Beatrx Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 Okamia napisał(a):No bo nie wiesz, że TTB ma 2 tony ucisku szczęki :cool3: żarty żartami, ale ONek ma pi razy drzwi taki sam uścisk szczęki jak pitt bull, więc ja nie wiem, skąd ta nagonka na TTB:cool3: Quote
Okamia Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 Beatrx napisał(a):żarty żartami, ale ONek ma pi razy drzwi taki sam uścisk szczęki jak pitt bull, więc ja nie wiem, skąd ta nagonka na TTB:cool3: Wiem ;) Za dzieciaka miałam ONkę teraz mixa TTB :loveu: I serio też nie rozumiem nagonki na TTB zwłaszcza, że jest więcej nieogarniętych, niezabezpieczonych Onków w typie i ich mixów z niestabilną psychiką niż TTB. Bo niestabilnego TTB po nagonce prasy i społeczeństwa trzyma tylko nieliczna grupa ludzi. Bo z TAKIM psem jest serio naprawdę trudniej żyć wśród ludzi. I każdy błąd z takim psem może być zgłaszany na SM czy policje bo to TEN pies co ma 2 tony ucisku i on na pewno zagryzie wszystko... Wiem bo przerabiałam to w moim zadupiu ale na szczęście nikt mnie nie zgłaszał tylko groził:loveu: Quote
filodendron Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 asiak_kasia napisał(a)::mdleje: z choinki się urwałas kobieto? Obstawiam, że raczej z bana ;) Skądś znam ten styl ;) Niepotrzebnie się nakręcacie :) Ale filmik jest deczko przerażający, choć na koniec chyba ten drugi pies wstaje i się otrzepuje? Quote
Martens Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 isabelle301 napisał(a):To chyba ty się z choinki urwałaś...widziałas goldena w takiej akcji? Widziałas laba w takiej akcji? A może ONa widziałaś w takiej akcji? Ile widziałas w takiej akcji psów nie nalezących to biało przezroczystych świniowatych (te beżowe tez zaliczam do biało przezroczysto świniowatych paskud) - takich których za chińskiego pana nie można było oderwać od ofiary bez paralizatora, noża w żebra albo łomu w mordzie? Ile sie pytam??? Odnośnie jorecka który uchapał w nogę? Tak - nalezało go odkopać w kosmos...bo niestety byc może to byłaby jedyna metoda na to aby następną uchapana noga nie była noga małego dziecka Jeden z moich TTB został 2 lata temu zatakowany przez sukę labradora tak, że musiałam użyć gazu - co śmieszniejsze wcale nie próbował się z nią gryźć tylko się odsuwał, a suka atakowała; z uwagi na masę ciała rzędu mlecznej krowy była od niego z 3 razy większa i nie mogłam jej inaczej odgonić, bo nie bała się niczego. Ilości ataków owczarków niemieckich nawet nie policzę. Mój ojciec był przy sytuacji, kiedy amstaff pogryzł się z owczarkiem niemieckim. Oczywiście owczarek zaczął i poszarpał asta mocno do krwi; ast tylko złapał za skórę i trzymał, owczarek miał minimalne obrażenia. Z osób rzygających nienawiścią do bullowatych płynie milion razy większa agresja i zajadłość niż z jakiegokolwiek znanego mi ttb. Dodam, że mam psy od prawie 14 lat i NIGDY nie przeżyłam sytuacji, w której zostałyby zaatakowane przez puszczonego luz pas psa bullowatej rasy. Wszystkie, które spotkałam, były spokojne albo trzymane na smyczy. Szkoda, że nie mogę tego powiedzieć o szalejących z wściekłości ONkach, labradorach taranach, rzucających się z jazgotem pieskach wszelkich małych ras, i niezliczonej rzeszy agresywnych kundli. Największą nienawiścią darzą TTB osoby, które mają o nich gówniane pojęcie, gównianą z nimi styczność i zerowe bliższe doświadczenia. Ludzka psychika, szczególnie bardziej prymitywnych osobników, tak już jest skonstruowana, że musi mieć gdzieś w świadomości wielkiego złego wilka z lasu, na którego przelewa frustracje i obwinia o zło na świecie. Kiedyś wieśniaki w tym celu tworzyli bajdy o wilkołakach, teraz ich współczesna wersja robi z wybranych ras psów potwory, na które trzeba iść z pochodniami i przykładnie spalić. Tyle w temacie. Quote
