Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dobra ale zawsze moze cos sie stac wiec zakaz spuszczania psow w parkach jest uzasadniony gdzie do ulicy jest blisko. Poza tym polska to polska dzisiaj uslyszalam ze mojemu psu kaganiec przeszkadza i smycz niech sobie biega i zzera smieci od starszego pana z agresywnym burkiem. Ludzie spuszczaja zniewychowane psy i lepiej ze swoim wyjechac za miasto na wygwizdow niz na sile cwiczyc w parku co i tak sie nie udaje bo tam sa podbiegacze. Ja chodze do podmoejskiego lasu, mysliwych tam niea psow tez nie moj kundel na lince chyba ze mamy dobry dzien to na zaawe go spuszczam. Nie wyobrazam sobie spuscic psa w parku gdzie moze go zaatakowac inny pies. Ja mojego bym noe dala rady obronic.
Rozumiem ze sa psy ktore na lince sie dusza ale z parku korzystaja tez inni kydzie ktorzy maga sie bac i naorawde nie obchodzi ixh czy akurat twoj oues jest wychowany

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Guest piroman1
Posted

Wycwiczysz psa w wyizolowanych miejscach za miastem , a potem pies ma problem z pracą w rozproszeniach i na zawodach lipa .
Czsem trenuje psa przed ruchliwym marketem , albo chodzenie przy noze na kontakcie przy suce w cieczce , pies ma pracowac w kazdych warunkach.

Posted

Zgadzam się z piromanem. Też staram się ćwiczyć z sukiem w miejscach w których nie trudno o rozproszenie.
Daje to fajne efekty, potrafi nie zwracać większej uwagi na psy, nawet te podbiegające. No... Chyba, że czasem ma wielką na to ochotę a wiadomo, że każdy miewa gorsze dni. :)

Co do chamstwa innych to ostatnio zostałam o*******ona kompletnie za nic. Babka się na mnie wydarła, że boi się psów i mam mojego trzymać. Trzymałam owszem, na smyczy i w kagańcu, bo był to dworzec ale ona stwierdziła, że w smycz nie wierzy (tak powiedziała) i dostałam podwójny o*******, że jestem niepoważna. :)

Posted

Hm tym razem zgadzam się z piromanem:)

mój pies biega bez smyczy po parku i wielu innych podobnych miejscach a co do przepisów też się zgodzę..skoro odpowiadamy za nasze psy tak czy owak tak samo to na mój gust te obowiązkowe kaganice i smycze są bez sensu:roll:

Posted

Moim zdaniem należy też szanować to, że w parku mogą przebywać osoby które psów się boją. To nie jest tylko miejsce dla psów ale też dla ludzi i nie każdy rozumie, że ktoś właśnie z psem ćwiczy, są osoby które nigdy nie miały do czynienia z psami bo ich nie lubią i widząc w miejskim parku psa ćwiczącego bez linki po prostu się boją. Mam psa który aportując piłkę nie widzi poza mną i piłką świata. 2 razy został "przyatakowany" przez innego psa podczas aportu i za każdym razem zrobił unik i wybrał piłkę chociaż nie jest z natury uległy. Na polanie, gdzie chodzą psiarze, którzy wiedzą jaki jest mój pies ćwiczymy luzem ale kiedy idę do parku pies ma przyczepioną linkę, bo tam są osoby które mogłyby się mojego psa przestraszyć.

piroman1 teraz wyobraź sobie taką sytuację: rzucam mojemu psu piłeczkę w parku, piłka wpada w trawę tak, że jej nie widać, Ty w tym czasie wchodzisz do parku, żeby poćwiczyć ze swoim psem i co widzisz? Pędzącego w Twoim kierunku bulteriera z pianą na pysku. Ja wiem że leci po piłkę i Cię ominie, pies też wie ale ty tego nie wiesz. Czy nie czujesz się w takich sytuacjach lepiej kiedy ten pies jest na lince? Pomijając już fakt, że mając ułożonego psa pewnie i tak nie czujesz w tym momencie takiego strachu jak osoby, które nawet pinczerka mini się boją.

