kolejna kobietka Posted October 19, 2012 Posted October 19, 2012 tak! niesamowicie sie udal!!! :multi: :) Quote
Justyna Lipicka Posted October 19, 2012 Posted October 19, 2012 potwierdzam, że bazarek się bardzo udał, +/- 350zł dla piesków...szkoda tylko, że się jeszcze nie dały złapać... wgl teraz zauważyłam, że wątek założono w zeszłym roku, te psy już tam w tym lesie jedną zimę spędziły??!! Quote
kolejna kobietka Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 tak, te psy od tamtej pory sa w lesie :-( Quote
Nadziejka Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 Zagladam do psich serduszek :thumbs::modla: Quote
terra Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 Od piątku zapowiadają śnieg. Może po śladach udałoby się namierzyć, gdzie psiaczki mieszkają i tam zostawić klatkę. Quote
beataczl Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 raczej wiadomo gdzie mieszkaja, maja jakas budke czy cos takiego postawione juz dawno.. Quote
Olga7 Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 (edited) Czytalam kiedys na dogo chyba,że koszt przyjazdu weta z Palmerem i użycia nabojów to ok.700 zl . Inaczej to może wyglada, gdy swego Palmera użyje np.fundacja ,schronisko ,gdy go posiadają. Nie wiem,czy koszt użycia takiej dmuchawki na strzykawki Palmera jest taki sam,czy niższy.Trzeba by zapytać wetów albo myśliwych chyba. Autor.. /cytat/: Strzelba palmera jest urządzeniem pneumatycznym i może je posiadać każdy. Natomiast jeśli chodzi o "amunicję" to podlega ona ustawie Prawo farmaceutyczne która mówi kto może używać i kupować leki, w szczególności psychotropowe oraz narkotyczne (a te właśnie używa się do obezwładniania. zwierząt). Poza tym należy posiadać stosowną wiedzę aby odpowiednio dobrać dawki do okoliczności. Myśliwy może korzystać legalnie z takiej broni jeśli jest lub współpracuje z lekarzem weterynarii. Taki sprzęt sprowadzają hurtownie weterynaryjne. Nawiasem mówiąc, rozmawiałem kiedyś z kolegą po fachu z Zoo i preferował dmuchawkę na strzykawki Palmera (takie jak do broni palmera), twierdził że jest skuteczniejsza, nie ma niebezpieczeństwa przesadzenia z ciśnieniem, które może uszkodzić strzykawkę. Miałem nawet okazję sobie z takiej dmuchnąć i jest naprawdę zaskakująco celna nawet na spore odległości, minus tylko taki że jest bardzo długa. Edited October 21, 2012 by Olga7 Quote
AgusiaP Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 Jaką macie tą klatkę -łapkę? Małą czy większą? Do małej to raczej nie wejdą... Nam doradzono, żeby ją nakryć;) Quote
paulina02 Posted October 21, 2012 Author Posted October 21, 2012 Pieski dziś najedzone sa , klatki nie nakrywałam jest wąska ale sunia nawet kroku do niej nie da .....Nie wiem co robić liście zaczynają opadać ...... Quote
paulina02 Posted October 21, 2012 Author Posted October 21, 2012 AgusiaP napisał(a):Jaką macie tą klatkę -łapkę? Małą czy większą? Do małej to raczej nie wejdą... Nam doradzono, żeby ją nakryć;) Nakryłaś i co złapałaś./....... Quote
AgusiaP Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 paulina02 napisał(a):Nakryłaś i co złapałaś./....... Nam niestety nie udało się na klatkę łapkę, nawet jak ją przykryłyśmy, ale szukałam rad u wielu osób i to mi zaproponowano... Quote
ewu Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 __Lara napisał(a):Dalej stoimy w miejscu :( Koszmar.... Ja już fanty dwa bazarki wysłałam. Bazarki dobrze poszły a te uparciuchy dalej w lesie...:( Quote
__Lara Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 ewu napisał(a):Koszmar.... Ja już fanty dwa bazarki wysłałam. Bazarki dobrze poszły a te uparciuchy dalej w lesie...:( Zastanawiam się czy nie dało by się chociaż mamusi odłowić jakimś chwytakiem - da się do niej nieco bliżej podejść? Quote
Olga7 Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 (edited) __Lara napisał(a):Zastanawiam się czy nie dało by się chociaż mamusi odłowić jakimś chwytakiem - da się do niej nieco bliżej podejść? Obawiam się ,że dla tych psów żyjących w lesie już ponad roku chyba taki ogromny szok i panika przy łapaniu ich na chwytak moglby spowodować ogromne przerażenie i serce mogloby nie wytrzymać.Szczegolnie u tego mlodego psa,ktory nie mial bliższego kontaktu z ludzmi i jest dzikimi prawie psem.Jedyny kontakt jaki mają te psy to chyba tylko z daleka ,gdy jezdżą tam obie kobiety-Lidka ze znajomą .Jesli nawet zlapie się sunię ,to zostanie