Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ale wiecie...jak ktos ma pod oknem trawnik, to nie jest zbyt kuluralne przechadzanie sie po tym trawniku niezaleznie od tego, czy mamy pryszcze czy tez jestesmy ladni.

brudne samochody tez jezdza po jezdni, a nie tuz pod oknem.

tak wiec ja jestem za obustronna kultura. nie przechadzam sie nikomu pod oknami ani sama ani z psami.

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Jak jestem u teściów (centrum miasta - osiedle) i wychodzę z psem to wiele trawników jest zadbanych, ogrodzonych niskim płotkiem i ma tabliczkę "zakaz wyprowadzania psów). Tam rudego nie wpuszczam, chodzimy sobie gdzieś dalej szukając bardziej "toaletowych" miejsc.

Posted

Martens napisał(a):
A jak pod oknem będzie Ci przechodził brzydki człowiek, np. z nieestetycznie wyglądającymi krostami na twarzy, to uznasz że nie powinien, bo obrzydza Ci jedzenie? ;) bo to jedna chwała co opisana sytuacja.
Akurat tu komentarz Ulv pasuje jak ulał; niektórzy po prostu mają problem z dostosowaniem się do życia w społeczeństwie... Na szczęście zawsze są jeszcze posiadłości na pustkowiu i oddziały zamknięte ;) choć może wystarczyłoby trochę pasji życiowej, żeby w czasie jedzenia kanapki móc sobie o niej poczytać zamiast gapić się przez okno na srające psy :D


panbazyl napisał(a):

a co do jedzenia kanapek i kupkania - kurza morda - dziewczyno - zasłoń sobie okno, popatrz w TV a nie podglądaj ludzi z psami! To jakbym ja się oburzała, że jak mam przerwę śniadaniową w biurze a za oknem idzie pogrzeb - no dlaczego ktoś sobie umarł i go niosą jak ja jem kanapkę.... I dlaczego cmentarz jest za oknem biura????


A jednak to zupełnie, zupełnie różne sytuacje...

Jasneee - najlepiej w ogóle sobie zamuruję wszystkie okna i balkon! - bo po co mi one?
Pffff, przeżytek! Haha xDD

Cóż, w takim razie zakładam, że też nie będziecie się wcale buntować, jak wam nagle przed domkiem postanowią zasadzić publiczny sracz czy inne tam podobne, niezwykle radujące oczęta 'zlewy'? - dobrze wiedzieć inwestorom! :p

Heh... trzeba się wzajem szanować i czasem rozważyć racje drugiej strony, fakt... ^^'

Posted

Nenecha, Ty masz jakiś problem w życiu? Ja często bywam w mieszkaniu parterowym i nawet jak ktoś psa wysadza na trawnik, a pięć sekund później po nim sprząta, to co mnie to obchodzi? Jakieś sztuczne robienie problemów Cię kręci? Może wizja wybetonowanej pustelni? :cool3:

Posted

A ja mam kilka kroków od okna trzepaki, których od dawna nikt do trzepania dywanów nie używa, zazwyczaj chłopaki się na nich podciągają itp., i co mam powiedzieć, żeby sobie poszli, bo nie mam ochoty na nich patrzeć, jak się pocą bez koszulki? (pomijając, że całkiem ładnie wyglądają :lol:) Albo sąsiadom, by nie myli samochodów, bo nie chcę tego oglądać? By nie pielęgnowali ogródków, bo wkurza mnie koszenie trawy i podlewanie jej i to, że jak coś trzeba zasadzić, przesadzić, to wypinają swoje tyłki często w moją stronę?

Posted

Drogie Panie, istnieje coś takiego jak zasady życia społecznego, które obejmują poszanowanie estetyki innych osób.
Swoje psy wyprowadzam z dala od trawników i okien, między innymi dlatego, że widok kupkającego psa jest dla wielu ludzi obrzydliwy - zwłaszcza, jeśli przydarzy się mu niezła laksa i nijak do woreczka nie da się jej wciągnąć.
A i siusiu też perfumami nie pachnie :evil_lol:

Posted

Zacznę się tym przejmować jak przestanę widywać ludzkie kupy i kupkających ludzi w krzakach - także kilka kroków od mojego domu, bo zaraz przy domu mam las. Idąc w głąb można się spodziewać wielu ciekawych widoków :cool3:

Posted

Soko napisał(a):
Zacznę się tym przejmować jak przestanę widywać ludzkie kupy i kupkających ludzi w krzakach - także kilka kroków od mojego domu, bo zaraz przy domu mam las. Idąc w głąb można się spodziewać wielu ciekawych widoków :cool3:


Właśnie przy takim podejściu do sprawy, porządni psiarze tracą dobrą opinię wśród społeczeństwa :roll:
Kultura osobista zawsze i wszędzie.

