motyleqq Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 [quote name='dog193']Tylko jak ja widzę już komentarze typu "takie jest dogo" to trochę oczy mi się przewracają, bo chyba się zapomina, że dogo to nie osobny organizm, dogo tworzymy my wszyscy i każdy z osobna.[/QUOTE] noo, a jednak na żadnym innym forum nie dzieje się tak, jak tutaj :cool3: znaczy przynajmniej na tych, na których ja jestem Quote
dog193 Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 [quote name='motyleqq']noo, a jednak na żadnym innym forum nie dzieje się tak, jak tutaj :cool3: znaczy przynajmniej na tych, na których ja jestem[/QUOTE] To znaczy jak? Że ludzie się kłócą? Że sobie dopowiadają? Że nadinterpretują? W mniejszym bądź większym stopniu dzieje się tak na każdym forum, bo każde tworzą ludzie. A ludzie mają to do siebie, że się ze sobą kłócą :D I pisząc "takie jest dogo" masz również na myśli siebie, bo też jesteś częścią tej społeczności ;) Dogo to forum, jakie będzie zależy od nas. Quote
Amber Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Lepsze są fora gdzie każdy sobie przytakuje i słodzi, a jak się zjawi ktoś kto ma inne zdanie, dostaje z miejsca bana, aby nie psuł sielankowego kółka wzajemnej adoracji :loveu: Quote
motyleqq Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 [quote name='dog193']To znaczy jak? Że ludzie się kłócą? Że sobie dopowiadają? Że nadinterpretują? W mniejszym bądź większym stopniu dzieje się tak na każdym forum, bo każde tworzą ludzie. A ludzie mają to do siebie, że się ze sobą kłócą :D I pisząc "takie jest dogo" masz również na myśli siebie, bo też jesteś częścią tej społeczności ;) Dogo to forum, jakie będzie zależy od nas.[/QUOTE] na żadnym innym forum nie zauważyłam takich głupawych sprzeczek jak tutaj ;) Quote
dog193 Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Ja czasami brałam udział w jeszcze głupszych niż tutaj :D Zależy, jacy ludzie się zbiorą, bo wiadomo, że z jednym się dogadasz, a z innym będziesz drzeć koty. Quote
Aleks89 Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Motylek to idź na psiąkość tam jest miło ,słodko i uroczo do zerzygu. Quote
Amber Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Głupawe sprzeczki tzn. czemu oni nie chcą mi przyznać racji? :eviltong: Quote
motyleqq Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 [quote name='dog193']Ja czasami brałam udział w jeszcze głupszych niż tutaj :D Zależy, jacy ludzie się zbiorą, bo wiadomo, że z jednym się dogadasz, a z innym będziesz drzeć koty.[/QUOTE] no pewnie tak, widocznie trafiłam na nieco milsze miejsca ;) może to też kwestia tego, o czym się rozmawia, znaczy jaka jest tematyka forum, choć mogłoby się wydawać, że skoro dogo jest o psach, to tematyka jest miła :evil_lol: Quote
aussie&husky Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Nie chodzi o potakiwanie sobie.Można się nie zgadzać ze sobą i dyskutować,ale kulturalnie,bez ironizowania,drobnych złośliwostek i dogryzania sobie nawzajem.Jeśli ktoś popełni błąd,może się do niego przyznać i ew.przeprosić,a reszta nie musi się pastwić i komentować tego niemile. Wracając do tematu:Wkurza mnie niepomiernie ciągłe szczekanie psów moich sąsiadów.One dosłownie szczekają non-stop,zwariować można! Sąsiadów nie ma w domu przez pół dnia,a ich psy szczekają i szczekają.Ja swoich nie mogę wypuścić,bo prędzej czy później nie wytrzymają i będą się rzucać przy płocie,a wtedy nie daj Boże,znów pies sąsiadów przeskoczy płot i będzie jatka.Już raz tak było,nikomu nie życzę takiej sytuacji. Quote
aussie&husky Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 No właśnie się zastanawiam,ale może faktycznie powinnam tak zrobić.... Quote
