Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hmmm... bywało się to tu, to tam...

Koncert Maanamu był w deszczu, ale za to byłam z moim ówczesnym chłopakiem (cicho, żeby mąż nie usłyszał :wink: ) i było miło razem moknąć :oops:

Były kocerty w naszym miejscowym JazzPUBie.

W '96 byłam na ... (teraz to aż wstyd się przyznać) ... koncercie w samej stolicy MIchaela Jacksona. To był mój wielki idol i nadal lubie jego muzykę, a zwłaszcza te starsze kawałki, szkoda, że tak się to wszystko porobiło... :( :drinking:

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Maanam???Też pytanie? Oczywiście!!!! Kora to była dla mnie Bogini!!! Mam jej chyba wszystkie utwory, poczynając od Pudelsów a kończac na,...no własnie nie mam jeszcze "Kora Ola Ola"...kurcze, trzeba kupić!!!Chociaz ostatnimi czasy cos te jej płyty nie zabardzo mi sie podobaja, ale sentyment pozostał...

I jej książke tez mam z najpiekniejszymi fotografiami.

To co ona robiła 20-30 lat temu niektórym ludzią w Polsce nawet sie nie śniło , że takie rzeczy mozna wyprawiać.

A koncert był boski, taki magiczny, jak cały Maanam zresztą.Publiczność szalała, a ja razem z nimi....

Pozatym, niejedną noc tak przesiedzielismy i przegadaliśmy przy Maanamie...."Nocne Polaków Rozmowy"....

Posted

Megi N:

No nie?

Nie wiem, czy sie slinil, ale fotka jest z 1907 roku - a kiedys to one troche "zywsze" byly tak srednio, ogolnie sprawniejsze i zdrowsze, fafli tez mialy troche mniej... To moze sie i mniej slinil?

;)

Galja25:

No to pewnie podpadne ;)

Akurat Maanam to byla jedyna kapela, na ktorej koncercie nie bylem wtedy, kiedy bardzo chcialem, czyli mniej wiecej w polowie "eighties" ;) - i na ktora by mnie teraz wolami nie zaciagneli...

Jak dla mnie, to od mniej wiecej poczatku 90-tych lat Kora odwala taka chale, ze az mi sie o tym przykro pisze...

W ogole to do mnie nie trafia, a w polaczeniu z jej wypowiedziami na tematy pozamuzyczne, a zwlaszcza polityczne i spoleczne to jest dla mnie totalna porazka...

A kiedys byla faktycznie swietna :niewiem:

Czyli w sumie mamy podobne odczucia - jesli sie tak glebiej zastanowic ;)

Posted

Dlatego własnie napisałam, że ostatnimi czasy cos te jej płyty nie zabardzo mi sie podobają. A to co ona opowiada to ja raczej nie słucham, opowieści o legalizacji marichuany itp. jakoś do mnie nie trafiają.

A książkę to dla fotografii kupiłam, bo są artystyczne i piękne.Czyli faktycznie nasze zdanie o Maanamie jest zbliżone.

P.S.

Co by nie gadać - to przy "Stoje, Stoję..." - dostaje dreszczy po plecach.

A jeszcze o Perfekcie była mowa, to też klasyka, i może płytoteki z ich utworami nie mam, ale na dwóch koncertach byłam. Ich piosenek chyba się nie da nie lubić...

Posted

Zrobiłam sobie kubek kawy i zasiadłam przed komputerem. Myślałam że sobie poczytam a tu nic z tego :( Ludziki, piszcie! Mam dzisiaj awersję do pracy. Muszę znaleźć jakąś wymówkę żeby już dziś nic nie robić. Może taka będzie dobra: "Jutro też jest dzień" :D

Posted

Udało się...

Aha - Gawlinski mi sie wydawal dziwny juz kiedy spiewal w "Madame", tak z pietnascie lat temu. Chociaz czasem go sobie wtedy jeszcze posluchalem. A ostatnia plyta Wilkow, przy ktorej nie zasnalem, tez juz bedzie miala z dziesiec lat? Osiem?