Guest piroman1
Posted

Jak widzę bullteriera to uciekam do innego parku . Ogólnie zanim wypuszczę psa staram się rozeznać co się dookoła dzieje ,a miejsce w którym cwiczymy wybieram takie aby mieć mozliwie jak najwiekszy przegląd sytuacji .

Posted

[quote name='"Onomato-Peja"']Trzymałam owszem, na smyczy i w kagańcu, bo był to dworzec ale ona stwierdziła, że w smycz nie wierzy [/QUOTE]
To co jeszcze jej zdaniem pies powinien miec?

Posted

[quote name='Bogarka']To co jeszcze jej zdaniem pies powinien miec?[/QUOTE]
Jeszcze się taki nie urodził co by każdemu dogodził :evil_lol:

Posted

Na Polach Mokotowskich często ćwiczą psy-obi, frisbee, flyball. Osobiście nie widzę zagrożenia bo psy interesują się tylko i wyłącznie sportem. Mam obawy tylko co do psów wyprowadzanych rekreacyjnie, które szaleją bez kontroli właściciela - podbiegają i szukają zwady. Moje psy chodzą zazwyczaj luzem po parku. Po kilku rundach frisbee są tak zmęczone, że nie mają ochoty na głupstwa. Nauczone przywołania, chodzenia przy nodze są pod kontrolą. Nie podbegają do psów i ludzi, wogóle się nie oddalają. Jeśli sytuacja tego wymaga - ktoś ma obawy czy przechodzi dziecko to biorę na smycz, żeby nie stresować nikogo.
Dla mnie linka w trakcie ćwiczeń frisbee jest bez sensu-u mnie psy kojarzą linkę z warowaniem (efekt palikowania), ewentualnie z tropieniem.

Posted

Moze juz to kiedys pisałam, jak Hadar był szczeniakiem chodziłam z nim na szkolenie na wyspe gdzie duzo ludzi chodzi z psami. Szkolenie było rano kiedy jeszcze nie było tak duzo psów ale ktos o tej porze chodził tam z afganami i jeden z nich zawsze do nas podbiegał, dziewczyna prowadzaca zajecia musiała go odganiac. A jakis inny psiarz co tez tam chodzi powiedział mi kiedys ze te afgany kiedys uciekły z wyspy i latały po drugiej stronie mostu po osiedlu.

Posted

ja na szczescie nie musze wyprowadzac psow do parku, bo tuz obok mam duzo lepsze tereny spacerowe.
do parku chodze z nimi jak pada deszcz, bo pod drzewami sie mniej moknie, ale wtedy nikogo nie ma poza nami.
generalnie park dla moich psow nie jest zbyc onteresujacym miejscem.

Posted

Dyskusja czy puszczać psa luzem czy wiecznie na smyczy, hm. Chodzę z dwoma, trzema psami. Zwykle najpierw na łąkę gdzie psy biegają luzem, bawią się ze mną piłką, przypominają komendy. Potem wszystkie zapinam na linki, które ciągną się po ziemi i idziemy do lasu. Mam na ten temat własne zdanie i uważam, że w lesie jesteśmy gośćmi i żaden pies nie powinien biegać tam luzem. Zbyt dużo naoglądałam się zagryzionych warchlaków i saren.
Moje są odwoływalne, ale wiem, że zaatakowanie jednego z nich spowoduje odpowiedź dwóch pozostałych.

Posted

[quote name='piroman1']Trzymanie psa "zawsze na smyczy" uwazam za formę nękania , podobnie przepisy które to regulują są chore i niezyciowe . Współczuję Twoim psom , mój biega luzem po parku ,ale ma dobre przywłanie i bezwzgleną komendę "STÓJ".

Trzeba szkolić psa , to potem nie ma potrzeby prowadzania go jak krowy na łańcuchu[/QUOTE]

Zabawne. Nie wiem, czy bierzesz pod uwagę, że nie każdy ma border collie (od szczeniaka), dla którego właściciel jest całym światem. I żeś dowalił z tą "najczęstszą rasą w schronie" jako BC, lol.