motyleqq Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 mam podobne doświadczenia w tej kwestii. dwukrotnie moja Etna została pogryziona przez ONka, w tym raz do krwi. za to wszelkie TTB to miłość jej życia i najlepsi kumple Quote
Sybel Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 isabelle301 napisał(a):Jak ogladam taki filmik to coraz bardziej upewniam się w pogladzie że każdy pies ras wybranych (wszelkie TTB, bullowate czy jak je tam nazywacie), oraz każdy pies przypominający choć z wyglądu wyżej wymienione powinny być natychmiast po pokazaniu się gdziekolwiek w miejscu publicznym, po jakimkolwiek zgłoszeniu przez sąsiadów - po prostu zabijany. No sorry! Mój pies tez aniołem nie jest ale nigdy przenigdy krzywda sie temu drugiemu żadna nie stała. I powiem jedno - nie ma absolutnie znaczenia kto zaczął, jak się zaczęło i kto psa wypuścił, czy niedopilnował. Właśnie ze względu na pewne określone własciwości i cechy niektórych ras psów zawsze kończy się tak samo. Ja się dziwię właścicielowi zaatakowanego psa że nic nie zrobił...majac taki drąg pod reką zabiłby to białe gie w ciągu paru minut rozklepujac go jak kotlet schabowy na asfalcie... gaz na spacerze to za mało - pałka teleskopowa lub od razu tasak pod ręka - to dopiero jest jakieś zabezpieczenie. Ja proponuję do gazu wszystkich łysych w dresach, wszystkich z tatuażem (bo może z więzienia - nigdy nie wiadomo), wszystkich o wyglądzie Araba (a moze wybuchnie?). Tak konsekwentnie. Quote
motyleqq Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Sybel napisał(a): wszystkich z tatuażem (bo może z więzienia - nigdy nie wiadomo), to dlatego ludzie tak się na mnie dziwnie patrzą :placz::evil_lol: Quote
evel Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Sybel napisał(a):Ja proponuję do gazu wszystkich łysych w dresach, wszystkich z tatuażem (bo może z więzienia - nigdy nie wiadomo), wszystkich o wyglądzie Araba (a moze wybuchnie?). Tak konsekwentnie. Made my day! :roflt: Quote
Amber Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Ja bym z TTB też aniolków nie robiła, bo są to psy potrzebujące wzmorzonej kontroli...Oczywiście wiele zależy od osobnika, bo mogą być ciapy, ale ogólnie TTB mają skłonności do nielubienia innych psów i trzeba na nie zwracać większą uwagę niż na np. pudelka. Z tego co zaobserwowałam to inne rasy po prostu wykazują jakiś strach przed zaatakowaniem innego, dużego psa. U nas "ataki" ONków kończyły się zatrzymaniem w miejscu i darciem ryja ale żaden nie odważył się zaatakować. AST tego problemu nie miał ;) Quote
Sybel Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 P.S. własnie idę sobie niedługo machnąć pierwszy tatuaż. Czy po wizycie mam się zgłosić na policję, zeby mnie wpisali do kartoteki? Quote
