strix Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='a_niusia']to spoko, kupuj pistolety.[/QUOTE] Myszko, nie wiesz jaka jest różnica pomiedzy prawdziwym pistoletem a pistoletem gazowym? Pistolet gazowy to taki miotacz gazu. Po prostu pozwala wyrzucić gaz na większą odległość. A że nazywa się to pistolet gazowy to nic na to nie poradzę. Działa jak każdy gaz pieprzowy. Quote
a_niusia Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='strix']Myszko, nie wiesz jaka jest różnica pomiedzy prawdziwym pistoletem a pistoletem gazowym? Pistolet gazowy to taki miotacz gazu. Po prostu pozwala wyrzucić gaz na większą odległość. A że nazywa się to pistolet gazowy to nic na to nie poradzę. Działa jak każdy gaz pieprzowy.[/QUOTE] Misiaczku, dla mnie nawet mozesz z kalachem zaczac lazic i nim celowac do psow. Quote
strix Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='a_niusia']Misiaczku, dla mnie nawet mozesz z kalachem zaczac lazic i nim celowac do psow.[/QUOTE] Skoro Ci to nie przeszkadza, z czym łażę, to po co w ogóle zaczęłaś dyskusję? Quote
a_niusia Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 powiem ci tyle: gdybym zobaczyla kogos z dwoma psami na placzacych sie linkach, ktory celuje w inne psy gazowka, to bym pomyslala "frustrat". a jesli ktos jest feustratem, to przede wszystkim powinien zmienic wlasne nastawienie. Quote
strix Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 (edited) [quote name='a_niusia']powiem ci tyle: gdybym zobaczyla kogos z dwoma psami na placzacych sie linkach, ktory celuje w inne psy gazowka, to bym pomyslala "frustrat". a jesli ktos jest feustratem, to przede wszystkim powinien zmienic wlasne nastawienie. Cóż, moje psy nie były na plączących się linkach. Były luzem ale przybiegły na komendę (jak zawsze), bo je zawołaliśmy kiedy spostrzegliśmy to zbliżajace się furczące bydlę. Siedziały grzecznie jeden za mną, drugi za moim mężem. To my obracaliśmy się wokół własnej osi żeby uniemożliwić temu psu chwycenie któegoś z naszych. Trzeba czytać ze zrozumieniem :) Cóż, osoby pozbawione empatii nie zrozumieją, dopóki same nie doświadczą... . Gdybym ja zobaczyła kogoś, kto broni swoje psy przed atakiem agresywnego giganta to nie pomyślałabym 'frustrat' tylko starałabym się tej osobie jakoś pomóc. Taka jest miedzy nami różnica. Skoro z góry założyłaś, że to moje psy były 'na plączących się linkach' a obcy piesek chciał sie bawić, to nie ma dyskusji. Szkoda tylko, że jesteś wobec mnie tak uprzedzona, że przeinaczasz fakty, które opisałam. Po zdarzeniu rozmawiałam z koleżanką, która mieszka w tamtej okolicy. Powiedziała, że na tej plaży zdarzały sie już pogryzienia i zagryzienia a pies odpowiadał podanemu przeze mnie opisowi. Podobno mieszka tam gość, który hoduje bullmastiffy i puszcza je luzem non stop. Ale Ty oczywiście wiesz lepiej :D Edited May 11, 2012 by strix Quote
a_niusia Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 tak, tak pozbawione empatii:))) jak dla mnie oczywiscie mozesz lazic sobie z pistoletem gazowym, w koncu w pl to legalne. nie mniej jednak ludzie beda postrzegali cie jak totalna idiotke i w koncu ktos doniesie na ciebie, ze lazisz z czyms takim i celujesz do zwierzat w miejscach publicznych, gdzie oprocz zwierzat znajduja sie tez ludzie: dorosli i dzieci. uwazam, ze lazenie na spacery z psem z pistoletem gazowym nie jest normalne. Quote
motyleqq Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 a_nusia, ale Ty masz ułożone, spore suki, które nie wdają się w konflikty ani nie padają ze strachu, prawda? spróbuj wyjść na chociaż jeden spacer z psem, który np wpada w totalną panikę gdy drugi do niego podchodzi. nawet jeśli podchodzi się przywitać i pobawić. i jest taki nie dlatego, że go właściciel nie wychował, ale dlatego że np spędził życie w pseudo w okropnych warunkach. wydaje mi się, że ma się wtedy pełno prawo do bycia frustratem. Quote
