Martens Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Paulina516 napisał(a):Zwykłe ciii, nie wolno, podniesionym głosem powtarzanie nie skutkuje A nauczyłaś ją, co te Twoje "csiii nie wolno" oznacza? Quote
Paulina516 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Przecież niektóre małe psy mają szczekliwość we krwi. Nie chodzi o jakiś modny gadżet, tylko żeby zrozumiała że nie szczekać, ona chyba terenu broni Quote
Martens Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 We krwi to psy mają dużo rzeczy, np. chodzenie siku do drugiego pokoju a nie na dwór, ale jakoś większości udaje się oduczyć - bez pomocy wymyślnych gadżetów. Szczekania też. Quote
evel Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Moja też ma szczekliwość we krwi. Odkąd mieszka ze mną krew jej się trochę zmieniła chyba :diabloti: Głupia wymówka. Jeśli suka ma zrozumieć, że ma nie szczekać to ją zmęcz, zabieraj na różnorodne spacery, ucz ją nowych rzeczy a wtedy będzie mniej chętna do darcia japy przez ogrodzenie. Jeśli wyćwiczysz perfekcyjnie odwołanie to będziesz mogła ją odwołać od płotu. Quote
Agata_ Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Martens napisał(a):Temat kopania był wałkowany m. in. przeze mnie kilkanaście stron temu do zrzygania. Czytaj ze zrozumieniem - nie pisałam nic o kopaniu psa, który szczeka, tylko takiego, który usiłuje mnie ugryźć, a mowa o psie, który już raz podbiegł do mnie po cichu i tuż obok mnie zaniósł się jazgotem i wyskoczył z zębami do mojego rękawa od kurtki. I o dziwo ja go nie kopnęłam - to jego właściciel mi zaproponował, żebym to zrobiła... Jeśli będę zmuszona to i owszem go kopnę, bo wolę kopnąć owego agresora niż mieć dziurawą łydkę. Gdybym kopała wszystkie psy które tylko na mnie/mojego psa szczekają, musiałabym to robić z 20 razy podczas każdego spaceru :roll:. Odpowiadałaś (cytując) na post evel, ktory dotyczył obszekiwania. Więc moze zamiast sugerować mi, że nie potrafię czytać ze zrozumieniem, najpierw się uspokój i skoncentruj zanim coś napiszesz. najpierw cytujesz post dot. obszczekiwania, potem piszesz o gryzieniu w kostkę, a obszczekiwanie nie zawsze równoznaczne jest z tym, że pies ugryzie. Twoich postów dot. kopania kilkanaście stron temu nie czytałam i nawet nie zamierzam. Quote
Paulina516 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 tam nie ma płotu, zresztą gdyby był, większa frajda dla mnie i psa wtedy mogłaby szczekać do woli ;D Samochody wjeżdżają i wyjeżdżają co chwila, wiec cały czas pilnować muszę. Planuję takie treningi, tylko ze smakołykami jest ciężko, tych nie, te się znudzą, ciężko bo mokrej karmy nie przyjmuję, wogle jeść nie chce. Quote
evel Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Ty się lepiej zabierz na poważnie za wychowanie tego psa a nie szukasz wymówek, bo nikt Ci tutaj nie przyklaśnie dla pomysłu wdziania rozwydrzonego, niewychowanego psa w OE i luz. Zresztą, część psów się uczy tak modulować głos, że nawet OE/antyszczek nie działa - ciekawe co wtedy zrobisz, struny głosowe jej podetniesz tłumacząc, że [i tu wstaw jakaś kolejną głupią wymówkę]...? Quote
Paulina516 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Nie jestem aż taka okrutna, przecież to jest okaleczenie psa! ale jak was szczekacze wkurzają, a nawet właściciele szczeków, niektórych na smyczy? Niektórzy mają to gdzieś że ich pies biega bez smyczy, nawet się nie martwią, ale ci właściciele których pies szczeka i jest na smyczy to już coś i to trzeba docenić. Quote
