yamayka Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 W sklepie interenetowym "pittbull-amstaff" znalazłam takie cóś: http://www.pitbull-shop.pl/index.php?p324,breakstick-drewniany-z-glowa-psa W jakich okolicznościach używa się tego wynalazku...? Wie ktoś? Quote
taks Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 www.youtube.com/watch?v=Mevd_GETOKM :roll: Quote
evel Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 yamayka napisał(a):W sklepie interenetowym "pittbull-amstaff" znalazłam takie cóś: http://www.pitbull-shop.pl/index.php?p324,breakstick-drewniany-z-glowa-psa W jakich okolicznościach używa się tego wynalazku...? Wie ktoś? Jak się zdejmuje bullowatego z "czegoś". "Cosiem" może być także drugi pies... Quote
yamayka Posted November 8, 2011 Author Posted November 8, 2011 Ok... Obejrzałam film... Ogólnie rzecz biorąc, to domysliłam się, ze rozwieracz służy do wyjmowania psu czegoś z gęby... Ale zastanawiałam się, czy to potrzebne do sportów z użyciem gryzaków - czy cechy rasy uniemożliwijają nauczenie psa komendy "puść"? Skoro puszcza rękaw mega nakręcony i mega pobudzony maliniak, to z bullem nie da rady? Czy to jest własnie ta cecha rasy, ze one NIE PUSZCZĄ? A moze faktycznie to raczej służy do zdejmowania psa z psa -podczas nielegalnych walk? Quote
evel Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Nie wiem do końca jak to jest, być może bullowate rzeczywiście dostają szczękościsku? Zresztą, co innego bulik, co innego ast a co innego pit. Co do samego użytkowania breaksticka - nie do końca może wyłącznie podczas nielegalnych walk. Jest teraz mnóstwo spędów różnych ras, TTB też. Myślę, że wypadki się zdarzają wszędzie, a zawsze bezpieczniej zdjąć nakręconego pita z innego psa niż podejmować jakieś chaotyczne działania typu okładanie psa po łbie i takie tam (co zwykle nie daje żadnego rezultatu tak czy siak). Edit: Używa się jego jak dźwigni- w przypadku szczepienia dwóch psów wkładamy między zęby i otwieramy pysk. http://www.pitman.pl/akcesoria/breakstick Quote
Martens Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Te psy nie mają "szczękościsku" - po prostu kiedy już zdarzy się przykry wypadek i psy się pogryzą, ttb (i nie tylko one, wiele molosów też tak ma) często są tak nakręcone, że po prostu nie puszczą po dobroci; trzeba otworzyć im tym dziób i dopiero odciągnąć, co zreszta ogranicza obrażenia u drugiego psa w przypadku każdego zwierzaka, który nie chce go puścić z własnej woli. I pewnie wiele bójek między różnymi psami skończyłoby się mniejszymi obrażeniami, gdyby w razie sczepienia się psów, właściciele używali takiego urządzonka niż rozciągali je na siłę za tylne nogi. W walkach psów kiedyś na pewno takiego urządzenia używano, niemniej jednak nie sądzę żeby sprzedaż owego miała taki cel obecnie; tak jak pisze evel, są zloty, zawody bullowatych, wiele osób ma więcej niż jednego ttb i lepiej mieć takie cudo na stanie i może nigdy nie użyć, niż robić lament jak już psy się pogryzą i nie ma jak ich rozdzielić. Porównanie komendy "puść" u nakręconego na pozoranta maliniaka, a nakręconego na innego samca bulla uznam za żart ;) Owczarki od zawsze miały słuchać człowieka, TTB odwrotnie, miały przeciwnika trzymać i nie puszczać... Zresztą przeciętnego owczarka czy owczarkowatego w Polsce i tak nie da rady wyciągnąć z bójki słownie :p więc czemu z przeciętnymi bullami miałoby być inaczej...? Są asty na IPO, te owszem, puszczają, ale to jest promil populacji i dotyczy sytuacji pies kontra człowiek, na którego agresja ttb z założenia miała nie być kierowana; te same psy pewnie tak łatwo by już innemu psu nie odpuściły. Quote
yamayka Posted November 8, 2011 Author Posted November 8, 2011 Porównanie komendy "puść" u nakręconego na pozoranta maliniaka, a nakręconego na innego samca bulla uznam za żart ;-) Owczarki od zawsze miały słuchać człowieka, TTB odwrotnie, miały przeciwnika trzymać i nie puszczać... Zresztą przeciętnego owczarka czy owczarkowatego w Polsce i tak nie da rady wyciągnąć z bójki słownie :-P więc czemu z przeciętnymi bullami miałoby być inaczej...? Są asty na IPO, te owszem, puszczają, ale to jest promil populacji i dotyczy sytuacji pies kontra człowiek, na którego agresja ttb z założenia miała nie być kierowana; te same psy pewnie tak łatwo by już innemu psu nie odpuściły. Różnice między tymi grupami psów są dla mnie oczywiście jasne. Toteż właśnie brałam pod uwagę cechy bullowatych. Ale z drugiej strony psy pracujące na pozorancie (czy to w IPO, ringu czy cywilce, różnych ras) znajdują się też często w totalnym popędzie walki - i "puść" w jakiś sposób nauczyć się da. Ale zdarza się też, że to jednak "puść" nie działa...:evil_lol: Mimo genetycznych predyspozycji do współpracy z człowiekiem. Ok, czyli po prostu warto mieć przy sobie breaksticka... gdyby doszło do walki. Quote
Karilka Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 breaker. Hmmm..... nosi sie go przy tyłku, tam gdzie jest wiecej niż 1 TTB. Swojego czasu też sie zastanawiałam po co to jest ale.. zobaczyłam w praktyce i nagle mnie olśniło. Co do uwarunkowania na komendy - ok. Posłucha dwa razy a jak raz nie? Wśród psów sportowych, bywa, ze nie uczy sie nawet komendy "puść" bo sporty bullowatych wykluczają taką opcje (im pies dłużej wisi/ciągnie/trzyma/szarpie tym ma więcej punktów). Sie złapią za śliczne żabio-świńskie ryjki i trzymają, trzymają ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.