gops Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Nie można powiedzieć że ttb nie jest w stanie zrobić krzywdy innemu psu , jest w stanie , inaczej nie byłyby używane do walk . Ale robią to w specyficzny sposób , jest to duże bezpieczniejsze niż atak np Onka , ttb mało kiedy pomyli rękę człowieka z psem(nie mówię o szczutych psach itd tylko normlanych u normlanych ludzi) i jeszcze nie słyszałam o pogryzieniu człowieku przy rozdzielaniu ttb za to słyszałam o takich sytuacjach w przypadku innych ras. Nie można pisać że to nie prawda , że ttb są łągodne i kochają inne pieski , zazwyczaj nie są ale nie są takimi potworami jakimi robią je media . I na prawde wolałabym żeby mojego psa zaatakował inny ttb niż owczrek czy doberman .(tfu tfu oby nie było takich sytuacji) I zgadzam się z tym że właściele ttb i innych ras ze skłonościami do agresji powinni mieć robione jakieś testy choćby na znajomość rasy . Quote
rika Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Sybel napisał(a):P.S. własnie idę sobie niedługo machnąć pierwszy tatuaż. Czy po wizycie mam się zgłosić na policję, zeby mnie wpisali do kartoteki? Ja mam 3- powinni mnie spalić na stosie :diabloti: my znamy kilka ttb i wszystkie to miziaki :roll: Quote
Martens Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Amber napisał(a):Ja bym z TTB też aniolków nie robiła, bo są to psy potrzebujące wzmorzonej kontroli...Oczywiście wiele zależy od osobnika, bo mogą być ciapy, ale ogólnie TTB mają skłonności do nielubienia innych psów i trzeba na nie zwracać większą uwagę niż na np. pudelka. Z tego co zaobserwowałam to inne rasy po prostu wykazują jakiś strach przed zaatakowaniem innego, dużego psa. U nas "ataki" ONków kończyły się zatrzymaniem w miejscu i darciem ryja ale żaden nie odważył się zaatakować. AST tego problemu nie miał ;) Bo TTB nie są aniołkami - tak samo jak dobki, rottki, ONki i masa innych ras ;) Zgodzę się z tym, że ONki na ogół dość łatwo odgonić (o ile ktoś nie boi się psów, bo wtedy z każdym niestety kaplica) - ale one mają respekt bardziej przed człowiekiem niż jakimkolwiek psem... Psa z czlowiekiem często obawiają się zaatakować; samego psa już nie. Natomiast w razie bezpośredniego starcia bałabym się łapać rękami i odciągać obcego ONka - TTB znacznie mniej. W sytuacji którą opisałam wcześniej, ONek przy rozdzielaniu z bójki z astem pogryzł poza astem jeszcze swojego właściciela :evil_lol: ast nie zrobił krzywdy nikomu... Dodam, że ON z sytuacji nie był jakimś rozszczutym histerykiem, to był normalny, domowy pies, podobno bardzo mądry i przyjazny ;) Są też inne rasy poza ttb, które totalnie nie mają respektu ani przed dużym psem, ani człowiekiem - miałam taką sytuację z podhalanem, który wylazł sobie z bramy - na szczęście właściciel dobiegł zanim doszło do spięcia; ogólnie ma tak chyba większość molosów, niewiele sobie robią z krzyków i prób odstraszenia. Skąd więc u licha to ciągłe demonizowanie jedynie ttb? Chyba kwestia tylko i wyłącznie mody - jak miałam kilkanaście lat, to taka sama nagonka dotyczyła rottweilerów... Co to się o nich nie słyszało :D Asty i bulle też już wtedy w Polsce były, i co? Cisza... Przecież to były te same TTB co teraz - a teraz o rottkach nie słyszę ani słowa, tylko wszystkiemu winne bullowate :) Quote
kropi124 Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 hah :) Ja to byłam ostatnio straszona policją. A było to tak. Tu gdzie mieszkam ( Gryfino) są wały powodziowe na które co sobote wybieram się z psem (wyżeł weimarski ) pobiegać. Gdy szłam zauważyłam inne psy które były na smycz więc swojego przywołałam i zapiełam. W moją strone szly 2 starsze kobiety : 1 z kundelkiem bez smycz, wielkośc do kolan i 2 z yorkiem na smyczy. Kundel zaczął do mnie lecieć więc poprosiłam aby zabrali psa- nie pomogło. Więć wyminełam na luźnej smyczy ich. Wracająć już z wałów szły znowu te 2 kobiety. Postanowiłam swojego psa nie zapinać na smycz. Minęłam je z psem