evel Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Ty chyba sobie żartujesz. Mam na kolanach dziękować komuś, kto prowadza psa na smyczy w łaskawości swojej, mimo iż w większości gmin w Polsce jest to obowiązek właściciela każdego psa, a ze smyczy można zwierzę zwolnić tylko w określonych miejscach? Quote
Paulina516 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Powinno się zawsze psa na smyczy trzymać? Tak, chyba że na swoim podwórku/terenie może bez lub jak powiedziałaś - można zwierzę zwolnić tylko w określonych miejscach. Quote
filodendron Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Paulina, czy masz jakąkolwiek książkę o wychowaniu psów? Podeślijcie dziewczynie jakieś linki do onetu, albo cóś, bo to młoda osoba i najwyraźniej chce zbudować dom zaczynając od dachu strony ;) Paulina, trzeba zakasać rękawy i psa wychować - to dorosły pies, więc będzie trudniej, ale da się. Tylko trzeba trochę samozaparcia. Bo na razie chyba nie było robione nic, a Ty już wyciągasz ciężką artylerię. Dodatkowo - jak się zaczniesz odpowiedzialnie i konsekwentnie zajmować psem - to tato zrozumie, że to Twój pies i że masz prawo głosu w jej sprawie. Quote
filodendron Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Paulina516 napisał(a):Co mam rozumieć jako ciężką artylerię? ;D Antyszczek jako pierwszą metodę wychowawczą. To tak, jakbyś ucząc dziecko obcego języka, zamiast coś wytłumaczyć i upewnić się, że zrozumiało, od razu waliła linijką po łapach. Quote
Paulina516 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Acha , no jakby spojrzeć na to z twojej strony ;) Quote
drachena Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Dobrym sposobem jest dawanie psu wtedy komend, np. leżeć, siad. Większość psów wtedy przestaję szczekać bo się skupia nad czymś innym i zapomina że chwilę wcześniej szczekało. Quote
Sybel Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Właśnie poczułam się niczym zbawicielka światów licznych, bo psy na smyczy prowadzam :] Jak masz nieogrodzone podwórko, to rzecz prosta - psa nie wypuszczasz bez nadzoru, tylko chodzisz z nim na REGULARNE, ciekawe spacery, na których się bawicie, uczycie i relaksujecie. Inwestujesz na przykład w kilkumetrową linkę treningową lub nawet lonżę dla konia: http://www.zooplus.pl/ask?query=lon%C5%BCa&num=20&form=Szukaj http://www.zooplus.pl/ask?query=linka+treningowa&num=20&form=Szukaj http://www.zooplus.pl/shop/psy/smycz_obroza_dla_psa/smycze_wielofunkcyjne/152364 http://www.zooplus.pl/shop/psy/smycz_obroza_dla_psa/smycze_wielofunkcyjne/32256 Masz też smycz z amortyzatorem: http://www.zooplus.pl/shop/psy/smycz_obroza_dla_psa/smycze_wielofunkcyjne/31944 I jeszcze taką do joggingu: http://www.zooplus.pl/shop/psy/smycz_obroza_dla_psa/smycze_wielofunkcyjne/193161 Do tego szelki, najlepiej z szerokim pasem piersiowym, który dobrze wyhamowuje psa: http://www.zooplus.pl/shop/psy/smycz_obroza_dla_psa/szelki_dla_psa/komfortowe_szelki/161266 http://www.zooplus.pl/shop/psy/smycz_obroza_dla_psa/szelki_dla_psa/skorzane/162903 W ramach smaczka fajne są ciastka Bosch, akurat w tym sklepie w ciekawych ofertach (np. 3 X 450 gram po 29.80 zł lub większe 3 x 1 kg po 34.80 zł, ewentualnie maks 5 kg po 49.80): http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/bosch/207541 http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/bosch/207534 http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/bosch/207610 http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/bosch/207636 http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/bosch/207569 http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/bosch/207640 Z takich elementów możesz skomponowac podstawowy zestaw wychowaczy, do tego ksiązki Zofii Mrzewińskiej i powinno być w miarę ok. Quote
