Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

filodendron napisał(a):

Pamiętam ostrzeżenia w stajni ogierów, żeby uważać w czasie miesiączki - no ale to dotyczyło właśnie miesiączki, nie owulacji (no chyba, że masztalerze robili sobie z nas jaja).


Robili sobie jaja :( Niestety w innych stajniach też to praktykowali. Pracuję z końmi ( w tym także z ogierami ) ponad pół życia...Teoria nie ma potwierdzenia w praktyce. Potwierdzą, to właścicielki ogierów :)

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Melisa napisał(a):
Robili sobie jaja :( Niestety w innych stajniach też to praktykowali. Pracuję z końmi ( w tym także z ogierami ) ponad pół życia...Teoria nie ma potwierdzenia w praktyce. Potwierdzą, to właścicielki ogierów :)

A no widzisz - tak mi się właśnie zdawało. To tak śmiesznie się ponabijać z "kobietek".
Z ogierami nie miałam wprawdzie zbyt dużo do czynienia (ale na tyle, żeby wiedzieć, jak reaguje na klacz w rui i że to może czasem przestraszyć, jak się ma takiego konika do opanowania, to owszem), za to u mojego psa, niekastrowanego samca - w związku z takimi czy innymi dniami (w domu są dwie kobiety) - nigdy nie zauważyłam żadnych objawów wskazujących na jakiś rodzaj "zaangażowania". Nie wątpię w jego doskonały węch i w to, że wyczuwa zmiany, ale nie widzę żadnych różnic w zachowaniu. Prędzej zasygnalizuje czyjś stres, zdenerwowanie, adrenalinę itp. ale to też niekoniecznie jest reakcja na zapach, bo wtedy i "mowa ciała" i tembr głosu są inne.

Posted

[quote name='omry']Ale dzisiaj doznałam chamskich spojrzeń :cool3:
York w różowej kurteczce na rękach. Bosko się czułam, jak ludzie patrzyli na mnie z pogardą :evil_lol:

Może za wcześnie zaczęłaś świętować Sylwestra:)
Alkohol? Czy inne używki?
Doznania na miarę jednych i drugich ... (nie mówię o yorku. żeby była jasność).
Widziałaś POGARDĘ??? I CHAMSKIE SPOJRZENIA??? :crazyeye:
Białe myszki nie przewinęły Ci się w tle...?

Napisz do SuperExpressu, tudzież do Faktu.
Ew. poproś rodziców o pomoc w znalezieniu specjalisty...

Posted

Litterka napisał(a):
Omry, błagam, nie reaguj... Błagam... Ktoś tu tylko ironii nie dostrzegł :D


Spoko, i tak nie rozumiem bełkotu :)

Posted

Co do chamstwa psów to mój ś.p. ONek miał w zwyczaju zajeżdżać metalowym kagańcem panom między nogi :D Paniom nie :D Widać się nauczył, jak najlepiej przegonić intruza ;) Oczywiście jak już był wyszkolony w obedience to siedział i się nie wpychał, ale zdarzało mi się 'zapomnieć' mu wydac odpowiednią komendę ;)

Teraz myślę, że wiem, dlaczego on to robił. Po prostu obcy faceci za blisko podchodzili jak widzieli, że pies w kagańcu i nauczył się, że jeden celny cios we wrażliwe miejsce znacznie zwiększał dystans :P

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Jeden z moich psów reagował na ruję kotek. Bardzo jednoznacznie, bym powiedziała. W innym momencie nie był zainteresowany kontaktami intymnymi, natomiast w momencie kiedy kotka miała ruję próbował ją kryć :roll:

Moje suki kryły kotkę w rui jak się spotkały i siebie nawzajem jak miały cieczkę, przed i po...
Jedna już wykastrowana, mam nadzieję że chociaż ona się powstrzyma..

Posted

Tak, kilka lat temu też znałam psa amanta. Wszystkie suczki we wsi jego :cool3:
Ale na tym nie poprzestał. Kotka z sąsiedztwa przychodziła do niego do budy i ją też krył.
Niestety, latając tak za paniami skończył pod kołami.

Posted

Mój bardzo dawny pies (nie żyje ze 22 lata) Dziekan miał też brzydki nawyk. Nawet kilka. To był taki pies ponizej kolan, długowłosy, czarny z krawatem. Uwielbiał po pierwsze duże rude suki, więc usiłował się dobrać do znajomej stereki. Nawet z krawężnika nie dosięgał biedaczek.
Kiedyś pogryzł go wilczur - przelazł przez płot i wytarmosił Dziekana porządnie. Po tym Dziekan rozpoczął projekt "eliminacja wilków". Witał się z takim, a jak już się rozchodzili, cichaczem podbiegał od tyłu, gryzł wilka w jaja i w nogi...
Poza tym dwa razy uratował życie mojemu dziadkowi - dziadek zasłabł, a Dziekan leciał do domu po pomoc. Fajny pies był, do tego baaardzo mądry.

Posted

W okolicach naszej działki mieszka jakis facet co wybieguje swojego sznaucera przy samochodzie luzem i po tej okolicy gdzie jest nasza działka :shake: W sobote sznaucer prawie podbiegł do naszych psów :shake:.

Posted

zaginiona sara napisał(a):
Moje suki kryły kotkę w rui jak się spotkały i siebie nawzajem jak miały cieczkę, przed i po...
Jedna już wykastrowana, mam nadzieję że chociaż ona się powstrzyma..

no nie wiem..... moja bezjajeczna suka dość często kryje psy....

