li1 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Podaje konto fundacji mikropsy, na ktore prosze o wplaty. Fundacja MIKROPSY Skrzydło Fundacji Azylu pod Psim Aniołem ul. Kosodrzewiny 7/9 04-979 Warszawa nr konta: 46 1020 1042 0000 8102 0257 1370 w tytule Baksik Dzisiejsza wizyta u okulisty kosztowala 65 zl, leki 80 zl. Ten rachunek jest juz uregulowany, bo zaplacilam za te wizyte od razu w klinice. Quote
modliszka84 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 ja rozumiem że wszystko powinno być zmienione i będzie w swoim czasie, bo naprawdę się nie rozdwoję i nie mam czasu siedzieć non stop przy kompie... Quote
piechcia15 Posted November 12, 2011 Author Posted November 12, 2011 [quote name='li1']Piechcia, puknij sie w glowe. MOŻNA WIEDZIEĆ CO MIAŁAŚ NA MYŚLI?? Lidka fundacja wyraźnie prosiła aby wpłaty nie były na ich konto!!! od początku o tym mówiły i jeszcze dziś Magda mnie prosiła aby wpłaty pozostały na nasze konto tak jak jest a ja im będę przelewała większą sumę jednorazowo. a więc zostawmy nasze konto tylko ewentualnie gdyby ktoś robił allegro cegiełkowe to chyba musi być konto fundacyjne. już wcześniej prosiłam o zmianę tytułu. zdjęcia piękne i bardzo za nie dziękujemy!! zrobię mu jutro allegro szukające dobrego domku. pewnie mnie zaraz wyklniecie ale będę monotematyczna, bo nie podoba mi sie to, że pies po raz kolejny zmienił miejsce pobytu czyli na inna klinikę, tylko dlatego że jest bliżej. Przecież póki co i tak miał kilka dni zostać na obserwacji więc bliskość nie była tu znacząca? Może dla niektórych poczucie bezpieczeństwa tego psa nie ma znaczenia, ale dla mnie owszem ma i przenoszenie niewidomego, zagubionego psa co chwilę w inne miejsce jest masakrą. Najpierw był w schronisku przerażony, potem u mnie, później w klatce w lecznicy, potem większy boks, a teraz kolejna lecznica i kolejna zmiana miejsca. A poza tym w sytuacji kiedy ma trwać obserwacja dobrze jest kiedy robi to ta sama grupa ludzi, która ma skalę porównawczą, a nie w połowie drogi przenosiny...sory ale ja się z tym nie zgadzam i boli mnie że nie ma tu wspólnego działania tylko jedna osoba decyduje. Takie jest moje zdanie. Pewnie się dziwicie mojej postawie, ale nie poznałyście tego psa, a ja tak, byłam z nim przez te 2 najcięższe dni kiedy słaniał sie z nóg i jest mi go strasznie żal, widziałam jak był przerażony i serce mi pęka jak widzę takie rzeczy. Oczywiście nie mam nic do lecznicy, bo nie znam i nie wypowiadam się, ale uważam, że pies do końca obserwacji powinien być w jednym miejscu. potem ewentualnie dalsze leczenie można było kontynuować w bliższej co jest oczywiste. Wiem, że dokumenty zostały przesłane, ale papiery to nie wszystko... Takie jest moje zdanie i tego nie zmienię. Dziękuję Lidko że uregulowałaś rachunek, możesz ujawnić jaki był? Czy w tej nowej lecznicy będzie miał robione jakieś badania?kto tam teraz dowiaduje się o jego stan zdrowia i losy? co do słuchu to ja mam taka teorię (nie wiem czy słuszną, bo jak zwykle inną), że on słyszy, może nie fenomenalnie, ale słyszy, bo robiłam mu tu parę eksperymentów i reagował. W domu gdy mama szurała garami, grało radio, on przebiegł do mnie gdy wróciłam do domu i powiedziałam jedno słowo. Na dworze w odległości co najmniej 50m szła para ludzi i też zareagował na nich (a nie byli głośno). Tylko że on w momencie stresu się wyłącza, tak jak np. w lecznicy czy w schronisku, staje otępiały i nic, ale w domu czy na spacerze spokojnie można się z nim porozumieć. kto jest w końcu jego opiekunem, bo straszny tu w tym wszystkim bałagan. Ty Lidko?bo czasem ma się jakieś pytania czy sprawy do załatwienia a z tobą jest się ciężko kontaktować z racji tego ze jesteś za granicą i rozmowy są bardzo kosztowne:( czasem lecznica ma jakieś pytanie czy choćby sprawy adopcyjne to z tobą raczej ciężko się kontaktować? Quote
modliszka84 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 to może mi ktoś wreszcie powiedzieć jakie konto ma być podane w pierwszym poście????? Quote
