Dolphine Posted February 9, 2003 Posted February 9, 2003 a my mielismy jeszcze w szkole izbe pamieci a w holu glownym stalo sobie popiersie Henryka. A starsze klasy jezdzily na wycieczki do Oblegorka :) Quote
Buldog Posted February 9, 2003 Posted February 9, 2003 MegiN: "Biale wiersze" to chyba wszyscy pamietaja z tych, ktorzy zaczeli chodzic do podstawowki przed koncem osiemdziesiatych lat... Ja tez, choc zaczalem podstawowke piec lat po Tobie ;) A zyciorys "bojownika" byl krotki, bo go Niemcy zdazyli ustrzelic, zanim sie na jakiegos Ministra Bezpieczenstwa Publicznego, albo inne odpowiedzialne stanowisko po wojnie zalapal, tak, jak jego koledzy. Dzieki temu na szczescie "zdzialal" niewiele. Hymnu nie pamietam - zapomnienie go, to byla jedna z pierwszych rzeczy, ktora zrobilem, kiedy juz mnie z niego nie odpytywali co jakis czas Dolphine: Ty to przynajmniej sie uczylas na pamiec zyciorysu, ktory warto znac... :roll: Quote
Dolphine Posted February 9, 2003 Posted February 9, 2003 w sumie to masz racje Buldog, i po "rewolucji" nie zmienili patrona szkoly, bo to wstyd.....Henryk to byl madry gosc tylko strasznie duzo pisal i grube te jego ksiazki byly, a ze szkola imienia to i nauczyciele sie wczuwali i czytac kazali.... Quote
Megi N Posted February 9, 2003 Posted February 9, 2003 Dolphine, w Twojej szkole popiersie a w mojej, a właściwie przed, stoi wielgaśny pomnik Henia. Buldog, ja też nie pamiętam tych wierszy, wymazałam je gdzieś w okolicach 7 klasy. Gdyby nie to zdjęcie i uwieczniony "hymn", w życiu bym sobie nie przypomiała tego tekstu. :D Przytoczyłam go tylko po to żeby pokazać młodszym forumowiczom jakie szczęście ich ominęło :wink: Quote
Dolphine Posted February 9, 2003 Posted February 9, 2003 a uczyliscie sie tych wszystkich madrych piosenek na akademie i apele , piosenek typu "witaj Zosienko, otworz okienko, na wschodnia strone, daj dla ochlody lyk zimnej wody...." "rozkwitaly jablonie i grusze...." Quote
Buldog Posted February 9, 2003 Posted February 9, 2003 Dolphine: Nie wszystkie byly grube, ale akurat te "grube" mi sie najbardziej podobaly - wiesz, "w stepie szerokim..." i podobne klimaty ;) MegiN: Z przypomnieniem to jest dobry pomysl - ale to raczej niektorym ze starszych by sie takie przypomnienie przydalo bardziej... Quote
Buldog Posted February 9, 2003 Posted February 9, 2003 Dolphine: Pewnie. Festiwal w Kolobrzegu to byla obowiazkowa impreza... Po kazdym kolejnym byly nowe piosenki do nauczenia :-? Quote
Megi N Posted February 9, 2003 Posted February 9, 2003 I tu przyznam Ci racje, że najbardziej przypomnienie to jest potrzebne tym starszym, którzy zapomnieli jak było. Albo udaja ze nie pamiętają. A klimaty "sienkiewiczowskie" są niepowtarzalne, kiedyś przeszkadzało mi że robił takie długaśne opisy a mało było dialogów. Ale teraz najbardziej mnie się podobają te właśnie kobylaste opisy. Chyba dorosłam :wink: Quote
Dolphine Posted February 9, 2003 Posted February 9, 2003 he he ja nawet bylam na festiwalu w Kolobrzegu, byl to punkt programu w wycieczce kolonijnej do Kolobrzegu. w sumie fajnie bylo....byl jeszcze festiwal piosenki radzieckiej w zielonej gorze (a moze jeleniej) Quote
VELOX Posted February 9, 2003 Posted February 9, 2003 Widze, ze wszystkich ogarnal 'wspomnien czar'. Jak przejrzalem z grubsza ten temacik, to musze powiedziec ze mi sie tak jakos smutno zrobilo. Czas leci. Chyba sie troche zestarzalem. :roll: Quote
Megi N Posted February 9, 2003 Posted February 9, 2003 Na dzisiaj to koniec moich wspominek. Mózg mi nie pracuje, a właściwie pracuje ale nie w tym kierunku co trzeba. Jutro o 11.oo mam wizytę u dentysty i nie myślę o niczym innym. Nie należę do strachliwych, ale dostaję gęsiej skórki na myśl o borowaniu i innych okropnistych rzeczach. Bardzo proszę trzymajcie jutro za mnie kciuki. Najchętniej jutro zrobiłabym to: :scared: Quote
Buldog Posted February 9, 2003 Posted February 9, 2003 MegiN: Malo dialogow? W Trylogii? Chyba, ze myslisz, o czym innym ;) Dentysta? Brr... Ja na szczescie sobie zrobilem maly "maraton" w zeszlym roku i mam spokoj na jakis czas 8) Trzymam kciuki w takim razie Dolphine: W Zielonej. A w Kolobrzegu bylem pare razy, takze w czasie festiwalu raz, czy dwa... Ale jakos sie nie "zalapalem" 8) VELOX: No to jestes we wlasciwym towarzystwie :-? Mnie tez cos za szybko leci ostatnio... Quote
VELOX Posted February 10, 2003 Posted February 10, 2003 Buldogu. Ale ja kiedys skonczylem 25 lat i nie chce wiecej. :cry: Quote
