Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

paulina02 napisał(a):
Szczeniak z lasu szczeka i ucieka w głąb lasu , zostawiłam jedzenie ..Byłam u kobitki z aparatem sunia mnie wylizała jest średniej wielkosci troche powyrzej kolan cała czarna , uszy sterczące śliczna ..Dałam jej ryżu z suchym i puszką zjadła wszystko , widać jej żebra .Rodzina stwierdziła że jednak ją zostawiią a jak by co maja mój telefon ...Wydaje mi sie że problem tam też to jedzenie , zawioze im w niedziele do niej suchego....

a w mrozy ma się gdzie schować??

ps.
a mama może być w ciąży ze swoim synkiem:(

Posted

asiuniab napisał(a):
a w mrozy ma się gdzie schować??

ps.
a mama może być w ciąży ze swoim synkiem:(

Mama nie jest w ciąży ze swoim synem , bo był inny pies a wtedy szczeniak trzymał się z daleka ..
Sunia dziś jak do niej poszłam zamerdała ogonkiem , głaskałam ją a ona miała takie aczka mokre jak by płakała a ja jej je wycierałam .Zaczęłam głaskać ja po brzuszku to sie położyła i chyba wydaje mi się że na pewno jest ciężarna , musiała miec już ciągle szczeniaki bo cycki ma powyciągane ....Zobacze jak bedzie z dnia na dzień to może na piątek bym ja umówiła na sterylke , ale nie wiem musze pogadać z wetem czy dać jej coś na uspokojenie zobaczymy.....Nie moge jej znów wlec na siłe , nie mam takiego kontenerka dużego żeby ją w razie co do niego włożyć i kocem przykryć żeby ludzi nie widziała nie wiem ........wole tak spokojnie bo nie chcę jej do siebie zrazić ........szczeniak jest głęboko w lesie , spróbuje jeszcze raz na klatke spróbować jak nie wyjdzie to za tydzień Pipi klatkę odeśle bo ją potrzebuje ,,,,,Córa będzie to wstawi mamuśki zdjęcie , jaką ona ma długą grzywkę i miękką sierść ,,,a łapki takie króciutkie ;)

Posted

paulina02 napisał(a):
Mama nie jest w ciąży ze swoim synem , bo był inny pies a wtedy szczeniak trzymał się z daleka ..
Sunia dziś jak do niej poszłam zamerdała ogonkiem , głaskałam ją a ona miała takie aczka mokre jak by płakała a ja jej je wycierałam .Zaczęłam głaskać ja po brzuszku to sie położyła i chyba wydaje mi się że na pewno jest ciężarna , musiała miec już ciągle szczeniaki bo cycki ma powyciągane ....Zobacze jak bedzie z dnia na dzień to może na piątek bym ja umówiła na sterylke , ale nie wiem musze pogadać z wetem czy dać jej coś na uspokojenie zobaczymy.....Nie moge jej znów wlec na siłe , nie mam takiego kontenerka dużego żeby ją w razie co do niego włożyć i kocem przykryć żeby ludzi nie widziała nie wiem ........wole tak spokojnie bo nie chcę jej do siebie zrazić ........szczeniak jest głęboko w lesie , spróbuje jeszcze raz na klatke spróbować jak nie wyjdzie to za tydzień Pipi klatkę odeśle bo ją potrzebuje ,,,,,Córa będzie to wstawi mamuśki zdjęcie , jaką ona ma długą grzywkę i miękką sierść ,,,a łapki takie króciutkie ;)


Jesteś niesamowita - sunia zaczęła Ciebie akceptować :)

W tej sytuacji jednak sterylka aborcyjna konieczna... jak najszybciej...

Posted

Paula zamieść proszę ,jeśli możesz, paragon z karmy albo potwierdź kwotę bo muszę posłać Skarbniczce numer konta.
Skoro piesie nie są w hoteliku to na razie kasę z bazarku wyłożyłam na innych biedaków.