z spokojem, jednak kindel znowu się rzucił, mój pies jest o tyle mądry że nie zaczepia psy. Ale coś mu się nie spodobało i podbiegł przywitać się do yorka. Właścicielka odrazu z piskiem zaczęła szarpać psa na szlekach do góry. A mój myśląc ze coś się dzieje chciał skoczyć do yorka. Bez komentarzy się nie obeszło i zostałam nazwana Dumną Sową z groźnym kundlem. Pytanie czy jej się coś nie podoba w moim psie zakończyło się straszeniem policją i mówienie że pies ( ten kundelek ) może chodzić sobie bez kagańca i bez spyczy gdzie chce bo jest tak nauczony od małego a mój jest duży i jest groźny i powienien siedzieć w klatce. Quote
Amber Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Bo TTB jest dużo i są modne (całe szczęście coraz mniej). Podhalana raczej w mieście się nie uświadczy, rottka czy innego molosa już wieki nie widziałam. Same goldeny, laby, yorki, ONki, no i ttb ;) Quote
Martens Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Amber napisał(a):Bo TTB jest dużo i są modne (całe szczęście coraz mniej). Podhalana raczej w mieście się nie uświadczy, rottka czy innego molosa już wieki nie widziałam. Same goldeny, laby, yorki, ONki, no i ttb ;) U mnie akurat są i rottki, i podhalan, i kilka bernardynów ;) Co ciekawe goldenów nie ma prawie wcale, tylko laby... Najśmieszniejsze, że z ras, które wymieniłaś, u mnie największą agresję wykazują ONki i yorki, potem laby... Ttb na szarym końcu ;) tylko z najgorszą opinią :D Zadziwia mnie to, bo agresja ONków jest często spotykana, często są w moim mieście z nimi problemy, w bloku u mojej matki mieszkał agresywny DON wypuszczany samopas na spacery, który atakował ludzi, i chyba z rok się użerali z właścicielami, policja przyjeżdżała... York z bloku obok gania z jazgotem rowerzystów, wędkarzy, dzieci na hulajnogach... To wszystko się dzieje, to widać - a nikt nie nazywa u mnie tych ras agresywnymi :) Yorki ok, jeszcze rozumiem, że ludzie nie odbierają 3 kilo psa jako zagrożenia, ale już laska chybocząca się na wielkich szpilach i aż zatrzymująca się, żeby ledwo-ledwo utrzymać wielkiego ryczącego na ludzi ONka (obrazek z mojej ulicy) powinna dawać do myślenia. O dziwo daje, ale co najwyżej na temat jej samej i jej psa - ale rasa to przecież najmądrzejsze psy świata, Szariki, Cywile, jeden głupi się trafił... Moje bullowate mogą wychodzić spokojnie na smyczy 3 razy na dzień latami, a i tak są uważane za groźną RASĘ - siła mediów... Quote
WiedźmOla Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Najbardziej agresywne są yorki :D Na osiedlu obok mieszka facet mający bardzo odradzaną psią szkołę. Ostatnio idziemy z moim TŻ i 'zepsem' patrzymy, a facet stoi ze swoim molosem (o rasę nie pytajcie, nie mam pojęcia). Pies generalnie agresywny, ale że już stary to trochę spokojniejszy. No i próbujemy ominąć gościa szerokim łukiem, ale zaczepia nas no i trudno, rozmowa nieunikniona ;) Jego pies zachowuje się spokojnie, to pozwalamy naszemu się z nim przywitać: a gościu nagle rozleniwionym tonem "Noooo...jak mu się coś nie spodoba to może chwycić". Rozbawiło mnie to, że facet nie dość, że sam zaczepia czym 'zmusza' do podejścia do niego i jego psa to jeszcze tak o sobie mówi, że jego pies może dziabnąć. :lol: Ja byłam przygotowana na coś takiego, ale gdyby ktoś nie wiedział, że jego pies jest walnięty to by było dopiero... Nasze spotkanie było krótkie, żeby nagle molosowi się coś nie spodobało, a nasz pies nie wylądował w jego japie :diabloti: Quote
