Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a_niusia napisał(a):
to super.

ja mam dwa setery-nie uciekaja i sa posluszne.



No, chyba jednak uciekają, bo kilka postów powyzej napisałaś, że suki gdzieś poleciały. Moje psy nie latają gdzieś bez mojej zgody. Jeśli twoje suki nalezą do tych, co podlatuja do innego psa po czym wgapiają sie w niego z 'bezpiecznej' odległosci, to mam nadzieję, że się nie spotkamy na spacerze, bo tego nienawidze najbardziej. Takie psy kreują nerwową atmosferę, bo zaden pies nie lubi, jak inny pies stoi i się w niego wgapia. Powinnaś była swoje psy odwołać i tyle, ale chyba zwyczajnie tego nie potrafisz. Piszesz, że one widzą, że nie można podchodzić do innych psów. Otóż nie, one nie podchodza, bo się boją. Stoja jak słupy i się gapią, co każdego normalnego psa po jakimś czasie zniecierpliwi.

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

a_niusia napisał(a):
sssspadaj.


Na wiecej Cię nie stać? :D Super, potwierdzasz moja teorię o tym, że ludzie, którzy posługują się stereotypami (np. dotyczącymi ras) mają nizsze IQ niż osoby o tzw. szerokich horyzontach. Nawet ostatnio pojawiły się nowe badania na ten temat :D Polecam!

Posted

strix napisał(a):
No, chyba jednak uciekają, bo kilka postów powyzej napisałaś, że suki gdzieś poleciały. Moje psy nie latają gdzieś bez mojej zgody. Jeśli twoje suki nalezą do tych, co podlatuja do innego psa po czym wgapiają sie w niego z 'bezpiecznej' odległosci, to mam nadzieję, że się nie spotkamy na spacerze, bo tego nienawidze najbardziej. Takie psy kreują nerwową atmosferę, bo zaden pies nie lubi, jak inny pies stoi i się w niego wgapia. Powinnaś była swoje psy odwołać i tyle, ale chyba zwyczajnie tego nie potrafisz. Piszesz, że one widzą, że nie można podchodzić do innych psów. Otóż nie, one nie podchodza, bo się boją. Stoja jak słupy i się gapią, co każdego normalnego psa po jakimś czasie zniecierpliwi.


moje psy nie uciekaja, nie podbiegaja do innych psow na spacerach i sa w 100% odwolywalne.

a teraz zajmij sie swoimi psami.

Posted

strix napisał(a):
Na wiecej Cię nie stać? :D Super, potwierdzasz moja teorię o tym, że ludzie, którzy posługują się stereotypami (np. dotyczącymi ras) mają nizsze IQ niż osoby o tzw. szerokich horyzontach. Nawet ostatnio pojawiły się nowe badania na ten temat :D Polecam!


hehehehehe wiesz co...EOT.

Posted

ale się własnie wkurwi*** .
poszłam z suką na pole porzucać piłkę , zmęczona bo dopiero wróciłam ze szkoły ale pies nie wybiegany więc musiałam .
wracamy z pola , idziemy , suka na smyczy z daleka widzę 2 psy , jeden to jamnik .
jak nas zobaczył to leci na nas , i od razu rzucił się na moją suke!
moja nie należy do grzecznych uległych i tez go złapała z tym że moja dobre kilkanaście kg większa i silniejsza więc trzymała go w zębach i trząsała łbem , ja nie mogłam zbytnio jej odzielić bo stałam na ubitym śliskim śniegu i ledwo trzymałam równowagę bo ciągle trzymałam smycz i szarpiące się na drugim końcu 2 psy .
właściciel jamnika a jak się później okazało jamniczki dalej sobie stał i miał wszystko gdzieś , jak już jakoś rozdzieliłam psy , jamniczka uciekła do właściciela a on do mnie się burzy ! "takiego psa to się na spacer nie bierze jak nie potrafi go Pani utrzymać " " w kaganiec go wsadzić jak taki głupi" chyba zapomniał że to jego jamnik nas zaatakował! powiedziałam brzydko co myślę o jego zachowaniu bo już nie wytrzymałam i jak jeszcze raz zobaczę jego psa bez smyczy i do nas podbiegnie to dostanie ode mnie kopa , bo nie pozwolę by mojemu psu coś się stało . może to tylko jamnik ale one są zacięte i już raz miałam sukę z ranami na uszach bo jamnik chciał się "pobawić" . widziałam krew na jamniku , szkoda mi psa ale może to będzie jakaś nauczka dla właściciela.