Fauka Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Wolę z nimi nie rozmawiać szczerze mówiąc, pogorszę sytuację bo to nie są raczej ludzie kompromisowi, ósmy cud świata, piąty pasek w dresie - specyficzni kolesie. Dzisiaj miałam 2 super sytuacje w ciągu jednego, krótkiego spaceru. Pierwsza - stoję na przystanku s chłopakiem który dopiero co (na szczęście!) wysiadł, podbiega do mojego psa nagle taki podrośnięty samiec, mimo że chciał się bawić był bardzo naprężony i kładł Laremu łeb na karku, Lary się wkurzył, ten pies też, mój chłopak go odepchnął, stanął między nami i nie dopuszczał psa, po jakimś czasie takiego stania bo tamten pies nie rezygnował znalazła się właścicielka i go złapała, prowadziła go za skórę na karku bo pies obroży oczywiście nie miał. Wracając ze spaceru wchodziłam już z 1 piętra na drugie gdy sąsiadka wychodziła i wybiegł już wiele razy wspominany tu przeze mnie pudel, zaatakował nas od razu, po to wybiegł bo wyczul Larego. Zaatakował nas, Lary na niego też się rzucił, prawie spadłam z tych schodów ale stał za mną podwójny bohater tego dnia - chłop. Sprzedał parę kopów temu psu, właścicielki wpadły w rozpacz i próbowały go złabać bo się przestrachały nie na żarty, w końcu nie miał za dużych szans w walce a ja dla odmiany nie wieszałam mojego psa na smyczy tylko dawałam mu szansę się bronić. Były tak przerażone że myślę że dostały wreszcie nauzkę, poza tym kiedyś słyszały jak na głos mówię że jak trafi ich pies na LArego to go nie będę powstrzymywała, zje go na obiad. Quote
gops Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 a mnie dziś obudziło szczekanie i gryzienie się psów pod blokiem , 7 rano śpię jak zawsze , słyszę że się psy gryzą pod blokiem (okno otwarte) wystraszyłam się bo moja mama z naszą suką o tej porze wychodzi najczęściej , lece do okna i co widze? 2 kundelki max 10kg jeden to nawet bliżej 7kg gryzą trzeciego psa też max 10kg , ale gryzą go nie na żarty, tamten pies piszczał , nie bronił się już a ja nie mogłam mu pomóc bo byłam w piżamie zanim bym się ubrała zeszła to by było po wszystkim , szła moja mama akurat , krzyknęła żeby psy uciekły , moja suka jeszcze ich przegoniła na smyczy (to psy sąsiada boją się mojej suki , 2 razy nas zaatakowały i chyba zrozumiały że nie mają szans z moją suką i moimi butami) ale tamten pies chyba nie przeżył , doczłapał się gdzieś w krzaki ... nie znam właściciela , nie mam pojęcia co to był za pies. ale nasuwa mi się jedno po tej akcji , czy na pewno małe psy nie dadzą rady zrobić innemu krzywdy ? bo ja już wiem że dadzą i to całkiem konkretną. a te 2 psy oczywiście były też bez właściciela . nie tyle co chamstwo , ale przykra sytuacja , możliwe że właściciel nawet nie wie co się stało bo psy biegają ciągle luzem , bo przecież to są małe kundelki . Quote
omry Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 gops, ja bym leciała w piżamie, a teraz siedziałabym u weta z tym psem :shake: Quote