piechcia15 Posted November 12, 2011 Author Posted November 12, 2011 nasze pabianickie, a tylko do allegro cegiełkowego fundacyjne jeśli nie można naszego? a Lidkę proszę aby usunęła konto fundacyjne z postu 206 bo wprowadza zamieszanie Quote
majqa Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 piechcia15 napisał(a): (...) Dziękuję Lidko że uregulowałaś rachunek, możesz ujawnić jaki był? (...) Poniżej jest odpowiedź. li1 napisał(a): (...) Dzisiejsza wizyta u okulisty kosztowala 65 zl, leki 80 zl. Ten rachunek jest juz uregulowany, bo zaplacilam za te wizyte od razu w klinice. (...) Quote
majqa Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 [quote name='piechcia15'] (...) kto jest w końcu jego opiekunem, bo straszny tu w tym wszystkim bałagan. (...) W 1 poście Aga ujęła to tak: "W dniu 10.11. Baksik pojechał do Warszawy na DT. Został przejęty przez Fundację Mikropsy." To wymaga wyjaśnienia, bo co innego oznacza użyczenie konta, a co innego przejęcie psa. W drugim przypadku oznaczałoby to, że fundacja podejmuje wszelkie decyzje odnośnie psa. Czy tak to wygląda? Quote
piechcia15 Posted November 12, 2011 Author Posted November 12, 2011 aa to ja źle zrozumiałam, bo myślałam że rachunek w lecznicy jest zapłacony??bo tak wywnioskowałam z rozmowy z Magdą z mikropsów no i właśnie tu jest takie zamieszanie, że nie wiadomo kto co wie, kto co zapłacił, a czego jeszcze nie. Powinna być jedna osoba i koniec, a nie kilka i jeden wielki bałagan:( ja to rozumiem tak: Fundacja Mikropsy przyjęła go pod swoją nazwę, bo lecznica chciała mieć opiekuna na miejscu, a poza tym dzięki temu był niższy rachunek. Użycza chyba tez konta do allegro ale nie rozumiem do końca jak to jest z decyzyjnością i odpowiedzialnością. Z rozmowy z Magdą zrozumiałam, że oni przyjmują go pod fundację, bo tak się lepiej pracuje z lekarzami i wygląda bardziej profesjonalnie, ale my mamy wyznaczyć JEDNĄ osobę decyzyjną i do kontaktu aby nie było zamieszania takiego jak jest teraz. Ja zbieram pieniądze na nasze pabianickie konto, prowadzę fb i chcę mieć info o psie codziennie, papiery schroniskowe są na mnie, ja kontaktowałam się z lekarzem Basika. Dlatego sądziłam, że jestem opiekunem i denerwuje mnie jak ktoś podejmuje jakąs decyzję i nawet o tym nikogo nie informuje. Dlatego to trzeba wszystko ustalić. No bo wiadomo Lidka też musi kontrolować sprawę opiekunów basika i ich synchronizację trzeba tu zrobić porządki personalne aby było wszystko jasne,bo zginiemy, a pies na tym ucierpi bo jedna podejmie taką decyzje, druga jeszcze inną, a lekarze pomyślą sobie że mają do czynienia z wariatkami, o ile już tak nie pomyśleli. Quote
majqa Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Mhm... musicie to na spokojnie powyjaśniać między sobą Dziewczyny. Decyzje to jedno, niezwykle ważne, a i dobry przepływ informacji to niemniej ważne drugie. A co do wetów... Pewno są przyzwyczajeni do takich akcji więc tym się aż tak nie przejmuj, dadzą radę się połapać. :-) Quote
Onaa Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Czy zdjęcia pieska , te ostatnie, można dać na fb bo widzę że tam coś pisze że to zdjęcia to własność fundacji. Quote
piechcia15 Posted November 13, 2011 Author Posted November 13, 2011 one chyba już tam są z tego co widziałam ale zaraz zobaczę, pewnie że można dać, po to były robione Quote
modliszka84 Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 to jak ustalicie między sobą podział zadań i odpowiedzialności to dajcie mi znać co ma być na pierwszej stronie :/ W tym momencie to nawet nie wiem - i nigdzie nie zostało podane o ile się nie myle - gdzie obecnie przebywa pies. Druga kwestia - co z rachunkiem w pierwszej lecznicy, w któej przebywał Basik? Zapłacony? Niezapłacony? Proszę o wklejenie skanu na forum. Quote
modliszka84 Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 [quote name='majqa']W 1 poście Aga ujęła to tak: "W dniu 10.11. Baksik pojechał do Warszawy na DT. Został przejęty przez Fundację Mikropsy." To wymaga wyjaśnienia, bo co innego oznacza użyczenie konta, a co innego przejęcie psa. W drugim przypadku oznaczałoby to, że fundacja podejmuje wszelkie decyzje odnośnie psa. Czy tak to wygląda? wpis na FB dodany wczoraj przez mikropsy: Psiak znajduje się pod opieką Fundacji Mikropsy Skrzydła Fundacji Azylu pod Psim Aniołem. Quote