Posted (edited)

Zamieszczone przez paulina02 Nie wiem co robić zaczekam może tydzień może zaufa .
Dziś miałam telefon :shake: facet w sierpniu zabrał sunie ze schroniska wilka w Inowrocławiu , schronisko zropbiło sterylke i dzis ciotka moja była u niego bo to jej kuzyn chyba . Dzwoni do mnie i ryczy że poszła do psa sunia to skóra i kości , ciotka była rano sunia leżała na ziemi w kojcu jak wstała to się przewracała , jak facet wyszedł to sunia uciekła w krzaki i tak się trzęsła , tak boi się swojego pana .Facet jej nie chce bo nie szczeka i ciągle się chowa .Jutro zadzwonie do weta schroniskowego i się zapytam jaka jest umowa jak schron wydaje psa ..Ona podobno nie ma roku ..Może bym poszła i zrobiła jej zdjęcie zobacze...

ewu napisał(a):
Boże miłosierny zgłoś to koniecznie , psa trzeba odebrać, nie ma na co czekać.
Poczytaj ten wątek...
http://www.dogomania.pl/forum/threads/235925-Zagłodzona-do-granic-możliwości-MONA-długowłosy-owczarek-niemiecki
Jak sunia zagłodzona i bita trzeba natychmiast interweniować ,żeby nie było za późno !!!!!



To przyklad innego psa-suni ONki z wątku cytowanego także przez ewu- wyżej :http://www.dogomania.pl/forum/threads/235925-Zagłodzona-do-granic-możliwości-MONA-długowłosy-owczarek-niemiecki
Martwię się bardzo o życie i bezpieczeństwo tej opisywanej suni ONki .
Jesli ta sunia jest tam tak głodzona oraz pewnie bita za to ,że nie szczeka a byc może i chora ,gdy byla zabrana ze schronu a nie leczona na pewno-to trzeba j ratować natychmiast. Jesli pies nie ma nawet sily podniesc się z wycienczenia a takze pewnie i choroby a panicznie boi się tego faceta i ucieka jak najdalej -to wszystko wskazuje na to,że życie tej suni jest tam każdego dnia zagrożone.
Ja bym absolutnie nie wierzyla w dobre chęci i pozorne polepszenie warunkow bytowych ,jak obiecuje ten facet. Ci ludzie nie będą nigdy dobrze traktowac i dbac o swego psa-jesli teraz ta sunia przewraca się z wycienczenia i jest przerażona na widok wlasciciela czy reszty rodzinki.Nawet w schronie będzie nie bylaby tak wyniszczona i przerażona ,jak tam u tych podlych ludzi.
Teraz w takim b.zlym stanie nie może jednak wrócić do schronu-inaczej nie uratuje się jej. Nie można czekać aż będzie w takim tragicznym stanie ,jak ta ONka zaglodzona! A tego faceta-sadystę s... do kojca i niech tam gloduje.
Nawet w schronie będzie nie bylaby tak wyniszczona i przerażona ,jak tam u tych podlych ludzi. Ratujmy tę bezbronną mlodziutką sunię poki nie jest za pozno !!
Może u Ulki12 kolo Częstochowy będzie miejsce w kojcu i tam by sunia odżyla ,zanim znajdzie się jej nowy dom . Mogę zaraz zapytac Ulę ,choć nie jest to blisko od Strzelna .
Druga możliwość to hotelik kolo Lublinca ,ale w jednym i drugim ONKa bylaby w kojcu ,ale ona w tak ciężkim stanie powinna być w domowych warunkach , zanim wróci do zdrowia i sil oraz należytej wagi [SIZE=3]oraz będzie zdrowa!!!

Może znajdzie się miejsce w DT gdzieś bliżej ?


/ Dolożę choc 15 zl/mc do hoteliku w razie czego./

Edited by Olga7
Posted (edited)

paulina02 napisał(a):
Szczeniak z lasu szczeka i ucieka w głąb lasu , zostawiłam jedzenie ..Byłam u kobitki z aparatem sunia mnie wylizała jest średniej wielkosci troche powyrzej kolan cała czarna , uszy sterczące śliczna ..Dałam jej ryżu z suchym i puszką zjadła wszystko , widać jej żebra .Rodzina stwierdziła że jednak ją zostawiią a jak by co maja mój telefon ...Wydaje mi sie że problem tam też to jedzenie , zawioze im w niedziele do niej suchego....