tam jej mlody wtedy samotny i bardziej bezbronny.Może wtedy paść ofiarą np.dzików,jesli go osaczą.Albo mysliwych. No i przede wszystkim :na otwartym terenie a tym bardziej w lesie ,gdzie ponad rok psy się ukrywają,trzeba by bylo chyba cudu by daly podejsc do siebie na odleglosć/dlugosc chytaka-jesli nawet nie odważą się podejsc do jedzenia ,gdy ludzie są przy ich schronieniu albo nęci ich zapach karmy w klatce-łapce.Zycie w lesie nauczylo ich nie ufać nikomu ani też zastawianym pulapkom w klatce.Ciężka sprawa będzie chyba im pomóc,jesli nie uda się zlapać je na Sedalin albo odlowić Palmerem. Pewnie jednak poki będą czuć w pobliżu czlowieka-nie podejdą do karmy z Sedalinem.Tylko jak wtedy podać ten środek temu mlodemu psu,gdy osamotniony i mniej bezpieczny będzie błąkać się gdzies dalej i nie zawsze dotrze do schronienia,ich budy w lesie. Edited October 22, 2012 by Olga7 Quote
paulina02 Posted October 22, 2012 Author Posted October 22, 2012 Na chwytak nie da rady nie podejde tak blisko mamuśka mimo wszystko bardzo ostrożna , zapowiadają przymrozki więc spadną liście i wtedy spróbuje na sedalin nie ma wyjścia a jak się nie uda to już koniec .A szczeniak nie mam pojęcia .Tak źle i tak nie dobrze...;( Quote
magdyska25 Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 Koszty palmera są różne- pewnie też zależą od osoby, która przyjeżdża. kontaktowałam się raz z wetem- przyjechał dość daleką drogę- niestety pies, którego chcieliśmy złapać- przepadł. nie wziął za przejazd nic i powiedział, że jak już go zlokalizujemy przyjedzie i będzie to koszt (za celny strzał) tylko 100 zł. także mówię, że to zależy tylko i wyłącznie od osoby. Quote
Olga7 Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 (edited) magdyska25 napisał(a):Koszty palmera są różne- pewnie też zależą od osoby, która przyjeżdża. kontaktowałam się raz z wetem- przyjechał dość daleką drogę- niestety pies, którego chcieliśmy złapać- przepadł. nie wziął za przejazd nic i powiedział, że jak już go zlokalizujemy przyjedzie i będzie to koszt (za celny strzał) tylko 100 zł. także mówię, że to zależy tylko i wyłącznie od osoby. Jesli tak ,to byla by to wersja dostępna cenowo i bezpieczna dla psów,jesli dadzą jednak podejsc do siebie na taką odleglosc,by można do nich trafić z Palmera.Jednak psy są b.ostrożne i ciężko będzie-tym bardziej ,gdy zobaczą w rękach czlowieka strzelbę albo tę dmuchawę ze strzalą.Sunia może jakoś by dala nieco podejsc ,ale ten dziki mlody pies /jej szczeniak pewnie nosa nie wychyli nawet z daleka.Zobaczony przez lornetkę i tak pewnie nie da podejsc blizej,by trafić Palmerem.Probować jednak trzeba. Tamte podawana wczesniej kwota za użycie Palmer może zostala po drodze znieksztalcona i wyolbrzymiona,jak widac. Zapewne duże doświadczenie Lidki sprawi,że jakoś znajdzie wyjście z tej sytuacji i w końcu uda się może przed zimą te psy uratowac i zlapać . Edited October 22, 2012 by Olga7 Quote
Bogusik Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 Pozwoę sobie wkleić tu link do wątku,gdzyie akcja na sedalin powiodła się.Sytuacja jednak inna bo suka ze szczeniakami...Chodzi mi o to,że na działanie sedalinu musieli czekać godzinę...! to szydłowiecki wątek,od postu 3834 http://www.dogomania.pl/forum/threads/182189-Szyd%C5%82owiec-syzyfowa-praca-prosimy-o-DT-og%C5%82oszenia-i-pomoc-w-sterylizacjach?p=19851666#post19851666 Quote
lika1771 Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 Przypominam o zbieraniu deklaracji na pieski.......Jest bardzo zle nadal mamy tylko 306zl, a jak widac jezeli tylko dadza sie zlapac to posiedza w hotelu... Quote
__Lara Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 No właśnie, sprawa finansów jest też bardzo ważna. Quote
paulina02 Posted October 23, 2012 Author Posted October 23, 2012 [quote name='Bogusik']Pozwoę sobie wkleić tu link do wątku,gdzyie akcja na sedalin powiodła się.Sytuacja jednak inna bo suka ze szczeniakami...Chodzi mi o to,że na działanie sedalinu musieli czekać godzinę...! to szydłowiecki wątek,od postu 3834 http://www.dogomania.pl/forum/threads/182189-Szydłowiec-syzyfowa-praca-prosimy-o-DT-ogłoszenia-i-pomoc-w-sterylizacjach?p=19851666#post19851666 Dzięki będe miałą chwile to poczytam ...coś wykombinuje ... Quote
lika1771 Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 Podnosze biedaki co z wami bedzie..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.