Cockermaniaczka Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 wiecie co mnie to juz rece opadaja na glupote ludzka...Negro biegal po podworku(teren ogrodzony)...Podszedl do bramy gosc jakis,pies zaczal szczkac bo gosc go zaczal draznic... A za chwile wybiega pracownik tescia z domu z opierd... na goscia bo facet zaczal w psa kamieniami rzucac... No normalnie cale szczescie ze mnie przy tym nie bylo i dowiedzialam sie po fakcie bo chyba bym goscia zabila... Ja nie wiem czy ludzie tak juz psow nie nawidza czy z nudow to robia;/ jak mozna czyjegos psa draznic a potem rzucac w niego kamieniem????JAK??? wrrrrrrrrrrrrr wkurzylam sie! Ja juz naprawde sie boje ze pies nawet na swoim terenie nie jest bezpieczny...kto wie co komu strzeli do lba i co moze podrzucic:( Quote
Paulina516 Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Moja babcia mieszka na wsi, ma ogrodzony teren, dosyć duży i psa, Brutusek był bardzo ładny średni, maść wilka, powiedzieli mi że musieli go uśpić bo się dusił i miał piane, tak mi powiedzieli, ale sądzę że ktoś go otruł, no bo tak sam z siebie przecież nie mógł.Fajny był.Teraz ma 2 kundelki nie takie fajne bo za piłą nie chcą lecieć ani nic. Quote
zmierzchnica Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Paulina 516 - Bo psa trzeba nauczyć biegać za piłką ;) Niektóre robią to bardziej lub mniej chętnie, niektóre same z siebie lubią aportować, ale każdy pies potrafi się tego nauczyć. Mi kiedyś koleś powiedział, że zadzwoni na policję, bo jak można mieć 4 psy :roll: Mój ulubiony typ ludzi - każdy wie, jak masz żyć, ile masz mieć psów i jak wychować dzieci. Ciekawe co by mu policja na takie zgłoszenie powiedziała :diabloti: Quote
Martens Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 To ja zadzwonię na policję, że sąsiadka ma za dużo dzieci :diabloti: W niektórych stanach USA jest regulacja w stylu, że w domu można mieć max. 3 psy, ale w Polsce nie ma nic takiego, wszystko zależy od tego jak zwierzęta są utrzymane, czy są uciążliwe. Jak nie drą paszczy nocami i zajmujesz się nimi jak należy, to możesz mieć i 24 ;) U mnie ludzie są w szoku już jak np. stoją koło bloku i wracam z jednym psem, i za chwilę wychodzę z drugim... Oczy zazwyczaj na szypułkach, czekam na komentarz na temat ilości psów; powiem chyba, że już tylko 6 i będę mogła z godzinkę poleżeć zanim będę musiała od nowa powyprowadzać :evil_lol: Quote
Paulina516 Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Ja nie wytrzymałabym mając 2 psy w domu! a już na spacerach jak 1 i 2 zrobią to co mają i się wyszaleją to chyba będzie trwać z jakąś godzinę ;/ Quote
zmierzchnica Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Chyba ta regulacja też jest w krajach skandynawskich, z tego co wyczytałam swego czasu w "Moim Psie". Moim zdaniem to nie jest złe rozwiązanie, bo 4 psy to za dużo (tak, wiem jak to brzmi w moich ustach :cool1:). A jeżeli ktoś psy trzyma w ogródku i je zupełnie olewa, to już dwa czy jeden to nadmiar :cool3: Pomyśl jak u mnie to wygląda - wyprowadzam psy, mimo że mam ogród (!), najpierw idą dwa (!!), potem znowu idą dwa (!!!), a czasem prowadzę 3 naraz (:mdleje:). Zawsze mam ubaw z ludzi, którzy mnie pytają, czy dwa psy to nie za dużo... Tak, tak, za dużo, o te dwa, które zostały w domu i czekają na swoją kolej :evil_lol: Ja nie wytrzymałabym mając 2 psy w domu! a już na spacerach jak 1 i 2 zrobią to co mają i się wyszaleją to chyba będzie trwać z jakąś godzinę ;/ ^_____^ Moja 4 pada po pół godziny intensywnego spaceru, a jak im zafunduję godzinę-dwie to mam spokój na cały dzień :evil_lol: Właśnie najmłodszy i najaktywniejszy kundel rozłożył się kołami do góry... i tak już od godziny, spacer był o 7.30 jakoś :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.