LadyS Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='a_niusia']ja meza!!![/QUOTE] A, to sorry :diabloti: [quote name='a_niusia']staruchy, chore psychiczne, pelne samouwielbienia stare panny przyznajcie sie, ze wy tez.[/QUOTE] No ba. Quote
agairiki Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='a_niusia']staruchy, chore psychiczne, pelne samouwielbienia stare panny przyznajcie sie, ze wy tez.[/QUOTE] PRZYZNAJEMY SIĘ! A wychowywanie wg Daruni bierzemy sobie jako wzór do naśladowania! Quote
ziele77 Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Tylko, że Darunia nie weszła na ten wątek by prosić o radę czy podzielić się jakimś swoim problemem, czyż nie! To jest wątek o CHAMSTWIE INNYCH PSIARZY! i właśnie dajecie popis tego chamstwa. Jeżeli nie zazdrościcie to co??? bo nie mogę zrozumieć jak można tak "dowalać" dziewczynie, która wam nic nie zrobiła i wchodzić z buciorami w jej życie. Ona nie prosiła o radę, a najgorsze są rady niechciane, które ktoś ci wciska na siłę. Darunia nie ma obowiązku się kajać i przyznawać wam racji, a takie najeżdżanie na kogoś jest dla mnie dziecinne i niedojrzałe. Jacyś frustraci siedzą chyba na tym forum. Ja miałam czasem momenty, że byłam wkurzona, zła, zmęczona itd..korciło mnie czasem żeby nie koniecznie być bardzo miłą i dać upust mojej złości, bo przecież na forum najłatwiej się na kimś wyładować..prawda. Zawsze się jednak powstrzymywałam a przynajmniej starałam, bo moje zachowanie świadczy o mnie. Tak to forum jest po to żeby pomagać i dzielić się swoimi doświadczeniami... przeczytajcie więc jeszcze raz swoje wypowiedzi... (szczególnie a-niusia) Quote
a_niusia Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 dobra, znow walimy wprost? otoz dla mnie wychodzenie na spacer z trzema duzymi, niewychowanymi psami, nad ktorymi nie ma sie ZADNEJ kontroli jest przejawem chamstwa wobec innych psiarzy i nie tylko tego... Quote
LadyS Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Ziele, jeśli chciałabyś kogoś pouczać - to najlepiej męża, ew. dzieci, i to swoje. Tutaj nikt nie dawał rad - ja odezwałam się jako pierwsza, że owszem, nie rozumiem chamstwa faceta, który przyczepił się do rasy psa, ale nie chciałabym mieć takiej sytuacji z punktu widzenia tego faceta - i napisałam, ze jest to dla mnie mega nieodpowiedzialne, mieć trzy dominujące psy, nad którymi panuje się tylko fizycznie. Bo dla mnie chamstwo jest z dwóch stron - i faceta strzelajacego uwagą, i kobiety, która nie panuje w żaden sposób prócz siły fizycznej nad psem, który by chętnie wszamał drugiego :roll: Nikt się nie każe nikomu kajać, natomiast jeśli ktoś opisuje zachowania swoich psow na forum publicznym, to chyba spodziewa się odzewu, niekoniecznie po swojej myśli? Widzę, że bardzo tutaj dużo wrażliwych, łatwych do obrażenia osób, które szczerość biorą za chamstwo - cóż, wszystkim nie dogodzi :diabloti: Quote
Beatrx Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 ziele, sorry, ale mnie krew zalewa jak ktoś chwali się agresją swoich psów. mnie naprawdę przestaje bawić to, ze ktoś swojego agresywnego, rzucającego się na smyczy psa zamiast doprowadzić do porządku to ciumka na niego, żeby czasem mu smutno się nie zrobiło. i sądzę, ze tak jak i mi większości tu osób taka postawa się nie podoba i stąd taka a nie inna reakcja. Quote