dog193 Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Ale jeśli psy nie zakłócają ciszy nocnej, są na prywatnym terenie, to policja może coś zrobić? Kiedy mój pies miał lęk separacyjny i też szczekał (tzn on nie szczekał... on darł ryja na całe gardło i się aż zanosił) tyle godzin, ile był sam to się trochę interesowałam tematem, bo sąsiedzi też już się wygrażać zaczęli i wcale im się nie dziwiłam. No i doszłam do tego, że zrobić nic mi nie mogą, w nocy pies nie szczekał. Quote
Instant Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Dog193, nie do końca. Artykuł 51 Kodeksu Wykroczeń: [FONT=sans-serif]"§[/FONT] 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny." Chciałabym zwrócić uwagę zwłaszcza na "spokój publiczny". Wg. orzecznictwa Sądu Najwyższego jest to: "naruszenie równowagi psychicznej ludzi, powodujące negatywne przeżycia psychiczne nieoznaczonych osób, powstające z bezpośredniego oddziaływania na organy zmysłów". Więc uciążliwe dla sąsiadów szczekanie psa (niezależnie od pory dnia!), głośna muzyka czy smród wychodzący z mieszkania na klatkę może być uznane za zakłócanie spokoju publicznego, a to prowadzi prosto do Kodeksu Wykroczeń. Stety lub niestety, niewielu ludzi zna interpretację tego przepisu w wymiarze podawanym przez Sąd Najwyższy, ale jak ktoś okaże się wystarczająco upierdliwy i znający na rzeczy, takie wielogodzinne szczekanie może skończyć się grzywną. Quote
dog193 Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Tylko czy szczekanie psa można uznać za wybryk? Ja się na prawie nie znam zupełnie, ale dowiedzieć się zawsze warto. Mój pies co prawda z lęku jest wyleczony, ale w przyszłości może się przydać (tfu tfu, oby nie). Quote
dog193 Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Tylko ja to tak zrozumiałam, że hałas też jest wybrykiem ;) Bo tam jest lub innym wybrykiem. Czyli np ktoś wyskakuje na korytarz i zaczyna zrzucać garnki ze schodów. Quote
Instant Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Prawdopodobnie tak, choć nie spodziewałabym się, że ustawodawcy korzystali ze słownikowej definicji "wybryku" ;) Długotrwały, uciążliwy dla sąsiadów hałas (czyli takie szczekanie psa właśnie) jest naruszeniem spokoju publicznego. Nie wiem jak to się ma do domów z ogrodami, ale w tych małych, osiedlowych szeregowcach czy w blokach stosuje się ten zapis coraz częściej. Quote
aussie&husky Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 (edited) Wiecie,ja sama mam psy,im też zdarza się szczekać czy wyć,ale nie tak non stop.Ja dla swoich psów specjalnie płot wybudowałam,żeby mogły w spokoju pobiegać w ogródku.Niestety nie mogę ich do tego ogródka wypuszczać,bo choć z reguły zajmują się sobą,to nie mają anielskiej cierpliwości i w końcu też zaczynają się rzucać i jatka gotowa (już raz doszło do pogryzienia).Nie mam natomiast specjalnych szans na drodze sądowo-prawnej,bo to psy prawników. Edited June 10, 2013 by aussie&husky Quote
Dioranne Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 U nas, jak jedna część płotu była odnawiana (stary płot zniszczony i postawiony nowy) to przybiegł do nas beagle sąsiadów. Na całe szczęście obyło się bez jatki, a psiak szybko wrócił na swój teren. Rzeczywiście takie sytuacje są nie miłe, tym bardziej, gdy właściciele mają w tycie co stanie się ich psu. Rozumiem, gdyby nie wiedzieli, że naprawiamy nasz (wspólny z resztą) płot, ale wiedzieli o tym doskonale, czasami pomagali. Więc psa upilnować mogli... Nie miłą sytuację widziałam na ringu DONów, na leszczyńskiej wystawie. Dwa psy na ringu, porównanie o rasę. Jeden z nich bez przerwy się miota, wyrywa handlerowi. Sam handler - starszawy pan, miał trudności z utrzymaniem psa. Po kilku takich zrywach pies się uspokoił, a pan nakazał mu warować. DON miał pana głęboko, więc ten zaczął szarpać i syczeć "waruj!". :shake: Ton jego głosu nie do opisania. Potem dojrzałam, że psisko (chyba) na kolcach. Według mnie psy agresywne, nie słuchające właściciela - nie powinny być dopuszczane na wystawę. Bo co jeśli właściciel nie opanuje swojego psa i skończy się to śmiercią lub ranami innego czworonoga? Quote
