Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Buldog: to wyobraź sobie, że swego czasu robiłem wiekszy nabór i musiałem posadzić kandydatów do pracy w jednej sali - w trakcie testów kilku z nich zerknęło sobie do testów sąsiadów.... Nie muszę chyba pisać, że nie skończyło sie to dla nich dobrze.... 0X

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mike: Ja podczas rozmów (lub testów - jak kto woli) kwalifikacyjnych do pracy nie odważyłabym się ściagać, czy choćby zerkać. To już jest poważniejsza sprawa... Studia w naszej mentalności uchodzą za coś, przez co trzeba przebrnąć (mniej lub bardziej sie starając), nim człowiek zacznie poważnie pracować (też nad sobą).

I od razu zaznaczam, że takie jest moje odczucie, a nawet nie wiem, w ilu procentach się pod tym stwierdzeniem podpisuję.

Posted

mike:

Wyobrazam sobie - troche czasu spedzilem w takich salach :B-fly:

Najbardziej dziwilo mnie zawsze (i wylaczalo u mnie przy okazji funkcje "litosc" spitz.gif), kiedy ludzie zlapani za reke wypierali sie, ze to nie ich...

Posted

mike:

A wlasnie - Manu&Chinook: 019.gif - nie wiem, jak trzeba byc glupim, zeby probowac sciagac na tescie kwalifikacyjnym do roboty...

Na co oni liczyli? Ze czlowiek, ktorego oceny beda zalezec przeciez rowniez - chocby posrednio - od ich przyszlej pracy, przyjmie do roboty kogos, kto od startu probuje oszukiwac?

W sumie to tez byl swego rodzaju egzamin 005.gif

Posted

mike:

He? :roll:

Ja jestem przeciez rozluzniony caly czas - zreszta w takim stanie najlepiej wychodzi mi wypuszczanie wszelkich smrodkow :B-fly:

Ooops...

:oops:

Przepraszam Panie 004.gif

Posted

fuuuuujjj...

wstretni zboczency - znowu beda psy meczyc.

i to jeszcze po gorach sie kaza ciagac... grmpf.gif020.gif

a sami sie bada :drinking: konserwowac...

brrr... ma ktos telefon do TOZu?

002.gif

Posted
Najbardziej dziwilo mnie zawsze (i wylaczalo u mnie przy okazji funkcje "litosc" ), kiedy ludzie zlapani za reke wypierali sie, ze to nie ich...

Buldog...Ty brutalu... :)

A co mieli robić? Trzeba jakoś improwizować. :D

Posted

Dolphine:

Eeee tam... Nie masz sie czym chwalic z ta "krowa" - jakbym mial wypisac wszystkie "moje" okreslenia, to nazbieralby sie pewnie caly "slownik wyrazow brzydkich".

Nic nie poradzisz na to, ze sa ludzie, ktorzy, kiedy nie wiedza, co napisac, pisza obelgi, albo probuja rozmowce (w swoim mniemaniu) obrazic.

Nie sadze, zeby nalezalo sie tym przejmowac, czy tez jakos specjalnie zwracac na to uwage - taki sposob "prowadzenia rozmowy" swiadczy raczej o tym, ktory te "epitety" wypisuje. Choc malo do kogo z nich to dociera. Daj im Boze zdrowie.

A jazzu lubie sobie sluchac - ale nie pytaj mnie o wykonawcow, bo u nas to moja zona puszcza taka muzyczke. Ja sobie tylko slucham 8)

Czasem mnie zabierze na jakis koncert - i wtedy to jest dopiero jazz ;)

Posted

jesli chodzi o muzyke nie jazzowa to bedzie w lipcu swietny koncert dla fanow doskonalej gitary! w Kongresowej zagra Steve Vai i Joe Satriani! ale bedzie jazda, na koncercie Vaia 2 lata temu bylam, ale teraz z Satrianim to dopiero dadza czadu!

Posted

Polecasz? Jutro zaglądne do sklepu, to moze płytke jakąś upoluję, albo wyssam sobie z netu.

Z gitarowej muzyki, to lubię posłuchać Paco de Lucia - ale pewnie to dla wytrawnych słuchaczy badziew jakiś, ale dla mojego ucha miłe.

Oczywiście, pietrwszym gitorowcem był Kaczmarski - a on swietnie też pasuje do Naszego tematu.

Najbradziej jednak uspokaja mnie Grieg i Chopin.

Posted

Tajgraga. Jak to nie w temacie?Zawsze lubimy ogladac Twoje zdjecia. :wink:

O moze troche o klotniach pogadamy, modny temat ostatnio. 8)

Kiedys sie 'bawilismy' w rzucanie kamieniami na odleglosc, i wrocilem do domu i uroczo zakrwawiona twarza. Ktos 'nie wycelowal'.

A ramach klotni, kiedys tak braciszka zdenerwowalem, to musialem uciekac prosto bez szybe w drzwiach. Z pogrzebaczem mnie gonil, taki nerwowy. :wink:

Posted

A my to biliśmy się jabłkami, bo dziadek miał sad, więc było sporo takich nie nadających się na sprzedaż. Zabawa była przednia pod warunkiem, że się samemu nie oberwało np. nadgnitym jabłkiem :( :)

Posted

TAJRAGA:

Fotki super. I jak najbardziej na temat - w koncu to Twoj topik :fadein:

Ta sprytna morda z okna jest swietna - wyglada, jakby cos kombinowala ;)

ETM:

Ja tez kiedys wrocilem, co prawda nie z krwia, ale z opuchnieta polowa twarzy, od zuchwy prawie pod oko - ale bylo raczej odwrotnie, niz u Ciebie. "Wycelowal" jak najbardziej.

Choc i tak wygladalem lepiej od niego spitz.gif :B-fly:

Posted

My powazne wojny to z A-klasa prowadzilismy (ja bylem w B).

Zwlaszcza po wszystkich wspolnych Wf-ach dodatkowe zajecia za szkola sie odbywaly czesto, cos jakby judo czy boks .

Posted

a ja kiedys na stolowce szkolnej, w czasie klotni przy obiedzie, wbilam koledze z klasy widelec w czolo. Polala sie krew, a zeby bylo bardziej dramatycznie to wszyscy sie smiali tylko nie poszkodowany! :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...