agairiki Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='ziele77'] Jeżeli nie zazdrościcie to co??? bo nie mogę zrozumieć jak można tak "dowalać" dziewczynie, która wam nic nie zrobiła i wchodzić z buciorami w jej życie. Ona nie prosiła o radę, a najgorsze są rady niechciane, które ktoś ci wciska na siłę. Darunia nie ma obowiązku się kajać i przyznawać wam racji, a takie najeżdżanie na kogoś jest dla mnie dziecinne i niedojrzałe. Jacyś frustraci siedzą chyba na tym forum.[/QUOTE] I napisała to ziele77, która komentuje tutaj wszystko z kulturą oraz na nikogo nie najeżdża. Jeśli mamy się obrażać już tak personalnie, a nie KRYTYKUJĄC NASZE ZACHOWANIE(o co powinno tutaj chodzić) to cała rozmowa nie ma tutaj sensu. Quote
ziele77 Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Nie lubię pouczać ani być pouczana to tyle... a mi nie chodzi o to kto ma w tej dyskusji rację tylko o sposób w jaki to jest robione. Na dogo największym wrogiem psiarza jest drugi psiarz, jestem na dogo już wiele lat i choć mało pisałam to mnóstwo naczytałam się takich dogomaniackich jazgotów :/ zawsze mnie to wkurzało. Rośnie nam w siłę nowa nacja pt. "Ja i mój pies jest THE BEST" PS: wolę "zwykłych zjadaczy chleba" niż tak zwanych dogomaniaków którzy są tak skupieni na swoim psie, że świata już poza nim nie widzą. Po czym poznać dogomaniaka: chodzi i ciągle rzuca piłeczki, gada do psa, patrzy krzywo na inne podbiegające psy, tresuje, nagradza, odgradza od obiektu wzbudzającego agresję swoim ciałem, ma przy sobie cały asortyment narzędzi ćwiczebnych a w domu pełną szafę niepotrzebnych psich dupereli, generalnie sprawia wrażenie nawiedzonego maniaka DOGOMANIAKA ;/ i proszę bardzo wcale nie zamierzam być miła i wszystko mi jedno co teraz o mnie napiszecie. Przynajmniej będzie o czym :b Quote
ziele77 Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Beatrx i Strix, nie chodzi mi tu zupełnie o Was. Piszecie normalnie i staracie się pomóc i to rozumiem. Wkurza mnie a-niusia, która jest po prostu bezczelna do granic możliwości i osoby które wraz z nią naśmiewają się z Daruni i snują na jej temat jakieś wydumane teorie. Quote
agairiki Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 ziele77- nikt tutaj nie chwali się, że jego pies jest idealny :) Mój ma np. typowo terrierowy charakter i łatwym psem to on nie jest. każdy ma prawo do błędów w jego wychowaniu! Możemy przecież o tym rozmawiać, ale bez niepotrzebnego obrażania się i wchodzenia bardziej 'na psychę' drugiego dogomaniaka... Quote
filodendron Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='ziele77'] Po czym poznać dogomaniaka:chodzi i ciągle rzuca piłeczki, gada do psa, patrzy krzywo na inne podbiegające psy, tresuje, nagradza, odgradza od obiektu wzbudzającego agresję swoim ciałem, ma przy sobie cały asortyment narzędzi ćwiczebnych a w domu pełną szafę niepotrzebnych psich dupereli, generalnie sprawia wrażenie nawiedzonego maniaka DOGOMANIAKA ;/ [/QUOTE] To jest krytyka czy odwrotnie? :) Quote
murakami Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='ziele77']Nie lubię pouczać ani być pouczana to tyle... a mi nie chodzi o to kto ma w tej dyskusji rację tylko o sposób w jaki to jest robione. Na dogo największym wrogiem psiarza jest drugi psiarz, jestem na dogo już wiele lat i choć mało pisałam to mnóstwo naczytałam się takich dogomaniackich jazgotów :/ zawsze mnie to wkurzało. Rośnie nam w siłę nowa nacja pt. "Ja i mój pies jest THE BEST" PS: wolę "zwykłych zjadaczy chleba" niż tak zwanych dogomaniaków