Buldog Posted February 17, 2003 Posted February 17, 2003 Galja25: Jesli dobrze pamietam, to szwedkami nazywalo sie takie ortalionowe wiatrowki. Quote
Dolphine Posted February 17, 2003 Posted February 17, 2003 Galja ciesze sie ze paczka dotarla :) z neonowych rzeczy byly jeszcze szaliki i czapki, rozowe, lub zielone lub wsciekle zolte - i koniecznie wegierskie :) mialam takie ....potem nosilam czerwone sznurowki w adidasch za kostke i sluchalam Boba Marleya! i wszystko mialam w zielono zolto czerwone paski ahhh to byly czasy! dredow tylko nie mialam, ale dlugie piora tak i tak mi zostalo do dzis! mam dlugie piora! Quote
Tatsu Posted February 17, 2003 Posted February 17, 2003 Ba szwedki !!! Sam jeszcze mam taka i to z tych oryginalnych :) Zreszta na pomaranczowej stronie tez sie troche nosilo. Szczegolnie jak w nocy po torach kolejki SKM sie z sopotu do domciu wracalo :) Choc chyba za dlugo juz nie przetrwa bo mi Silme dosc chetnie ja gryzie jak pracuje za domem :) To byly czasy :) A z kolorkami to mi zielen do dzisiaj zostala - caly pokoj ma w zracej zieleni :) Quote
ETM Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 Rozumiem, Buldogu, ze mowiac o duperelach miales na mysli jakies tam plynne i temu podobna pola (do popisow). Aha. 'Pierwsza lawka' wbrew pozorom byla najlepsza do duzych przewalanek. :wink: Quote
Buldog Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 ETM: Pola? Pola fizyczne? Nieee... Fizyka i matematyka, zwlaszcza stosowane, to sa bardzo powazne rzeczy, zwlaszcza, ze niektorzy za nie dobrze placa ;) A lawka obojetna - byle tylko nikt sie rzeczywiscie nie staral nakryc sciagajacego 8) Quote
ETM Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 Za rotacje diivergencji, czy jak to sie nazywalo? To chyba jakas nisze teoretyczna znalazles. :wink: . Albo loty w kosmos. :wink: Ale w 95% zastosowan przeca tego sie nie uzywa. Tak samo jak np. filozofi marks..tfu. czy innej ekonomii tego typu. Quote
Buldog Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 ETM: Czemu zaraz teoretyczna? :niewiem: Ja tego akurat nie uzywam, ale sa firmy, gdzie sie to stosuje na codzien i nie robi od razu wielkiego halo ;) Poza tym ja nie jestem 95%, a pisze o sobie 8) Zreszta - dla jednego duperele to np. "ekonomia polityczna", a drugi sobie z tego calkiem niezle zyje. I zobacz, jeszcze, jak niezle! co poniektorym ludzie jeszcze z wlasnej woli pomniki postawia, ze tak o nich dobrze dbali... :-? Quote
basia Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 Oj, ja też ściagałam... i to dużo (aż mi teraz wstyd). Potrafiłam nawet zerżnąć połowe matury z matmy ( połowę, bo drugą napisałam już sama :wink: ) Co do kolorków to khaki też pamietam, ale później było jeszcze cos takiego, że wszyscy chodzili na czarno, a faceci obowiązkowo nosili białe skarpetki (fuj!!!), też sie tak ubieraliście??? :P Quote
ETM Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 Buldog. Ze dobrze zyja, to masz racje. Sam znam jednego super globa, ktory jjuz na pierwszym wylecial za 'niemoc umoslowa', a niedawno go spotkalem w jakies firmie, gdzie jako BHP tlusciutka posadke sobie trzyma. Tak naprawde, to jedyne, co mi sie po naukach przydaje do dzis, to umiejetnosc nauki. Reszta jest albo nie na temat, albo mocno leciwa.... :x Quote
Buldog Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 basia: Nieee... Mature z matmy to sam napisalem - akurat zadania mi na tyle "przypasowaly", ze sciagi to tylko podawalem dalej ;) A co do bialych skarpetek - nie. To byl swego czasu - razem ze spodniami w kant, lakierkami i skorzana kurtka - stroj sluzbowy pierwszych "biznesmenow", a ja niestety w ogole zaciecia do handlu nie mam :niewiem: ETM: Zeby tylko tacy byli, jak ten od BHP, to by jeszcze bylo calkiem milo... Mialem raczej na mysli tych, na ktorych posadki placa wszyscy I wszyscy placa przy okazji za ich brak pojecia. A co do "nauki nauki" - jak najbardziej. To jest podstawowa umiejetnosc, ktora powinno sie wyniesc ze szkoly, czy studiow - chocby wlasnie dlatego, ze wszystko sie bardzo szybko zmienia i np. wiekszosc znanych mi rodzicow "wymieka" przy probie pomocy dzieciom przy "zadaniu domowym" 8) Quote
Tatsu Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 Basia - ale zcego tu sie wstydzic - ja swoja prace konsultowalem (doslownie) z conajmniej trzema osobami w sali lacznie z pierwsza lawka :) Co prawda przy tej ostatniej konsultacji nauczyciel podszedl i stwierdzil ze tak nie mozna przez srodek sali wymieniac sie kartkami i sprawdzil tylko wyniki po czym przekazal wszystkim ze zdalismy na conajmniej 5 :) Quote