Posted

Biedny pies... I Twój i ta jamniczka. Jak mówi włoskie przysłowie: Nie jest winna kotka, że jej pani to idiotka... :/

A co do a_niusi - zejdźcie z niej, dziewczyna ma trochę racji - dużo labów (a raczej tego, co jest jako lab posiadane, czyli takie za 300 zł z alledrogo) to napalone, tłuste, biszkoptowe agresory, masa yorków to rozpuszczone, małe, wredne agresory lub lalki na fleksi, mnóstwo owczarów to głupie i nieułożone tchórze, bo "to ta rasa, co Szarik, to się sama wychowa". Niestety, to jest stereotyp, na który nieodpowiedzialni, głupi właściciele sobie zapracowali. Zresztą może tych "złych" psów nie jest dużo, "ale są one strategicznie rozmieszczone", a że lepiej pamięta się to, co złe, no to takie krążą opinie. Osobiście znam rewelacyjne laby, onki i jorasy. Ale bardziej pamięta się te wredne, przez które puściły nam nerwy. A że ktoś trochę zgeneralizował... Panbazyl, nie bądź taka wrażliwa, to że Ty masz porządne labradory, nie znaczy, że wszyscy takie mają - patrz zapasione, napalone bydlę, którego właściciel wrzeszczy "Pani siem go nie boi, to blablador, on do dzieci jest!". A takie pamiętamy łatwiej.

Posted

[quote name='Litterka']Biedny pies... I Twój i ta jamniczka. Jak mówi włoskie przysłowie: Nie jest winna kotka, że jej pani to idiotka... :/

A co do a_niusi - zejdźcie z niej, dziewczyna ma trochę racji - dużo labów (a raczej tego, co jest jako lab posiadane, czyli takie za 300 zł z alledrogo) to napalone, tłuste, biszkoptowe agresory, masa yorków to rozpuszczone, małe, wredne agresory lub lalki na fleksi, mnóstwo owczarów to głupie i nieułożone tchórze, bo "to ta rasa, co Szarik, to się sama wychowa". Niestety, to jest stereotyp, na który nieodpowiedzialni, głupi właściciele sobie zapracowali. Zresztą może tych "złych" psów nie jest dużo, "ale są one strategicznie rozmieszczone", a że lepiej pamięta się to, co złe, no to takie krążą opinie. Osobiście znam rewelacyjne laby, onki i jorasy. Ale bardziej pamięta się te wredne, przez które puściły nam nerwy. A że ktoś trochę zgeneralizował... Panbazyl, nie bądź taka wrażliwa, to że Ty masz porządne labradory, nie znaczy, że wszyscy takie mają - patrz zapasione, napalone bydlę, którego właściciel wrzeszczy "Pani siem go nie boi, to blablador, on do dzieci jest!". A takie pamiętamy łatwiej.

Cóż, w takim razie ja ogłaszam bana na psy mniejsze niż 15 kg, bo wszystkie bez wyjatku, które mam w sąsiedztwie to agresywne, niewychowane, bez przerwy jazgoczące do bólu głowy małe g*wna. Za to labradory są super, mam dwa w klatce naprzeciwko, oba tak ułozone, że chodzą na 'niewidzialnej smyczy'. Skoro postrzeganie świata przez pryzmat stereotypów jest ok, to spoko. Mi się zawsze wydawało, że głupi to są właściciele i po prostu głupich ludzi ciagnie do określonych ras, ale skoro jest inaczej i to psy określonych ras są 'nie tego', to ok.

