Agnieszka_ Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 Dzięki. Zaraz spróbuję umieścić tutaj te zdjęcia. Quote
Agnieszka_ Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 BONA Tatranska Zima (po prawej) i jej córka DAISY Errot (po lewej). Bona ma 11 lat, a Daisy 8 lat. Quote
Manu Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 No ślicznie !!! :klacz: I widzę, emblemacik też zmieniłaś... I co ? Łatwe, nie ? Quote
Manu Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 I piesie też śliczne ! Nie za wiele jest tu ludzi posiadających Haszczaki tak długo. Musisz mieć już spore doświadczenie. Twoje sunie biegają w zaprzęgu ? Quote
Manu Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 Hi, hi... To Twoi rodzice mają je tylko o mniej niż połowę krócej od Ciebie... :D Nie pogmatwałam trochę ? Quote
Megi N Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 Agnieszka, to wychodzi na to, że z całej trójki jesteś najstarsza :D Prawdziwy przewodnik stada :D Quote
Megi N Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 Monika, pogmatwałaś :wink: Ale chyba wszyscy wiedzą o co chodzi :D Quote
Manu Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 No tak. :oops: Na odwrót. :D Idę po :kaffee_2: ... Quote
Manu Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 Startujemy razem z mamą w skijoringu. Podziwiam wszystkich jeżdżących na nartach, a już za Huskim to dla mnie sport ekstremalny ! Mnie żadna siła nie zmusi do przypięcia nart !!! I nie, żeby mi sie coś stało - taka to ja nie jestem (jak raz z konia wyrżnęłam w żelazną belkę to wstałam, sprawdziłam, czy jestem cała i z powrotem wsiadłam :) ) Chyba mnie te narty w poprzednim życiu zabiły, cy cóś...? Quote
Megi N Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 Monika, do Warszawy poszłaś po ten napój :morning: ? Metros, moja Yuka za bardzo nie bedzie pasowała do tego albumu. Chyba ze wystąpi jako przekąska :wink: Quote
Manu Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 Tylko nie piszcie, że to nie do albumu, bo album też może byż nie rodzinny... ...wykorzystałam okazję, by sie swoimi jeszcze pochwalić. :wink: Quote
Manu Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 Masz oczywiście na myśli tego długowłosego ? Ja nie mam pojęcia, skąd dokładnie on pochodzi, a co dopiero z jakiej hodowli. Urodził się gdzieś we Francji... to jedno. A dwa, to bardzo często (zbyt często !) zmieniał właścicieli. U nas dopiero zakotwiczył. My jesteśmy jego 10 właścicielem - jesli we wszystko wierzyć, ale sami mamy w miarę pewne informacje o co najmniej 5 przed nami. Jego historia jest tak pokręcona, że głowa mała. To cud, że pies jest cały czas dośc zrównoważony psychicznie i nie sprawia problemów. I ponoć we Francji miał rodowód... to po trzecie... Quote
Manu Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 O szarym już Ci kiedyś pisałam, może nie zauważyłaś. Chyba tutaj. Jest z Łodzi od hodowcy-pożal-się-Boże, ale to za późno zauważyliśmy. Ważne, że Chinook jest super. A Manu ? We Francji (jako 8-miesięczny został kupiony przez Polaków bardzo często tam przebywających. Przywieźli go po jakimś czasie do Polski. Ale jako, że często wyjeżdżali, zostawili go pod opieką kogoś tam. I cały pic polegał na tym, że ten koleś go ukradł. Im ściemnił, że pies uciekł i go sprzedał. Za śmieszną kwotę na dodatek. Mojego Męża ciotce - jako psa stróżującego ! U ciotki miał .nie za bardzo. Malutko spacerów, tylko ogórdek. Buda do spania itp. Uciekł jej, jak sie nawinęła okazja i wałęsał się przez 2 miesiace. Mysmy go kiedyś zauwazyli z dala i polecieli do ciotki. Ona nie bardzo miała jak szukać, słabo sie do niego przywiązała i juz sobie wzięła innego psa ze schroniska. Doszlismy do porozumienia, że jak go znajdziemy, to bierzemy do siebie. I znaleźliśmy go po czterech dniach. I to dokładnie w taki sposób, jak mi sie sniło w te noc ! Przeznaczony nam jest, jak nic. Quote
