Paulina516 Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Bardzo ciekawe są też dobermany, chciałabym zobaczyć na filmie jak się tak wolno poruszają, tak słyszałam, i mam pytanie czy to normalne ? : D Quote
Sybel Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Erica... Ale się wkurzyłam, jak to zobaczyłam. I skomentowałam :| Omg... Sachma, ja też tak z moim kundliskiem robiłam, co więcej, pies potrafił złapać za smycz i skakać dookoła mnie usiłując się odbić od ziemi, żeby "polatac" Quote
Marta666 Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Wątek o chamstwie,ale ja mam jednak pozytywną historię ;-) Szłam dzisiaj przez park i byłam świadkiem pewnej sytuacji....Pan szedł z dwoma psami (takie tuptusie - niskopodłogowe,kudłate,długie,lekko grubawe) i z naprzeciwka leciał do nich pies (również taki tuptuś),a za nim właścicielka. Z 3 psów tylko jeden był na smyczy (tuptuś pana). Gdy pies kobiety podleciał do tego smyczowego to facet krzyknął,że to suczka i ma cieczkę. Właścicielka tego,który podleciał nie bawiła się w żadne przywoływanie ani nic tylko od razu podleciała i zabrała psa przepraszając,że podszedł i dziękując za info o cieczce. Pan również miło podziękował za zabranie psa i psiarze się rozeszli. Cała scenka rozgrywała się dość powoli,bo wszystkie 3 tuptusie tak raczej wolniej się już poruszały,ale naprawdę wszystko to odbyło się z kulturą bez pretensji itd. Można?można. Wiadomo,że w scence wystąpił "podbiegacz",ale to jego podbiegnięcie.....chyba każdy ma w okolicy tuptusia to chyba wie o czym mówię? ;) Czyli wszystko tak naprawdę zależy od podejścia obu osób. Nie wnikam czy pies tej kobiety nie zareagowałby i tak,jeśli by go wołała czy może by do niej wrócił...jedno jest pewne - ważne,że to kobieta zareagowała gdy psa powinna zabrać. Bo często się zdarza tak,że właśnie psiarze myślą,że skoro oni wyszli na spacer z psem to już cała ulica/chodnik/park itd. należą do niego resztę psiarzy mając w doopce (często nawet własnego psa mają w doopce) ;) Quote
Sybel Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Brezyl, a nie wpadłaś na to, że może człowiek chce dac szanse bezdomnemu psu zamiast kupić? Ja np. marzę o berneńczyku lub goldenie, ewentualnie dalmatyńczyku lub bokserze i jak tylko będę miała możliwość, postaram się adoptować, nie kupić. Jestem może snobem, ale mi się te psy podobaja i wolę adoptować. A tu problemem jest zawód pani i fakt, że ma wnuczkę. Powinna być samotną dobrze zarabiającą osobą w średnim wieku - wtedy by miała szansę na cokolwiek. Weź też pod uwagę, ze w ostatnim czasie zlikwidowano conajmniej trzy pseudohodowle, w sumie ponad 100 zwierząt szukało lub szuka domu, w tym championy z rodowodem z dosc drogiej rasy, jaką są grzywacze. I co? Jak teraz ktoś by chciał, to niech będzie snobem w pełni i kupi zamiast adoptowac? Quote
anorektyczna.nerka Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 A tu problemem jest zawód pani i fakt, że ma wnuczkę. Powinna być samotną dobrze zarabiającą osobą w średnim wieku - wtedy by miała szansę na cokolwiek. Weź też pod uwagę, ze w ostatnim czasie zlikwidowano conajmniej trzy pseudohodowle, w sumie ponad 100 zwierząt szukało lub szuka domu, w tym championy z rodowodem z dosc drogiej rasy, jaką są grzywacze. I co? Jak teraz ktoś by chciał, to niech będzie snobem w pełni i kupi zamiast adoptowac? Według niektórych dogomaniaków trzeba pracować max godzinę dziennie i zarabiać przy tym z dziesięć tysięcy, z czego należy wydzielić parę patoli na osobne konto dla zwierza. :> Quote
Sybel Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Wiem. Ja się własnie zastanawiam, czy jak w czerwcu urodzę dziecko, to mam uśpić je, czy zwierzęta. Masakra jakaś. I na dodatek oboje z moim TZ pracujemy. Quote