Posted

Nie przejmuj się. Zdarza się. Mi też się to wiele razy zdarzyło. A niektórzy ludzie są po prostu prymitywnymi ignorantami, którzy myslą że Swiat do nich należy. Do ich pozdrawiania zostało wymyslone takie specjalne słowo: " spierd@l@j! " :D

Posted

Nie szufladkuje ras, oczywiście mogę przypiąć łatkę labradorom że są nie wychowane najczęściej.. bo mają właścicieli idiotów, TTB są agresywne bo małolaty robią z nimi co chcą... ale a niusia niestety miałam do czynienia z bardzo agresywnym seterem irlandzkim, miałam ochotę tego psa zabić :[ :[ jak rzucił się i nieźle pocharatał mojego 6kg kundla... sympatia do tej rasy mi nie została, ale jest mi w sumie obojętna bo ani z charakteru ani z wyglądu mi nie odpowiadają ;)
Wiele ras bym nie chciała mieć, wiele mi się nie podoba z różnych względów, ale nie mam jakiegoś konkretnego urazu do całej jednej rasy... :)

Posted

generalnie to mnie zastanawia stopien pobudliwosci niektorych oraz usilne "diagnozowanie" psow, ktorych nigdy nie widzieli i ktore tego zupelnie nie potrzebuja.

to jest smieszne tak, ze az nie chce sie dyskutowac, a w glowie zapala sie czerwona lampka ostrzegawcza "nie gadaj z idiota".

Posted


Nie szufladkuje ras, oczywiście mogę przypiąć łatkę labradorom że są nie wychowane najczęściej.. bo mają właścicieli idiotów, TTB są agresywne bo małolaty robią z nimi co chcą...


ttb są agresywne, bo takie miały być z założenia :) A może i nieposłuszeństwo labradorów ma swoje korzenie w ich walorach użytkowych?

Posted

usilne "diagnozowanie" psow, ktorych nigdy nie widzieli


Przepraszam, muszę się wtrącić. Przecież tak samo "diagnozujesz" ONki za okropne, intensywnie ich nie cierpisz i "zdiagnozowałaś", że gdy pojawia się ONek, to jest problem. No więc?

Posted

taaa...

labrador to retriever. na pewno z zalozenia to mial byc pies samodzielny i nieposluszny.

uwielbiam tez teksty o tym, ze psy mysliwskie uciekaja, bo zostaly stworzone do samodzielnej pracy albo po prostu "bo sa mysliwskie".

Posted

Soko napisał(a):
Przepraszam, muszę się wtrącić. Przecież tak samo "diagnozujesz" ONki za okropne, intensywnie ich nie cierpisz i "zdiagnozowałaś", że gdy pojawia się ONek, to jest problem. No więc?


jakie ONKI diagnozuje?

po prostu ich nie lubie i tyle.

nie robie forumowym psom, ktorych nigdy nie widzialam, durnowatych psychoanaliz.

naprawde nie rozumiesz, o co cchodzi i nie widzisz roznicy?
czy po prostu jak zwykle masz idiotyczny cel, zeby sie ze mna sciac?

Posted

Moje cele to moja sprawa, nie musisz ich znać :P

Zaprzeczasz sama sobie, ale chyba nie mam siły na Twoje posty, z których połowa będzie atakiem na moją osobę a nie odpowiedzią ;) przepraszam za offtop.

Posted

taaa...

labrador to retriever. na pewno z zalozenia to mial byc pies samodzielny i nieposluszny.

uwielbiam tez teksty o tym, ze psy mysliwskie uciekaja, bo zostaly stworzone do samodzielnej pracy albo po prostu "bo sa mysliwskie".