Mnie się w Madame nie podobał, chociaż wszyscy jego fani uważają, że ta "odsłona" była najlepsza. Jako lider Wilków był najlepszy szczególnie te pierwsze płyty, kiedy był "królem starówki" i przychodził na koncerty "po dragach" w stanie nietrzeźwym :lol: :lol:

Ostatnia płyta - tylko kilka piosenek można zaliczyć do "klasyki" reszta to tandeta( Baśka sie kłania)

Mam dzisiaj awersję do pracy. Muszę znaleźć jakąś wymówkę żeby już dziś nic nie robić.

Megi:

Praca nie zając, nie ucieknie...

Ja tak sobie powtarzam od dwóch tygodni i wypracowanie do tej pory leży i czeka :D :D

Posted

To ja napiszę hurtowo, ponieważ czas jakiś mnie nie było:

Ściąganie

Może nie tyle ściąganie co dwie anegdoty:

Anegdota pierwsza

7 klasa podstawówki. Język polski z babą, której serdecznie nienawidziłem, zresztą z wzajemnością. Okazało się, że do domu było zadaner jakieś mutne wypracowanie, na szczęście na tzw wolny temat. Za cholerę już nie pamiętam jaki. W każdym razie oczywiście do czytania tego mega tekstu rozkoszna polonistka wyznaczyła biednego Ruffikussa, który oczywiście zadania nie odrobił gdyż miał wiele ciekawszych zajęć ;)

Ale postanowiłem, że nie dam babie satysfakcji. Wstałem otworzyłem zeszyt na czystj kartce i zacząłem czytać :D Do tej pory nie wiem jak mi się udało, że się nie zorientowała, że jadę z głowy. Powiedziała tylko bardzo dobrze, po lekcji zostawisz mi zeszyt żebym soprawdziła błędy. W związku z czym całą lekcję siedziałem i pisałem to co wcześniej wymyśliłem. A ile się napociłem, żeby to było mniej więcej to samo :D. Z dumą donoszę, że otrzymałem wtedy ocenę bardzo dobrą :D

ANEGDOTA 2

Matura zjęzyka polskiego. Przez całe liceum przeczytałem może ze dwie lektury, gdyż miałem wiele innych ciekawszych zajęć lub książek. W związku z tym na matrurze postanowiłem interpretować to co autor wiersza miał na myśli :D Niestety okazało się, że wiersze są takie, że pewnie sam autor nie wiedział co miał na myśli. I zaczął się dramat :D. W końcu wybrałem temacik ciepienie w literaturze i sztuce. O literaturze napisałem może ze dwa zdania. Jakiś konrad czy inny Werter cała reszta natomiast była o sztuce. I niebyło by w tym nic dziwnego gdyby nie to, że sam sobie wymyślał;em dzieła sztuki, ich tytuły i następnie je interpretowałem. Dzięki radosnej twórczośći zapisałem chyba z osiem kartek, wymieniając m.in nie istniejące muzea :D W dniu wyników lazłem z duszą na ramieniu. :D Pobiłem jednak rekord świata dostając 5 przede wszystkim za olbrzymią wiedzą w dziedzinie sztuki :D Co więcej to była moja jedyna 5 z pisemnej pracy w 4 klasie ogólniaka. Wcześniej zawsze przeszkadzały błędy lub nieznajomość lektur :D

KONCERTY

Dwa wielkie i mega przeżycio wrażenia. Dzień dziecka na stadionie olimpiskim we Wrocławiu i Janek Borysewicz pokazujący małego :D I zajebisty koncert Dżemu z Ryśkiem Ridlem. Zresztą swego czasu byłem dość koncertową bestią więc zaliczyłem sporo różnych kapel, nawet tych swego czasu bardzo ofowych, jak dezerter, apteka, defekt muzgu, KSU

sztywny pal azji, I kupe kupe innych . No i przede wszystkim moje ukochane kapele: Acid Drinkers, Kult, i zajebiste koncerty Rage Aginst the Machine, ... No ostatni dobry koncert na jakim byłem to Bloudhandgang w katowicach....

Bójki

Za dużo ich było. :D

Posted

E tam, Ruffikuss, DeZerter, albo KSU "offowe"?

A juz Sztywny Pal Azji to juz chyba zupelny zart?

Fakt, ze ich bylo malo w TV, ale za to w radio pelno...

Acid Drinkers?