którzy są tak skupieni na swoim psie, że świata już poza nim nie widzą. Po czym poznać dogomaniaka: chodzi i ciągle rzuca piłeczki, gada do psa, patrzy krzywo na inne podbiegające psy, tresuje, nagradza, odgradza od obiektu wzbudzającego agresję swoim ciałem, ma przy sobie cały asortyment narzędzi ćwiczebnych a w domu pełną szafę niepotrzebnych psich dupereli, generalnie sprawia wrażenie nawiedzonego maniaka DOGOMANIAKA ;/ i proszę bardzo wcale nie zamierzam być miła i wszystko mi jedno co teraz o mnie napiszecie. Przynajmniej będzie o czym :b[/QUOTE] Ziele, brawo - krótko, zwięźle i na temat. :multi: Zgadzam się z powyższym w całej rozciągłości. Łatwo przychodzi Wam tu krytykowanie, ocenianie. Nic nie jest czarno białe, a kto jest bez winy... itd (jeśli ktoś wie jaki cytat mam na myśl:evil_lol:) Quote
dog193 Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='ziele77'] Rośnie nam w siłę nowa nacja pt. "Ja i mój pies jest THE BEST"[/QUOTE] Ej, gdzie? Chcę wstąpić! Mój piesek jest zaje2bisty :loveu: [quote name='ziele77'] Po czym poznać dogomaniaka: chodzi i ciągle rzuca piłeczki, gada do psa, patrzy krzywo na inne podbiegające psy, tresuje, nagradza, odgradza od obiektu wzbudzającego agresję swoim ciałem, ma przy sobie cały asortyment narzędzi ćwiczebnych a w domu pełną szafę niepotrzebnych psich dupereli, generalnie sprawia wrażenie nawiedzonego maniaka DOGOMANIAKA ;/[/QUOTE] To faktycznie straszne, biedne te dogomaniackie psy, co ciągle za piłeczkami muszą biegać :diabloti: Quote
evel Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='ziele77']Po czym poznać dogomaniaka: chodzi i ciągle rzuca piłeczki, gada do psa, patrzy krzywo na inne podbiegające psy, tresuje, nagradza, odgradza od obiektu wzbudzającego agresję swoim ciałem, ma przy sobie cały asortyment narzędzi ćwiczebnych a w domu pełną szafę niepotrzebnych psich dupereli, generalnie sprawia wrażenie nawiedzonego maniaka DOGOMANIAKA ;/ i proszę bardzo wcale nie zamierzam być miła i wszystko mi jedno co teraz o mnie napiszecie. Przynajmniej będzie o czym :b[/QUOTE] I wolę chodzić, rzucać piłeczki, gadać do psa i zagradzać go, jeśli coś biegnie zrobić z niego mielonkę, korzystam z klikera i innych wynalazków, ucząc mojego psa "debilnych cyrkowych sztuczek", ba, noszę żarcie i sprzątam kupy! :) I tak, wolę robić to wszystko niż mieć psa, który ma mnie w dupie i woli sobie iść na małe kłusowanko albo iść komuś spuścić łomot, bo tak. Pozdrowienia :) Quote
a_niusia Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 czarne czy biale to moze nie... ale chodzenie po barierce balkonu na osmym pietrze jest niebezpieczne. tak samo prowadzanie na linkach 3 agresywnych psow naraz. Quote
ziele77 Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='filodendron']To jest krytyka czy odwrotnie? :)[/QUOTE] No wiem, ale wkurzyłam się :eviltong: Quote
badmasi Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Nie chcę "analizować" Daruni i jej psów ponieważ jej nie znam tyle, że wielokrotnie znalazłam się po drugiej stronie barykady. Wychodzę z dwoma psami, z którymi się nie ciumkam-są karne, uczestniczą w zajęciach sportowych więc muszą i kropka. Biegają luzem po placu i nie mają prawa podchodzić do psów tych które lubią, nie nie lubią itd. Takie są zasady bezpieczeństwa. Muszę panować nad nimi słownie bo są bez smyczy-inaczej się nie da. Wracając do tematu. Mam na osiedlu babkę z dwoma "burkami" takimi