strix Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='Sybel']Brezyl, a nie wpadłaś na to, że może człowiek chce dac szanse bezdomnemu psu zamiast kupić? Ja np. marzę o berneńczyku lub goldenie, ewentualnie dalmatyńczyku lub bokserze i jak tylko będę miała możliwość, postaram się adoptować, nie kupić. Jestem może snobem, ale mi się te psy podobaja i wolę adoptować. A tu problemem jest zawód pani i fakt, że ma wnuczkę. Powinna być samotną dobrze zarabiającą osobą w średnim wieku - wtedy by miała szansę na cokolwiek. Weź też pod uwagę, ze w ostatnim czasie zlikwidowano conajmniej trzy pseudohodowle, w sumie ponad 100 zwierząt szukało lub szuka domu, w tym championy z rodowodem z dosc drogiej rasy, jaką są grzywacze. I co? Jak teraz ktoś by chciał, to niech będzie snobem w pełni i kupi zamiast adoptowac?[/QUOTE] Zgadzam się w całej rozciągłości. Nie można potępiać ludzi za to, że mają preferencje dotyczące psów i że chcą psa określonej rasy albo w typie rasy. I bardzo dobrze, że szukają po schroniskach, bo jest pełno psów z pseudohodowli, które czekają na domy. Mam wrażenie, że co poniektóre lalunie z dogo się zapędziły i wydaje im się, że sam fakt, że wyciągają psy ze schronisk oznacza, że są święte a każda ich decyzja - 100% słuszna i niepodlegająca jakiejkolwiek ocenie. Poczytałam sobie te wpisy i myślę, że efekt takiej postawy jest jeden - ludzie się zrażają do schronisk i szukają po pseudohodowlach. I interes kwitnie. Na Zachodzie każde stowarzyszenie zajmujące się wyadoptowywaniem psów w dostępny sposób tłumaczy ludziom, dlaczego warto brać psa ze schroniska i respektuje się ludzkie życzenia co do rasy, rozmiaru itp. W Polsce niestety często dochodzi do absurdalnych sytuacji, kiedy ludzie idą do schroniska, mówią na progu, że chcieliby np. psa w typie X i są wyśmiewani, bo przeciez jak oni śmią mieć jakiekolwiek wymagania. Mają brać pierwszego z brzegu utytłanego kundelka i całowac po rękach, że w ogóle go dostali. Jak dla mnie masakra, ignorancja i upojenie władzą. Jeśli mi się nie uda wyciągnąć ze schronu tego trójłapa, o którym pisałam, to już postanowiłam, że biorę jakiegoś starego ONka albo rottka. I nie interesuje mnie, co święto*ebliwe lale sądzą o moich preferencjach. Uwielbiam te rasy i wiem, że lądują w schronach przez ludzką głupotę, lenistwo i nieodpowiedzialność. Z tym, że ja pójdę prosto do schronu i nie będe tracić czasu na pogawędki z nawiedzonymi. Jak widać chamstwo innych psiarzy ma wiele twarzy :P Quote
anorektyczna.nerka Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='Sybel']Wiem. Ja się własnie zastanawiam, czy jak w czerwcu urodzę dziecko, to mam uśpić je, czy zwierzęta. Masakra jakaś. I na dodatek oboje z moim TZ pracujemy.[/QUOTE] Gratuluję dzidziusia :> Jak mogłaś pomyśleć po dzieci? Przecież psu będzie niekomfortowo z dodatkowym ludkiem pod jednym dachem. Ja nie wiem.... Quote
Sybel Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Psu? Hello! W porywach pieciu psom i trzem szczurom :D Z najblizszej rodziny psom. Ze mną teraz żaden nie mieszka, ale ja z powodu szpitala w maju się do mamy przeniosę i wyniosę w sierpniu gdzieś. Więc pod jednym dachem wtedy będą na codzien moje szczury, dwa psy mojej mamy i w odwiedziny pies siostry. Plus dwa psy teściów w odwiedziny :) Także dramat. Quote
