tym bardziej ze ona jest malutka i ma krociutkie lapy.

Ja znam normalnych wlascicieli yorka. Tzn. normalni oni sa i ich bardzo lubie, ale pies jest w swojej banieczce zamkniety i nie moze robic mnostwa rzeczy ktore robia normalne psy. Bo to jorus :P

Ostatnio bylam w zoologu i przyszla jakas babka i mowi ze ona by chciala kostki ale takie dla yorka. Babka jej mowi ze wie Pani, zasadniczo to york tez jest psem wiec to wszystko co tutaj lezy. Babka zaczela sie tlumaczyc ze on to sie strul kiedys strasznie po jakiejs kosci i moze jesc tylko te dla yorka :evil_lol:

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='a_niusia']owczarki niemieckie tez w dzisiejszych czasach bywaja lekliwe i nie trzeba byc yorkiem, zeby mic wlasciciela debila.
dwa dni temu mijalam sie z owczarkiem niemieckim na sciezce. zapielam suke, bo raz ze ma cieczke a dwa ze nie znam psa i zeszlam z nia na bok. z przeciwka dziadek z owczarkiem mowi do mnie "prosze sie nie bac, moa to szczeniak, ma 10 miesiecy", no to luzik. ide. a jego pies wlozyl ogon w dupe, schowal sie za jego nogi i zaczal wyskakiwac zza nich jak jakas durna palka.

widzialam ich jeszcze kilka razy w parku. pies sztywnieje na widok kazdego innego pieska, zatrzymuje sie i sie gapi, a pancio mu na to na luzaka pozwala. niby trzyma kundla na smyczy, ale az sie prosi o klopoty.

to co się z owczarkami dzieje dzisiaj to masakra jest :/ - tu do poczytania
przykre jest to, że tak wiele osób totalnie nie potrafi odczytać swoich psów i najczęściej właśnie to powoduje konflikty :/ a yorki to fajne psy tylko ludzie traktujący je jak pluszaki robią im krzywdę..

Posted

Wczorajsza sytuacja co najmniej dziwna pt. jak właściciel chcę pozbyć sie psa .
Ide wieczorem koło 21 do parku ,muszę przejść przez całe osiedle więc mój pies na smyczy wszystko było ok dopóki nie spotkaliśmy pana z jamniko-terierem (tak wyglądał) piesek max 6kg zaczął się rzucac na mojego , mój tylko zjeżony i gotowy do oddania ale on z reguły nie rzuca się na mniejsze psy nawet jak one drą się na niego . Facet zamiast swojego psa skrócić i uspokoić pcha mi się z tym psem do mojego i pozwala szczekać mojemu w morde a tego wiadomo że już za wiele , ja mojego odciagam jak tylko mogę a ten facet ciągle popuszcza swojego żeby był przy mordzie mojego i mówi " niech go ugryzie w dupe to może zmądrzeje idiota jeden " ...
Cóż jakby mój pies go złapał to nie było by wesoło a nawet mógłby zginąć ale pan chyba nie był tego świadomy, opieprzyłam faceta ale się nie przejął bo ciągle za nami szedł z tym rzucającym się psem tak że mój pies potem całą droge szedł spięty . Tragedia.
Czy ludzie nie mają wyobraźni ?

Posted

Zupełnie nie rozumiem o co ci chodzi...przecież bullowate to takie nieszkodliwe psy...on tylko by złapał i potrzymał i krzywda nikomu by sie nie stała. Co innego gdybys miała laba albo goldena a juz nie daj boże ONa...te to dopiero by poszarpały!

Posted

Więc uważasz że lab lub onek stały by spokojnie i dały się gryźć ? :)
Mój bullowaty owszem mógłby zrobić krzywde nie zaprzeczam temu ale to nie on się zaczął rzucać , nie sprowokował psa niczym i gdyby nie ten facet przeszedł by spokojnie ew. zjeżony koło tego psa i nie byłoby żadnej akcji .
Znam jednego onka który nie reaguje na zaczepki psów , reszta które widuje rzuca się nawet na yorki .
A ja powiem z dumą że mój pies NIGDY nie rzucił się sam na mniejszego psa od siebie nawet jak się na niego drą .

