bdom Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 (edited) [quote name='a_niusia']czarny podpalany?:)[/QUOTE] Taak. i bardzo napalony. A też miałaś z nim styczność ? :) Edited January 17, 2013 by bdom Quote
a_niusia Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 [quote name='bdom']Taak. i bardzo napalony. A też miałaś z nim styczność ? :)[/QUOTE] no jasne. ma na imie pluto i jest strasznie zboczony:))) Quote
evel Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 A pańcia Pluta tak na lajcie przyjmuje, że jej pies może kiedyś zostać skrócony o łeb na przykład? :niewiem: Quote
Sybel Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Pewnie wychodzi z założenia, że głupi, to będzie miał nauczkę. Standardowo. Quote
a_niusia Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 hahaha nie zostanie skrocony, bo i tak jest krotki. poza tym pluto ma instynkt samozachowawczy i nie zaczepia nikogo, kto moglby mu spuscic lomot. to jest po prostu pluto, jeden z bohaterow naszej dzielni. raczej u nas nikt nie ma napinki z powodu tego malego zboczenca. potupiesz noga i sobie idzie. ja tylko pilnuje, zeby sie na niego moja jedza nie rozdarla, bo to pluta strasznie kreci:))) Quote
a_niusia Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 no pluto to jest taki gosc, ze jak go widzisz to myslisz "o nie, pluto". wiadomo ze przyleci i sie nie odczepi przez chwile, bo jest zboczony. on jest po prostu tubylcem i trzeba go tolerowac:))) moze ciezko wam to sobie wyobrazic, ale to jest slodki maly cavis i jak sobie wyobrazicie taka napalona wlochata mala kulke, to nabierzecie cieplejszych uczuc do pluta:))) Quote
badmasi Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 No tak ale on może pobrudzić nam psa:oops: Quote
evel Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 (edited) Mam sporo małych włochatych napalonych kulek na dzielni, żadna nie napawa mnie ciepłymi uczuciami. Ajm soł sori. Edited January 17, 2013 by evel :D Quote
a_niusia Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 dla mnie pluto po prostu jest. to lokalny folklor. w ogole u nas na dzielni zyje sie znacznie bardziej na ludzie niz na innych dzielniach jesli chodzi o sprawy psie i bardzo tesknie za domem. Quote
bdom Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 W takim razie Pluto chyba wiedział,że Mango ma jakiś respekt do małych psów, bo nie obeszło go, gdy w końcu został z warczeniem wgnieciony w śnieg. Mnie bardziej martwiło,żeby nie wpadł pod auto, bo do pętli nas odprowadził, a tam jest ruchliwa ulica. No a wkurzało mnie plątanie smyczy i ściąganie małego zboka z mojego psa co chwilę. Quote
a_niusia Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 [quote name='bdom']W takim razie Pluto chyba wiedział,że Mango ma jakiś respekt do małych psów, bo nie obeszło go, gdy w końcu został z warczeniem wgnieciony w śnieg. Mnie bardziej martwiło,żeby nie wpadł pod auto, bo do pętli nas odprowadził, a tam jest ruchliwa ulica. No a wkurzało mnie plątanie smyczy i ściąganie małego zboka z mojego psa co chwilę.[/QUOTE] co ty. niedlugo znow zobaczycie pluta zywego jak zwykle. pluto lubi byc wgniatany w ziemie i snieg:))) Quote
evel Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Ludziom bywającym w Lublinie z psami polecam lekturę wątku o suce, która zagryza inne psy, "bo genetyki nie zmienisz": http://www.amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=108&t=1152 Jazda zaczyna się od drugiego posta. Quote
Sybel Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Evel, ale o co ci chodzi. Jakaś baba o jakiegoś kundla histeryzuje, a przecież nie wolno dyskutować z genetyką... Quote
zaginiona sara Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 "[FONT=Lucida Grande]I u nas niestety taka sytuacja nastapiła :/ suka zerwała się, popędziła na psa, który był luzem, dopadła i zgon... Baba paniki nasiała, rzucała się. przyjechała policja i to wszystko. [/FONT] [FONT=Lucida Grande]Jeżeli dojdzie do sprawy cywilnej jest w ogole sens pisać o umorzenie?" [/FONT]http://www.amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=108&t=1152[FONT=Lucida Grande] [/FONT] W takich chwilach należałoby posiadać sztucer w kieszeni ;). Pies i kompetentna osoba na równi. Pies niestety widać mocno problemowy skoro ot tak jak gdyby nigdy nic podbiegł i obdarł ze skóry innego na rękach właścicielki. Jakby to był mój pies na rękach i został obdarty ze skóry to ten ast by chyba został zabity gołymi rękami na miejscu, mówcie co chcecie... właściciel szybko by o mnie nie zapomniał... Zero odpowiedzialności. O co lament niech pozagryza kilka osób tyle ludzi w tym kraju to kilka mniej... A pies trening będzie mieć. Quote