Posted

Bogarka napisał(a):
W okolicach naszej działki mieszka jakis facet co wybieguje swojego sznaucera przy samochodzie luzem i po tej okolicy gdzie jest nasza działka :shake: W sobote sznaucer prawie podbiegł do naszych psów :shake:.


Nagraj pana telefonem komórkowym i zadzwoń po SM. Nie zapomnij zapytać o dane przyjmującego zgłoszenie. Poza tym, że facet jest zwyczajnie głupi, bo takie 'wybiegiwanie' oducza psa więzi z człowiekiem, to jest zwyczajnie niebezpieczne.

Posted

panbazyl napisał(a):
no nie wiem..... moja bezjajeczna suka dość często kryje psy....

Jest mi wstyd. O ile znajomi już się orientują że po prostu dziewczynom wali.
Przy obcych bardziej mi głupio :).
Mogłyby przestać...

Posted

omry napisał(a):
Spoko, i tak nie rozumiem bełkotu :)


A, to akurat zdarza Ci się dość...często.:shake: Brak zrozumienia czytanego tekstu czy problem z interpretacją zdania złożonego? :razz:

Posted

Wiecie co, żenujące to jest :roll:

Ja dzisiaj za to odkryłam, że nauka nie idzie w las i podczas naszej sesji frisbowej, pani z wielkim wyżło-sznaucerem postanowiła nam nie przeszkadzać - fajnie :)

Posted

evel napisał(a):

Ja dzisiaj za to odkryłam, że nauka nie idzie w las i podczas naszej sesji frisbowej, pani z wielkim wyżło-sznaucerem postanowiła nam nie przeszkadzać - fajnie :)


miło...oby wiecej takich właścicieli;-)
ja za to dziś owaliłam jedną panią za to, ze podczas gdy ja probowałam cwiczyc ze swoim psem, jej radosnie szczesliwy york obskakiwał mojego...najpierw poprosiłam ją, zeby go zabrała na co ona odparła "ona sie tylko chce bawić", wiec ja dodałam, ze ja teraz z psem chce coś poćwiczyć i inny pies skaczący po nim będzie mi zwyczajnie przeszkadzał...ona wielce zdziwiona hasło "niech się pobawią, taka okazja! pocwiczy pani innym razem, zresztą ja jej i tak teraz nie złapie, bo sie rozbawiła"....zagotowałam się, złapałam wypierdka z góry i wręczyłam pani dodając, żeby ją prowadzała na smyczy jak nie może jej odwołać. Na co pani rzuciła mi hasła jaka to ja jestem niegrzeczna, męcze psa i wogole to ona jest starsza i nalezy sie jej szacunek a nie ja jej bede mowic co ma robic ze swoim psem i zebym nie smiała dotykac jej psa...

Posted

zaginiona sara napisał(a):
Jest mi wstyd. O ile znajomi już się orientują że po prostu dziewczynom wali.
Przy obcych bardziej mi głupio :).
Mogłyby przestać...

a wiesz jak mi głupio.... Bo moja Pirania chędoży sobie samce.....Czasem mam tez "gwałt" zbiorowy - Młody Piranie, Pirania Bazyla a Bazyl najchetnie kota ;)

Posted

panbazyl napisał(a):
a wiesz jak mi głupio.... Bo moja Pirania chędoży sobie samce.....Czasem mam tez "gwałt" zbiorowy - Młody Piranie, Pirania Bazyla a Bazyl najchetnie kota ;)

Czyli jak się wybiorę w końcu na wspólny spacer to wiem, że zrozumiesz hahahaha.
Czasem jedna drugą gwałci w głowę...
Karcę je ale one zaraz znowu...
Obciach czasem robią, ale to zazwyczaj w okolicy cieczki.
Przyszedł sąsiad ze wsi i zobaczył i mówi chyba suczka cieczkę ma... Cóż chyba nie wiedział, że obie to suczki.
Obciach co nieco... Żeby to pies był to jakoś łatwiej by mi było zrozumieć ale 2 suczki...

Posted

zaginiona sara napisał(a):
Czyli jak się wybiorę w końcu na wspólny spacer to wiem, że zrozumiesz hahahaha.
Czasem jedna drugą gwałci w głowę...
Karcę je ale one zaraz znowu...
Obciach czasem robią, ale to zazwyczaj w okolicy cieczki.
Przyszedł sąsiad ze wsi i zobaczył i mówi chyba suczka cieczkę ma... Cóż chyba nie wiedział, że obie to suczki.
Obciach co nieco... Żeby to pies był to jakoś łatwiej by mi było zrozumieć ale 2 suczki...


Neska gwałci Maksa w głowę. DO tyłu jej za wysoko :oops:

Posted

bez skrępowania - moje sie ucieszą, że będą mieć nowe ofiary do "gwałtu" :diabloti:

Kiedyś ktorys z moich psów dość swawolnie używal sobie na pijanym sąsiedzie. Normalnie bym nie pozwolila na coś takiego, ale ze sąsiad pijany to pozwoliłam psu, bo pijaczysko upierdliwe a tak sobie poszedł, wiem, ze to niezbyt kulturalne z mojej strony a raczej ze strony mojego psa, ale czy kulturalne jest dręczenie innych swoim pijanym fizis?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...