Posted

gops napisał(a):
Więc uważasz że lab lub onek stały by spokojnie i dały się gryźć ? :)


a to Ty nie wiesz, ze każdy TTB to morderca? I nieważne jak dobrze wychowany, ma mord we krwi i z lubością katrupi kazdego psa.
W ogóle jak śmiesz miec takiego psa w mieście?! Nie wiesz, ze miasto to miejsce tylko dla kochanych goldenkow? :shake:

Posted

Ja znam parę "normalnych " yorków ale to przez to że ich właściciele traktują je jak psy a nie przytulanki .
Do tej pory nie rozumiem jak z teriera można robić kanapowca ,nie zapewniając mu ruchu tylko nosić na rękach .Wiec nie dziwcie się że te psy tak się zachowują bo jak inaczej mają spożytkować swoją energię

Posted

asiak_kasia napisał(a):
a to Ty nie wiesz, ze każdy TTB to morderca? I nieważne jak dobrze wychowany, ma mord we krwi i z lubością katrupi kazdego psa.
W ogóle jak śmiesz miec takiego psa w mieście?! Nie wiesz, ze miasto to miejsce tylko dla kochanych goldenkow? :shake:

Akurat ja mam w okolicy sporo ttb i niestety większość to rzucające się na wszystko pseudo asty więc rozumiem krzywe spojrzenia innych psiarzy jak ide z moim po osiedlu a jak ide ze znajomymi i czwórką psów w tym tylko mój to ttb a w składzie mamy yorka to ludzie się dziwią że jak to , że mój to innych nie pogryzł jeszcze? i te niedowierzające spojrzenia jak mój pies merda ogonem do innych psów ba nawet bywa że do samców . Także nie taki ttb straszny jak się z głową wychowa .

Posted

isabelle301 napisał(a):
Zupełnie nie rozumiem o co ci chodzi...przecież bullowate to takie nieszkodliwe psy...on tylko by złapał i potrzymał i krzywda nikomu by sie nie stała. Co innego gdybys miała laba albo goldena a juz nie daj boże ONa...te to dopiero by poszarpały!


Dałabyś sobie spokój, banik Ci się znowu marzy za drugie konto czy coś?

Mimo tego, że mój pies został ugryziony przez TTB i zaatakowany przez innego, NIGDY nie widziałam, żeby jakikolwiek bullowaty robił taką histerię jak owczarek na widok innego psa.

Posted

isabelle301 napisał(a):
Zupełnie nie rozumiem o co ci chodzi...przecież bullowate to takie nieszkodliwe psy...on tylko by złapał i potrzymał i krzywda nikomu by sie nie stała. Co innego gdybys miała laba albo goldena a juz nie daj boże ONa...te to dopiero by poszarpały!

Znam więcej pogryzień psów przez laby niż ttb ;)
gops napisał(a):
Akurat ja mam w okolicy sporo ttb i niestety większość to rzucające się na wszystko pseudo asty więc rozumiem krzywe spojrzenia innych psiarzy jak ide z moim po osiedlu a jak ide ze znajomymi i czwórką psów w tym tylko mój to ttb a w składzie mamy yorka to ludzie się dziwią że jak to , że mój to innych nie pogryzł jeszcze? i te niedowierzające spojrzenia jak mój pies merda ogonem do innych psów ba nawet bywa że do samców . Także nie taki ttb straszny jak się z głową wychowa .

TTB może być na prawdę fajnym i wesołym psem jak się z głową wychowa :) Mój wujek ma prześmiesznego bardzo posłusznego stafika, ale nie wiem z jakiej jest hodowli bo nawet nie pytałam, a mieszkam bardzo daleko ode mnie.

Posted

evel napisał(a):
Dałabyś sobie spokój, banik Ci się znowu marzy za drugie konto czy coś?

Mimo tego, że mój pies został ugryziony przez TTB i zaatakowany przez innego, NIGDY nie widziałam, żeby jakikolwiek bullowaty robił taką histerię jak owczarek na widok innego psa.

Ja TTB, które widuję w moim mieście zazwyczaj sobie idą spokojnie koło nogi, albo bawią się gdzieś z właścicielami na łąkach. Jednego znam, który faktycznie jest agresywny i nienormalny i ma tak samo głupią właścicielkę. Raz się chwycił z labem mojej koleżanki.

Owczarki u mnie w mieście akurat są dobrze wychowane i chyba tylko jednego widziałam, który był histeryczny. Ogólnie ludzie wychowują dobrze duże psy, za to małe to porażka. Koło mnie mieszka bardzo sympatyczny york, suczka. Nie szczeka, tylko jak Nukę widzi to ucieka właścicielom do nas i chodzi ze mną i Nuką na łąki na spacer :lol:

Posted

Mojej psiapsióły jorczka łamie wszelkie stereotypy:cool3:, jest super wychowana, nie lękliwa, nie jazgocząca bez sensu, i - o zgrozo - biega z Angelą w tereny za koniem:diabloti:, w galopie coprawda ma problem żeby utrzymać tempo, ale spokojne tereny - jak najbardziej.
Zimą miałam ją u siebie tydzień na przechowanie, bo pańciostwo wyjechało na narty, a że my spacerów mamy dużo, to Lamia też nie miała taryfy ulgowej i wcale nie marudziła, nawet w dużym śniegu cisnęła jak mały motorek. Wiem, że takiego yorka sama bym chciała.
Także ten... Jak sie wychowa tak się ma.