Nie ma na co liczyć,że ONka będzie tam należycie karmiona i zadbana -jesli do tej pory nie mieli czym i za co może psa karmić i zadbać o jej zdrowie a tylko jest tam pewnie tluczona za to ,że nie szczeka . Jesli ci ludzie sami nie mają za bardzo pieniędzy na swoje utrzymanie ,to tym bardziej nie dadzą jesc psu a najwyżej jakieś kosci raczą może czasem rzucić albo zgnile odpadki czy coś dla świn albo kur. Jak nie mają pieniędzy na jedzenie dla siebie to po co im pies i to duży ?? By im tam tej biedy i pustej chalupy czy kilka kur w oborze pilnowal/ Kto ich tam okradnie ,jak tam nie ma co kraść ? Takie tępaki na wsiach myslą,że jak pies wisi na lancuchu to ani jesc ani pić nie musi i ma na golej ziemi cale życie gnić ??
Po cholerę im pies w ogole ? Po to by wyżywać się na nim i go glodzić oraz katować ??
Jak postawią tam następnego psa -to też będzie tam zdychal z glodu zimna i przerażenia ,bo będą wsciekli ,że czasem coś trzeba psu rzucić jakieś ochlapy czy kosci by za predko nie zdechl i nie trzeba bylo brać następnego.
Ta ONka potrzebuje dobrej ,cieplej karmy mokrej a nie suchego,jesli jest tak zaglodzona ,że nie ma sil stać i przewraca się z glodu ,wycienczenia i przerażenia ! I to cale życie a nie tylko dorywczo ,raz na tydzien ,jak im się zawiezie jeszcze .
Niech oddają tę Onkę poki nie padla tam u nich z wycienczenia .

Edited by Olga7
Posted

Przeciesz takie traktowanie trzeba zgłosić gdzie trzeba a nie czekać ,nad kim tu się litowac ,ludzie sobie radę dadzą a ten biedny pies nie.Kiedyś wyszłam od kobiety z domu i zobaczyłam psa na dworze tak zaniedbanego ze z miejsca zadzwoniłam do towarzystwa ochrony nad zwierzętami ,przysłała policję tak trzeba tępić takich oprawców.Na co tu czekać.

Posted (edited)

lonka1 napisał(a):
Przeciesz takie traktowanie trzeba zgłosić gdzie trzeba a nie czekać ,nad kim tu się litowac ,ludzie sobie radę dadzą a ten biedny pies nie.Kiedyś wyszłam od kobiety z domu i zobaczyłam psa na dworze tak zaniedbanego ze z miejsca zadzwoniłam do towarzystwa ochrony nad zwierzętami ,przysłała policję tak trzeba tępić takich oprawców.Na co tu czekać.

Lonka -jestes z tamtego woj. -to zorientuj się może ,jakie org. prozwierzęce macie tam na swoim terenie ? Nie wiem ,jaki jest ten schron w Inowroclawiu ,skąd adoptowana byla ta sunia.Jednak wyniszczony pies nawet w schronie będzie mial szansę przeżyć i podleczyć się oraz odżywić -jesli nie jest to zly schron a wet zajmuje się psami jak powinien .
Choć takiemu wyniszczonemu i przerażonemu psu najbardziej potrzebny nowy dom albo dobry,solidny DT z dobrym wyżywieniem .leczeniem i opieką. W Inowroclawiu nie ma chyba TOZu nawet ,może jakaś org,jest jednak ?

Paulino -zrobilas pewnie choć 1 fot. tej wycieńczonej ONki tam ? Umieść nam ją tutaj ,może to być pomocne w dalszych dzialaniach by ratować sunię poki jeszcze żyje !

Edited by Olga7
Posted

paulina02 napisał(a):
Dziewczyny gdzie mam potwierdzic otrzymanie karmy .....sunia bez zmian .....mysle o wecie ale nie moge jej tak zabrać pod pachą bo oszaleje albo mnie pogryzie....;(

Na tym wątku:) Napisz kwotę albo zamieść paragon.