tuż nad kolano. Za każdym razem burki mnie atakują a właściwie moje psy. Burki są zawsze na smyczy w tym jeden w kagańcu więc teoretycznie nie powinnam mieć z tym problemu a jednak. Zawsze muszę schodzić tej osobie z drogi, zawracać, zasuwać po trawniku itd. i to wcale nie dlatego że moje psy się pultają-nie są spokojne ale dlatego, że ta kobieta fizycznie nie panuje nad swoimi psami a słownie nawet nie próbuje. Ostatnio spieszyłam się i nie zeszłam jej z drogi-skróciłam smycze swoim gadom i tyle, idę...Na obliczu kobiety wyrysowało się święte oburzenie-jak ja śmiałam obok jej zdenerwowanych psiuńciów przejść a więc ze złośliwości popuściła flexi tak że jej psy znalazły się tuż obok moich i drą ryja a ona nic...No to niestety zwróciłam jej uwagę, że mogłaby zacząć wychowywać te psy, choćby spróbować przywołać je do porządku. Jedyną odpowiedzią było zwyzywanie mnie od "głupich bab". Chodzi o to, że nie mam pretensji, że ktoś ma agresywnego psa tylko o to, że nic nie próbuje z nim robić. Darunia akurat chociaż próbuje i oby jej się udało. Tyle, że na jej miejscu poszłabym na szkolenie z całym stadem. Quote
agairiki Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='a_niusia']czarne czy biale to moze nie... ale chodzenie po barierce balkonu na osmym pietrze jest niebezpieczne. tak samo prowadzanie na linkach 3 agresywnych psow naraz.[/QUOTE] Mamy do czynienia z osobami, które jara adrenalina :D Quote
LadyS Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 (edited) A nas właśnie zaatakowały dzieci. Idzie sobie dziecko ok. 3-4 letnie za rączkę z mamą i braciszkiem, widzi Jaxa, krzyczy "mama, pies, daj!", po czym... mamusia go puszcza i dziecko biegnie do nas. Ponieważ nie jestem w humorze na zapoznawanie mojego psa z dziećmi bezmyślnych rodziców :diabloti:, po prostu pusciłam go przodem, weszłam za nim do klatki i elegancko zamknęłam drzwi. Zapewne pani uznała, ze jestem chamska - coż, ja to samo myślę o niej :diabloti: Nie ma problemu, gdy ktoś zapyta, czy może pogłaskać - ostrzegam wtedy, że Jax może skoczyć i przewrócić dziecko, będzie lizał po rękach i twarzy i części rodziców ochota przechodzi, a reszta jest jeszcze bardziej entuzjastycznie nastawiona :lol: Ale ludzkich podbiegaczy i macaczy nie zdzierżę, podobnie jak ciumkaczy w autobusach, którzy drażnią psa i udają, że to takie zabawne, jak on się rozpiskuje - a potem mają pretensje, że jestem dla pieseczka niemiła, bo go uciszam. O, niedobra ja :evil_lol: Edit: Widzę, że elegancko się wpisałam w profil prawdziwego dogomaniaka - właśnie byłam niemiła dla ludzkich podbiegaczy, nie puściłam luzem mojego nieodwoływalnego na chwilę obecną psa, żeby sobie pobiegał z innymi, więc się izoluję; prowadzam psa tylko na lince (biedny, lonżowany konik :diabloti:), rzucałam mu piłeczki na spacerze, nosiłam smaczki, ćwierkałam "dobry pies", jak szedł przy nodze :lol: Ale nie mam szafki niepotrzebnych akcesoriów :( Cóż, przynajmniej mam wychowanego psa, nad którym panuję i wiem, czego się po nim spodziewać, a nie jestem istotką, która próbuje to, że nie umie wychować własnego psa przysłonić mówieniem innym, jacy to są straszni, bo rzucają piłeczki :loveu: Edited July 4, 2012 by LadyS Quote
