Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rudzia-Bianca napisał(a):
Jestem na zaproszenie, ale niestety inaczej niż dobrą myślą nie jestem w stanie pomóc :(


dziękujemy za wizytę ;-)
Roksana, nie wiem czy to Ty pytałaś. Znalazłam właśnie. Misiu został oddany przez właściciela 17 sierpnia, w opisie jest podane "szczekliwy" ....

  • Replies 80
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie ja pytałam :).
Szczekliwy, no cóż. To świetny pies. Zachowanie psa w 80% zależy od tego jakiego ma opiekuna, według mnie nie jest szczekliwy. Ciągle z nim pracuję, dzięki ćwiczeniom, dyscyplinie i czułości Kokos staje się coraz bardziej zrównoważony. Ale to nie jest trudny przypadek, pies chce ze mną współpracować, a najlepszą nagrodą dla niego nie jest smakołyk lecz chwila pieszczot - to dla niego dużo ważniejsze niż jedzenie:lol:. A jeszcze w sobotę w schronisku chciał zjeść każdego kto próbował się do niego zbliżyć. Zmiana o 80%:lol:.
Jutro zrobię jakieś ładniejsze fotki, te co mam nie są zbyt ładne.

Gosiu kto ogłasza psy na stronie schroniska? Ogłoście tam proszę również Kokosa, mogę podesłać jakieś zdjęcie jeśli się przyda.

Posted

darlecik napisał(a):
Nie ja pytałam :).
Szczekliwy, no cóż. To świetny pies. Zachowanie psa w 80% zależy od tego jakiego ma opiekuna, według mnie nie jest szczekliwy. Ciągle z nim pracuję, dzięki ćwiczeniom, dyscyplinie i czułości Kokos staje się coraz bardziej zrównoważony. Ale to nie jest trudny przypadek, pies chce ze mną współpracować, a najlepszą nagrodą dla niego nie jest smakołyk lecz chwila pieszczot - to dla niego dużo ważniejsze niż jedzenie:lol:. A jeszcze w sobotę w schronisku chciał zjeść każdego kto próbował się do niego zbliżyć. Zmiana o 80%:lol:.
Jutro zrobię jakieś ładniejsze fotki, te co mam nie są zbyt ładne.

Gosiu kto ogłasza psy na stronie schroniska? Ogłoście tam proszę również Kokosa, mogę podesłać jakieś zdjęcie jeśli się przyda.


Psy ja wrzucam. Jasne dodam go tylko daj jakieś zdjęcia :)

Posted

gosia2313 napisał(a):

Roksana, nie wiem czy to Ty pytałaś. Znalazłam właśnie. Misiu został oddany przez właściciela 17 sierpnia, w opisie jest podane "szczekliwy" ....


To chyba ja pytałam ;) Bo mówiłam Ci, że go wysłałaś od razu z imieniem Misiu i dlatego się pytałam czy oddał go właściciel i z jakiego powodu.


Super zdjęcia, widać jaki mały jest teraz szczęśliwy :lol: Dorzucę je na FB :)
A jaka była przyczyna jego zachowania? Przerażenie schroniskiem czy coś innego?

Posted

Obserwując Kokosa w schronisku widziałam tylko małe przerażone zwierzę. Najważniejsze jest to, żeby zrozumieć zachowanie psa, jego przyczynę - wtedy nie widzi się agresywnego psa, który pogryzł pracownika schroniska tylko zwierzę bardzo skrzywdzone przez człowieka.
Wydaje mi się, że Kokos był karcony fizycznie. Przez większość czasu nie przerażają go hałasy, machanie rękami a nawet krzyki. Są jednak momenty, kiedy przypomina sobie poprzednie doświadczenia i nagle boi się długopisu trzymanego w ręce lub lampki nocnej, która została postawiona na podłodze. Jednak to szybko wraca do normy: pozwalam mu zmierzyć się z jego niepokojem i szybko przekonuje się, że nie dzieje się nic niebezpiecznego. Na spacerach jest baaardzo radosny, ale najbardziej cieszy się kiedy wraca do domu. Siada wtedy przed drzwiami i patrzy na mnie jakby chciał powiedzieć: to mój dom, no wpuść mnie wreszcie.:lol:

