Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dolphine:

To by moglo byc ciekawe ;)

A przy okazji byloby pewnie mniej kontuzji - w ostatnim turnieju "noworocznym" paru miskow po takich dosc "wysokich" rzutach i twardym ladowaniu musialo sie wycofac.

Kiedy 150, albo 170 kg spada na ubita ziemie z pewnej wysokosci, to nietrudno cos polamac :(

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oh.gif :sleeping:

A wspomnienia z dziecinstwa macie jakies moze?

Aha - Mami, jak bys film jakis miala z tego zabijania, to bys mogla na jaka stronke wrzucic, podeslac na priva, abo co... :roll:

Posted

Mami - z przykroscia stwierdzam ze Szybszy mowi prawde, obciach jak beret, ale pomylilam Metro z Mami, wstyd mi okropnie! Mami nie bij Szybszego. Przyznaje sie do winy! Wybaczycie?

i dajcie juz spokoj z dochodzeniem kto i co i dlaczego i po co.... Wy i tak sie "droczycie" i tak.....

Posted

A czy ktoś pamięta szał ubrań w kolorze khaki? Mieliście takie ubranka?

Jak wyszło się na ulicę to ludziki wyglądały jak z "ochronki". Który to był rok? Niepamiętam

Posted

ja pamietam szalenstwo kolorkow, ale to byly roze, fioleciki i wszystkie temu podobne, i obowiazkowo do tego bransoletki - plastykowe kolka w tych kolorach w duzej ilosci na jednym reku noszone :)

Posted

Dolphine, a ja nie pamiętam szaleństw w tych kolorach :( Może mnie nie było :wink: Za to miałam piekne drewniaczki w róznych kolorkach. A pamiętacie kurtki pt. "szwedki"?(nie wiem czy to tak się pisało)

Posted

Dolphine - Dziękuje tu na Forum za przesympatyczną niespodziankę !!!Cieszę sie tym kubaskiem jak dziecko!!!! Autentycznie !!!

Ludziska - Dolphine jest SZALONA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D :D :D

O rózowym i fioletowym zawrocie głowy jaki miałam , już pisałm?! Wszystko różowe lub filoetowe, nawet pokój miałam w tym kolrze i zasłony, na wszystko...jak Barbie???Brrrrrrr..............

Taaaa, kółka na ręku, i "przepiekne" klipsy, i bluzki z cekinami.

I obowiązkowo NEONOWO - ZIELONE sznrówki najlepiej z Wegier.

A khaki? Do tej pory to mój ulubiony kolorek !!!

Szwedek nie jarzę?

Posted

Moge jeszcze o sciaganiu? ;)

Sam to robilem raczej rzadko, przede wszystkim staralem sie zrozumiec, czego ode mnie chca. Przynajmniej na tych przedmiotach, z ktorych mialem pozniej zyc - i teraz zyje 8)

Tak bylo i w sredniej szkole i na studiach - chociaz w sredniej jeszcze bylo roznie. Czesciej, niz pozniej.

Sciagalem glownie na takich tam roznych duperelach, ktore nie wiadomo do czego komu mogly byc potrzebne - szkoda mi bylo czasu, zeby sie tego uczyc.

Druga przyczyna tego "raczej rzadko" byla taka, ze chyba jakos tak na pierwszym roku studiow, na jakims kolokwium z matmy, czy z fizy, wyladowalem "z braku miejsca" przy biurku na katedrze. Ze akurat jakos tak nie mialem sie czasu przygotowac na to kolo, to mialem duzo czasu na obserwacje moich kolegow :roll: Wtedy mnie oswiecilo, ze sciaganie jest mozliwe tylko i wylacznie za dobra wola prowadzacego zajecia.

A ja bardzo nie lubie zalezec od czyjejs dobrej woli :-?

Za to w grupie na studiach mialem paru prawdziwych mistrzow - bardzo pomyslowe chlopaki z nich byly. Autentycznie podziwialem ich pomyslowosc i chyba przede wszystkim - opanowanie. Efekt tej znajomosci byl dosc ciekawy - studenci mieli pozniej ze mna ciezkie zycie... spitz.gif

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...