Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wiesz co ten pies jest od malego ciezkim przypadkiem...Wiec chyba nic mnie nie zdziwi:p
Tyle ze jednej rzeczy nie stoleruje u wlasnego psa -agresji do ludzi na ulicy...Mieszkamy w takim miejscu ze nie ma takiej opcji by tak sie zachowywal,ludzie przechodza nasza ulica bardzo czesto,latem nawal turystow, pielgrzymow...Nie ma opcji by takie cos moglo sie powtorzyc...Wydawalo mi sie ze byl bardzo dobrze socjalizowany,z obcymi ludzmi ma kontakt od malego(do tego stopnia ze brama musiala byc zaslaniana siatka w obawie przed kradzieza psa bo ludzie sie za bardzo laszczyli do niego:roll:),z psami tez a tu takie cyrk zrobil...
Bedzie mial rygor teraz :evil_lol: Niedlugo wielkanoc,znow nalot na JG bedzie to bedzie sporo okazji do socjalizowania go :diabloti:

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

A ja nie poznaję swojego psa. "Pyta się" czy może wejść na kanapę, grzecznie tupta za mną na spacerze. W lesie ani razu nie szarpnął smyczą. Od wczorajszej afery coś mu się stało na lepsze.

Posted

[quote name='ajeczka']No to ja się wykazałam wczoraj chamstwem i jest mi z tego powodu ogromnie przykro. Wieczorem wyszłam na łąkę z dwoma psami, a że wcześniej widziałam tam psa z którym rudy się nie lubi to labkę puściłam luzem, a mojego miałam na smyczy. Nie chciałam się zbliżać do tamtych psów więc szłam dookoła łąki. Prawie mi się udało, ale zatrzymałam się na wysokości psiarzy żeby pogadać. Rudy siedział przed mną, właściciel tamtego psa podszedł do nas (często tak robimy żeby psy się odczuliły). Wszystko było ok do momentu kiedy rudy szarpną w kierunku sznaucera.

Zawsze mi się wydawało, że robi się na odwrót, tzn. psa, który ma problem (już nieważne, czy agresja, czy lęk, czy jedno i drugie), podprowadzasz do "bodźca" i operujesz odległością, patrząc na reakcje własnego psa, wzmacniając pożądane i wygaszając niepożądane.

Jakikolwiek obcy pies podchodzący do mojej posadzonej mikro-suki by dostał w beret, bo to tak nie działa, że patrz piesku, przywitaj się z kolegą. Albo ja podchodzę z suką do obcego psa, albo suka ma możliwość podejścia, a nie jest unieruchomiona komendą. I wtedy zazwyczaj jest OK (chyba, że ten drugi ma jajka zamiast mózgu albo jest ONkiem :evil_lol:).

Posted

Normalnie tak właśnie robię, że to ja z rudym podchodzę na tyle na ile mogę go uspokoić. Wczoraj nie chciałam, bo byłam z dwoma kompletnie różnymi psami (moje ADHD i wycofana labka), oni podeszli do nas i to dla rudego było za blisko. Jakby nie zerwana obroża szarpnęłabym go do tyłu i uspokoiła. Niestety skończyło się tak jak się skończyło. Mam ogromny niesmak.

Posted

[quote name='a_niusia']sluchaj jeszcze raz sie do mnie przypieprzysz na tym swoim zenujaco niskim poziomie, to zglosze zly post.[/QUOTE]

No cóż, zobaczmy:

[quote name='a_niusia']...
ale:))) sa osoby, ktore "maja 15 lat doswiadczenia" i nawet z kosmosu zrobia tobie i twoim psom psychoanalize.


[/QUOTE]

[quote name='a_niusia']ja uwazam, ze jak ktos mastabilne psychicznie psy, ktorych zycie nie polega tylko na aportowaniu pilki na lince, dobrze socjalizowane z innymi przedstawicielami swojego gatunku, to ma duzo mniej problemow i moze wypowiadac sie tez w innych tematach niz chamstwo psiarzy i chetnie spotyka na spacerach innych psiarzy.[/QUOTE]

[quote name='a_niusia']dobra, chyba wiesz i rozumiesz do czego konkretnie nawiazuje.[/QUOTE]

Kto się do kogo przypieprza? Ja tylko komentuję posty, póki co, to jest na forum dozwolone.

Posted (edited)

[quote name='a_niusia']dla mnie EOT. nie chce znizac sie do twojego poziomu i z toba dluzej korespondowac. bardzo prosze, abys to uszanowala.[/QUOTE]

Skoro to dla Ciebie EOT (=end of topic = koniec tematu) to bądź konsekwentna i nie odpisuj na moje posty. To Ty zaczęlaś obrażanie mnie i bardzo sie ciesze, że uznałaś, że nie chcesz kontynuować tematu. Więc nie kontynuuj :)

[quote name='Cockermaniaczka']
Puscilam go na naszej ulicy ze smyczy,prawie ze pod domem...Nie zauwazylam tylko ze szla akurat jakas zakonnica...Negro do niej zaczal burczec,oszczekiwac...:roll:
[/QUOTE]