Posted

A ja znam psa, który sra wyłącznie na chodniku. Na trawie, piasku, ziemi - nie i już, musi być chodnik. Właściciel sprząta. Jak to się ma do kultury? No bo przecież sra psem na widoku, no ale sprząta?

Posted

LadyS napisał(a):
A ja znam psa, który sra wyłącznie na chodniku. Na trawie, piasku, ziemi - nie i już, musi być chodnik. Właściciel sprząta. Jak to się ma do kultury? No bo przecież sra psem na widoku, no ale sprząta?


Jeżeli nie rozumiesz tych zależności, to Twój problem...
A właściciel powinien nad psem popracować i to szybko.

Posted

Iwon_Ad napisał(a):
Jeżeli nie rozumiesz tych zależności, to Twój problem...
A właściciel powinien nad psem popracować i to szybko.


Jak się nie ma argumentów, to się atakuje ad personam ;) Właściciel z psem pracuje, ale cóż - wszystkiego od razu nie przeskoczy, poza tym nie jest to jakoś wybitnie przeszkadzające w życiu;a już na pewno nie da się tego osiągnąć Twoimi metodami :evil_lol:

Posted

Ja proponuję przenośne parawany na spacery z psami ;) jak pies kuca, szybko rozstawiamy i voila ;)
I noszenie 5 litrowych baniaków z wodą, żeby szybko polać kałużę, bo a nuż trawka podeschnie, albo siusie zaśmierdzą komuś z wrażliwym noskiem :)

Posted

LadyS napisał(a):
Jak się nie ma argumentów, to się atakuje ad personam ;) Właściciel z psem pracuje, ale cóż - wszystkiego od razu nie przeskoczy, poza tym nie jest to jakoś wybitnie przeszkadzające w życiu;a już na pewno nie da się tego osiągnąć Twoimi metodami :evil_lol:


Czytaj ze zrozumieniem.
A moje metody nigdy mnie nie zawiodły ;)

Posted

Iwon_Ad napisał(a):
Czytaj ze zrozumieniem.
A moje metody nigdy mnie nie zawiodły ;)


Jesteś zabawna :lol:

Ostatnio jakoś spokojniej wśród psiarzy u nas, choć pan, który wyczesuje psa na środku łączki nadal jest oporny na argumentację :roll:

Posted

Ja się staram nie chodzić z psem pod oknami. Mam niedaleko teren zielony, można tam dojść szybko i łatwo z psem przy nodze nie włażąc nikomu pod okno. Ale nie zawsze jest taka możliwość. I szczerze mówiąc, wtedy jest taka sytuacja, że trudno wszystkich zadowolić. Ludzie się wkurzają, bo jednak sprzątający to wciąż mniejszość - no i co mają robić - poprzyklejać sobie na lodówce fotki psów, po ktorych się sprząta albo odwrotnie? Niby można, ale komu by się chciało robić z kuchni taki komisariat - zwyczajnie ludziom nerwy puszczają i nie ma się co dziwić tak w sumie

Posted

Szkoda tylko, że dla jednego z moich sąsiadów łysy trawnik za garażami 50 m od bloku to "u niego pod oknem" ;) gdybym miała wychodzić tak, żeby nikt nie widział z okna jak mój pies się wypróżnia, to wypadałoby jeździć z nim siku za miasto...

Posted

Nenecha napisał(a):
A jednak to zupełnie, zupełnie różne sytuacje...

