Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

MegiN:

"Biale wiersze" to chyba wszyscy pamietaja z tych, ktorzy zaczeli chodzic do podstawowki przed koncem osiemdziesiatych lat... sauer.gif Ja tez, choc zaczalem podstawowke piec lat po Tobie ;)

A zyciorys "bojownika" byl krotki, bo go Niemcy zdazyli ustrzelic, zanim sie na jakiegos Ministra Bezpieczenstwa Publicznego, albo inne odpowiedzialne stanowisko po wojnie zalapal, tak, jak jego koledzy. Dzieki temu na szczescie "zdzialal" niewiele.

Hymnu nie pamietam - zapomnienie go, to byla jedna z pierwszych rzeczy, ktora zrobilem, kiedy juz mnie z niego nie odpytywali co jakis czas smile.gif

Dolphine:

Ty to przynajmniej sie uczylas na pamiec zyciorysu, ktory warto znac... :roll:

Posted

w sumie to masz racje Buldog, i po "rewolucji" nie zmienili patrona szkoly, bo to wstyd.....Henryk to byl madry gosc tylko strasznie duzo pisal i grube te jego ksiazki byly, a ze szkola imienia to i nauczyciele sie wczuwali i czytac kazali....

Posted

Dolphine, w Twojej szkole popiersie a w mojej, a właściwie przed, stoi wielgaśny pomnik Henia.

Buldog, ja też nie pamiętam tych wierszy, wymazałam je gdzieś w okolicach 7 klasy. Gdyby nie to zdjęcie i uwieczniony "hymn", w życiu bym sobie nie przypomiała tego tekstu. :D

Przytoczyłam go tylko po to żeby pokazać młodszym forumowiczom jakie szczęście ich ominęło :wink:

Posted

a uczyliscie sie tych wszystkich madrych piosenek na akademie i apele , piosenek typu

"witaj Zosienko, otworz okienko, na wschodnia strone, daj dla ochlody lyk zimnej wody...."

"rozkwitaly jablonie i grusze...."

Posted

Dolphine:

Nie wszystkie byly grube, ale akurat te "grube" mi sie najbardziej podobaly - wiesz, "w stepie szerokim..." i podobne klimaty ;)

MegiN:

Z przypomnieniem to jest dobry pomysl - ale to raczej niektorym ze starszych by sie takie przypomnienie przydalo bardziej... sauer.gif

Posted

I tu przyznam Ci racje, że najbardziej przypomnienie to jest potrzebne tym starszym, którzy zapomnieli jak było. Albo udaja ze nie pamiętają.

A klimaty "sienkiewiczowskie" są niepowtarzalne, kiedyś przeszkadzało mi że robił takie długaśne opisy a mało było dialogów. Ale teraz najbardziej mnie się podobają te właśnie kobylaste opisy. Chyba dorosłam :wink:

Posted

he he ja nawet bylam na festiwalu w Kolobrzegu, byl to punkt programu w wycieczce kolonijnej do Kolobrzegu. w sumie fajnie bylo....byl jeszcze festiwal piosenki radzieckiej w zielonej gorze (a moze jeleniej)

Posted

Widze, ze wszystkich ogarnal 'wspomnien czar'. Jak przejrzalem z grubsza ten temacik, to musze powiedziec ze mi sie tak jakos smutno zrobilo. Czas leci. Chyba sie troche zestarzalem. :roll:

Posted

Na dzisiaj to koniec moich wspominek. Mózg mi nie pracuje, a właściwie pracuje ale nie w tym kierunku co trzeba. Jutro o 11.oo mam wizytę u dentysty i nie myślę o niczym innym. Nie należę do strachliwych, ale dostaję gęsiej skórki na myśl o borowaniu i innych okropnistych rzeczach. Bardzo proszę trzymajcie jutro za mnie kciuki.

Najchętniej jutro zrobiłabym to: :scared:

Posted

MegiN:

Malo dialogow?

W Trylogii? Chyba, ze myslisz, o czym innym ;)

Dentysta? Brr... Ja na szczescie sobie zrobilem maly "maraton" w zeszlym roku i mam spokoj na jakis czas 8)

Trzymam kciuki w takim razie 019.gif

Dolphine:

W Zielonej.

A w Kolobrzegu bylem pare razy, takze w czasie festiwalu raz, czy dwa... Ale jakos sie nie "zalapalem" 8)

VELOX:

No to jestes we wlasciwym towarzystwie :-? Mnie tez cos za szybko leci ostatnio...

Posted
nie chce wiecej. :cry:

Kazdy by tak chcial. :wink:

A hymnow to jakosik u nie nie bylo, ale apele w poniedzialki to i owszem.