Mój ś.p. owczarek niemiecki bardzo nie lubił księży. Ja ich też nie lubię, więc może po prostu wyczuł moje nastawienie. W każdym razie też w młodości zdarzyło mu się obszczekać procesję i to nie raz. Jak był wyszkolony to nie szczekał ale widać było, że widok księdza nie jest mu po drodze ;)

Edited by strix
Posted

[quote name='a_niusia']dla mnie EOT. nie chce znizac sie do twojego poziomu i z toba dluzej korespondowac. bardzo prosze, abys to uszanowala.[/QUOTE]

Skoro to dla Ciebie EOT (=end of topic = koniec tematu) to bądź konsekwentna i nie odpisuj na moje posty. To Ty zaczęlaś obrazanie mnie i bardzo sie ciesze, że uznałaś, że nie chcesz kontynuować tematu. Więc nie kontynuuj :)

[quote name='Cockermaniaczka']
Puscilam go na naszej ulicy ze smyczy,prawie ze pod domem...Nie zauwazylam tylko ze szla akurat jakas zakonnica...Negro do niej zaczal burczec,oszczekiwac...:roll:
[/QUOTE]

Mój ś.p. owczarek niemiecki bardzo nie lubił księży. Ja ich też nie lubię, więc może po prostu wyczuł moje nastawienie. W każdym razie też w młodości zdarzyło mu się obszczekać procesję i to nie raz. Jak był wyszkolony to nie szczekał ale widać było, że widok księdza nie jest mu po drodze ;)

Posted

[quote name='strix']


Mój ś.p. owczarek niemiecki bardzo nie lubił księży. Ja ich też nie lubię, więc może po prostu wyczuł moje nastawienie. W każdym razie też w młodości zdarzyło mu się obszczekać procesję i to nie raz. Jak był wyszkolony to nie szczekał ale widać było, że widok księdza nie jest mu po drodze ;)[/QUOTE]
może miałaś psa innych poglądów religijnych?

Posted

[quote name='panbazyl']może miałaś psa innych poglądów religijnych?[/QUOTE]

Możliwe. na pewno nie chodziło o kolor,o ja tez chodze na czarno cały czas i sporo moich znajomych też, więc chodziło o coś innego. Może po prostu pies wyczuł złego człowieka ;) O tym proboszczu różne słuchy chodziły... . ;)

Posted

[quote name='strix']Możliwe. na pewno nie chodziło o kolor,o ja tez chodze na czarno cały czas i sporo moich znajomych też, więc chodziło o coś innego. Może po prostu pies wyczuł złego człowieka ;) O tym proboszczu różne słuchy chodziły... . ;)[/QUOTE]
ja wieki temu - a wlasciwie to wtedy rodzice - mieliśmy psa - onka który pasjami nie trawił wszelkich mundurowych - począwszy od listonosza, przez wtedy milicjantów aż po księży. Pies dostawał szalu jak ktos taki bywał u rodziców - a bylo to w czasach stanu wojennego, więc rózne mundurowe słuzby łaziły do zwykłych ludzi w celu umilenia życia....
teraz bym potrafila nad tym psim zachowaniem panowac, ale wtedy nie.

Posted

Rino nie lubi ludzi wywożących śmieci do lasu, chce ich zjeść, a tych co zbierają śmieci lubi. Jedni i drudzy chodzą z workami, nie wiem jak on to rozróżnia ;-)

Posted

Mój Bruno dzisiaj się rozszczekał ale na właściciela, nie na jego psa! Poszliśmy rano do innego parku niż zwykle, takiego małego. Słońce świeciło i było bardzo przyjemnie. Był tam pan z psem, sporym mieszańcem wyżła, na luzie. Moje oba na smyczy, zignorowały tamtego psa i zajeły się swoimi sprawami. Tamten pies wiem, że bywa agresywny, bo kiedyś rzucił się na Fausta jak ten jeszcze był mały (też był luzem) i wiem, ze na inne psy tez się rzuca, bo widziałam. Widziałam, że facet jakiś naburmuszony, zapiał psa na smycz i poszedł sobie coś tam burcząc pod nosem. W sumie mało mnie to obchodziło, pomyślałam, że moze jest na kacu dlatego taki nie w humorze. Po kilku minutach poszliśmy na dalszy spacer. Za rogiem jest boisko do koszykówki i widzę, że gość znowu z psem na luzie łazi. No nic, stwierdziłam, że widocznie pies już poprawił swoje maniery, moze był na szkoleniu itp. Stanęliśmy na trawniku nieopodal, żeby pana i psa nie rozpraszać i moje sobie coś tam wąchają. Bruno spojrzał na tego wyżłowatego ale jak go zawołałam to przestał się interesować. Facio jak nas zobaczył znowu psa na smycz i podleciał do mnie z pretensjami, że on swojego psa chce spuścić i żebym się nie pałętała ze swoimi! Normalnie bezczelny typ! Jak tylko powiedział dwa słowa Bruno się rozszczekał (widocznie zna się na ludziach ;)). Ja mu na to, że jak chce to niech psa spuszcza, moje nie są agresywne, chętnie się pobawią. On mi na to naburmuszony, żebym nie była taka mądra! Najlepsze jest to, że wielokrotnie widziałam jak jego pies napastuje mniejsze psy i wtedy jakoś pan nie zapinał go na smycz tylko udawał, że nie widzi. On dobrze wie, że jego pies lubi konfrontacje i nie podobało mu się, że moje dwa mogłyby skutecznie się obronić. Coś tam jeszcze marudził, więc mu powiedziałam, że jak nie potrafi psa nauczyć żeby nie leciał z zębami do innych psów, to niech go spuszcza w lesie a nie w centrum miasta. Dla mnie taka logika jest niepojęta. Jego pies jest luzem i agresywny, moje na smyczy i chcą się bawić ale pretensje ma do mnie, że w ogóle śmiem psy wyprowadzać?