agairiki Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='LadyS']A nas właśnie zaatakowały dzieci. Idzie sobie dziecko ok. 3-4 letnie za rączkę z mamą i braciszkiem, widzi Jaxa, krzyczy "mama, pies, daj!", po czym... mamusia go puszcza i dziecko biegnie do nas. Ponieważ nie jestem w humorze na zapoznawanie mojego psa z dziećmi bezmyślnych rodziców :diabloti:, po prostu pusciłam go przodem, weszłam za nim do klatki i elegancko zamknęłam drzwi. Zapewne pani uznała, ze jestem chamska - coż, ja to samo myślę o niej :diabloti: Nie ma problemu, gdy ktoś zapyta, czy może pogłaskać - ostrzegam wtedy, że Jax może skoczyć i przewrócić dziecko, będzie lizał po rękach i twarzy i części rodziców ochota przechodzi, a reszta jest jeszcze bardziej entuzjastycznie nastawiona :lol: Ale ludzkich podbiegaczy i macaczy nie zdzierżę, podobnie jak ciumkaczy w autobusach, którzy drażnią psa i udają, że to takie zabawne, jak on się rozpiskuje - a potem mają pretensje, że jestem dla pieseczka niemiła, go go uciszam. O, niedobra ja :evil_lol: Edit: Widzę, że elegancko się wpisałam w profil prawdziwego dogomaniaka - właśnie byłam niemiła dla ludzkich podbiegaczy, nie puściłam luzem mojego nieodwoływalnego na chwilę obecną psa, żeby sobie pobiegał z innymi, więc się izoluję; prowadzam psa tylko na lince (biedny, lonżowany konik :diabloti:), rzucałam mu piłeczki na spacerze, nosiłam smaczki, ćwierkałam "dobry pies", jak szedł przy nodze :lol: Ale nie mam szafki niepotrzebnych akcesoriów :( Cóż, przynajmniej mam wychowanego psa, nad którym panuję i wiem, czego się po nim spodziewać, a nie jestem istotką, która próbuje to, że nie umie wychować własnego psa przysłonić mówieniem innym, jacy to są straszni, bo rzucają piłeczki :loveu:[/QUOTE] Już nawet nie chodzi o to, że była chamska, ale po prostu dziwne, że rodzicowi kompletny brak wyobraźni... Tym bardziej, że media ostatnio coraz bardziej próbują zrobić z psów potwory i strasznie nagłaśniają każde pogryzienie... :diabloti: Quote
LadyS Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='agairiki']Już nawet nie chodzi o to, że była chamska, ale po prostu dziwne, że rodzicowi kompletny brak wyobraźni... Tym bardziej, że media ostatnio coraz bardziej próbują zrobić z psów potwory i strasznie nagłaśniają każde pogryzienie... :diabloti:[/QUOTE] Ano właśnie o to chodzi. Ja już jestem nauczona doświadczeniem, żeby nie dopuszczać do psa obcych dzieci - nie dlatego, że może ugryźć, bo co najwyżej może zalizać, uwielbia dzieciaki; tylko dlatego, że rodzic nagle ma pretensje, że pies skacze/piszczy/liże itd. Quote
ziele77 Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Cóż, przynajmniej mam wychowanego psa, nad którym panuję i wiem, czego się po nim spodziewać, a nie jestem istotką, która próbuje to, że nie umie wychować własnego psa przysłonić mówieniem innym, jacy to są straszni, bo rzucają piłeczki :loveu:[/QUOTE] Czy mi się wydaje, czy pijesz do mnie :razz: To super, że mnie tak dobrze znasz i psy jakie mam i miałam, no proszę jak to można dobrze poznać i ocenić człowieka z samego czytania postów. Wybacz mi ale ja ciebie nie znam więc nie będę się wypowiadać na temat jaką istotką ty jesteś... Quote
agairiki Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Ja też miałam kiedyś przygodę z dowodem na totalną bezmyślność rodziców. Byłam z psem i znajomymi na jakiś lodach. Rysiu leżał pod krzesłem i spał. Obok siedziała matka z synem, który strasznie zachwycał się naszą psiną. Chwila nieuwagi matki i dziecko rzuciło się na pieska, bo chciało go przytulić. Rysiu się wystraszył i zawarczał. Matka ruszyła na mnie z krzykiem, bo się przestraszyła. Jednak wytłumaczyłam jej kto tu popełnił błąd poprosiłam o większe zwracanie uwagi na swoje dziecko... Quote