Kirinna Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='a_niusia']tak, tak pozbawione empatii:))) jak dla mnie oczywiscie mozesz lazic sobie z pistoletem gazowym, w koncu w pl to legalne. nie mniej jednak ludzie beda postrzegali cie jak totalna idiotke i w koncu ktos doniesie na ciebie, ze lazisz z czyms takim i celujesz do zwierzat w miejscach publicznych, gdzie oprocz zwierzat znajduja sie tez ludzie: dorosli i dzieci. uwazam, ze lazenie na spacery z psem z pistoletem gazowym nie jest normalne.[/QUOTE] no o może napisz co jest normalne , bo ją jeszcze nie mam pistoletu za to w lesie często sięgam po kij żeby odstraszyć psy, żadnego ninie udezyłam bo żaden nie zaatakował ale gdyby tak się stało to nie wachalabym się(pisze o psach bez właścicieli) Quote
strix Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 (edited) [quote name='motyleqq']a_nusia, ale Ty masz ułożone, spore suki, które nie wdają się w konflikty ani nie padają ze strachu, prawda? spróbuj wyjść na chociaż jeden spacer z psem, który np wpada w totalną panikę gdy drugi do niego podchodzi. nawet jeśli podchodzi się przywitać i pobawić. i jest taki nie dlatego, że go właściciel nie wychował, ale dlatego że np spędził życie w pseudo w okropnych warunkach. wydaje mi się, że ma się wtedy pełno prawo do bycia frustratem. Moje psy nie wpadły w panikę. Siedziały za naszymi nogami. Tzn bały się, było po nich widać ale agresywny był jedynie ten obcy podbiegacz, który chciał je zjeść. Co niby miałabym robić? Pozwolić mu na to? Tamten pies nie chciał się przywitać. Wystartował z zębami i gdyby nie mój mąż źle by sie to skończyło. Gdyby nie było ze mną mojego męża nie obroniłabym ani siebie ani psów. I stąd pomysł z miotaczem gazu zwanym pistoletem gazowym. A_niusi po prostu brak doświadczenia, bo ma dwie suki w dodatku rasy niekonfliktowej. Pies suki nie zagryzie a innego psa owszem. Poza tym, A_niusiu, jesteś mocno niekonsekwentna, bo sama wielokrotnie pisałaś o tym, jak nienawidzisz podbiegajacych owczarków niemieckich i jak to nie przepuścisz okazji, żeby walnąć je po grzbiecie smyczą. Naprawdę sporo na ten temat tutaj nawypisywałaś. I jak to jest? Zdzielenie smyczą po grzbiecie owczarka niemieckiego, który może wcale nie ma złych zamiarów jest w porządku ale próba obronienia psa przed innym agresywnym psem, który ma szczęki dwa razy silniejsze niż owczarek niemiecki jest już be? Jeden z moich psów to właśnie ONek i przy bulmastiffie wyglądał jak chucherko. Coś mi to zakrawa na niezłą hipokryzję... . Molosy mają dużą odporność na ból i zdzielenie smyczą raczej je jedynie podjudzi. Dlatego nawet bym nie próbowała. Poza tym, szczęki bullmastiffa to nie to samo co szczęki ONka. Jak już coś złapie, to nie puści. A złapać wyraźnie chciał. Edited May 11, 2012 by strix Quote
strix Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='a_niusia']tak, tak pozbawione empatii:))) jak dla mnie oczywiscie mozesz lazic sobie z pistoletem gazowym, w koncu w pl to legalne. nie mniej jednak ludzie beda postrzegali cie jak totalna idiotke i w koncu ktos doniesie na ciebie, ze lazisz z czyms takim i celujesz do zwierzat w miejscach publicznych, gdzie oprocz zwierzat znajduja sie tez ludzie: dorosli i dzieci. uwazam, ze lazenie na spacery z psem z pistoletem gazowym nie jest normalne.[/QUOTE] Nikt tu nie napisał o używaniu tegoż urządzenia w miejscach publicznych. To już wyłacznie Twoja nadinterpretacja. Widac nie potrafisz wciąż czytać ze zrozumieniem. Dla mnie nie jest normalne zdzielanie każdego owczarka niemieckiego smyczą na wszelki wypadek tylko dlatego, że jest psem określonej rasy :) Quote