Erica Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='Brezyl']A co uważasz, że dziewczyny nie mają racji ? Jak ktoś chce być snobem, to niech za to płaci, przynajmniej będzie szanował. Zawsze także "żądania" sprawiają na mnie złe wrażenie, przy przepełnionych schroniskach. Tak naprawde, głównie tacy ludzie kupują psy z pseudo, a kiedy wyrasta coś niepodobne do rasy, wywalają psy na ulicę. Witki mi opadły. Ponownie. :ekmm: Racji? Jakiej racji?! snobizm z wyższej półki, to owszem mają, ale racji... zilch. :shake: 1. Od oceniania potencjalnych rodzin adopcyjnych są wizyty przedadopcyjne i rozmowy bez pośredników. A nie takie internetowe "Pffffff, jak woźna to na drzewo"... 2. Psy z pseudo kupują głównie ludzie nieświadomi. Ale od kogo mięli usłyszeć jak sprawa pseudo wygląda jesli dyskusja kończyła się na etapie zawodu takiej osoby? I potem się słyszy, że dogomaniacy to banda popaprańców i lepiej pojechać po psa na giełdę. :roll: Stereotypowych założeń dot. ludzi nie toleruję jeszcze bardziej niż zwykłej głupoty. Kiedyś dopiero co adoptowana przeze mnie suczka odeszła na nosówkę, bo wetka uznała, że skoro wziełam psa ze schronu to nie wybulę na surowicę. Takie założenie na mój temat sobie wydumała. I też była przekonana, że miała rację. Quote
Yorkomanka Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Wiem. Ja się własnie zastanawiam, czy jak w czerwcu urodzę dziecko, to mam uśpić je, czy zwierzęta. Masakra jakaś. I na dodatek oboje z moim TZ pracujemy. patologia:-( ja byłam sama w domu od 5 do 7 a potem po powrocie ze szkoły od 12/13 do 16 od 2 klasy podstawówki dziwie się jak ja to przeżyłam:-(:p:diabloti: jak byłam u babci 0-2 klasa wychodziłam z psem ważącym więcej odemnie nie przypominam sobie żeby kiedykolwiek były przez to jakieś problemy tylko raz się bałam weść do domu z nim bo na klatce siedział kot;) dziwie się że żyje;) potem piesek odszedł za tm:-( Quote
Brezyl Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='Sybel'] Weź też pod uwagę, ze w ostatnim czasie zlikwidowano conajmniej trzy pseudohodowle, w sumie ponad 100 zwierząt szukało lub szuka domu, w tym championy z rodowodem z dosc drogiej rasy, jaką są grzywacze. I co? Jak teraz ktoś by chciał, to niech będzie snobem w pełni i kupi zamiast adoptowac?[/QUOTE] Zapewniam Cię, że doprowadzenie do dobrego stanu takiego grzywacza, znacznie przekroczy wartość szczeniaka tej rasy kupionego z hodowli. Ja obecnie mam psy rasowe, bo bawię się w sport, jak przestanę wrócę do schroniskowych kundli, od których zaczełam swoją "psią" karierę. I ze schronisk zawsze wybierałam zwierzęta mające mniejsze szanse na adopcję, dorosłe, bardzo zaniedbane. Gdyby chcieli psa, a nie zabawkę, w każdym schronie znależli by coś w typie rasy, no ale lepiej zamówic psa z kokardką z dostawą do domu. Quote
strix Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 (edited) [quote name='Brezyl']Zapewniam Cię, że doprowadzenie do dobrego stanu takiego grzywacza, znacznie przekroczy wartość szczeniaka tej rasy kupionego z hodowli. Ja obecnie mam psy rasowe, bo bawię się w sport, jak przestanę wrócę do schroniskowych kundli, od których zaczełam swoją "psią" karierę. I ze schronisk zawsze wybierałam zwierzęta mające mniejsze szanse na adopcję, dorosłe, bardzo zaniedbane. Gdyby chcieli psa, a nie zabawkę, w każdym schronie znależli by coś w typie rasy, no ale lepiej zamówic psa z kokardką z dostawą do domu.[/QUOTE] Zgodnie z Twoim założeniem, Ty chciałas zabawkę, bo poszłaś do hodowcy po okresloną rasę. Jakbyś chciała psa a nie zabawkę, poszłabyś do schronu :P A skoro tak dobrze idzie Ci ocenianie innych, nie łaska zaczać od siebie? Po cholerę Ci rasowe psy? Trza było brać ze schronu, wierz mi, wytrenowac do sportu można tak samo jak rasowego. Dałabyś pieskom dom. Ty poszłaś do hodowcy, bo chciałaś rasowce do sportu. A ktoś inny będzie psów do sportu szukał w schronie. I założę się, że znajdzie, bo Polskie schroniska są pełne psów rasowych albo w typie rasy. Mam znajomego, który ze schroniskowych husky i alaskanów skompletował spoko