Handzia55 Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Przeżyłam taki dramat. Suka ON zagryzła moją ratlerkowatą sunię prowadzoną na smyczy. Ja jej nawet nie zdążyłam na ręce złapać.:placz::placz::placz: Quote
Kasi i Lena Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji:( Kurcze mam na osiedlu sukę, chyba asta albo pittbulla (czy jak się to piszę) wyprowadzaną przez chudą małą starszą kobietę. Suka nienawidzi moich suk, chyba zacznę jeszcze bardziej schodzić im z drogi bo może się to skończyć tragicznie. Quote
zaginiona sara Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 W razie czego jeszcze okaże się że lament narobiłaś niepotrzebnie... Co za ludzie. Quote
heksa82 Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 [quote name='a_niusia']no pluto to jest taki gosc, ze jak go widzisz to myslisz "o nie, pluto". wiadomo ze przyleci i sie nie odczepi przez chwile, bo jest zboczony. on jest po prostu tubylcem i trzeba go tolerowac:))) moze ciezko wam to sobie wyobrazic, ale to jest slodki maly cavis i jak sobie wyobrazicie taka napalona wlochata mala kulke, to nabierzecie cieplejszych uczuc do pluta:)))[/QUOTE] Znam też takiego...tylko, że szarik. Zawsze nas odprowadza do klatki a pani go nawet nie zawoła... Niestety kiedyś próbował zgwałcić mojego w czasie robienia kupy. Teraz jak pojawia się na horyzoncie to mój momentalnie się jeży i szczerzy Quote
Diana S Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 [quote name='Handzia55']Przeżyłam taki dramat. Suka ON zagryzła moją ratlerkowatą sunię prowadzoną na smyczy. Ja jej nawet nie zdążyłam na ręce złapać.:placz::placz::placz:[/QUOTE] Wspolczuje..... Quote
edyseja Posted January 18, 2013 Posted January 18, 2013 Miałam niedawno taką sytuację. Idę z astkiem (zawsze na smyczy), nagle zza samochodu wyłania się puszczony luzem duży wilkowaty pies i zaczyna wchodzić na mojego od tyłu chcąc go zdominować. Krzyczę do właścicielki, która nie zwraca zupełnie uwagi na to co się dzieje, żeby go zabrała bo zaraz będzie draka, a ona mi na to z rozbrajającym zdziwieniem w głosie "myślałam, że to suczka i chce ukochać". Normalnie myślałam, że gołymi rękoma ją uduszę. Żeby to była dziewczynka, która ma jeszcze pstro w głowie ale nie, kobieta po 60-tce... Quote
Diana S Posted January 18, 2013 Posted January 18, 2013 [quote name='edyseja']Miałam niedawno taką sytuację. Idę z astkiem (zawsze na smyczy), nagle zza samochodu wyłania się puszczony luzem duży wilkowaty pies i zaczyna wchodzić na mojego od tyłu chcąc go zdominować. Krzyczę do właścicielki, która nie zwraca zupełnie uwagi na to co się dzieje, żeby go zabrała bo zaraz będzie draka, a ona mi na to z rozbrajającym zdziwieniem w głosie "myślałam, że to suczka i chce ukochać". Normalnie myślałam, że gołymi rękoma ją uduszę. Żeby to była dziewczynka, która ma jeszcze pstro w głowie ale nie, kobieta po 60-tce...[/QUOTE] Matko kochana wspolczuje spotkania ;) Mnie by szlag trafil, tylko z tym, ze ja bym nie patyczkowała sie z astem. Sciagnełabym asta z mojego, lagodnie, czy tez nie... w tym momencie nie mialoby to dla mnie znaczenia, liczy sie moj pies. A, jak babka by coś miala... juz ja bym jej odpowiednio powiedziała :diabloti: Quote
PaulinaBemol Posted January 18, 2013 Posted January 18, 2013 Miałam niedawno taką sytuację. Idę z astkiem (zawsze na smyczy), nagle zza samochodu wyłania się puszczony luzem duży wilkowaty pies i zaczyna wchodzić na mojego od tyłu chcąc go zdominować. Krzyczę do właścicielki, która nie zwraca zupełnie uwagi na to co się dzieje, żeby go zabrała bo zaraz będzie draka, a ona mi na to z rozbrajającym zdziwieniem w głosie "myślałam, że to suczka i chce ukochać". Normalnie myślałam, że gołymi rękoma ją uduszę. Żeby to była dziewczynka, która ma jeszcze pstro w głowie ale nie, kobieta po 60-tce... sytuacja trochę odwrotna to wilkowaty molestował asta z tego co zrozumiałam Quote
Rinuś Posted January 18, 2013 Posted January 18, 2013 a ja to bym ten link do forum podrzuciła tej biednej kobiecie żeby miała dowód na to jak ta laska traktuje całą tą sytuację, może wtedy sprawa nie zostałaby umorzona o ile dojdzie do niej, bo chyba właścicielka psa nie wniosła oskarżenia...ręce opadają jak się czyta takie rzeczy.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.