A Fishdick znasz? To nie do konca byl AD, ale niezlych coverkow tam nawtykali :fadein:

BTW - no to teraz juz wiem, czemu jestes dziennikarzem 8)

Posted

Buldog:

Może ze sztywnym faktycznie przesadziłem, natomiast w początkowym okresie Dezerter i KSU nie były powszechnie dostępne i były kapelami niszowymi, dopiero później zrobiło się bardziej komercynie :D latami Ci nie powiem, bo nie pamiętam, ale oj dawno to było dawno....:D

No tak a Fishdick piękna sprawa. Zresztą Litza to genialny muzyk, bez niego AD to już troszkę nie to....

BTW zanim Budzyńskiemu nie odbiło Armia też była zajbiestą kapelką :D

BTW - no to teraz juz wiem, czemu jestes dziennikarzem

No tak :D

Posted

Ruffikuss:

No fakt, nie pisales, kiedy sluchales tego dezertera smile.gif

A ta pierwsza EPka, tam chyba bylo "Ku przyszlosci", "Spytaj milicjanta" (lza sie w oku kreci...) i jeszcze jakies dwa kawalki, nie pamietam tytulow, to wyszla jakos '83, albo '84. Udalo mi sie dopchac do lady i bylem z siebie bardzo dumny 013.gif

Armii za bardzo nie sluchalem, ale jakas plyte mialem z okresu po "odbiciu" i musze powiedziec, ze mi sie podobala. Moze nawet gdzies jeszcze mam :niewiem:

Litze tez wolalem wtedy, kiedy gral mniej pobozna muzyczke new_asthanos.gif, choc nic nie mam do Arki Noego - bardzo fajny pomysl.

A Buldogi okropnie zlosliwe som, co prawda, to prawda spitz.gif :B-fly:

Posted

Ja do najlepszych dodam jeszcze Pidżame Porno...z Grabażem na czele, Brygade Kryzys i taką dość starą (jak dla mnie) kapele Barok Burdello - Eryka Fesołowicza.

Posted

No jak to w czym :D

Ostatnio Wojewódzki założył koszulke Brygady i polubiłam... :D :D

A tak na serio to całkiem ciekawe maja teksty, podobnie jak Pidżama

Barok Burdello - słyszałam tylko jeden kawałek...po prostu ich płyte bardzo trudno zdobyć :(

Ale piosenka była ok...

Zresztą wymienione przeze mnie zespoły to "klimat" Kultu, który tez jest niczego sobie.

Posted
No jak to w czym :D

Ostatnio Wojewódzki założył koszulke Brygady i polubiłam... :D :D

A, no tak, zapomnialem o tym Twoim idolu, ktory zaklada pizamy... ;)
A tak na serio to całkiem ciekawe maja teksty, podobnie jak Pidżama
[smiley sie kula ze smiechu po ziemi i az sobie zwichnal bark od tego kulania. pozaluje go ktos?]
Barok Burdello - słyszałam tylko jeden kawałek...po prostu ich płyte bardzo trudno zdobyć :(

Ale piosenka była ok...

A ja nic nie slyszalem :niewiem:

Powinienem zalowac?

Ale barok i burdello mi sie bardzo dobrze kojarza. W ogole uwazam, ze sie urodzilem jakies 300 lat za pozno sauer.gif

Zresztą wymienione przeze mnie zespoły to "klimat" Kultu, który tez jest niczego sobie.
A ktorego Kultu?

Tego sprzed dwudziestu lat, czy tego obecnego?

Posted
A, no tak, zapomnialem o tym Twoim idolu, ktory zaklada pizamy...

To nie jest mój Idol :wink: :wink:

[smiley sie kula ze smiechu po ziemi i az sobie zwichnal bark od tego kulania. pozaluje go ktos?]

Biedactwo :( :( :wink:

Powinienem zalowac?

Owszem

Niestety praktycznie nic o nich nie słychać. Zespół sie rozpadł gdy Fesołowicz zagrał w filmie Balanga :( :(

Szkoda, szukałam nawet na stronach z chwytami i nici :cry:

A po tym jednym utowrze nie spałam dwie noce...szok :)

A ktorego Kultu?

Tego sprzed dwudziestu lat, czy tego obecnego

Sama nie wiem, chyba tego starego...

Mnie nowy Kult nie za bradzo przypadł do gustu. Zresztą dawno ich nie słyszałam...

Kazik miał tyle"odsłon" że już powoli zaczynam nie odróżniać :-?