LadyS Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='ziele77']Cóż, przynajmniej mam wychowanego psa, nad którym panuję i wiem, czego się po nim spodziewać, a nie jestem istotką, która próbuje to, że nie umie wychować własnego psa przysłonić mówieniem innym, jacy to są straszni, bo rzucają piłeczki :loveu:[/QUOTE] Czy mi się wydaje, czy pijesz do mnie :razz: To super, że mnie tak dobrze znasz i psy jakie mam i miałam, no proszę jak to można dobrze poznać i ocenić człowieka z samego czytania postów. Wybacz mi ale ja ciebie nie znam więc nie będę się wypowiadać na temat jaką istotką ty jesteś...[/QUOTE] Piję tylko do przyjaciół, zazwyczaj dobre trunki :diabloti: Nie odnosiłam się do nikogo, tylko do "ogółu" pseudo-dogomaniaków, na zasadzie odniesienia do Twojego uogólnienia o dogomaniakach. A czy ktoś myśli, że "piję" do niego - to już nie moja sprawa ;) [quote name='agairiki']Ja też miałam kiedyś przygodę z dowodem na totalną bezmyślność rodziców. Byłam z psem i znajomymi na jakiś lodach. Rysiu leżał pod krzesłem i spał. Obok siedziała matka z synem, który strasznie zachwycał się naszą psiną. Chwila nieuwagi matki i dziecko rzuciło się na pieska, bo chciało go przytulić. Rysiu się wystraszył i zawarczał. Matka ruszyła na mnie z krzykiem, bo się przestraszyła. Jednak wytłumaczyłam jej kto tu popełnił błąd poprosiłam o większe zwracanie uwagi na swoje dziecko...[/QUOTE] E, to ja spotykam zazwyczaj dwa rodzaje opiekunów dzieci - rozsądnych, którzy są tacy od początku i nierozsądnych, którzy nie podlegają reformom :lol: Za to bardzo szybko udaje mi się ich wychować :diabloti: Quote
motyleqq Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='ziele77']Nie lubię pouczać ani być pouczana to tyle... a mi nie chodzi o to kto ma w tej dyskusji rację tylko o sposób w jaki to jest robione. Na dogo największym wrogiem psiarza jest drugi psiarz, jestem na dogo już wiele lat i choć mało pisałam to mnóstwo naczytałam się takich dogomaniackich jazgotów :/ zawsze mnie to wkurzało. Rośnie nam w siłę nowa nacja pt. "Ja i mój pies jest THE BEST" PS: wolę "zwykłych zjadaczy chleba" niż tak zwanych dogomaniaków którzy są tak skupieni na swoim psie, że świata już poza nim nie widzą. Po czym poznać dogomaniaka: chodzi i ciągle rzuca piłeczki, gada do psa, patrzy krzywo na inne podbiegające psy, tresuje, nagradza, odgradza od obiektu wzbudzającego agresję swoim ciałem, ma przy sobie cały asortyment narzędzi ćwiczebnych a w domu pełną szafę niepotrzebnych psich dupereli, generalnie sprawia wrażenie nawiedzonego maniaka DOGOMANIAKA ;/ i proszę bardzo wcale nie zamierzam być miła i wszystko mi jedno co teraz o mnie napiszecie. Przynajmniej będzie o czym :b[/QUOTE] ja tam jestem DUMNA z tego, że robię takie rzeczy ze swoim psem. przynajmniej nie wyrywa się z obroży, nie ucieka, wraca jak wołam. nie mam psa idealnego, bo śpi mi na głowie, komendę zejdź wykonuje jako obrócenie się dookoła własnej osi ;) jest manipulatorką i wymuszaczem, ale przynajmniej nie stwarza niebezpiecznych sytuacji na dworze. i serio, mogę sobie sprawiać wrażenie nawiedzonej, gdy odgradzam obcego psa od mojego w trakcie ćwiczeń, ale robię to tylko dlatego, że mój pies nie znosi gdy mu się przeszkadza i nie jest wtedy miło. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.