Amber Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 [quote name='Instant']Prawdopodobnie tak, choć nie spodziewałabym się, że ustawodawcy korzystali ze słownikowej definicji "wybryku" ;) Długotrwały, uciążliwy dla sąsiadów hałas (czyli takie szczekanie psa właśnie) jest naruszeniem spokoju publicznego. Nie wiem jak to się ma do domów z ogrodami, ale w tych małych, osiedlowych szeregowcach czy w blokach stosuje się ten zapis coraz częściej. Jak najbardziej się stosuje, nie tylko pogwałcenie ciszy nocnej jest karalne. Ale najpierw postarałabym się porozmawiać z sąsiadem na spokojnie. Nie tylko w sprawie hałasu, ale tego, że jego pies jest nieodpowiednio zabezpieczony i potrafi przeskoczyć płot, dostając się na twoja posesję. To jest już na pewno wykroczenie. Według mnie psy agresywne, nie słuchające właściciela - nie powinny być dopuszczane na wystawę. Bo co jeśli właściciel nie opanuje swojego psa i skończy się to śmiercią lub ranami innego czworonoga? Agresja w teorii jest karana wyrzuceniem z ringu. Ale niestety tylko w teorii :p Quote
Kirinna Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 co do szczekania każda gmina moze sobie dostowować prawo. w łodzi ponoć jest zapis że pies ma zakaz szczekania 24h na dobe, 7 dni w tygodniu;) Quote
Hahnoto Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 [quote name='Amber']Lepsze są fora gdzie każdy sobie przytakuje i słodzi, a jak się zjawi ktoś kto ma inne zdanie, dostaje z miejsca bana, aby nie psuł sielankowego kółka wzajemnej adoracji :loveu:[/QUOTE] O!O! Kocham takie fora :loveu: Wracając do tej wystawy. Pies też mógł się zachowywać z powodu cieczki suki, która gdzieś tam w pobliżu sobie stała. Chyba, że teraz zmienili i zasady są inne, ale jak się jakiś czas temu dowiedziałam, że można wystawiać sukę z cieczką to mi szczena opadła... Quote
Victoria Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 No dobra ale pies powinien byc ogarniety na wystawy. to jest w ogole chore ze nie wywalają z wystaw psow agresywnych. tak jak to bylo z tym 'sławnym' dobkiem czy czyms tam co sie na sędziego rzucil. takie psy powinny miec z miejsca skreslone mozliwosci do repa Quote
Dioranne Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 To już kompletna paranoja. Wystawiane są psy agresywne, na kolcach i jeszcze dodatkowo suki z cieczką. Brawo! :roll: Dodatkowo, także na leszczyńskiej wystawie, na ringu bokserów... Klasa młodzieży bodajże, boksiu troszkę rozkojarzony, nie chce się ustawić itp. Za chwilę patrzę - i boksiu na sędzi, liże go po twarzy. Sędzia zaczął się śmiać, właścicielka przepraszała, a sędzia właściwie sobie nic z tej sytuacji nie robił. Na prawdę sędzia bardzo fajny, pozytywne wrażenie na mnie wywarł. ;) Quote
Amber Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Wystawianie na kolczatce jest zabronione. W teorii :cool3: Z sukami z cieczką to nie jest takie jednoznaczne. Sama byłam ze swoja suką w cieczce na wystawie, ale była wykąpana, wysprejowana, wcześniej dawałam jej tabletki z chlorofilem, a na wystawie siedziała zamknięta w transporterze na uboczu. Jak się robi młodzieżowego championa, to czas jest ważny i mi akurat na tej wystawie zależało. Ale słyszałam tez opowieści, że wystawiano brudne suki z pokrwiawionym kroczem :p Tak czy siak, jest to dozwolone. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.