stepelkaa Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Tak troszkę z innej beczki, bo zastanawiam się co zrobić w takich sytuacjach. Otóż mam sznaucerkę i wokół bloku chodzi bez smyczy, nie rzuca się na inne psy, no chyba, że w obronie własnej lub naszej. No i jest sobie sunia wielkości mojej. Nienawidzi wszelkich psów, wszystko było ok dopóki chodzili z nią na krótkiej smyczy, moja nie podchodziła, tamta była daleko więc ok. Od niedawna jej właścicielka ma rozciąganą flexi i chyba NIE WIE, że można psa przyciągnąć do siebie. Sytuacja jaką miałam z mamą : Idziemy, nasza bez smyczy idzie normalnie, z boku bloku widzimy panią z "Merusią" No i tamta na tej długiej smyczy zaczyna ujadać, warczeć, rzucać się. Pani zamiast ją przyciągnać do siebie- stoi. Koka tylko sie patrzy bojowo nastawiona. Mama chciała Kokę wziąć, ale mówię, że wtedy się rzuci, bo się o nas boi. Miałam rację ale psa naszego wiadomo wzięłyśmy ponieważ pani stwierdziła, że "weźcie ją, bo ja mojej nie utrzymam! Nie mogę trzymać tej taśmy, bo tak mi się wrzyna w palce!!! " Mama wzięła sznaucerkę na ręcę, a tamta zaczęła skakać i rzucać się do naszej - czyli w stronę mamy, skakać na nią itp. Pani tylko stwierdziła "No co ty, Meruniu, Meruniu" i nadal jej nie odciągała. Jeszcze chwila i miałam zareagować nogą bo nie wiedziałam co ten pies zrobi. Waży ok. 7 kg. To w sumie jest zwyczajnie śmieszne - mając psa na smyczy błaga żeby do niej łaskawie przyszedł. Jak ja powinnam reagować, oprócz tego, że moją wziąć na smycz i odchodzić ? Ta babka tą swoją trzyma 5 m od siebie i nawet nie wsuwa tej smyczy... Quote
stepelkaa Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 a co do tematu o TTB, to owszem wzbudzają strach i owszem też u mnie np. na osiedlu to własnie taki pies już zagryzł 2 małe i owszem wydaje mi się też, że mają skłonności jak już ktoś napisał do nielubienia innych zwierząt. Ale WSZYSTKO zależy od właściciela, Boże. Tylko głównym problemem jest to, że właśnie takie psy trafiają często do nieumiejących ich wychować i chcących "poszpanować" I wydaje mi się, że wtedy pojawiają się problemy . Quote
WiedźmOla Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Stepelkaa powiedz tej babie, że skoro nie umie używać flexi i taśma jej się wrzyna to niech wyprowadza psa na normalnej smyczy. Skoro nie może jej utrzymać, to pewnie jej pies ma ją w d**ie i ciąga, dlatego kupiła flexi :lol: A co do puszczania psa luzem na osiedlu...hmm... ;) Quote
Ejre Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 isabelle301 napisał(a):To chyba ty się z choinki urwałaś...widziałas goldena w takiej akcji? Widziałas laba w takiej akcji? A może ONa widziałaś w takiej akcji? Ile widziałas w takiej akcji psów nie nalezących to biało przezroczystych świniowatych (te beżowe tez zaliczam do biało przezroczysto świniowatych paskud) - takich których za chińskiego pana nie można było oderwać od ofiary bez paralizatora, noża w żebra albo łomu w mordzie? Ile sie pytam??? Odnośnie jorecka który uchapał w nogę? Tak - nalezało go odkopać w kosmos...bo niestety byc może to byłaby jedyna metoda na to aby następną uchapana noga nie była noga małego dziecka Ja widziałam owczarka w takiej akcji i moja bulterierka miała przez to cycki szyte. I ja mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że akurat moja suka NIGDY nie zaatakuje żadnego psa. Jej reakcja na agresję ze strony dużego psa to wywalenie się na plecy, a na agresję mniejszego położenie się i próba szybkiego lizania po pysku, przez co ma wiecznie pogryziony język, bo małe kajtusie podbiegają ją gryźć a ona chce je uspokajać lizaniem. Jeżeli ktoś ma tyle nienawiści w sobie, to nie powinien nigdy mieć pod swoją opieką żywego stworzenia, bo a nuż okazałoby się, że zwykły piesek też jest groźny i co wtedy? Przywiążesz w lesie za karę? Przerzucisz przez płot do schronu? Czy coś gorszego? Quote
