Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak już pisałam, moja mama nie tolerowała tego, że się biliśmy, tym bardziej że to się zawsze kończyło moim płaczem. I czuję, że muszę skończyć tą dyskusję, bo zaraz moi rodzice będą porównani do tych, którzy biją płaczące niemowlęta, bo w tym kierunku to zmierza.

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Ja nie uwazam ze jak ktos zbije czasami dziecko to jest patologia. Tylko po prostu tak sie robic nie powinno i ze mialas mimo to fajne dziecinstwo to chyba dobrze i to normalne, ale bicie dzieci powinno byc zabronione i kropka. Jak sie kocha to sie nie bije i tyle.
Wiem ze sie moze zdarzyc, ale to jest nasza slabosc a nie metoda wychowawcza.

Posted

Moje psy nie bije, po tylku, bo nie ma sensu... Najwyzej dostana "klapsa" po pycholku, machne reka i tyle... nagadam sie przy tym, ze hey. Chyba dlatego, by sobie ulzyc ...:roll:

Posted

katasza1 napisał(a):
Brawo za wyrwanie jednego zdania i niezrozumienie go :multi:


Wiesz, lubimy przemoc, to pewnie jesteśmy ograniczeni :)

Swoją drogą nie wiem, jak inaczej można je zrozumieć.

Posted

dog193, nie pisala, o przemocy, bo w jej domu jej nie bylo. Tak, to zrozumialam. Jej rodzice, jak widać po dog193 dobrze ja wychowali, bo nie skarzy sie, a wrecz przeciwnie, pochwala swoich rodziców, ze wyrosla na porzadnego obywatela PL.

Posted

dog193 napisał(a):
Wiesz, lubimy przemoc, to pewnie jesteśmy ograniczeni :)

Swoją drogą nie wiem, jak inaczej można je zrozumieć.


Dokładnie. Wyrwane z kontekstu, ale proste i logiczne. Do tego świetnie współgra z resztą zdań :)

Posted

katasza1 napisał(a):

Wiem ze sie moze zdarzyc, ale to jest nasza slabosc a nie metoda wychowawcza.


też tak uważam ;)

na szczęście chyba prawo jest po dobrej stronie :cool3:

Posted

Ja też za młodu obrywałam, czasami narozrabiałam tak że mama nie mogła się opanować i czasem przesadziła. Nie mam jednak żalu, w zasadzie mama bardziej żałowała a ja byłam wybitnie złośliwym i mściwym dzieckiem, były ciche dni z tego powodu więc rzadko dostałam po głowie :eviltong:
Gdybym miała dziecko to też pewnie raz czy dwa by oberwało, w ekstremalnych sytuacjach. Nie jestem zwolenniczką bezstresowego wychowywania, bardzo niepopularnie powiem że klaps to nie bicie :D I pies też czaem oberwie, w prawdzie nieco inny sposób bo klaps nie działa ale nie mogę nazwać tego pozytywną korektą. Póki co ani ja, ani moje psy nie mamy traumatycznych przeżyć. Jednak jestem przykładem że klaps nie na każdego działa, bo ja po klapsie byłam jeszcze gorsza niż przed bo moja duma była mocno urażona, a dzieci najlepiej wiedzą jak dokuczy rodzicowi by poczuł.

Posted

katasza1, co Ty wiesz o życiu? Pozwól, że Ci wyjaśnię....

Dzieciaki trzeba naparzać, bo inaczej wyrosną z nich rozwydrzone bachory. Klaps to nie bicie. Jak tatuś i mamusia kochają to leją. Oni byli bici i wyrośli na porządnych ludzi. Traumy nie mają, rodziców kochają. Właściwie to nie bardzo wiem, czemu bicie ograniczać tylko do dzieci? Skoro ma tyle pozytywnych skutków, to może czasem warto przywalić żonie? A nie, bo jeszcze odda. Dziecko nie bardzo. W każdym razie bicie jest super. To .... taki objaw miłości. Rodzice tak robią bo kochają. Przynajmniej tak mówią. Właściwie to wina dzieci, że dostają. Jakby były grzeczne, to by nie dostały. Ale za to już własny, osobisty mąż lać nie może. Nawet jak kocha. Nadążasz?
"Nie bicie" to taki nowomodny wymysł bezrobotnych psychologów. Jak nie bijesz, to dziecko masz rozpuszczone, głupie i na pewno przestępca. I niedostosowany społecznie egoista. Jakbyś walnęła, to na pewno wyrośnie porządny obywatel. Nic więcej nie potrzeba do wychowania. Zapamiętaj.