Posted

Czekunia napisał(a):
Mojej psiapsióły jorczka łamie wszelkie stereotypy:cool3:, jest super wychowana, nie lękliwa, nie jazgocząca bez sensu, i - o zgrozo - biega z Angelą w tereny za koniem:diabloti:, w galopie coprawda ma problem żeby utrzymać tempo, ale spokojne tereny - jak najbardziej.
Zimą miałam ją u siebie tydzień na przechowanie, bo pańciostwo wyjechało na narty, a że my spacerów mamy dużo, to Lamia też nie miała taryfy ulgowej i wcale nie marudziła, nawet w dużym śniegu cisnęła jak mały motorek. Wiem, że takiego yorka sama bym chciała.
Także ten... Jak sie wychowa tak się ma.


No jasne ;) Yorki mają ten problem, że kupują je nie tylko tacy ludzie, którzy nie umieją wychować psa, ale też tacy, którzy wręcz psów nie lubią. Mam w okolicy trzy pseudojorki od właścicieli, którzy zawsze zarzekali się, że oni psa by w domu nie chcieli. Przyszła moda na jorki i sobie sprawili takie psy, traktując je jak coś pośredniego między lalką a dzieckiem. A inne psy... To psy. Ich york to york przecież! Nie może podejść do innego psa, nie może się przywitać, nie wolno mu się bawić, trzeba go łapać na rączki na widok innych zwierząt. I mamy gotowe drące się, wystrachane i nienormalne psy. Niestety, zęby też mają i potem takie "dzieciątko" wisi mojemu na nodze albo doprowadza wszystkich do szału drąc się z okna...:roll: Znałam jednego fajnego jorka, ale już go nie widuję. Mój sąsiad ma dość fajną pseudo - słodka i malutka. Ale też wystraszona jak diabli, wszystko ją przeraża. Na zimę nawet na spacer nie chadza. Przynajmniej się nie drze...

Posted

Ja jak wracałam do domu ze spaceru to stał taki osiedlowy żul i podszedł do niego taki napakowany facet z wąsem. Nuke trzymałam przy nodze, zawsze trzymam, ale coś jej nie podpasowało i szczeknęła na faceta. Ten napakowany podszedł do mnie z mordą i łapami "że mam trzymać psa" mówię, że trzymam i chyba jest ślepy skoro tego nie widzi. A ten dalej coś tam pierniczy i macha tymi łapami w stronę Nuki, która się już wkurzyła i pokazała mu zęby bo nie pozwala sobie na takie zachowania wobec siebie jak i mnie. Odwróciłam się i poszłam. Poznała 'dobrego' człowieka :mdleje:

Posted

Jak ja bym chciała żeby mój Barko szczekał na pijaków albo chociaż warczał. A ten nic.
Podniesie troche warge na ostrzeżenie a jak ktoś wyciągnie rękę albo cmoknie pies odrazu traktuje go jak przyjaciela

Posted

kropi124 napisał(a):
Jak ja bym chciała żeby mój Barko szczekał na pijaków albo chociaż warczał. A ten nic.
Podniesie troche warge na ostrzeżenie a jak ktoś wyciągnie rękę albo cmoknie pies odrazu traktuje go jak przyjaciela

Z jednej strony jest to fajne, że Nuka pilnuje siebie i mnie, ale też i bardzo uciążliwe.

Posted

kropi124 napisał(a):
to się zamień :P
Zobaczymy ilu mój pies złodziei wpuści do domu i jak by cię obronił przed jakąś dziwną osoba :-o

Ale ja nie potrzebuję obrony przez 24h :evil_lol: więc mogłaby sobie dać spokój bo mnie coś trafi :mdleje:

Posted

kup se wyżła weimarskiego
Ja miałam dalmatynkę Kropcie która zawsze szczekała gdy miała potrzebe. A ten nic. Już nawet z tego powodu jak zaszczeka daje mu nagrody.
Ale widzę że i to nawet go nie zachęca ;(

Posted

kropi124 napisał(a):
kup se wyżła weimarskiego
Ja miałam dalmatynkę Kropcie która zawsze szczekała gdy miała potrzebe. A ten nic. Już nawet z tego powodu jak zaszczeka daje mu nagrody.
Ale widzę że i to nawet go nie zachęca ;(

Niestety ale wyżły to nie moja bajka, ja marzę o nowofundlandzie:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...