Posted

e tam, do mnie pan miał pretensje że jestem na psim wybiegu.. nie że długo, nie że nie pozwalam innym skorzystać, ale sam fakt że tam przebywam, bo on chce psa puścić a nie może bo mój biega o.O' ja nie miałabym nic przeciw, bo Lenny lubi inne psy, ale jego pies był agresywny nie tylko do mojego psa, ale i do mnie - Lenny siedział w krzakach i nie było go widać, a pies darł japę na mnie, a jak Lennego zobaczył to aż się zapowietrzać zaczął o.O'

Posted

[quote name='sachma']e tam, do mnie pan miał pretensje że jestem na psim wybiegu.. nie że długo, nie że nie pozwalam innym skorzystać, ale sam fakt że tam przebywam, bo on chce psa puścić a nie może bo mój biega o.O' ja nie miałabym nic przeciw, bo Lenny lubi inne psy, ale jego pies był agresywny nie tylko do mojego psa, ale i do mnie - Lenny siedział w krzakach i nie było go widać, a pies darł japę na mnie, a jak Lennego zobaczył to aż się zapowietrzać zaczął o.O'[/QUOTE]

Nie będe ukrywac, że jak Faust do nas trafił to aniołkiem nie był. Ale z tego właśnie powodu nie łaził luzem. Teraz maniery ma ok, reaguje intensywnie tylko jesli jakiś pies np. skoczy na niego z rozpędu bez wcześniejszego przywitania itp. Na tym samym spacerze spotkaliśmy begajacego luzem malutkiego mieszanca pekińczyka, który dzielnie się pobawił z moimi nie zwracając uwagi na różnice wagowe ;) Nie mam nic do miłych psów biegajacych luzem ale nachalne, konfrontacyjne i agresywne sztuki powinny moim zdaniem łazić na smyczy. No ale jak oczekiwac od psa, żeby był miły skoro właściciel wyjeżdża do mnie z gębą tak, że aż mój pies na niego szczeka? ;) Przykład idzie z góry.... .

Posted

[quote name='Soko']Biedny pies, jeszcze nie wie co go czeka.. :D[/QUOTE]:evil_lol:Biedny jest oj biedny:diabloti:
Ale dzisiaj bylismy na resocjalizacyjnym spacerze pod J.G i w alejach:loveu:
I spotkalismy Pro psia zakonnice:cool3::loveu:
Bardzo sympatyczna,naprawde osoba,ucieszyla sie ze moze psa poglaskac,sama to zaproponowala nawet:cool3:
I chyba nie ma negro problemu w samej postaci zakonnicy tylko ten ich habit mu nie pasi:shake::roll:
Bo tak to spoko spoko,radocha byla ze kolejne dwie rece do miziania a jak habit sie poruszyl bo dosc wieje mocno to sie wycofywal...Wiec tu chyba o to chodzi...No nic-bedziemy sie resocjalizowac dalej,moze mu przejdzie:p

Posted

[quote name='Cockermaniaczka']:evil_lol:Biedny jest oj biedny:diabloti:
Ale dzisiaj bylismy na resocjalizacyjnym spacerze pod J.G i w alejach:loveu:
I spotkalismy Pro psia zakonnice:cool3::loveu:
Bardzo sympatyczna,naprawde osoba,ucieszyla sie ze moze psa poglaskac,sama to zaproponowala nawet:cool3:
I chyba nie ma negro problemu w samej postaci zakonnicy tylko ten ich habit mu nie pasi:shake::roll:
Bo tak to spoko spoko,radocha byla ze kolejne dwie rece do miziania a jak habit sie poruszyl bo dosc wieje mocno to sie wycofywal...Wiec tu chyba o to chodzi...No nic-bedziemy sie resocjalizowac dalej,moze mu przejdzie:p[/QUOTE]
no to albo marsz z psem na każdą mszę albo na miesiąc z psem do zakonu :diabloti:

Posted

[quote name='Cockermaniaczka']
I chyba nie ma negro problemu w samej postaci zakonnicy tylko ten ich habit mu nie pasi:shake::roll:[/QUOTE]
No na pewno o habit chodzi :D Nie sądzę, żeby zakonnica różniła się od "normalnie" ubranej kobiety czymkolwiek poza habitem, a jeśli tak, to może masz psa wykrywającego siostry skrytki :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...