Posted
To nie jest mój Idol :wink: :wink:
A, sorka, zapomnialem, ze to tata 8)
[smiley sie kula ze smiechu po ziemi i az sobie zwichnal bark od tego kulania. pozaluje go ktos?]

Biedactwo :( :( :wink:

A co tu do smiechu? Wiesz, jak taki zwichniety bark boli? :evil: (BTW - Ozzy Osbourne kiedys mial taki utworek "Bark at the Moon" 8) Zwlaszcza klip byl fajny :fadein: )
Powinienem zalowac?
Owszem

Niestety praktycznie nic o nich nie słychać. Zespół sie rozpadł gdy Fesołowicz zagrał w filmie Balanga :( :(

Szkoda, szukałam nawet na stronach z chwytami i nici :cry:

A po tym jednym utowrze nie spałam dwie noce...szok :)

No to moze nie powinnas sluchac takich strasznych rzeczy, ze nie mozesz po nich spac? Nie bylo to czasem od osiemnastu lat? :roll:
Sama nie wiem, chyba tego starego...

Mnie nowy Kult nie za bradzo przypadł do gustu. Zresztą dawno ich nie słyszałam...

Kazik miał tyle"odsłon" że już powoli zaczynam nie odróżniać :-?

Qrcze, Mami, psujesz mi cala zabawe :-?

Chcialem Cie sprowokowac i sie poklocic, ktory zespol najlepszy - bo nigdy czegos takiego nie robilem - i cos mi sie nie udaje... Buu... 002.gif

Posted
A, sorka, zapomnialem, ze to tata

Szkoda, że tylko tata :P :P

A co tu do smiechu? Wiesz, jak taki zwichniety bark boli?

Wiem jak boli, dlatego uśmiecham się ze współczuciem, nie widać?! :D

Chcialem Cie sprowokowac i sie poklocic, ktory zespol najlepszy - bo nigdy czegos takiego nie robilem - i cos mi sie nie udaje... Buu...

No co Ty Buldog, w Wojewódzkiego się bawisz?! :) :)

buahahahahahahahahahha

To mnie rozbroiłeś :lol:

Posted

Cisza taka, aż dzwoni w uszach.

Więc tylko wspomne, że za młodu uwielbiałam wate cukrową (teraz tez, ale jakoś żadko ja widuję), pozatym lubialam hod-dogi bez parówek ale z pieczarkami, obowiazkowo kupowane w białych przyczepach campingowych.

Nikogo nie ma , wiec spdam ....hej!

Posted

Ja też lubiłam hot-dogi i zapiekanki z ketchupem, który zawsze mi się po rękach lał, a w hot-dogach parówka nie chciała dać się zjeść :lol: 8)

Jak byłam mała to mama zabierała mnie zawsze po lekarzu na sokz marchewki. Uwielbiam go do dziś

:wink:

Posted

Galja, jak to przy sobocie, nowe posty pojawią się wieczorem :D Postaram napisać cosik w przerwie między skokami :D Trzymajta kciuki! :wink: A może zrobimy małe zakłady? Byleby nie na cukierki! Kasa mile widziana :D

Basiu, po lekarzu to mnie mama brała do cukierni albo do lodziarni. :D

Posted

Mami:

Chyba musisz przestac ogladac Idola.

Wszedzie widzisz tego Kube i wszystko Ci sie z nim kojarzy ;)

basia, Galja25:

Wata cukrowa - OK. Na rynku stal taki koles z wozkiem, krecil wate i deklamowal glupkowate rymy, przy ktorych "Lody bambino jedz latem i zima" to jest prawie "Pan Tadeusz" ;)

A hot-dog to tez bylo cos nowego, kiedy chodzilem do podstawowki sie pierwsza budka u nas pojawila. W sumie nie wiem, czemu ale za dlugo nia pociagnela. Moze przeszkadzala towarzyszom, jako symbol zachodniej zgnilizny, albo cus... :niewiem:

Sok marchewkowy... Kiedy bylem w podstawowce i sredniej szkole, to kazda wizyta w Katowicach musiala miec w programie obowiazkowo szklanke soku marchwiowego w pijalni przy dworcu kolejowym. Stalo sie tam, mimo, ze kolejki zawsze byly straszne...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...