Galja25 Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 Basia - jaki wstyd??? :wink: Jakby za ściąganie z matmy dawali Oscary, to pewnie maiałabym ich z tuzin!!! Cała podstawówka, całe liceum, matura - na ściągach z matmy leciałam. Z matury miałm dostac bdb - ale po konsultacji z panią zgodziłam sie na db, gdyz to by juz było przegiecie. Ale na studiach jako nieliczna miałam bdb w indeksie i uścisk dłoni od profesora, dobrze że się mnie o nic nie spytał... Buldog jak mozna pojąć matme??? to Ty niezły "mózg" jesteś !!! Dla mnie to chińszczyzna !!! A ortalionowe witarówki to kiedy sie nosiło? Ja nosze czasem teraz ale jak sobie "żaglówkuje" . Quote
Mami Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 Matma to czarna magia, podobnie jak fizyka. Notomiast sami powiedzcie? Jak tu nie ściągać na historii, gdzie pani po prostu wychodzi z klasy i wraca pod koniec lekcji? A nauczycielka od biologii ma coś ze wzrokiem. Kiedyś gdy przechadzała się pomiędzy ławkami, otworzyłam zeszyt i zaczęłam przepisywać...A ona nic nie zauważyła... Oczywiście ocena na koniec bdb 8) 8) Niestety, nie wszyscy nauczyciele są tacy....inni to tyrani :D :-? :-? :-? :-? Quote
Mutare Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 Tak Buldog ja mam to samo pytanie : jak można pojąc matme - czarna magia :niewiem: Ja teraz jestem w III kl liceum i caly czas jade na sciągach z maty ( i nie tylko :wink: ), na moje szczescie nie pisze w perzyszlym roku matury z maty bo bym oblała chyba nawet ze sciągami :klacz: Quote
Mutare Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 Mami - fizyki to nawet nie komentuje jeszcze gorzej niz matma :wink: :wink: :wink: Quote
Lakers Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 Zadziwię Was, mianowicie najbezczelniej ściągają studenci, a na dodatek studenci studiów zaocznych - ci się w ogóle z niczym nie kryją i na sali robi się biało od latających ściąg. Wniosek, jak na studia to tylko zaoczne :D Quote
Manu Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 Oj, tak... Zgodzę się w zupełności ! Wiem to z własnego doświadczenia. Te pisemne egzaminy to po prostu smiech na sali. Nas wiekszości wspomagałam sie ściągami i konsultacjami. Quote
mike Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 A czy Wy wiecie, że czyta Was młodzież? :o Ucząca sie i studiująca? Quote
Manu Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 Oni to wszystko świetnie wiedzą. A teraz pewnie ściagają takimi metodami, jakimi pięć lat temu np. jeszcze się studentom nie śniło. technika prze do przodu... No, a na swoje usprawiedliwienie dodam, że prace: dyplomową (licencjat) i magisterką pisałam rzetelnie i sama. To sie dla mnie najbardziej liczyło. Quote
Dolphine Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 Mike to wszystko po to, zeby sie mlodziez uczyla na doswiadczeniach starszych :) Quote
Buldog Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 :roll: Matma i czarna magia? Wszystko pieknie poukladane, logiczne, jak dodasz dwa i dwa, to nigdy z tego nie wyjdzie osiem i pol, tak, jak w co poniektorych innych "naukach"... Z magia to ma akurat najmniej wspolnego ze wszystkich znanych mi dziedzin :-? Jesli chodzi o zaoczne studia, to z zaocznymi akurat nie mialem egzaminow, tylko takie rozne "mniej wazne" zajecia. Musze stwierdzic, ze, chociaz sredni poziom byl troche nizszy, niz na dziennych studiach, a najlepszym z nich brakowalo bardzo duzo do najlepszych z dziennych, to przecietne "podejscie" do zajec mieli o wiele powazniejsze. Moze dlatego, ze placili za te studia, a do tego juz wiedzieli, ze to rzeczywiscie pomaga w zyciu, kiedy sie troche wiecej wie? Szersze mozliwosci awansu, znalezienia pracy i tak dalej :niewiem: Quote
Dolphine Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 sciagania, przeciez o tym byla mowa :) Quote
Buldog Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 Manu&Chinook: Oni to wszystko świetnie wiedzą. A teraz pewnie ściagają takimi metodami, jakimi pięć lat temu np. jeszcze się studentom nie śniło. technika prze do przodu...Jaka tam technika...Paru kolesi sie bardzo zdziwilo, kiedy wylecieli - wydawalo im sie chyba, ze jesli maja kalkulator z troche pojemniejsza pamiecia, albo komorke, to juz sa bardzo sprytni Quote
Buldog Posted February 18, 2003 Posted February 18, 2003 mike: Chyba nie sadzisz, ze sie ta "uczaca i studiujaca" mlodziez moze tutaj czegos nowego dowiedziec o sciaganiu? No chyba, ze ode mnie - z tych troche wczesniejszych postow 8) Naiwni moga dzieki temu porzucic zludzenia, ze sciaganie, czy inne podkladanie "gotowcow" jest mozliwe bez "przymkniecia oka" przez prowadzacego zajecia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.