basia Posted February 24, 2003 Posted February 24, 2003 U mnie tez był sklepik. Sprzedawali w nim takie okropne lizaki a póxniej to nawet słodzony (!) popcorn był. Do harcerstwa należałam i dość miło wspominam, zato LOKu i tych innych nienawidziłam i dobrego słowa nie powiem :evil: A chór szkolny mieliście, który zawsze "uatrakcyjniał" wszelkie imprezy szkolne??? Quote
Klara Posted February 24, 2003 Posted February 24, 2003 u mnie w szkole był sklepik, ktory sprzedawał " ciepłe lody " - kto je pamięta ????? Pyyyyycha ( wtedy , hiiii) :lol: Quote
Buldog Posted February 24, 2003 Posted February 24, 2003 Cieple lody... Brrr... O-brzy-dli-stwo. Malo sobie jestem w stanie wyobrazic bardziej obrzydliwie slodkich rzeczy... Slodycze lubie, ale te "cieple lody" to juz byl dla mnie zbytni "hardkor" ;) Quote
Klara Posted February 24, 2003 Posted February 24, 2003 za czasow mojej podstawówki to jednak było ' coś " wiecej nic i tak nie było w sklepach, woeć te lody były ulubione przez wszystkich :angel: Quote
ETM Posted February 24, 2003 Posted February 24, 2003 Buldogu. Kalesony sa moje prywatne, bielizna sie nie podziele. Klubu tez nie zakladam. A co ja Monce, to juz nasza prywatna sprawa. :evil: Quote
Galja25 Posted February 24, 2003 Posted February 24, 2003 Ciepłych lodów nie lubię, ale za to PĄCZKI jakie były, mmmmmm pycha! I lizaki z kwiatkiem w środku. Klara - ja tak prywatnie - czy widziałaś, że jest gazeta "Klara"???? A kto pamieta TPCHR (Towarzystwo Przyjaciół Chińskich Reczników)? Quote
Megi N Posted February 24, 2003 Posted February 24, 2003 Najlepszy był ryż preparowany (dmuchany) :D , był wszędzie w tornistrze, piórniku i kieszeniach :wink: Galja, ale miałaś organizację w szkole :D co to wogóle są chińscy rzecznicy? Quote
Buldog Posted February 24, 2003 Posted February 24, 2003 Megi N: To nie bylo w szkole, tylko to taki happening Owsiaka byl, tego od "wielkiej orkiestry". I rencznikuf, nie rzecznikuf ;) Galja25: Paczki to jest jedna z rzeczy, ktorych mi tu najbardziej z zarcia brakuje - bo tutejsze sa jakies takie do d..y :( A przynajmniej te, ktore dotad jadlem. Moze nie trafilem na dobra cukiernie po prostu :roll: Quote
Megi N Posted February 24, 2003 Posted February 24, 2003 Pięknie, ale wpadłam! A to wszystko przez to że jak widzę tego gościa w telewizorku to zmieniam kanał. Dlatego jestem usprawiedliwiona :wink: A na dodatek mój mózg nie funkcjonuje w poniedziałek - wykupiłam karnet na coponiedziałkowy seans u sadysty :wink: Quote
Galja25 Posted February 24, 2003 Posted February 24, 2003 W tamtych czasach Megi, to Owsiak działał głównie w radiu. Buldogu, oj jak mi Ciebie żallll, z powodu tych pączków , oczywiście. Zważywszy na to, że w czwartek jest TŁUSTY CZWARTEK !!! Quote
Buldog Posted February 24, 2003 Posted February 24, 2003 Galja25: No wlasnie... :( Ale za to tutaj maja cos, czego w Polsce nie widzialem, a mianowicie roznego rodzaju pochody karnawalowe. Niezapomniany widok ;) Zwlaszcza w Köln - tam sa specjalne "bractwa". Kiedy np. widzisz, jak z mostu nad Renem schodzi na nadbrzeze spiralnymi schodami czterdziestu tak samo ubranych clownow... A do tego czesc gra na trabkach, a czesc spiewa... Trudno to opisac 8) Ale rewelacja po prostu. Quote
Manu Posted February 24, 2003 Posted February 24, 2003 Och, Buldoczku, Ty mi nawqet nie przypominaj Kolonii !!! Byłam tam jakiś czas (ok. 4 m-ce łącznie) i jestem w tym mieście zakochana na amen. Kilka razy nawet mi sie śniły wspomnienia z niego. A rejon Katedry to po prostu energetyzer dla mnie ! Marze, aby tam jeszcze sie znaleźć i powłóczyć, jak za dawnych dobrych czasów. Ech... Quote
Buldog Posted February 25, 2003 Posted February 25, 2003 Manu&Chinook: A ten "energetyzer" to sama okolica, czy stada dziwnych ludzi? ;) Bo Domplatte, to jest bardzo ciekawe miejsce - ciagle sie cos dzieje. A sam Dom tez robi wrazenie... Obejrzalas sobie moze miasto z wiezy? Warto. Poza tym Rheinufer po obu stronach, Rheinpark... Bardzo ladne to wszystko. A chyba wlasnie najwieksze wrazenie robia te ogromne ilosci ludzi, glownie mlodych, z calego swiata. Co tam jeszcze bylo takiego - Frühschoppen przed Hyattem naprzeciw katedry zaliczylas kiedys w niedziele moze? Albo w samej katedrze koncert organowy? Mmm... 8) Quote