Posted

Olga7 napisał(a):
Nie ma na co liczyć,że ONka będzie tam należycie karmiona i zadbana -jesli do tej pory nie mieli czym i za co może psa karmić i zadbać o jej zdrowie a tylko jest tam pewnie tluczona za to ,że nie szczeka . Jesli ci ludzie sami nie mają za bardzo pieniędzy na swoje utrzymanie ,to tym bardziej nie dadzą jesc psu a najwyżej jakieś kosci raczą może czasem rzucić albo zgnile odpadki czy coś dla świn albo kur. Jak nie mają pieniędzy na jedzenie dla siebie to po co im pies i to duży ?? By im tam tej biedy i pustej chalupy czy kilka kur w oborze pilnowal/ Kto ich tam okradnie ,jak tam nie ma co kraść ? Takie tępaki na wsiach myslą,że jak pies wisi na lancuchu to ani jesc ani pić nie musi i ma na golej ziemi cale życie gnić ??
Po cholerę im pies w ogole ? Po to by wyżywać się na nim i go glodzić oraz katować ??
Jak postawią tam następnego psa -to też będzie tam zdychal z glodu zimna i przerażenia ,bo będą wsciekli ,że czasem coś trzeba psu rzucić jakieś ochlapy czy kosci by za predko nie zdechl i nie trzeba bylo brać następnego.
Ta ONka potrzebuje dobrej ,cieplej karmy mokrej a nie suchego,jesli jest tak zaglodzona ,że nie ma sil stać i przewraca się z glodu ,wycienczenia i przerażenia ! I to cale życie a nie tylko dorywczo ,raz na tydzien ,jak im się zawiezie jeszcze .
Niech oddają tę Onkę poki nie padla tam u nich z wycienczenia .

Podpisuję się. Trzeba sunię ratować.

Posted (edited)

Potrzebne fot. tej wycieńczonej ONki - będą przydatne by ratować tę ONkę ,poki jeszcze żyje !! Pewnie zrobilaś Paulino choc 1-2 fot. w czasie pobytu tam u tych ludzi i ONki ,mamy nadzieję ? Jesli nie-to trzeba je koniecznie zrobić ,inaczej trudno będzie coś konkretnie zdzialać w tej sprawie a każdy dzień jest tam b.istotny ! Sunia w tak ciężkim stanie może nie pożyć tam dlugo wyglodzona,odwodniona i pewnie ma jeszcze jakieś poważne stany zapalne-np.chory żolądek ,jelita czy pluca itp. Kazdy kolejny dzień może być dla nie ostatnim jej życia ...
ANIMALS

Animals TPZ w Bydgoszczy odpada-dzwonilam tam-nie ich rejin dzialania .Trzeba szukac pomocy w Inowroclawiu-jak najbliżej zamieszkania tych ludzi i ONKi. Ja mogę zadzwonić w tej spr.ONki do Inoroclawia ,ale potrzebny mi jest na pw adres pobytu tego psa .inaczej nice przyjmą zgloszenia interwencji .A tej rodziny lepiej nie uprzedzać o niczym ,bo niemal pewne jest,że z obawy o karę/wyrok sądu za maltretowanie /glodzenie i nie leczenie psa/ pozbędą się natychmiast suni a jak to juz wiecie.Nie możemy powodowac ,by zaplacila życiem za swoje cierpienie tam u tych bezducsznych ludzi .Jesli kogos nie stac na karmienie psa i do tego jest okrutny wobec psa -niech nie bierze sobie żadnego psa. Te kilka kur czy prosiaka w szopie jk ktoś zechce ukrasc ,to i pies nie pomoże,nawet jesli szczeka ,bo może też zginąć wtedy.
Potrzebny zatem adres i to pilnie . Lidko/Paulino- Jesli nie mnie to może Ewu proszę przeslać ten adres pobytu ONki.

Mam jeszcze jeden kontakt /prywatnie /do kogoś z tamtych stron ,kto może pomóc w ratowaniu tej ONki.

Edited by Olga7
Posted

Dziewczyny tamten temat zamknięty dałam im 20kg suchego , pies ma całe podwórko do swojej dyspozycji ...Jest karmiona ale ma za mało jedzenie .....Jak by co jakiś problem pani ma mój tel. znajoma ma też im zawsze coś podrzucić .....Więc myśle że nie będzie źle ma bude , otwarty kojec warunki dobre , tylko dostawała za mało jeść ....nie jest aż tak wylękniona , oblizała mnie cieszyła się na mnie ......
A ja mam doła wiem że niedaleko miejsca gdzie złapałam sunie jest wyrzucona sunia z maluchami , jednego ktoś zabrał ma jeszcze jednego leżą pod choinką ;( nie wiem jakie duże nic .....jutro podjade jak nie będzie walił snieg bo musze rowerem , jak będą zadzwonie na straż bo co zrobie ale wiem że nie ma miejsca u nas .....dołuje mnie to wszystko ......;((((((((((

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...