a_niusia Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 nigdy w zyciu nie uderzylam i nie uderze smycza psa, ktory nie ma zlych zamiarow wobec moich psow. generalnie chodze na spacery z psami dla przyjemnosci, a nie po to, zeby napieprzac w inne psy smycza, butami czy gazem. piszesz, ze brak mi doswiadczenia...coz, chyba jednak mam na tyle doswiadczenia zyciowego, zeby wiedziec, ze celowanie pistoletem gazowym w psy w NAJLEPSZYM przypadku skonczy sia dla ciebie ostracyzmem spolecznym oraz tym, ze inni psiarze beda cie uwazac po prostu za niebezpieczna wariatke i w koncu ktos zadzwoni w twojej sprawie na policje. powtarzam: w najleprzym przypadku. w najgorszym ktos po prostu ci dotkliwie wpieprzy za to, ze celujesz w jego psa. Quote
a_niusia Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='motyleqq']a_nusia, ale Ty masz ułożone, spore suki, które nie wdają się w konflikty ani nie padają ze strachu, prawda? spróbuj wyjść na chociaż jeden spacer z psem, który np wpada w totalną panikę gdy drugi do niego podchodzi. nawet jeśli podchodzi się przywitać i pobawić. i jest taki nie dlatego, że go właściciel nie wychował, ale dlatego że np spędził życie w pseudo w okropnych warunkach. wydaje mi się, że ma się wtedy pełno prawo do bycia frustratem.[/QUOTE] ok, uwazasz, ze spacery z pistoletem gazowym i celowanie nim do innych psow jest NORMALNE? czy uwazasz, ze np. w parku pelnym dzieci itd cos takiego powinno miec miejsce? bo ja np. uwazam, ze nie powinno i jesli ktos wyciagnalby pistolet gazowy, bo inny pies do niego podbiegl, to nie powinien sie dziwic, ze moze zostac przez inna osobe obezwladniony. Quote
strix Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 (edited) [quote name='a_niusia']nigdy w zyciu nie uderzylam i nie uderze smycza psa, ktory nie ma zlych zamiarow wobec moich psow. generalnie chodze na spacery z psami dla przyjemnosci, a nie po to, zeby napieprzac w inne psy smycza, butami czy gazem. piszesz, ze brak mi doswiadczenia...coz, chyba jednak mam na tyle doswiadczenia zyciowego, zeby wiedziec, ze celowanie pistoletem gazowym w psy w NAJLEPSZYM przypadku skonczy sia dla ciebie ostracyzmem spolecznym oraz tym, ze inni psiarze beda cie uwazac po prostu za niebezpieczna wariatke i w koncu ktos zadzwoni w twojej sprawie na policje. powtarzam: w najleprzym przypadku. w najgorszym ktos po prostu ci dotkliwie wpieprzy za to, ze celujesz w jego psa. Ależ się uśmiałam. Czyli walenie smyczą w inne psy jest ok ale używanie gazu już nie? Nie rozumiesz, czym jest pistolet gazowy. Może poczytaj o tym. Pisanie o 'celowaniu' do psów z pistoletu gazowego to nieporozumienie. I skad ten pomysł, że ja mam zamiar używac gazu wobec psów, które nie mają złych zamiarów? Widzę, że nie rozumiesz albo nie chcesz zrozumieć faktu, że bullmastiff który do nas przybiegł nie miał przyjacielskich zamiarów :D Cóż, Twój wybór. Wszyscy inni zrozumieli ... . Co do ONków, które tak dzielnie walisz smyczą po grzbietach, skad wiesz, że nie mają przyjacielskich zamiarów? Przecież masz dwie suki, podobno niekonfliktowe, więc o ile podbiegajacy ONek nie jest agresywną suką, w ogóle nie masz powodów do zmartwień :) [quote name='a_niusia']ok, uwazasz, ze spacery z pistoletem gazowym i celowanie nim do innych psow jest NORMALNE? czy uwazasz, ze np. w parku pelnym dzieci itd cos takiego powinno miec miejsce? bo ja np. uwazam, ze nie powinno i jesli ktos wyciagnalby pistolet gazowy, bo inny pies do niego podbiegl, to nie powinien sie dziwic, ze moze zostac przez inna osobe obezwladniony. hahahaha :D:D:D A kto pisał o parku? Daj sobie na wstrzymanie bo już zupełnie odjeżdżasz z tymi nadinterpretacjami. Większość czasu spędzam z psami w lesie i tam właśnie większość ataków miała miejsce. A atak bullmastiffa miał miejsce na dzikiej plaży gdzie wierz mi, nie ma ani placów zabaw ani dzieci. Uważam, że gaz, kij, pistolet gazowy itp jest zupełnie racjonalną formą obrony przed dużym agresywnym psem bez nadzoru właściciela, którego inaczej nie da się odgonić a atak ma miejsce w miejscu odosobnionym, gdzie nie można liczyć na pomoc innych. Co do celowania, to napisałam powyżej. Edited May 11, 2012 by strix Quote