zaprzęg. Na szczęście sam szukał po schroniskach, inaczej zostałby zjedzony przez takie jak Ty. Bo przecież jak chce psa do zaprzęgu to marsz do hodowcy a ze schroniska ma brać stare, brzydkie i zapomniane. A pomyślałaś, że ktoś może chcieć uprawiać psi sport ale nie chce zostawiać pieniędzy u hodowcy z powodów światopoglądowych? Eh? Są ludzie, którzy raczej zrezygnują ze sportu niż przyczynią się do rozmnażania zwierząt. I mają prawo do tego. [quote name='Sybel']Psu? Hello! W porywach pieciu psom i trzem szczurom :D Z najblizszej rodziny psom. Ze mną teraz żaden nie mieszka, ale ja z powodu szpitala w maju się do mamy przeniosę i wyniosę w sierpniu gdzieś. Więc pod jednym dachem wtedy będą na codzien moje szczury, dwa psy mojej mamy i w odwiedziny pies siostry. Plus dwa psy teściów w odwiedziny :) Także dramat.[/QUOTE] :handy: Niewidzialna acz karząca ręka sprawiedliwości juz dzwoni do TOZu i stowarzyszeń wszelakich :-x Jak śmiesz się rozmnażać???!!!! :lmaa: Przecież zamiast mieć dziecko mogłabyś wziąć psa ze schroniska. Założę się, że część ciotek faszystek byłaby zachwycona, jakbyś go woziła w wózku! :evil_lol: Edited January 12, 2012 by strix Quote
Martina Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='daderma']Wiesz Martina moim zdaniem psy tak jak dzieci rozwijają się lepiej jak się do nich mówi, z nimi bawi i różne rzeczy im pokazuje.Jak by nikt do Ciebie się nie odzywał to byś nie potrafiła mówić. Poza tym do kogo mają mówić starsze , często samotne osoby? Psy potrafią być wspaniałymi, wdzięcznymi słuchaczami. Zresztą jest tak że z jednym psem pogadasz z drugim nie, jak z człowiekiem. Ja ze szpicem gadam często, zresztą szpic ma zawsze coś do powiedzenia a zdanie często odmienne,natomiast z wilkiem ten dialog jest szczątkowy. pozdrawiam[/QUOTE] Owszem, rozmawiam z psem i uważam , że jest to potrzebne ;) Natomiast nie na temat pracy, spotkań towarzyskich czy o pogodzie ;) Raczej mam na myśli "psie sprawy" a sąsiadka często na spacerze opowiada psu o jakimś znajomym Zbyszku , a pies ma to generalnie gdzieś i cały czas szczeka nawet na swój ogon ;) Quote
Sybel Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Widzę, że nie rozumiesz jednego drobiazgu. Może ludzie nie chcą kupić psa, tylko przygarnąć, bo w ten sposób pomoga psu i zyskają przyjaciela. Może stac ich na leczenie - to nie jest ani Twoja, ani moja sprawa, a jedynie ewentualnego DT. Ja, jak już pisałam, gdybym chciała berneńczyka (modna rasa) lub haszczaka (bardzo modna rasa, popularna w schronach), to bym adoptowała, nigdy kupiła. Btw, kundel nie nadaje się do sportu? Np. taki w typie rasy? To też zakrawa o hipokryzję :) Strix, ja na razie mam wizję mojego Fela kradnącego pełne pieluchy i wcierajacego sobie ich zawartość w uszy... Bo on ma niezwykły talent do przemykania cichaczem... Poza tym pewnie będzie foch o wózek, o łózeczko i - przede wszytskim - o smoczki i plastikowe obiekty, bo czemu to małe płaczące może, a my, psy, dorosłe - nie?! Quote
Brezyl Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='strix']Ale pie*rzysz. Zgodnie z Twoim założeniem, Ty chciałas zabawkę, bo poszłaś do hodowcy po okresloną rasę. Jakbyś chciała psa a nie zabawkę, poszłabyś do schronu :P A skoro tak dobrze idzie Ci ocenianie innych, to po cholerę Ci rasowe psy? Nie łaska zaczać od siebie? Trza było brać ze schronu, wierz mi, wytrenowac do sportu można tak samo jak rasowego. Dałabyś pieskom dom. [/QUOTE] Jesteś śmieszna. trenowałaś kiedyś z psem na wyższym poziomie niż PT czy podwórkowe agility ? Jak stwierdzę w schronisku czy pies bedzie się nadawał, czy będzie pracował na wysokich popędach ? Nie stać mnie na próby z kilkoma psami, bo gdybym je wzieła, a coś ze zdrowiem nie wyszło, nie oddałabym ich przecież. Pokaż mi te sławne kundelki w obi 3, agility w klasie międzynarodowej, czy w IPO wprost nie mogę się doczekać tych przykładów. Quote
