Sprycia Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Cześć, od dwóch tygodni jestem właścicielką szczeniaka Beagla, jest on małym rozrabiaką i łobuzem. Po przeczytaniu lektury o psim zachowaniu postanowiłam wprowadzić zasady w życie :) Jeżeli chodzi o doświadczenie przy wychowywaniu szczeniaczków to jest zero, ponieważ ostanie takie maleństwo miałam 16 lat temu (tyle żyła moja poprzednia psinka) Szukam osób które odchowały juz swoje maleństwa i teraz będą mogły mi doradzać w moich codziennych problemach. Tylko proszę nie dziwcie sie że pytania czasem mogą być porste, delkiatnie mówiąc śmiezszne, ale ja naprwdę nie wiem, co i jak . Ferdynand, Ferdek, Ferduś nie śpi na łóżku, póki co nawet nie wchodzi na zabawy, czasami popiskuje i szczeka ale wtedy nie zwracamy uwagi i przechodzi mu. Posiłki dostaje w kolejności najpierw My, potem On. Zaakceptował to już. Czego powinniśmy uczyć sie dalej? Pozdrawiam Lena Quote
nathaniel Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Jaką lekture przeczytałaś? http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27020 Quote
Sprycia Posted December 29, 2006 Author Posted December 29, 2006 czytałam Okiem Psa, teraz poczytam doskonałe szczenię Quote
Marta i Wika Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 [quote name='Sprycia']Ferdynand, Ferdek, Ferduś nie śpi na łóżku, póki co nawet nie wchodzi na zabawy, czasami popiskuje i szczeka ale wtedy nie zwracamy uwagi i przechodzi mu. Posiłki dostaje w kolejności najpierw My, potem On. Zaakceptował to już. Czego powinniśmy uczyć sie dalej? Te reguły, o których piszesz, na pewno są pomocne w zrytualizowaniu codziennego dnia, ale nie mają większego znaczenia w wychowywaniu psa. Warto przeczytać świetny artykuł Andrzeja Kłosińskiego w najnowszym "Moim Psie": http://www.psy.pl/?O=5161 Przede wszystkim zabrałabym się za naukę posłuszeństwa, podstawowych komend - oczywiście pozytywnie i za pomocą smakołyków. Potem można te sygnały wykorzystywać w codziennym życiu - przed podaniem miski, przed otwarciem drzwi na dwór, przed zabawą, przed odpięciem smyczy i wszystkim co przyjemne prosić psa o wykonanie jednej lub kilku komend. W ten sposób piesek zrozumie, że nic w życiu nie dzieje się za darmo, a dysponentem fajnych rzeczy jesteś Ty. Co jeszcze na pewno ważne, to nauka spokojnego chodzenia na smyczy, pozostawania na swoim posłaniu... Jeśli piesek nie skończył jeszcze trzech miesięcy, to masz świetną okazję, żeby prawidłowo zsocjalizować go ze światem i oszczędzić kłopotów i strachów w przyszłości. Jeśli skończył, możesz próbować jeszcze, ale tak naprawdę socjalizacja odbywa się właśnie mniej więcej do 12, a według niektórych źródeł do 16 tygodnia. Tu jest taki tekst "reguła 12" - jak socjalizować szczeniaka: http://www.dogs.gd.pl/kliker/szczeniaki/socjalizacja.html W ogóle pod tym linkiem: http://www.dogs.gd.pl/kliker/szczeniaki.html znajdziesz wiele ciekawych porad. czytałam Okiem Psa, teraz poczytam doskonałe szczenię To pierwsze trochę przestarzałe, to drugie bardzo polecam (jeśli to jest ta książka o której myślę). Quote
Sprycia Posted December 29, 2006 Author Posted December 29, 2006 dzięki za odp. Chodzi mi o konkretne rady, dokladnie jak tego nauczyć szczeniaka. Bo co robić to wiem, tylko nie wiem jak :) Obecnie gryzie jak szalony, metoda zaprzestania zbawy mało na niego działa. Po powrocie wraca do "ciachnąć Panią w rękę" Szczeniak ma ponad 9 tyg. ale nie miał jeszcze drugiego szczepienia bo troche chorował i szczepienie jest przesuniete. Quote
Marmasza Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Recepta ogólna jest tak samo prosta jak "mało mówiąca": zdrowy rozsądek i żelazna konsekwencja. Jeśli zaś chodzi o naukę niegryzienia - szczeniak musi się nauczyć, że człowieka gryźć nie wolno. Ja stosowałem zdecydowane przerwanie zabawy i "karne odesłanie na miejsce". Ale równolegle nagradzałem (dalszą zabawą) wszelkie akceptowalne formy aktywności szczeniaka. Problem prawdopodobnie wynika z małego obycia szczeniaka z ludźmi, niestety ten okres, w którym szczeniak najszybciej uczy się zachowania wobec ludzi macie za sobą (jest to 5-7 tydzień życia). Teraz szczeniak wobec was stosuje te same metody co wobec psów (a tego nauczył się od swojego rodzeństwa i matki). Proponuję, abyście w ogóle zaprzestali zabaw "kontaktowych". Najlepiej przejść do zabawowego aportowania czy węszenia. Tak będzie lepiej i dla was i innych ludzi. Quote
Sprycia Posted December 29, 2006 Author Posted December 29, 2006 ze szczeniaczkiem 9 tyg. trudno zaprzestać z zabwami, jednak upre sie przy metodzie gryziesz- koniec zabaw, twardym trzeba być nie mietkim :) Quote
Marmasza Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Sprycia napisał(a):ze szczeniaczkiem 9 tyg. trudno zaprzestać z zabwami, jednak upre sie przy metodzie gryziesz- koniec zabaw, twardym trzeba być nie mietkim :) Ależ nie chodzi o "koniec zabaw" tylko o wprowadzenie zabaw, w których szczeniak nie będzie miał okazji "wykazywania się" gryzieniem. Proponuję aportowanie, szukanie zabawek (czy smakołyków) "przy pomocy nosa" itd. Czyli to wszystko co interesuje i rozwija psie zdolności i pasje ale nie daje okazji do szarpania ubrania czy podgryzania rąk czy nóg. Bawimy się ze szczeniakiem ale w sposób "cywilizowany" i według naszych reguł. Quote
puli Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 " Jezeli daje sie szczeniakowi piszczace zabawki do gryzienia, a niektore z tych zabawek piszcza ludzkim niemal piskiem, to szczeniak moze gryzc mocniej slyszac nasz pisk. Poza tym ja nie jestem szczeniakiem - dorosly pies nie piszczy, kiedy szczenie go podgryza, bo ma wystarczajaco gruba skore, by szczeniece mleczaki lekcewazyc. Ja nie chce wchodzic w role drugiego szczeniaka proszacego piskiem o zaprzestanie gryzienia, ani nie mam tak grubej skory jak pies dorosly. Wiec proponuje wszystkim wlascicielom maluszkow, aby - unikali piszczacych zabawek, - gryzienie rak przerywali podsunieciem dloni na fafle - - i natychmiast dali cos pysznego tak, aby szczenie musialo smaczki wylizywac spomiedzy palców reki. W ten sposob wyrabia sie skojarzenie, ze reka ludzka jest cudownym zrodlem pysznosci, o ile sie reke lize, a nie gryzie. A gryzienie naszej reki nasunietej na fafle sprawia szczeniakowi przykrosc - bo sam naciska ostrymi igielkami na wlasne fafle. W ten sposob obrzydzam czynnosc gryzienia nie obrzydzajac wlasnej reki i nie wchodzac w role drugiego szczeniaka. Zofia" http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.