motyleqq Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='strix']Moje psy nie wpadły w panikę. Siedziały za naszymi nogami. Tzn bały się, było po nich widać ale agresywny był jedynie ten obcy podbiegacz, który chciał je zjeść. Co niby miałabym robić? Pozwolić mu na to? [/QUOTE] nie pisałam o Twojej sytuacji, tylko ogólnie. tzn ja miałam taką sytuację gdy miałam psa na DT. i dopiero wtedy zrozumiałam jakim problemem są podbiegacze. bo dla mojej własnej suki nie ma to żadnego znaczenia. nie mamy stresów na spacerach. ale wtedy się przekonałam, jak to jest nie móc normalnie wyprowadzić psa Quote
Kirinna Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='a_niusia']ok, uwazasz, ze spacery z pistoletem gazowym i celowanie nim do innych psow jest NORMALNE? czy uwazasz, ze np. w parku pelnym dzieci itd cos takiego powinno miec miejsce? bo ja np. uwazam, ze nie powinno i jesli ktos wyciagnalby pistolet gazowy, bo inny pies do niego podbiegl, to nie powinien sie dziwic, ze moze zostac przez inna osobe obezwladniony.[/QUOTE] a kto napisał że celi je do psow w parku? wszyscy piszą o sytuacji ekstremalnej tylko ty o tym że o normalnych codziennych spacerach pod blokiem Quote
a_niusia Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='strix']Ależ się uśmiałam. Czyli walenie smyczą w inne psy jest ok ale używanie gazu już nie? Nie rozumiesz, czym jest pistolet gazowy. Może poczytaj o tym. Pisanie o 'celowaniu' do psów z pistoletu gazowego to nieporozumienie. I skad ten pomysł, że ja mam zamiar używac gazu wobec psów, które nie mają złych zamiarów? Widzę, że nie rozumiesz albo nie chcesz zrozumieć faktu, że bullmastiff który do nas przybiegł nie miał przyjacielskich zamiarów :D Cóż, Twój wybór. Wszyscy inni zrozumieli ... . Co do ONków, które tak dzielnie walisz smyczą po grzbietach, skad wiesz, że nie mają przyjacielskich zamiarów? Przecież masz dwie suki, podobno niekonfliktowe, więc o ile podbiegajacy ONek nie jest agresywną suką, w ogóle nie masz powodów do zmartwień :)[/QUOTE] podbiegajacy onek plci meskiej urzadzil moja starsza suke tak, ze przez ponad miesiac dzien w dzien jezdzila na rehabilitacje, a nastepnie skonczylo sie na rezonansie za kupe pieniedzy i kolejnych tygodniach laserow. podbiegajacy wielki samiec chcial sie rzucic na 3miesieczne wtedy szczenie-tez suke. starsza zaslonila mala wlasnym cialen. tyle o tym, ze samiec nic suce nie zrobi. trzeba byc totalnym kretynem, zeby glosic takie opinie. Quote
motyleqq Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='a_niusia']ok, uwazasz, ze spacery z pistoletem gazowym i celowanie nim do innych psow jest NORMALNE? czy uwazasz, ze np. w parku pelnym dzieci itd cos takiego powinno miec miejsce? bo ja np. uwazam, ze nie powinno i jesli ktos wyciagnalby pistolet gazowy, bo inny pies do niego podbiegl, to nie powinien sie dziwic, ze moze zostac przez inna osobe obezwladniony.[/QUOTE] tylko że nikt nie pisze o celowaniu w psa 'bo podbiegł', tylko o zwykłej samoobronie. Quote
a_niusia Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 tyle ze niektorzy uwazaja, ze bronic nalezy sie przed kazdym psem. w tym watku bylo juz o suni, ktora tuz po sterylce dostala kopa, bo komus uciekla i podbiegla sie przywitac. oczywiscie-podbiegla, to wina wlasciciela, bo podbiegla. sama bylam swiadkiem jak dorosla suka cane corso dostala po oczach gazem, bo po prostu szla sobie polna sciezka i nie byla na smyczy. na psa i jego wlasciciela spojrzala dopiero jak tym gazem dostala. a on oczywiscie darl morde, ze "dobrze wie, co to za psy". w koncu "molos to molos, gazem w niego". Quote