Jasneee - najlepiej w ogóle sobie zamuruję wszystkie okna i balkon! - bo po co mi one?
Pffff, przeżytek! Haha xDD

Cóż, w takim razie zakładam, że też nie będziecie się wcale buntować, jak wam nagle przed domkiem postanowią zasadzić publiczny sracz czy inne tam podobne, niezwykle radujące oczęta 'zlewy'? - dobrze wiedzieć inwestorom! :p

Heh... trzeba się wzajem szanować i czasem rozważyć racje drugiej strony, fakt... ^^'

wybacz, ale nie rozumiem o co kaman.

jak ja nie miałam zamiaru oglądać sąsiada i jego srakających psów, dzieci, żon i kur to zainwestowałam w zieleń zamiast marudzić, że nie lubię na to patrzeć :) tak samo obsadziłam sobie ścianą zieleni widok na sąsiedzką sławojkę :) I mam teraz cudowne widoki :) Zainwestowałam w to sporo kasy, ale warto było.

Posted (edited)

evel napisał(a):
Nenecha, Ty masz jakiś problem w życiu?


No baaa! - pewno, że mam, jak każdy!
Zbyt często zapominam, że (myślałby kto - oczywiste!?) kwestie kultury, wzajemnego szacunku... zwyczajnych przyzwoitości w naszym rodzimym społeczeństwie już u samych podstaw właśnie 'schodzą na psy', haha xD
Nic dziwnego, że potem z tego różniaste niefajne wynikają zatargi i nieporozumienia...:roll:

Iwon_Ad napisał(a):
Drogie Panie, istnieje coś takiego jak zasady życia społecznego, które obejmują poszanowanie estetyki innych osób.


Otóż, otóż :p

LadyS napisał(a):
Jesteś zabawna :lol:

Ostatnio jakoś spokojniej wśród psiarzy u nas, choć pan, który wyczesuje psa na środku łączki nadal jest oporny na argumentację :roll:


Zaś Panienka przez niektóre swe dziecinne wypowiedzi też niezwykle by dla mnie zabawną była... ale akurat poczucie humoru mam ulokowane gdzie indziej :P

W każdym razie - oporny na argumentację... skąd my to znamy, haha? xD
Ale tam! - czego narzekasz na te kudły? Niech se fruwają!
Wszak, jak wspomniała koleżanka powyżej:

zaginiona sara napisał(a):
Jeśli ktoś ma problem z kretami to podobno te kłaki jak i ludzkie włosy zakopane w norze są świetnym odstraszaczem.
Ja sama kłaki wyrzucam a na wsi krety ryją, trzeba zakopać trochę futra ;-)


Więc przynajmniej zaoszczędzimy na sonarnych odstraszaczach! Haha xDD

Edited by Nenecha
Posted

Hej,

Przepraszam, że nie na temat ale usilnie szukamy domu dla naszej suczki Liski.
Zrobiłam jej stronę na fb i chcemy ją spopularyzować.

Bardzo proszę posiadaczy fb o "lajkowanie" strony psiaka.

https://www.facebook.com/pages/Biszkoptowa-Sunia-szuka-domu/234675429918983

Może znajdzie się dla niej domek :)

Dzięki z góry



[quote name='dog_master']Zgodnie z zaleceniami Administracji, po 10 tys. postów, długi temat jest zamykany i tworzona jest jego kolejna część:

http://www.dogomania.pl/forum/f25/jak-reagujecie-na-chamstwo-innych-psiarzy-37343/index1002.html

:)

Posted

Jeeee, kolejny biszkoptowy labek na osiedlu, na oko 8 tygodni, a radośnie ciągany na smyczce przez dwójkę 7-8 letnich dzieciaków po najbardziej obesranych trawnikach... W skrócie za kilka miesięcy znów będę częstym bywalcem na wątku :p

Posted

Martens napisał(a):
Jeeee, kolejny biszkoptowy labek na osiedlu, na oko 8 tygodni, a radośnie ciągany na smyczce przez dwójkę 7-8 letnich dzieciaków po najbardziej obesranych trawnikach... W skrócie za kilka miesięcy znów będę częstym bywalcem na wątku :p

raczej nie na tym wątku, bo zapewne za kilka miesięcy właściciele nagle odkryją "alergię" u dzieci na psa i będą poszukiwać nowego domu dla niezbyt wychowanego następcy Marleya

Posted

panbazyl napisał(a):
raczej nie na tym wątku, bo zapewne za kilka miesięcy właściciele nagle odkryją "alergię" u dzieci na psa i będą poszukiwać nowego domu dla niezbyt wychowanego następcy Marleya


Święte słowa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...