A ja nie twierdzę że miał być nieposłuszny, ale może cos ma w charakterze takiego, że zwykły Kowalski nie umie go ułożyć? Nie wiem. Nie gustuję w labradorach i nigdy takiego nie miałem, a większość tych które spotykam, w istocie sprawiają wrażenie nierozgarniętych i do tego z adhd ;)

Posted

cienkun napisał(a):


ttb są agresywne, bo takie miały być z założenia :) A może i nieposłuszeństwo labradorów ma swoje korzenie w ich walorach użytkowych?

zależy co rozumiesz przez słowo agresywne, były uczone agresji do psów, obecny TTB dobrze wychowywany nie będzie lubił wszystkich psów, a na pewne nie samiec ;), ale będzie umiał przejść obok obcego psa, nie wzruszony. Obcy mi jest temat rzucającego się psa na smyczy, bo musi zagryźć tego konkretnego psa ;) Nigdy nie spuszczę z smyczy swojego psa w parku gdzie jest dużo różnych psów, dzieci, matek, rowerzystów, ale nie dlatego że to TTB , a dla tego że to nie miejsce dla psa ;) a na pewno nie jest komfortowe, gdy jakaś histeryczna matka wymachuje rękami bo idzie pies na obiadek ;) . Mamy jedną fajną łąkę gdzie są ludzie tylko z psami, tam moja biega luzem i nie zjada psów, ani się na nie rzuca. To mój pierwszy TTB i na pewno nie ostatni więc nie jestem doświadczona, moja sunia może mnie jeszcze zadziwić bo dość młoda jest, 2 lata... ;) ale na pewno nie rzuci się do szyi człowieka :P , jednocześnie nie można traktować tej grupy psów jak wesołych cielaczków które są łagodne jak baranki bo ani w jedną ani w drugą stronę nie można przesadzić ;)

Posted

Soko napisał(a):
Moje cele to moja sprawa, nie musisz ich znać :P

Zaprzeczasz sama sobie, ale chyba nie mam siły na Twoje posty, z których połowa będzie atakiem na moją osobę a nie odpowiedzią ;) przepraszam za offtop.


to jest tak absurdalne, ze az debilne, ze piszesz o ataku na swoja osobe.

Posted

zaba14 napisał(a):
zależy co rozumiesz przez słowo agresywne, były uczone agresji do psów, obecny TTB dobrze wychowywany nie będzie lubił wszystkich psów, a na pewne nie samiec ;), ale będzie umiał przejść obok obcego psa, nie wzruszony. Obcy mi jest temat rzucającego się psa na smyczy, bo musi zagryźć tego konkretnego psa ;) Nigdy nie spuszczę z smyczy swojego psa w parku gdzie jest dużo różnych psów, dzieci, matek, rowerzystów, ale nie dlatego że to TTB , a dla tego że to nie miejsce dla psa ;) a na pewno nie jest komfortowe, gdy jakaś histeryczna matka wymachuje rękami bo idzie pies na obiadek ;) . Mamy jedną fajną łąkę gdzie są ludzie tylko z psami, tam moja biega luzem i nie zjada psów, ani się na nie rzuca. To mój pierwszy TTB i na pewno nie ostatni więc nie jestem doświadczona, moja sunia może mnie jeszcze zadziwić bo dość młoda jest, 2 lata... ;) ale na pewno nie rzuci się do szyi człowieka :P , jednocześnie nie można traktować tej grupy psów jak wesołych cielaczków które są łagodne jak baranki bo ani w jedną ani w drugą stronę nie można przesadzić ;)


ja nie mam zadnych zlych doswiadczen z ttb. absolutnie zadnych.

jest u nas kilka samcow cietych na inne psy, ale dla suk akurat to sa dzentelmeni.
sa tez ciete suki-chodza na smyczach, a jak drugi pies jest na syczy, to dla mnie to jest jasny komunikat.

mam natomiast szereg niegatywnych doswiadczen z owczarami i tak naprawde nie ma tygodnia, zebym nie spotkala kolejnego kretyna z niewychowanym, niebezpiecznym dla innych psow owczarkiem niemieckim.