I konsekwencja u Ciebie chyba leży - najpierw piszesz, że rasa nie ma nic do rzeczy, a potem, że widząc bulteriera uciekasz do innego parku. Zdecyduj się, człowieku.

Posted

[quote name='Uranoe']Pisałam, że dla psa dużo fajniejsze jest robić to samemu, bo do tego zostały przyzwyczajony przez wiele lat, a właściciel, który zapewnia aportowanie, komendy czy pływanie nigdy nie będzie w takim samym stopniu ciekawy. A psy jednak są strasznymi materialistami i wybiorą to, co lubią bardziej.[/QUOTE]
no jeśli pies od szczeniaka był przyzwyczajony do samodzielnego eksplorowania terenu jak to nazwałaś, to rzeczywiście będzie to dla niego pewnie ciekawsze nic aportowanie,komendy i inne zajęcia z człowiekiem;-)
tak jak napisałaś psy są strasznymi materialistami...wybiorą to co jest ciekawsze, jak ludź jest nudny, to sobie pojda;-)
Jasne każdy pies jest inny, predyspozycje rasowe do danych zachowań mają wpływ na to jak psa szkolić, czy jest łatiwjeszy czy trudniejszy "w obsłudze" ale tak naprawde to czy nasz pies jest posłuszny czy nie to w dużej mierze jest nasza zasługa...owszem istnieją jednostki, które żeby nie wiem co odwyływalne nie będą...i takie powinny latać na linkach pod ścisłą kontrolą właściciela i tyle - ale mówienie, że samodzielne eksplorowanie srodowiska bedzie zawsze ciekawsze dla psa niz praca z człowiekiem jest wypowiedzią (jak dla mnie) człowieka, ktory tłumaczy sobie nieposłuszeństwo własnego psa, zamiast doszukiwać się źródła problemu w sobie;-)

Posted

[quote name='sacred PIRANHA']no jeśli pies od szczeniaka był przyzwyczajony do samodzielnego eksplorowania terenu jak to nazwałaś, to rzeczywiście będzie to dla niego pewnie ciekawsze nic aportowanie,komendy i inne zajęcia z człowiekiem;-)
tak jak napisałaś psy są strasznymi materialistami...wybiorą to co jest ciekawsze, jak ludź jest nudny, to sobie pojda;-)
Jasne każdy pies jest inny, predyspozycje rasowe do danych zachowań mają wpływ na to jak psa szkolić, czy jest łatiwjeszy czy trudniejszy "w obsłudze" ale tak naprawde to czy nasz pies jest posłuszny czy nie to w dużej mierze jest nasza zasługa...owszem istnieją jednostki, które żeby nie wiem co odwyływalne nie będą...i takie powinny latać na linkach pod ścisłą kontrolą właściciela i tyle - ale mówienie, że samodzielne eksplorowanie srodowiska bedzie zawsze ciekawsze dla psa niz praca z człowiekiem jest wypowiedzią (jak dla mnie) człowieka, ktory tłumaczy sobie nieposłuszeństwo własnego psa, zamiast doszukiwać się źródła problemu w sobie;-)[/QUOTE]

co innego jesli pies nie jest u wlasciciela od szczeniaka, czy jest psem "po przejsciach".

ale jak czytam, ze pies, ktory jest u wlasciciela od 8 czy 12 tyg zycia i nie jest odwolywalny, bo to terrier, husky czy obojetnie co innego, to sie usmiecham z poblazaniem:)))


i wreszcie-nawet jesli pozwalamy psom na samodzielne eksplorowanie srodowiska (ja jesli ide na spacer z dwoma psami na raz to pozwalam, pozwalam tez jesli ide na spacer grupa psiarzy i widze, ze mojemu psu towarzystwo innych pieskow zaczyna ciazyc, pozwalam, kiedy pies jest ze mna w pracy i nie mam za bardzo czasu sie nim zajmowac) to musi byc on odwolywalny i nie moze miec wlasciciela w dupie.
gdyby moje psy mialy mnie gdzies, to nie pozwalalabym im na to szumne samodzielne ekspolorowanie terenu, bo to by bylo dla nich niebezbieczne. a tak to nie dosc, ze sa odwolywalne, to jeszcze maja wpojone co jak "obowiazkowy meldunek" i same raz na jakis czas maja potrzebe przybiec i zobaczyc, czy wszystko w porzo nawet, jesli ich nie wolam.

