Jump to content
Dogomania

Mikro - Kropka wyrwana ze schroniska - WRESZCIE W SWYM DOMKU!! :)


Recommended Posts

Posted

malagos napisał(a):
Obyś nie zapeszyła, Jagódko.........
:)
ale ta sunia od Luki jednak nie wchodzi w grę, jest bojaźliwa, nie chce ryzykować.......

.. u nas psinek dostatek...:evil_lol:

  • Replies 480
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zadzwoniła pani - nowa pani Kropki.
Jest dobrze.
Kropka cichutka, nie niszczy, jak zostaje sama w domu, nie szczeka. Cieszy się na widok pani ogromnie, pana też polubiła.
tylko pani trochę zszokowana, bo."pies wchodzi na kanapę" , a pan na nią krzyczy, ze nie można.
Rany, po co ja ją tak usilnie uczyłam tego wchodzenia? Wg mnie pies gotowy do adopcji to taki, który właśnie wchodzi na kanapę i spi w łóżko z pańciostwem.
W niedługim czasie przezyłam dwa razy szok, z Tiką, zę chciała do łózka, i Kropką i tą kanapą..............

Posted

Dla mnie też normalny pies to pies na kanapie. Jak miałam Jonika to potencjalne DS-y podstępnie pytałam o posłanko, żeby usłyszeć o spaniu w łóżku ;) Ale to jednak jest lekkie zaburzenie...

Posted

mmd napisał(a):
No i miejmy nadzieję, że to "krzyczenie" to taka przenośnia. Na Kropidlaka nie można krzyczeć ;)


Słuchajcie, możecie być pewne, że tam nie ma żadnych krzyków ;) Kropeczce się krzywda nie dzieje :)

Posted

Andzike napisał(a):
Słuchajcie, możecie być pewne, że tam nie ma żadnych krzyków ;) Kropeczce się krzywda nie dzieje :)

Tak myślałam :)
Nie ma to jak upewnić się u kogoś, kto jest w temacie ;)

Posted

malagos napisał(a):
Zadzwoniła pani - nowa pani Kropki.
Jest dobrze.
Kropka cichutka, nie niszczy, jak zostaje sama w domu, nie szczeka. Cieszy się na widok pani ogromnie, pana też polubiła.
tylko pani trochę zszokowana, bo."pies wchodzi na kanapę" , a pan na nią krzyczy, ze nie można.
Rany, po co ja ją tak usilnie uczyłam tego wchodzenia? Wg mnie pies gotowy do adopcji to taki, który właśnie wchodzi na kanapę i spi w łóżko z pańciostwem.
W niedługim czasie przezyłam dwa razy szok, z Tiką, zę chciała do łózka, i Kropką i tą kanapą..............



Odwieczny dylemat tymczasów....;)

Posted

Andzike napisał(a):
Słuchajcie, możecie być pewne, że tam nie ma żadnych krzyków ;) Kropeczce się krzywda nie dzieje :)

Bardzo miła jest pani Kropki, i będziemy w kontakcie. Nawet zdjątka obiecane :)

Posted

malagos napisał(a):
Bardzo miła jest pani Kropki, i będziemy w kontakcie. Nawet zdjątka obiecane :)

Napewno miła...ale niech pozwoli małej spac na kanapie:razz::lol:

Posted

paros napisał(a):
ale zawsze można odzwyczaić od spania na kanapie :lol:

pewnie, ale po co? :diabloti:
to tak fanie ogladać serial jak sie człowiek obrzuci tymi futrami, ja to uwielbiam! Dalia, Nusia, kotka szara, i tymczasowicz, który małpuje to, co robią te stare wygi :p
Na razie mam wolny dt i wolne miejsce na kanapie :)

Posted

[quote name='malagos']pewnie, ale po co? :diabloti:
to tak fanie ogladać serial jak sie człowiek obrzuci tymi futrami, ja to uwielbiam! Dalia, Nusia, kotka szara, i tymczasowicz, który małpuje to, co robią te stare wygi :p
Na razie mam wolny dt i wolne miejsce na kanapie :)

Jestem tego samego zdania.

Posted

No i spanie w łóżku :) JUŻ nie umiem spać bez psa, co tam TZ! Psa nie ma - spania nie ma. Jeśli gdzieś polezie, to wstaję, szukam po domu, przynoszę do łóżka :)

Posted

mmd napisał(a):
No i spanie w łóżku :) JUŻ nie umiem spać bez psa, co tam TZ! Psa nie ma - spania nie ma. Jeśli gdzieś polezie, to wstaję, szukam po domu, przynoszę do łóżka :)


Witaj w Klubie :)

Posted

Na razie mam na oku sunie z Raciborza, od hebanowej. Tylko jak ją dowieźc do mnie?........
do Warszawy przyjedzie z figu, ale z Warszawy do mnie nie ma jak, to tylko 100 km........

Posted

Czy nie da się nic z tym zrobić? Jakiś psi specjalista - behawiorysta, psycholog? Może psie przedszkole i nauka posłuszeństwa? Przecież psiak się musi nauczyć, że czegoś nie wolno.

Posted

mmd napisał(a):
Czy nie da się nic z tym zrobić? Jakiś psi specjalista - behawiorysta, psycholog? Może psie przedszkole i nauka posłuszeństwa? Przecież psiak się musi nauczyć, że czegoś nie wolno.



Tylko czy do końca to wina psiaka? Dziecko 2,5 letnie to ogonek, to uszki, to przyciśnie, to na siłę zatrzymuje - niestety ludziska tego nie widza i ZAWSZE winien jest pies.

Posted

Wina - ani psiaka, ani dziecka. Ale nie wiem, w jakich okolicznościach warczy, a gryzienie to jednak coś, co nie jest pożądanym zachowaniem. Behawiorysta zazwyczaj "programuje" jednak ludzi, a nie psy ;)

Posted

mmd napisał(a):
Wina - ani psiaka, ani dziecka. Ale nie wiem, w jakich okolicznościach warczy, a gryzienie to jednak coś, co nie jest pożądanym zachowaniem. Behawiorysta zazwyczaj "programuje" jednak ludzi, a nie psy ;)


Tak jasne ze ani dziecka, ani psiaka. Jeżeli juz winy sie doszukiwac to w tych dla których jedynym winnym jest pies. Zgadza się bahawior ludzi programuje, ale czy da rade dziecko 2,5 letnie zaprogramować? Onao nadal będzie reagowało jak dziecko, pies nadal bedzie sie wkurzał na takie zachowania...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...