Posted

Ja nie lubię seterów. I to jest stricte osobiste i być może irracjonalne. Nie lubię - i już. Chyba mogę, nie? ;)
Laby bywają upierdliwe, bo często trafiają do właścicieli, którzy myślą, że "samo się zrobi", albo że "nic nie trzeba zrobić".
Fajny, ułożony labrador to jest cud, miód i orzeszki :).
Jedną taką czarną labkę mam na osiedlu, że najchętniej to bym ją uprowadziła :D Miodzio. Żeby było bardziej skomplikowanie, to ta sucz jest pod opieką starszej pani (scheda po córce, której życie się tam jakoś nie pod psa ułożyło), która ma serdeczne ale "niewykwalifikowane" podejście do psa (np. cały czas do niej przemawia, przemawia także do mojego psa - z prośbą, żeby coś jej suczce wytłumaczył :)), ale suka jest tak pięknie zsocjalizowana, bezkonfliktowa, nienachalna, wręcz delikatna.
A owczarki to mam w okolicy różne. Na ogół i w większości karne i odwoływalne, i tu nie mam co się czepiać, choć ostatnio jakiś wyrośnięty młodziak staranował mi metalowym kagańcem psa tak, że aż się na smyczy powiesił ze strachu (mój się powiesił, bo tamten był bez smyczy) przy spokojnej aprobacie właścicielki pod znanym tytułem "ale on nic nie zrobi".

Posted

A wiesz, że bardzo często osoby z takim "serdecznym ale niewykwalifikowanym" podejściem mają właśnie posłuszne psy? To chyba zależy przede wszystkim od serca i chęci i czasu poświęconego psu, a nie od "naukowych" metod.

Posted

strix napisał(a):
No, chyba jednak uciekają, bo kilka postów powyzej napisałaś, że suki gdzieś poleciały. Moje psy nie latają gdzieś bez mojej zgody. Jeśli twoje suki nalezą do tych, co podlatuja do innego psa po czym wgapiają sie w niego z 'bezpiecznej' odległosci, to mam nadzieję, że się nie spotkamy na spacerze, bo tego nienawidze najbardziej. Takie psy kreują nerwową atmosferę, bo zaden pies nie lubi, jak inny pies stoi i się w niego wgapia. Powinnaś była swoje psy odwołać i tyle, ale chyba zwyczajnie tego nie potrafisz. Piszesz, że one widzą, że nie można podchodzić do innych psów. Otóż nie, one nie podchodza, bo się boją. Stoja jak słupy i się gapią, co każdego normalnego psa po jakimś czasie zniecierpliwi.


jej, moja suka robi podobnie, tzn stoi, albo siedzi czy leży i się gapi i ani drgnie... tylko że ona nie biegnie do nich, po prostu się zatrzymuje jak zobaczy i tak sobie stoi, póki tamten nie podejdzie lub ja jej nie zabiorę

Posted

moje psy zatrzymaly sie 20 metrow od tego pieska, odwolane natychmiast zawrocily.

ale:))) sa osoby, ktore "maja 15 lat doswiadczenia" i nawet z kosmosu zrobia tobie i twoim psom psychoanalize.


poza tym ja majac psy zrownowazone psychicznie i dobrze wychowane wiem, ze na widok gapiacej sie na nie etny same tez zaczelyby sie gapic i merdac ogonami i nie sadze, zeby byly zniecierpliwione. raczej cieszylyby sie na wspolna zabawe.

Posted

a_niusia napisał(a):

poza tym ja majac psy zrownowazone psychicznie i dobrze wychowane wiem, ze na widok gapiacej sie na nie etny same tez zaczelyby sie gapic i merdac ogonami i nie sadze, zeby byly zniecierpliwione. raczej cieszylyby sie na wspolna zabawe.


pewnie po chwili wgapiania się zaczęłyby się razem bawić, zwykle tak u nas jest :) czasem jakiś pies szczeka do niej zniecierpliwiony, żeby ją poruszyć, ale nie ma w tym zdenerwowania, tylko takie 'no chodź już do mnie' :lol:

Posted

ja uwazam, ze jak ktos mastabilne psychicznie psy, ktorych zycie nie polega tylko na aportowaniu pilki na lince, dobrze socjalizowane z innymi przedstawicielami swojego gatunku, to ma duzo mniej problemow i moze wypowiadac sie tez w innych tematach niz chamstwo psiarzy i chetnie spotyka na spacerach innych psiarzy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...