Manu Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 A i jeszcze, bo to nie pełna opowieść. Ci Polacy wrócili po kilku miesiącach, wzieli faceta w obroty i wyciągnęli wsztsko z niego. Przyszli do ciotki a juz wtedy od tygodnia Manu był u nas. Spotkalismy się i ...oni nam go pozwolili zostawić !!! :o Przy okazji naopowiadali o nim tyle rzeczy, że byście nie uwierzyli (ja też nie wierzę za bardzo). A jednoczesnie nie chcieli ani grosza. Pies się dorobił poważego zapalenia ucha na włóczędze (teraz ma klapniete ucho) i czy to mogło też zaważyc na ich decyzji ? Przyznam sie, że kompletnie ich nie rozumiem... Albo tyle naśiemniali, by sięgo pozbyćw nasze ręce ??? Tudno to wszytko ocenić. A kontakt mamy z nimi w zasadzie czysto teoretyczny, nie wiem nawet, czy by sie udał. Quote
Manu Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 Dokładnie wiem, kiedy się urodził, bo dostałam jego francuską książeczkę. ! czerwca skończy 5 lat. Tam jest jeszcze adres i nazwisko jakiegos Francuza, ale co mi po tym. Chinook nie ma rodowodu. Tak sie decydowalismy ze względu na brak kasy. A jednoczesnie to był najlepszy moment na szczeniaka, bo ja byłam bez pracy, więc nie czekaliśmy, aż by sie uzbierało. Teraz troche żałuję, ale cóż. Facet twierdzi, że był pierwszym hodowcą w Łodzi tej rasy, że jest członkiem Związku Kynologicznego, itd. Że mu sie nie opłaca hodować szczeniaków z metryczką, bo ludzie chcą Huskie bez i tańsze. Takie głupoty, albo to jest po prostu chachmęt (jak to sie pisze ?). Według mnie to jest zabronione - nie zgłaszanie miotu, jak sie ma hodowlaną sukę i jeszcze tym bardziej, że on z ZK. A może dlatego ? Dysponuję adresem, jakby co (na priva). Quote
Manu Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 Czyli ten "mój" nie jest taki "wyjątkowy". Też chciał 600 zł, resztę szczegółów wyciągnęliśmy od niego sami, ale juz decyzja zapadła i szczeniak nam sie bardzo spodobał - ostatni się został, pewnie przez "mało ciekawe" wilczaste umaszczenie, bo niebieskie oczy wszystkie ponoć miały. I co myślisz o historii Manu teraz ? Niewiarygodna, prawda ? Gdyby jeszcze się załóżmy czymś zasłużył (wygranych wiele zawodów np.) to by film o nim można zrobić... A tak a'propos to skubaniec świetnie ciągnie...! Quote
Agnieszka_ Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 Podziwiam wszystkich jeżdżących na nartach, a już za Huskim to dla mnie sport ekstremalny ! A na dodatek biegam nie z jednym husky tylko z dwoma. Ale tylko na treningu bo niestety na zawodach można tylko z jednym. Quote
Agnieszka_ Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 Podziwiam wszystkich jeżdżących na nartach, a już za Huskim to dla mnie sport ekstremalny ! A na dodatek biegam nie z jednym husky tylko z dwoma, ale tylko na treningu bo niestety na zawodach można tylko z jednym. Quote
Agnieszka_ Posted March 9, 2003 Posted March 9, 2003 Sorry, że wysłałam dwa razy, ale za pierwszym razem pokazało mi, że się nie wysłałało. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.