ewu Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 Tak ale jak miałby się wcale nie złapać , to rozdzielenie piesków byłoby straszne, z drugiej strony kolejne ciąże... Boże on się mus dać złapać.... Żeby nie poszedł gdzieś daleko jak matka zostanie złapana. Głowę rozsadza od myślenia... Pieski wejdźcie do klatki, plizzzzzzzzzz.... Quote
pikola Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 Dramat,nie wyobrazam sobie ze szczeniak tam zostanie..Sunia jak zglodnieje to wejdzie,tylko pytanie kiedy?Glowa peka od tych Psich nieszczesc.. Quote
paulina02 Posted October 6, 2012 Author Posted October 6, 2012 Przyjechałam z lasu i klapa sunia wcale nie podeszła do klatki szczekała jak nas zobaczyła i tyle.....Jeszcze spróbuje jutro jak się nie uda to odeśle klatkę i zaczekam aż liście opadną i spróbuje na sedalin bo inaczej nie da rady ..Nie mam pomysłu a nie chce też żeby straciła zaufanie.. Quote
kolejna kobietka Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 bardzo szkoda, ze sunia tak nieufna, ale nie ma sie czemu dziwic :sad: ten sedalin to chyba bedzie jedyne rozwiazanie... Quote
Amadorka Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Może też są jakieś tabletki przeciw rujce jak dla kotek,wiem,że dla suk są zastrzyki,czy tabletki-nie wiem.Warto by jednak o tym też pomyśleć,żeby nowych maluchów nie było w między czasie. Quote
ewu Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Rety , jakie uparciuchy... Chyba bez sedalinu nic się nie uda.... Quote
ewu Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Tak leje , zimno -pieski dajcie sobie pomóc...:( Quote
paulina02 Posted October 7, 2012 Author Posted October 7, 2012 Znalazłam stare zdjęcia ich ładnie widać z nią szczeniaka. Quote
paulina02 Posted October 7, 2012 Author Posted October 7, 2012 Są ładne dostały dziś jeść i czekam aż opadną liście i sedalin bo nic innego nie jestem w stanie zrobić..Jeszcze teraz chodzą ludzie za grzybami i je straszą .... Quote
terra Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Biedne psiaki, szykuje się kolejna zima w lesie? Nie wiem, czy już była mowa w wątku o odstrzeleniu ich z broni palmera przez weterynarza. Tylko czy tam ktoś ma taką broń? A może jakiś leśnik? Może warto popytać? Quote
Martika&Aischa Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Dziewczynki podobna tragedia 5 psiaków ..4 szczeniaki na terenie Huty Katowice w Dąbrowie Górniczej :( proszę wejdźcie i coś doradżcie jak zabezpieczyć maluchy :( http://www.dogomania.pl/forum/threads/233302-Cztery-male%C5%84stwa-i-ich-mamusia-%28%28%28%28%28%28%28 Quote
__Lara Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 MAsakra, taka szkoda, że nie chcą dać się złapać :( Podziwiam Cię paulina02!!! Quote
kolejna kobietka Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 mam nadzieje, ze na sedalin sie uda! trzymam kciuki! Quote
beataczl Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 [quote name='iwonamaj']Przypominam linka do FB http://www.facebook.com/events/169071519896891/ Czy jest tu ktoś mający konto na FB, żeby pomóc? Kos z fejsa chcialby aniolka licytowac ale nie wie jak ,to jeszcze aktualny bazarek jest? odpiszcie na fejsie Quote
paulina02 Posted October 8, 2012 Author Posted October 8, 2012 Nie ma tu nikt takiej broni chyba zopstanie sedalin ale w lesie musi zrobić się przejrzyście bo las gęsty i one moment znikają nie wiadomo gdzie ...;( Quote
AgusiaP Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 Paulinko a ty biedna z tym wszystkim sama... Quote
terra Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 Wielka szkoda, a koła łowieckiego też tam w okolicy nie ma? Z tym sedalinem trzeba być ostrożnym. I jakoś to rozpracować, żeby jedno nie zjadło dwóch dawek. A jak zjedzą to trzeba je później znaleźć. Tyle czasu tam mieszkają, że pewnie jakąś jamę czy inną norę wykopały. Jak się schowają to szukaj wiatru w polu. Kurcze, nie mam innego pomysłu. Może jednak się uda i do tej klateczki wejdą. Quote
Panna Marple Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 Nie mam doświadczenia z dzikuskami:lol:, ale moja znajoma probowała ratować dzikiego, żyjącego od dawna w lesie psa. Sunię udało się zlapać, zaszczepić, wysterylizować i na tym koniec. Mimo pomocy behawiorysty... Zakończyło się tym, że znajoma po prostu zanosiła jej codziennie jedzenie do lasu. Psiak, mimo prób wszelakich, nie potrafił żyć inaczej. Bardzo kibicuję naszym dzikuskom, ale z taką możliwością też się trzeba liczyć... Quote
ewu Posted October 9, 2012 Posted October 9, 2012 Zapraszam a bazarek dla Rubika i piesków z lasu http://www.dogomania.pl/forum/threads/233305-OTWARTE!-Butik-ma%C5%82e-i-du%C5%BCe-rozmiary-bi%C5%BCuteria-dla-Rubika-i-Piesk%C3%B3w-z-lasu-do-17-X Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.