samodzielne eksplorowanie terenu jest rozrywka tylko dla psow poslusznych. dla innych psow jest po prostu niebezpieczne.

Posted

[quote name='sacred PIRANHA']no jeśli pies od szczeniaka był przyzwyczajony do samodzielnego eksplorowania terenu jak to nazwałaś, to rzeczywiście będzie to dla niego pewnie ciekawsze nic aportowanie,komendy i inne zajęcia z człowiekiem;-)
tak jak napisałaś psy są strasznymi materialistami...wybiorą to co jest ciekawsze, jak ludź jest nudny, to sobie pojda;-)
Jasne każdy pies jest inny, predyspozycje rasowe do danych zachowań mają wpływ na to jak psa szkolić, czy jest łatiwjeszy czy trudniejszy "w obsłudze" ale tak naprawde to czy nasz pies jest posłuszny czy nie to w dużej mierze jest nasza zasługa...owszem istnieją jednostki, które żeby nie wiem co odwyływalne nie będą...i takie powinny latać na linkach pod ścisłą kontrolą właściciela i tyle - ale mówienie, że samodzielne eksplorowanie srodowiska bedzie zawsze ciekawsze dla psa niz praca z człowiekiem jest wypowiedzią (jak dla mnie) człowieka, ktory tłumaczy sobie nieposłuszeństwo własnego psa, zamiast doszukiwać się źródła problemu w sobie;-)[/QUOTE]

Pisałam o psach hodowanych pod kątem samodzielnych polowań i po takich próbach pracy. Genów i natury nie oszukasz. Dla niektórych psów samodzielna eksploracja terenu jest sensem życia, bo bez niej będą tylko sfrustrowanymi zwierzętami. Choćby człowiek nie wiem jak bardzo się starał, aby zapewnić im inne atrakcje - aport, naukę komend, nie zastąpi im to ich pierwotnego zafiksowania. Jak już wspomniałam, psy są materialistami i wybiorą, co się dla nich opłaca. Praca w wielkich rozproszeniach też jest możliwa, ale jedynie z olbrzymią motywacją. Oczywiście są psy, które wolą robić inne rzeczy, ale wyjątek potwierdza regułę ;).
P.S. Może widziałaś samodzielnie "pracującego w lesie" hodowanego pod względem polowań jamnika, a psa tej samej rasy wykonującego komendy? :)

Posted (edited)

zdecydowanie się zgadzam a_niusiu:-)
jak ktoś ma psa od szczeniaka i piesek szarpie na smyczy jak lokomotywa, drze ryja na wszystkie przechodzące zwierzęta, spierdziela jak tylko sie go spuści ze smyczy... a właściciel mówi: bo to terier, bo to jamnik, bo to myśliwski, bo to york (a yorki wiadomo są głupie) to ja sie tylko pod nosem uśmiecham;-)
Pies po przejściach, czy brany jako dorosły to inna para kaloszy bo zamiast uczyć trzeba wiele rzeczy odkręcać...co nie zmienia faktu, że jesli nie jest np odwoływalny, lub podbiega bez pozwolenia do innych psów powinien być kontrolowany...inaczej niz darciem ryja, z którego sobie nic nie robi.