Klara Posted February 25, 2003 Posted February 25, 2003 A ja w kwestii pączków: ja najbardziej lubię z konfiturą z róży ......mniam, mniam......dobrze,ze już niedługo Tłusty Czwartek- przynajmniej można zarzucić diete ( tudzież jej plany) bez wyrzutów sumienia :angel: Galja; nie wiedzialam- i co jest w tej gazecie ??? Quote
Buldog Posted February 25, 2003 Posted February 25, 2003 Wrrrr... :evil: Nastepna zlosnica mnie drazni paczkami... A udlaw sie ta konfitura!!!!!! :fist: Mnie biednemu chyba tylko piwo zostanie, bo to tu dobre maja... :( ;) ;) ;) Quote
Klara Posted February 25, 2003 Posted February 25, 2003 Buldog: a i u nas piwko nie najgorsze :angel: pociesz się tak : przynajmniej Cię nie zemdli po tysiącach pączków pod koniec dnia , hiiiiii :lol: Quote
Galja25 Posted February 25, 2003 Posted February 25, 2003 Klara: Nie wiem, pewnie jakaś kolejna plotkarsko-kulinarna. Widziałam tylko reklame w TV. Może jaka tantieme Ci powinni zapłacic??? Buldog: Oj, piwo to w Niemcowni jest pyyyszne, z jego powodu własnie nie pamietam tych Kolońskich nazw, pamietam z całej wycieczki tylko to, że było całkiemmmm przyyyyjemnie....! Manu - Najładniejszy widok to Katedra oświetlona nocą. A co pochodów to byłam w rejonie Westfalii na takim czymś. Faktycznie, coś niesamowitego! Szkoda, ze nie przyszła tego moda do polski, a moze czas to zapoczatkowac? Wiekszość miała kieliszki na sznurkach powieszone na szyji, i oczywiscie suche tak nie wisiały, korowody kolorowe i orginalne, i rzucano w tłum cukierkami, to że taki cukierek trafił mnie w głowę, nie musze chyba wspominać? Zamroczylo mnie na pare chwil, jakbym conajmiej cegłą dostała. Quote
Buldog Posted February 25, 2003 Posted February 25, 2003 Klara: Ale ja bym sie chetnie "zemdlil"... :roll: Galja25: Kölsche piliscie? Pare jest bardzo dobrych. Akurat jeden z lepszych jest tez u nas w jednej knajpie, ktora czasem odwiedzamy ;) Mniam. A katedra (Dom) noca - to jeszcze nic. Dom i cale otoczenie w nocy z 31.12/1.1 - to jest dopiero cos! Pare lat temu wlasnie tam spedzalem Sylwestra - takiego szalenstwa i przede wszystkim takich fajerwerkow, jeszcze nigdzie nie widzialem... Moze dlatego, ze nie bylem w jakim Rzymie, albo Paryzu - o Rio nie wspomne ;) Quote
ETM Posted February 25, 2003 Posted February 25, 2003 Buldog. Nie zaluj, bedziesz zdrowszy. Tego, no, cholerysteroronu sie nie najesz, a on ponoc szkodzi. Polecam faforki. Potoma: A moze nazwij chaszczaka "Pączek". Na pewno bedzie jedynym haskim o takim imieniu. :wink: Quote
Megi N Posted February 25, 2003 Posted February 25, 2003 Pączki - mniam mniam :D Jaki pyszny temat :wink: Nie wiadomo czemu najlepiej smakują w tłusty czwartek. Buldog nie martw się! Upiekę więcej i wyślę do Ciebie, najlepiej chyba przesyłka kurierską :D ETM, a kto myśli w tłusty czwartek o kaloriach i innych głupotach :D Quote
ETM Posted February 25, 2003 Posted February 25, 2003 Megi.. Dzisiaj jest wtorek. Do czwartku rozsadek ustapi lakomstwu, jak siebie znam. Quote
Buldog Posted February 25, 2003 Posted February 25, 2003 ETM: D..a Faworkow to tu tez widzialem jak na lekarstwo :( A poza tym - faworki ze sklepu? :o Moja babcia to robi faworki - nazywaja sie co prawda "chrusty", a nie faworki, ale jak zwal, tak zwal, palce lizac :fadein: A niech Cie... Znowu sobie kolejne "cos dobrego" przypomnialem i sie robie zly Ale tak sobie pomalu kombinuje i juz chyba nawet cos wymyslilem - jesli najpierw wypije odpowiednia ilosc piwa, to mi paczki nie powinny az tak bardzo nie-smakowac ;) O! Chyba juz mam plan na czwartek :B-fly: Megi N: Dzieki za paczki, ale zanim dojda, to juz beda takie, jak mam tutaj Quote
Megi N Posted February 25, 2003 Posted February 25, 2003 ETM, to trzeba było tak od razu mówić! :D Ja już dzisiaj zaczęłam ściągać do domu składniki potrzebne do produkcji pączków. Jutro biorę się za pieczenie i myślę że u mnie tłusty zcwartek zacznie się w środę :wink: (sroda też piękny dzień na jedzenie pączków!) Quote
ETM Posted February 25, 2003 Posted February 25, 2003 I pozostale 364 dni tez. Moja dentystka juz sie cieszy, ze klientow jej przybedzie. :wink: Buldog. Wez przepis od babci i "zrob to sam". Nawet, jak z poczatku nie wyjda, to na przyszly rok jak znalazl. Quote
Klara Posted February 25, 2003 Posted February 25, 2003 Chruściki też lubię :angel: ....jeść, bo robić to już raczej średnio, aczkolwiek mi się zdażało :oops: . Problemem było potem wywietrzyć kuchnię , ale warto było , zwłaszcza,ze do ciasta dolewałam trochę :drinking: :wink: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.