Jakas flage podnnosili, zawsze paru delikwentow przed front, za 'rozne' zaslugi :wink:

Posted

VELOX:

Eee... Wybacz, ale jest poniedzialek rano - czego nie chcesz wiecej?

Nie chcesz miec wiecej lat, czy nie chcialbys jeszcze raz konczyc 25 lat? :roll:

A dwadziescia piec, to piekny wiek - chetnie bym jeszcze raz sobie przezyl te impreze 8) Zwlaszcza, ze dzesiata rocznica coraz blizej sauer.gif

ETM:

O wlasnie - o apelach zapomnialem :roll:

Posted

VELOX:

Eee... Wybacz, ale jest poniedzialek rano - czego nie chcesz wiecej?

Nie chcesz miec wiecej lat, czy nie chcialbys jeszcze raz konczyc 25 lat? :roll:

A dwadziescia piec, to piekny wiek - chetnie bym jeszcze raz sobie przezyl te impreze 8) Zwlaszcza, ze dzesiata rocznica coraz blizej sauer.gif

ETM:

O wlasnie - o apelach zapomnialem :roll:

Posted

Oczywiscie byly tez i apele specjalne ku czci i z okazji itd. Zawszec jakas to rozrywka byla.

Najbardziej pamietam pierwsze alele, 'inauguracyjne', najpierw mlodziez przez pol godziny

byla 'molestowana' akustycznie przez jakiegos ministra o absurdalnej dykcji. Nigdy nie mozna bylo zrozumiec tego belkotu, i czego on tam chcial. A pozniej punktem obowiazkowym byl przeglad fryzur mlodziezy pci meskiej i zbieranie chetnych na liste 'do fryzjera'. Dyrekcja jakas spolke miala z miescowym zakladem, albo inny procent?

Posted

ETM:

najpierw mlodziez przez pol godziny

byla 'molestowana' akustycznie przez jakiegos ministra o absurdalnej dykcji. Nigdy nie mozna bylo zrozumiec tego belkotu, i czego on tam chcial.

Aha. Najlepsze byly zawsze teksty typu "ze juz nie wspomne o..." i "konczac, chcialbym..." - powtarzane po raz szosty i siodmy, na zmiane ;)

A ja sie prawie zawsze - od czasu sredniej szkoly - strzyglem prawie "na pale", wiec nie mialem klopotow z fryzjerem 8)

basia:

Jak to, "co bedzie"?

Bedziesz miala skonczone 26 lat. I nic wiecej sie nie zmieni pod tym wzgledem ;)

Posted

Buldogu. To Ty musiales w pierwszych rzedach stac. Bo do mnie docieral zawsze tylko jakis poglos i koncowe 'huczne brawa i oklaski'.

U mnie kiedys kolesiow wygonili do fryzjera za wychodowane w wakacje plerezy, nastepnego dnia przyszli ogoleni na lyso, to ich w 'prawach' zawiesili. Ze niby zlosliwie. I jak tu dogodzic :wink:

Posted

ETM:

A czemu od razu "w pierwszych rzedach" - a moze to tylko sala byla mniejsza?

Albo lepsze naglosnienie?

;)

Aha - nie "stac". Bo zawsze staralem sie znalezc "siedzace" miejsce ;)

Posted

a mieliscie w swoich srednich szkolach praktyki albo warsztaty?

u mnie byly, a ze szkola ogrodnicza byla to glownie na grabieniu lisci w parkach lub pieleniu grzadek w ogrodzie botanicznym - praktyki polegaly. Po prostu wyzysk na maxa, tania sila robocza - placili nam raz w miesiacu za praktyki :) ale to byly jakies smieszne sumy.

Posted

Buldogu. Tosmy sie zesmy nie zrozumielismy. Jam mowil o 1.IX. A to zawsze sloneczko bylo, apel na placu i wciaganie flag uroczyste. I szczekaczka lub tez pojedyncza kolumna za oknem.

Dolphine. Jaki wyzysk? Doskonala szkola 'nic nie robienia'. :evil: A w pierwszym polroczu obowiazkowy mlotek. :evil:

Posted

ha jakiego nierobienia, chyba dla tych za ktorych my zasuwalismy! praktyki latem w doswiadczalnych tunelach foliowych na polach SGGW nie nalezaly do przyjemnosci, w takim tunelu bylo +60 stopni , a my musielismy melony czy inne arbuzy pielic! masakra to byla i zadnych dodatkowych oplat za szkodliwe warunki pracy!. jedyny plus praktyk to byl krotki tydzien nauki bo tylko 3 dni, oraz skrocony rok szkolny o ile praktyki wypadaly w wakacje (jesli praktyki byly w lipcu lub sierpniu to rok szkolny konczylismy miesiac wczesniej :) )

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...