strix Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='motyleqq']nie pisałam o Twojej sytuacji, tylko ogólnie. tzn ja miałam taką sytuację gdy miałam psa na DT. i dopiero wtedy zrozumiałam jakim problemem są podbiegacze. bo dla mojej własnej suki nie ma to żadnego znaczenia. nie mamy stresów na spacerach. ale wtedy się przekonałam, jak to jest nie móc normalnie wyprowadzić psa[/QUOTE] Ok. Moje psy są mocno towarzyskie, nawet ten psychicznie poturbowany jakby już odżył. Nawet inni właściciele psów mówią, że mam bardzo towarzyskie psy. No ale moje psy nie są głupie i potrafią odróżnić kiedy podbiega pies nastawiony zabawowo albo po prostu ciekawski a kiedy szrżuje na nie pies pełen złych zamiarów, w dodatku wielki. Ich reakcja nie pozostawiała wątpliwości - bały się. Ale jak Faust do nas trafił byłmocno konfrontacyjny i wtedy każdy podbiegacz był problemem. On z resztą już chyba zawsze bedzie trochę nieufny wobec innych psów ale teraz nie odstaje zachowaniem od większości. Także zgadzam się, że to może być poważny problem. Quote
strix Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='a_niusia']podbiegajacy onek plci meskiej urzadzil moja starsza suke tak, ze przez ponad miesiac dzien w dzien jezdzila na rehabilitacje, a nastepnie skonczylo sie na rezonansie za kupe pieniedzy i kolejnych tygodniach laserow. podbiegajacy wielki samiec chcial sie rzucic na 3miesieczne wtedy szczenie-tez suke. starsza zaslonila mala wlasnym cialen. tyle o tym, ze samiec nic suce nie zrobi. trzeba byc totalnym kretynem, zeby glosic takie opinie. No widzisz. I wciąż nie rozumiesz, że ktoś inny może też chcieć obronić swojego psa... . A wiesz, po ataku bullmastiffa raczej nie robi się rezonansu tylko ewentualnie sekcję jak ktoś chce... . [quote name='a_niusia']tyle ze niektorzy uwazaja, ze bronic nalezy sie przed kazdym psem. w tym watku bylo juz o suni, ktora tuz po sterylce dostala kopa, bo komus uciekla i podbiegla sie przywitac. oczywiscie-podbiegla, to wina wlasciciela, bo podbiegla. sama bylam swiadkiem jak dorosla suka cane corso dostala po oczach gazem, bo po prostu szla sobie polna sciezka i nie byla na smyczy. na psa i jego wlasciciela spojrzala dopiero jak tym gazem dostala. a on oczywiscie darl morde, ze "dobrze wie, co to za psy". w koncu "molos to molos, gazem w niego". A jak to się ma do mojej sytuacji? Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie walę smyczą psa tylko dlatego, że do nas podbiega. :D Quote
bdom Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 ale chyba nikt nie uważa, że pryskanie gazem przechodzących luzem psów jest ok? Gaz ma służyć do samoobrony w ekstremalnych sytuacjach, jak ta z agresywnym mastiffem:roll: Ja nie noszę ze sobą żadnej "broni", na szczęście nie muszę, ale gdybym spotykała agresywne, puszczone luzem psy to nie byłabym w stanie się obronić...więc rozumiem podejście strix. Quote
a_niusia Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 gdybym nie obronila swojego psa (ojej spralam onka, ktory nie mial zlych zamiarow, prawda?), to byc moze tez mialabym juz teraz tylko jednego psa. uwazasz sie za znawce psiego behawioru, oskarzasz mnie o to, ze trzepie niewinne owczarki po dupach smycza, a jednoczesnie uwazasz, ze kazdy pies chce zrobic z twoich psow sieczke. wcale tak nie jest. Quote
strix Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='Kirinna']a kto napisał że celi je do psow w parku? wszyscy piszą o sytuacji ekstremalnej tylko ty o tym że o normalnych codziennych spacerach pod blokiem[/QUOTE] A_niusia wyprowadza swoje psy ciągle w tym samym miejscu, więc nie potrafi wyjść poza własne doswiadczenie. Myślę, że spotkanie z rosłą agresywną suką duzej rasy w lesie, gdzie właściciela ani widu ani słychu to jedyna metoda na poszerzenie horyzontów w tym wypadku. Quote
a_niusia Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='bdom']ale chyba nikt nie uważa, że pryskanie gazem przechodzących luzem psów jest ok? Gaz ma służyć do samoobrony w ekstremalnych sytuacjach, jak ta z agresywnym mastiffem:roll: Ja nie noszę ze sobą żadnej "broni", na szczęście nie muszę, ale gdybym spotykała agresywne, puszczone luzem psy to nie byłabym w stanie się obronić...więc rozumiem podejście strix.[/QUOTE] no a ja wlasnie nie rozumiem zbrojenia sie przed spacerem z psem jakby to mialo byc wyjscie w okopy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.