Posted

Kokos niepewnie reaguje na obce osoby. Jeśli ktoś obcy nagle podszedłby do niego i chciał go złapać najprawdopodobniej zareaguje agresją. Ale jak już komuś zaufa jest świetnym towarzyszem.
Sprawdziłam to na kilku osobach. Zapraszam obce psu osoby, prosząc o całkowitą ignorancję wobec zwierzęcia. Zwykle po 10 minutach pies je z ręki osobie, którą chwilę wcześniej obszczekiwał mówiąc nie znam tego zapachu, nie ufam Ci.
Kokos nie ma nic przeciwko chodzeniu między ludźmi nawet w średnio zatłoczonych miejscach, ociera się o nogi innych osób co nie wywołuje żadnej reakcji. Problem związany z niepewnością pojawia się w momencie kontaktu oko w oko z obcą osobą.
Na wolnej przestrzeni w stresującym momencie Kokos zawsze ucieknie, w schronisku nie miał możliwości ucieczki, dlatego gryzł. Z tej samej przyczyny poranił się w momencie walki z pętlą na którą został złapany przez człowieka. Mimo, że bardzo krwawił z pyszczka i łykał swoją krew, na pewno w tamtej chwili nie odczuwał bólu bo był w panice:placz:.

Posted

Podnoszę Kokosa ! :cool3:
Kurcze, mam nadzieję, że ktoś się zgłosi po małego :roll:

Roksana, wiesz może ile Kokos może mieć lat? Czy on toleruje inne psy? Zachowuje w domu czystość?

Posted

Kokos załatwia się na dworze, sygnalizuje kiedy chce wyjść. Ma około 2,5 roku. Z psami jest bardzo różnie. Na ogół bawi się z nimi, ale zdarza się że jakiegoś nie zaakceptuje, wtedy warczy i trzeba skorygować jego zachowanie. Jeśli jakiś pies zareaguje agresywnie, Kokos też odpowie warknięciem i zjeżeniem sierści. Uczę go ignorować ataki i szczekanie innych psów ale to wymaga czasu i konsekwencji.
Kokos akceptuje też koty. Ciągle zachęca do zabawy moją kotkę, ale ta niestety nie rozumie o co mu chodzi.
Dziwi się też dlaczego koty mogą chodzić po meblach czy stole a on nie :-o...

Posted

darlecik napisał(a):
Kokos załatwia się na dworze, sygnalizuje kiedy chce wyjść. Ma około 2,5 roku. Z psami jest bardzo różnie. Na ogół bawi się z nimi, ale zdarza się że jakiegoś nie zaakceptuje, wtedy warczy i trzeba skorygować jego zachowanie. Jeśli jakiś pies zareaguje agresywnie, Kokos też odpowie warknięciem i zjeżeniem sierści. Uczę go ignorować ataki i szczekanie innych psów ale to wymaga czasu i konsekwencji.
Kokos akceptuje też koty. Ciągle zachęca do zabawy moją kotkę, ale ta niestety nie rozumie o co mu chodzi.
Dziwi się też dlaczego koty mogą chodzić po meblach czy stole a on nie :-o...


Dzięki - zaraz poproszę o allegro dla Kokosa.
A w schronisku mam chyba już następnego .... Oddany przez właścicieli. Z boksu nie wychodzi, agresywny do ludzi. Żona była w ciąży to się go pozbyli -.-

Posted

Wspaniale :-(.
W warunkach schroniskowych taki pies nigdy nie odzyska zaufania do człowieka.
Powinny być za to kary!!!!
Gdyby był dom tymczasowy to chętnie pomogę w wprowadzeniu do niego psa ale w schronisku jest raczej bez szans na adopcję :-(. Można pracować z nim w schronie ale trzeba to robić systematycznie i każdy kto ma z nim kontakt powinien postępować tak samo... Ale w tak przepełnionym schronisku nikt nie będzie miał czasu na resocjalizowanie jednego z niemal 300 psów.....
To według mnie bez sensu, nie wykonalne. I jeszcze ta pętla :shake:, to chyba najgorsze co można zafundować przerażonemu psu. U Kokosa to doświadczenie pozostawiło duży uraz:-(, stara się trzymać z daleka od przedmiotów, które kształtem przypominają mu pętlę.

Posted

no niestety. Psiak nawet nie ma zdjęć, ja nie wiem czy w ogóle go na oczy widziałam kiedyś. W ogóle nie wychodzi na zewnątrz boksu, w związku z tym jak cały boks idzie to on tam sam zostaje :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...