Martens Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 stepelkaa napisał(a):a co do tematu o TTB, to owszem wzbudzają strach i owszem też u mnie np. na osiedlu to własnie taki pies już zagryzł 2 małe i owszem wydaje mi się też, że mają skłonności jak już ktoś napisał do nielubienia innych zwierząt. Ale WSZYSTKO zależy od właściciela, Boże. Tylko głównym problemem jest to, że właśnie takie psy trafiają często do nieumiejących ich wychować i chcących "poszpanować" I wydaje mi się, że wtedy pojawiają się problemy . Ja się zgodzę, że TTB stosunkowo często nie lubią innych zwierząt (niekoniecznie z powodu złego wychowania zresztą) - ale z tym "nielubieniem" są znacznie bardziej zrównoważone w reakcjach np. na ulicy... Nie ryczą i nie duszą się na smyczy na widok innego psa jak chyba co druga "ozdóbka" na moim osiedlu, nie próbują za wszelką cenę zaatakować innego psa, nie trzęsą płotem opluwając przechodniów... Z mojej dwójki jeden nie lubi innych psów - i tak naprawdę widać to tylko wtedy, kiedy coś samopas do nas podejdzie i nachalnie się do niego pcha; wtedy mój się odsuwa, powarkuje, a z agresją wyskakuje naprawdę sporadycznie. Jak porównuję to do ONka, który ryczy i dusi się z drugiej strony ulicy na widok szczeniaka, to jakoś nie widzę, żeby niechęć TTB do innych psów była jakaś wyjątkowa na tle innych ras. U mnie swoją drogą mało jest TTB w rękach typowych szpanerów - było kilka takich psów na osiedlu w momencie największej mody na rasę, ale żaden nie "utrzymał" się w okolicy dłużej niż kilka miesięcy; chyba okazało się, że pies to zbyt kłopotliwy i kosztowny sposób na respekt na dzielni :p Quote
Asia&Kleo Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Amber napisał(a):Bo TTB jest dużo i są modne (całe szczęście coraz mniej). Podhalana raczej w mieście się nie uświadczy, rottka czy innego molosa już wieki nie widziałam. Same goldeny, laby, yorki, ONki, no i ttb ;) Do modnej rasy dodałabym husky i malamuty...U mnie w mieście coraz częstszym widokiem są jeszcze bordery ciągnące swoich pańciów jak na psim zaprzęgu... Co prawda jeszcze nie spasione jak laby i goldeny z powodu nieodpowiedniej dawki ruchu, o nieprawidłowym żywieniu nie wspominając, ale to pewnie kwestia czasu, agresja też z czasem się pojawi... Jeden bc świrował sobie na kantarze zaczepionym o flexi... Quote
kropi124 Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 ha u mnie codzinnym widokiem są wrzeszczące i nie wychowane yorki. I agresywnych onków rzucających się na wszystko też nie brak. Quote
Asia&Kleo Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 kropi124 napisał(a):ha u mnie codzinnym widokiem są wrzeszczące i nie wychowane yorki. I agresywnych onków rzucających się na wszystko też nie brak. Haha spacer z dzisiaj: Papi (cóż za adekwatne imię z charakterem- puppy:evil_lol:) paskudnie agresywny ONek nietolerujący żadnych psiaków, wyszedł z panem na spacer, mijając panią z beaglem. -Ten pies nie lubi beagli, dlatego się rzuca. Później minął bassety... -Ten pies nie przepada za bassetami :lol: Było wyraźnie słychać jego słowa ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.