PS. Nie jamnika nie widziałam, ale miałam do czynienia z pracującymi wyżłami, spanielami, jagdterierami;-) widziałam je zarówno w polu jak i w domach. WSzystkie były mega posłuszne;-) Znam też kilkanascie przedstawicieli tych ras u ludzi nie pałających się myślistwem i czesc z tych psów jest sfrustrowana a część nie rózni się niczym od psów myśliwych - są mega posłuszne, wpatrzone w człowieka, na komende zajmujące się w stu procentach czyms czego zostały nauczone a jak jest potrzeba to spiące na lozku bez ruchu:-D Problem polega na tym, że ludzie biorący psa o takiej a nie innej historii nie zdają sobie do końca sprawy z tego na co się porywają;-) i wydaje im się, że jak je wyprowadza na spacer 3 razy dziennie (nawet na dlugie spacery) i "połazikują" z nimi bez celu (dla tego psa bez celu) to będa mieli posluszne i spokojne psy w domu:-D

Edited by sacred PIRANHA
Posted

ja znam jamnika, ktory jest po konkursach tropowcow i dzikarzy.
suka intensywnie polujaca z panem.

oprocz tego z jego corka amatorsko cwiczy obi i to nie wiem, czy tylko na amatorstwie sie skonczy.
mieszkaja dwa pietra pod moimi rodzicami. zawsze mieli jamniki. i jak bylam dzieckiem to zazdroscilam im, ze znaja tyyyle sztuczek, a moj pies nie.

i wreszcie: moja suka jest po probach polowych zdanych w wieku 9 miesiecy na prawie maxa punktow. umie mnostwo sztuczek i jest zajebiscie posluszna. poza tym nawet daje rade na agility. co w ogole nie umniejsza jej wielkiej pasji mysliwskiej i milosci do pola.
wiec...o co chodzi?

Posted

O to, że jeśli masz psa, który okłada z tobą pole, to jest wasza wspólna rozrywka i to was łączy. A jamnik węszy sam. Właściciela ma od innych atrakcji, które nie umywają się do tropienia. Nie mówię, że to im przeszkadza w pracy z właścicielem. Większość psów to uwielbia i robi chętnie, ale to i tak nie równa się z polem.

Posted

Kurczę, nie rozumiem was. Zaczęło się od tego, że ktoś napisał, iż wpływu na posłuszeństwo nie ma rasa. Ja odpisałam, że niektóre psy uwielbiają jedną dziedzinę, do której nie ma dostępu ich właściciel. On zapewnia im atrakcje, również fajne, ale nie aż tak. No i chyba jest różnica, pomiędzy psem nastawionym na człowieka, który spełnia go w 100%, a psem, który w jakiejś mierze sam zaspokaja swe potrzeby ;).

Posted

[quote name='Uranoe']O to, że jeśli masz psa, który okłada z tobą pole, to jest wasza wspólna rozrywka i to was łączy. A jamnik węszy sam. Właściciela ma od innych atrakcji, które nie umywają się do tropienia. Nie mówię, że to im przeszkadza w pracy z właścicielem. Większość psów to uwielbia i robi chętnie, ale to i tak nie równa się z polem.[/QUOTE]

dla mojego psa NIC nie rowna sie z polem, ale moze sobie pozwolic na realizowanie swojej pasji tylko dlatego, ze jest posluszny.

[quote name='Uranoe']Kurczę, nie rozumiem was. Zaczęło się od tego, że ktoś napisał, iż wpływu na posłuszeństwo nie ma rasa. Ja odpisałam, że niektóre psy uwielbiają jedną dziedzinę, do której nie ma dostępu ich właściciel. On zapewnia im atrakcje, również fajne, ale nie aż tak. No i chyba jest różnica, pomiędzy psem nastawionym na człowieka, który spełnia go w 100%, a psem, który w jakiejś mierze sam zaspokaja swe potrzeby ;).[/QUOTE]

jesli ktos wezmie tego nieszczesnego jamnika czy terriera i zacznie go od poczatku puszczac, zeby "sobie pobiegal" i nic wiecej z nim robil nie bedzie albo bedzie w tym tak nieudolny jak moja babka, to wiadomo, ze pies bedzie wolal wszystko poza swoim nieudolnym, nudnym wlascicielem, ktorego jeszcze dodatkowo bedzie uwazal za idiote, z ktorym mozna sobie na wszystko pozwolic.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...