Soko Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 (edited) ................................. odpowiedziałam na post kilka stron wcześniej :D Edited January 12, 2012 by Soko Quote
Erica Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='Martina'] sąsiadka często na spacerze opowiada psu o jakimś znajomym Zbyszku , a pies ma to generalnie gdzieś i cały czas szczeka nawet na swój ogon ;)[/QUOTE] Może psina nie lubi tego całego Zbyszka ;) [quote name='strix'] A ktoś inny będzie psów do sportu szukał w schronie. I założę się, że znajdzie, bo Polskie schroniska są pełne psów rasowych albo w typie rasy. [/QUOTE] Ja! Ja! -pokazuje na awatar- Wprawdzie teraz mieszkamy na takim za***piu, że możemy trenować tylko ogrodowo, ale Hathor zdolności ma. A miesiąc temu znalazłam na własnym ganku 6mies. spanielkę ( w typie), która uwielbia tor przeszkód, a za frisbee dałaby się pokroić :D Quote
daderma Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='Martina'] Raczej mam na myśli "psie sprawy" a sąsiadka często na spacerze opowiada psu o jakimś znajomym Zbyszku , a pies ma to generalnie gdzieś i cały czas szczeka nawet na swój ogon ;)[/QUOTE] Martina- pies pełni rolę psychoterapeuty- nieważne że nie rozumie i ma to gdzieś -kobitka ma do kogo otworzyć usta i to jej wystarcza.Przyjaciółka mogłaby wydziwiać że P. Zbyszek jest np.kulawy a pies nie ;) Quote
Izura Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Sybel- jak mogłaś tak skrzywdzić psy? A jak nie będą mogły spać w nocy bo dziecko będzie płakać? Mam nadzieję, że już zrobiłaś mu kojec gdzieś w piwnicy;) Ja gadałam do Kazika- wychodziliśmy na spacer i do niego mówiłam o wszystkim jak mi brakowało kontaktów międzyludzkich i musiałam pogadać. Był bardzo zadowolony, tylko 3 czy 4 razy usłyszałam coś o wariatkach;) To kundelek nie nadaje się do sportu? Kurcze, myślałam że i rasowce i kundelki to psy, a takie rzeczy, jak czy do sportu, czy do węchu zależą od psich upodobań a nie wyłącznie od rasy. Quote
Sybel Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Izura, my już mamy plan z moim TZ :] Mamy podiweszany sufit, to się wytnie dziurę, wyciszy, są takie systemy bloczków do podwieszania rowerów, to na nich się będzie łóżeczko pod sufit podciągać, zeby szczury mogły swobodnie po podłodze biegać :P No a tak na serio to ja nie kumam histerii, ze dziecko chce psa. My chciałyśmy drugiego psa, to po prostu przyprowadziłyśmy. Mamę zatkało, kombinowała, ale pies został. Kilka lat później sama sprowadziła trzeciego... Jasne, nie każda rodzina tak ma, ale od tego są wizyty adopcyjne. Przypomniała mi się sytuacja, jak rok temu zimą odebrano dwa zagłodzone, zmarznięte dogi z ogromnej posesji z willą. Kasy w bród, ale nie na psy. A taka pani Władzia sprzątaczka za psa by się dała pokroić.. Quote
Erica Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='Izura'] To kundelek nie nadaje się do sportu? Kurcze, myślałam że i rasowce i kundelki to psy, a takie rzeczy, jak czy do sportu, czy do węchu zależą od psich upodobań a nie wyłącznie od rasy.[/QUOTE] To ty nie wiedziałaś, że pełnokrwiste rasowce są genetycznie modyfikowane przez alienów z Archiwum X? ;) :D Quote
kokula Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 (edited) [quote name='Brezyl']Pokaż mi te sławne kundelki w obi 3, agility w klasie międzynarodowej, czy w IPO wprost nie mogę się doczekać tych przykładów. tu jest kundelek we frisbee: http://www.dogomania.pl/threads/123408-BIANCA-c%C3%B3rka-Border-Collie-szuka-domu!-MA-DOM?p=17999774#post17999774 http://www.dogomania.pl/threads/21924-Metamorfozy/page308 - tutaj trzeba zjechać na sam dół strony Edited January 12, 2012 by kokula Quote