ETM Posted February 10, 2003 Posted February 10, 2003 nie chce wiecej. :cry: Kazdy by tak chcial. :wink: A hymnow to jakosik u nie nie bylo, ale apele w poniedzialki to i owszem. Jakas flage podnnosili, zawsze paru delikwentow przed front, za 'rozne' zaslugi :wink: Quote
Buldog Posted February 10, 2003 Posted February 10, 2003 VELOX: Eee... Wybacz, ale jest poniedzialek rano - czego nie chcesz wiecej? Nie chcesz miec wiecej lat, czy nie chcialbys jeszcze raz konczyc 25 lat? :roll: A dwadziescia piec, to piekny wiek - chetnie bym jeszcze raz sobie przezyl te impreze 8) Zwlaszcza, ze dzesiata rocznica coraz blizej ETM: O wlasnie - o apelach zapomnialem :roll: Quote
Buldog Posted February 10, 2003 Posted February 10, 2003 VELOX: Eee... Wybacz, ale jest poniedzialek rano - czego nie chcesz wiecej? Nie chcesz miec wiecej lat, czy nie chcialbys jeszcze raz konczyc 25 lat? :roll: A dwadziescia piec, to piekny wiek - chetnie bym jeszcze raz sobie przezyl te impreze 8) Zwlaszcza, ze dzesiata rocznica coraz blizej ETM: O wlasnie - o apelach zapomnialem :roll: Quote
ETM Posted February 10, 2003 Posted February 10, 2003 Oczywiscie byly tez i apele specjalne ku czci i z okazji itd. Zawszec jakas to rozrywka byla. Najbardziej pamietam pierwsze alele, 'inauguracyjne', najpierw mlodziez przez pol godziny byla 'molestowana' akustycznie przez jakiegos ministra o absurdalnej dykcji. Nigdy nie mozna bylo zrozumiec tego belkotu, i czego on tam chcial. A pozniej punktem obowiazkowym byl przeglad fryzur mlodziezy pci meskiej i zbieranie chetnych na liste 'do fryzjera'. Dyrekcja jakas spolke miala z miescowym zakladem, albo inny procent? Quote
basia Posted February 10, 2003 Posted February 10, 2003 A ja za miesiąc skończe ... 26 lat :placz: Już rozpaczam, a co będzie za miesiąc to nie wiem... :drinking: Quote
Buldog Posted February 10, 2003 Posted February 10, 2003 ETM: najpierw mlodziez przez pol godziny byla 'molestowana' akustycznie przez jakiegos ministra o absurdalnej dykcji. Nigdy nie mozna bylo zrozumiec tego belkotu, i czego on tam chcial. Aha. Najlepsze byly zawsze teksty typu "ze juz nie wspomne o..." i "konczac, chcialbym..." - powtarzane po raz szosty i siodmy, na zmiane ;)A ja sie prawie zawsze - od czasu sredniej szkoly - strzyglem prawie "na pale", wiec nie mialem klopotow z fryzjerem 8) basia: Jak to, "co bedzie"? Bedziesz miala skonczone 26 lat. I nic wiecej sie nie zmieni pod tym wzgledem ;) Quote
ETM Posted February 10, 2003 Posted February 10, 2003 Buldogu. To Ty musiales w pierwszych rzedach stac. Bo do mnie docieral zawsze tylko jakis poglos i koncowe 'huczne brawa i oklaski'. U mnie kiedys kolesiow wygonili do fryzjera za wychodowane w wakacje plerezy, nastepnego dnia przyszli ogoleni na lyso, to ich w 'prawach' zawiesili. Ze niby zlosliwie. I jak tu dogodzic :wink: Quote
Buldog Posted February 10, 2003 Posted February 10, 2003 ETM: A czemu od razu "w pierwszych rzedach" - a moze to tylko sala byla mniejsza? Albo lepsze naglosnienie? ;) Aha - nie "stac". Bo zawsze staralem sie znalezc "siedzace" miejsce ;) Quote
Dolphine Posted February 10, 2003 Posted February 10, 2003 a mieliscie w swoich srednich szkolach praktyki albo warsztaty? u mnie byly, a ze szkola ogrodnicza byla to glownie na grabieniu lisci w parkach lub pieleniu grzadek w ogrodzie botanicznym - praktyki polegaly. Po prostu wyzysk na maxa, tania sila robocza - placili nam raz w miesiacu za praktyki :) ale to byly jakies smieszne sumy. Quote
ETM Posted February 10, 2003 Posted February 10, 2003 Buldogu. Tosmy sie zesmy nie zrozumielismy. Jam mowil o 1.IX. A to zawsze sloneczko bylo, apel na placu i wciaganie flag uroczyste. I szczekaczka lub tez pojedyncza kolumna za oknem. Dolphine. Jaki wyzysk? Doskonala szkola 'nic nie robienia'. :evil: A w pierwszym polroczu obowiazkowy mlotek. :evil: Quote
Dolphine Posted February 10, 2003 Posted February 10, 2003 ha jakiego nierobienia, chyba dla tych za ktorych my zasuwalismy! praktyki latem w doswiadczalnych tunelach foliowych na polach SGGW nie nalezaly do przyjemnosci, w takim tunelu bylo +60 stopni , a my musielismy melony czy inne arbuzy pielic! masakra to byla i zadnych dodatkowych oplat za szkodliwe warunki pracy!. jedyny plus praktyk to byl krotki tydzien nauki bo tylko 3 dni, oraz skrocony rok szkolny o ile praktyki wypadaly w wakacje (jesli praktyki byly w lipcu lub sierpniu to rok szkolny konczylismy miesiac wczesniej :) ) Quote
ETM Posted February 10, 2003 Posted February 10, 2003 Dolphine. No, Ktoos na tych praktykach pracowac musial. Kiepska szkole wybralas. :wink: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.