Właściwie Ty, jak nie bijesz, to jesteś dziwna, podejrzana i ogólnie patologia. Da się wychować dziecko bez bicia? Pewnie po kryjomu tłuczesz dziecko i psa, bo tak zupełnie bez bicia, nawet bez małego klapsika się nie da. Po prostu się nie da.

Każdy, kto choć raz, nawet zupełnie niezamierzenie/niechcący, w nerwach przywalił psu/dziecku to jest ten dobry. Należy do klanu "normalnych". Dobrze Ci radzę, lepiej leć dać klapa jakiemuś dzieciakowi, walnij psa. I koniecznie dorób do tego teorię wychowawczą. Że mu się należało. A potem pochwal się na forum jaka to jesteś wspaniała. Bo jak nie jesteś z nami/masz inne zdanie, to jesteś przeciwko nam. Jesteś wróg. :-)

Posted (edited)

moje psy klapsa nigdy nie dostały i raczej nie dostaną ale korekty były kolczatka też...

druga strona ja zostałam wychowana bez żadnego klapsa i mimo że moi rodzice jakoś poglądów nie zmienili, nie zaczęli pić czy nie uważali że dotychczasowe metody nie zdały egzaminu to mój młodszy brat już oberwał kilka razy w swoim życiu. Dosłownie kilka razy ale jednak. Na mnie pewnie klaps by nawet nie zadziałał ja miałam gorsze kary moim zdaniem bo "psychiczne". Na młodego za to takie emocjonalne etc. nie działają... Wiec nie wiem czy moi rodzice to są jeszcze okrutniejsi nie kochaja syna a córeczke tak? Potwory...
Karny jeżyk nie zadziała na każde dziecko.

PS: zostałam wychowana bez klapsa ale że sama nie zastosuje choć z raz nie mogę obiecać...

Edited by PaulinaBemol
Posted

N&N napisał(a):
katasza1, co Ty wiesz o życiu? Pozwól, że Ci wyjaśnię....

Dzieciaki trzeba naparzać, bo inaczej wyrosną z nich rozwydrzone bachory. Klaps to nie bicie. Jak tatuś i mamusia kochają to leją. Oni byli bici i wyrośli na porządnych ludzi. Traumy nie mają, rodziców kochają. Właściwie to nie bardzo wiem, czemu bicie ograniczać tylko do dzieci? Skoro ma tyle pozytywnych skutków, to może czasem warto przywalić żonie? A nie, bo jeszcze odda. Dziecko nie bardzo. W każdym razie bicie jest super. To .... taki objaw miłości. Rodzice tak robią bo kochają. Przynajmniej tak mówią. Właściwie to wina dzieci, że dostają. Jakby były grzeczne, to by nie dostały. Ale za to już własny, osobisty mąż lać nie może. Nawet jak kocha. Nadążasz?
"Nie bicie" to taki nowomodny wymysł bezrobotnych psychologów. Jak nie bijesz, to dziecko masz rozpuszczone, głupie i na pewno przestępca. I niedostosowany społecznie egoista. Jakbyś walnęła, to na pewno wyrośnie porządny obywatel. Nic więcej nie potrzeba do wychowania. Zapamiętaj.

Właściwie Ty, jak nie bijesz, to jesteś dziwna, podejrzana i ogólnie patologia. Da się wychować dziecko bez bicia? Pewnie po kryjomu tłuczesz dziecko i psa, bo tak zupełnie bez bicia, nawet bez małego klapsika się nie da. Po prostu się nie da.

Każdy, kto choć raz, nawet zupełnie niezamierzenie/niechcący, w nerwach przywalił psu/dziecku to jest ten dobry. Należy do klanu "normalnych". Dobrze Ci radzę, lepiej leć dać klapa jakiemuś dzieciakowi, walnij psa. I koniecznie dorób do tego teorię wychowawczą. Że mu się należało. A potem pochwal się na forum jaka to jesteś wspaniała. Bo jak nie jesteś z nami/masz inne zdanie, to jesteś przeciwko nam. Jesteś wróg. :-)


Dokładnie tak. Lana byłam codziennie odkąd zaczęłam chodzić na kwaśne jabłko i to wystarczyło do prawidłowego wychowania mnie.
Teraz lubuję się w przemocy. Pies psem, może się odgryźć, ale króliki? Te to mają dopiero przerypane.

Posted

dog193 napisał(a):
Dokładnie tak. Lana byłam codziennie odkąd zaczęłam chodzić na kwaśne jabłko i to wystarczyło do prawidłowego wychowania mnie.
Teraz lubuję się w przemocy. Pies psem, może się odgryźć, ale króliki? Te to mają dopiero przerypane.

Lubię to:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...