Izura Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Sybel - nie zapomnij o knebelku aby potomek zwierzyńca czasem nie obudził;) Erica - słyszałam tylko, że one mają od urodzenia motorki w tyłki montowane i mniejsze w łapy:) Quote
strix Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 (edited) [quote name='Brezyl']Jesteś śmieszna. trenowałaś kiedyś z psem na wyższym poziomie niż PT czy podwórkowe agility ? Jak stwierdzę w schronisku czy pies bedzie się nadawał, czy będzie pracował na wysokich popędach ? Nie stać mnie na próby z kilkoma psami, bo gdybym je wzieła, a coś ze zdrowiem nie wyszło, nie oddałabym ich przecież. Pokaż mi te sławne kundelki w obi 3, agility w klasie międzynarodowej, czy w IPO wprost nie mogę się doczekać tych przykładów. Mam 15 lat doświadczenia w trenowaniu psów. Z tym,ze zajmuję się głównie behawiorystyką (a dokładnie rehabilitacją psów agresywnych), sporty mnie mało interesują. Ale jeśli usiłujesz wmówić mi brak doświadczenia, to trafiłaś kulą w płot. Ewaluacja psa ze schroniska zajmuje około 30 minut. Trzeba było się umówić z wolontariuszem i spokojnie psa przetestować. Prosisz o przykłady? Proszę bardzo: Dwunastoletnia border collie (bez rodowodu) uratowana z pobocza drogi, obecnie w czołówce. Dwa mieszańce, Tucker i Tangle były pierwszymi, które zakwalifikowały się do finału. http://blogs.dogtime.com/dog-files/2011/04/rescue-dogs-and-mixed-breeds-shine-at-the-akc-s-agility-championship A tu sławna Mae, też ze schronu i bez rodowodu, o której Ty pewnie nie słyszałaś. Cóż.... . Obecnie czempionka, a wczesniej pięć razy zmieniała dom! http://plainfield.patch.com/articles/rescue-dog-now-an-agility-champion-saved-her-owner-from-dead-end-life Sam ze schroniska w Szkocji. http://www.scottishspca.org/news/350_rescue-dog-becomes-agility-champ Fast 'n' Furious, strona klubu, w którym trenują wyłącznie psy ze schronisk. Polecam 'show results'. :P http://www.fastnfuriousdogagilityclub.co.uk/Rescue.html Chcesz jeszcze, czy może już udowodniłam, że się mylisz? Gdybyś się znała na psach to wiedziałabyś, że sporo z nich traci domy własnie przez nadmiar energii, który potem znajduje doskonałe ujście w agility. Zapraszam na zawody do Norwegii albo Szwecji, popatrzysz sobie na pieski ze schronisk w całej Europie startujace obok rodowodowych border collie. Twoja wypowiedz dowodzi nie tylko hipokryzji ale przede wszystkim ignorancji. Brak kundelków w oficjalnych zawodach agility wynika przede wszystkim z faktu, że ich się do niedawna do tych zawodów nie dopuszczało! Ale już można, więc wcale nie musiałaś iść do hodowcy. Przejrzyj sobie ogłoszenia psów do adopcji, co trzeci ma napisane, że nadawałby się do agility. Jaki problem umówić się z wolontariuszem i sprawdzić? Takiej hipokryzji dawno nie widziałam. Gdyby zalezało Ci na pracy z psami a nie na tym, żeby być najlepszą za wszelką cenę (myślę, że pies z hodowli miał to właśnie zagwarantować), wzięłabyś psa ze schronu albo z hoteliku. Kiedyś robiłaś sobie dobrze wyciągając psy ze schronisk, bo Ci to chyba poprawiało samopoczucie. Teraz, idąc z duchem czasu i mody, nastała era agility. Coś mi się wydaje, że w całym tym ambarasie nigdy tak naprawdę psy nie były na pierwszym miejscu ... . Sama nie widzisz swojej hipokryzji, a potępiasz ludzi, którzy chcieliby psa w typie rasy, ale wolą poszukać po schroniskach i dać dom jakiemuś biedakowi niż zapłacić hodowcy. Dlaczego to Cię tak boli? Chyba dlatego, że sama zrobiłaś coś zgoła innego. Edited January 12, 2012 by strix Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.