Onaa Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 To ważne żeby ustalić jeden zgodny plan na psiaka i go realizować. Chociażby po to żeby na fb ludzie wiedzieli że to jest wiarygodna historia tego pieska. Quote
majqa Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 modliszka84 napisał(a):wpis na FB dodany wczoraj przez mikropsy: Psiak znajduje się pod opieką Fundacji Mikropsy Skrzydła Fundacji Azylu pod Psim Aniołem. No to mamy jasność. Opieka w moim przekonaniu równa się decyzjom ale i to warto doprecyzować. Quote
li1 Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Opiekunem prawnym jest piechcia, bo na jej nazwisko zostal Baksik wydany ze schronu. Aby zalatwic miejsce w klinice, poprosilam o pomoc fundacje mikropsy i jestem ogromnie wdzieczna, ze zalatwila opieke nad psem. Na konto tej fundacji przyjdzie rachunek za pobyt Baksika, a my mamy te sume zwrocic fundacji. Za wizyte w klinice Garncarza oraz lekarstwa ja uregulowalam rachunki, tak wiec ta suma jest z glowy. Baksik jest teraz w lecznicy SGGW. Pije, je, ladnie zalatwia sie na spacerkach. Powiedziano mi, ze w porownaniu z wczoraj, to czuje sie lepiej. Zapewne mial za duzo wrazen w sobote, ale przeciez musial pojechac na badania. Ale nie cieszmy sie za bardzo, bo w dalszym ciagu jest odwodniony i ma kroplowki. Wyniki badan krwi sa odrobinke lepsze od tych piatkowych, procz jednego ( zapomnialam nazwy ) i to martwi lekarzy, bo wskazuje na stan zapalny. Dostaje antybiotyki. USG i cos tam jeszcze bedzie mial robione, bo stan jest powazny, mimo ze jest ciut lepiej. W zasadzie wykluczono problemy z watroba. Klinika chce zatrzymac Baksika kilka dni. Teraz o koncie fundacji. Aby otrzymac zwrot forsy, fundacja musi miec faktury. Zapewne chcemy zachowac to konto np na allegro cegielkowe. Ale decyzja nalezy do nas, do piechci. Nastepnie, czy zyczycie sobie pomocy fundacji w adopcji psa? W takim wypadku ktoras z nas podpisuje umowe i bierze na siebie odpowiedzialnosc za dalsze losy psa, tzn ew opieke, jezeli wroci z adopcji. Temat adopcji jest dla mnie jak na razie odlegly, bo teraz to ja obawiam sie czy on nie ma raka. Bede pisala wiecej jak mi sie przypomni, jestem strasznie zdenerwowana decyzja o zatrzymaniu Baksika w lecznicy ( mowili na razie o kilku dniach ), bo swiadczy to o bardzo powaznym stanie psa. A o rachunkach za to nawet boje sie myslec. Czy chcecie, by Baksik zostal pod opieka fundacji, z tym ze cala odpowiedzialnosc finansowa musi ponosic jedna osoba. Teraz ja jestem gwarantem wyplacalnosci. Wiecie co , zadawajcie mi pytania, bo nie wiem co mam pisac. Prawde powiedziawszy, to strasznie sie martwie. Quote
yvonne_swiss Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 on nazywa sie Basik jak moge ja go tak nazwalam na fb w imie pamieci zmarlego psiaka ktorym sie opiekowalam dlugo Quote
majqa Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Te wszystkie ważne info trzeba wrzucić na fb, prosić tam ludzi o wsparcie. Quote
li1 Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Czy moglabys to zrobic? Tak strasznie sie boje, ze Go nie uratujemy, ze mam zalamanke. Sama nie moge ocenic, czy ja normalnie pisze, tzn czy zrozumiale. Bylam lekka optymistka, ale dzisiaj nie jestem do urzytku. Zreszta, do cholery ze mna, tylko ten pies :-( Quote
majqa Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Li wrzuciłam taką informację: "Informację wrzucam na prośbę użytkowniczki dogomanii Li1: Na konto fundacji Mikropsy przyjdzie rachunek za pobyt Baksika, zadaniem darczyńców jest tę kwotę fundacji zwrócić. Za wizytę w klinice dr Garncarza oraz lekarstwa zapłaciła Li1. Baksik jest teraz w lecznicy SGGW. Pije, je, ładnie załatwia się na spacerkach. Podobno czuje się lepiej. W dalszym ciągu jest odwodniony i ma podawane kroplówki i antybiotyki. Planowana jest dalsza diagnostyka, m.in. USG. W zasadzie lekarze wykluczyli problemy z wątroba. Klinika chce zatrzymać Basika kilka dni ponieważ mimo nieco lepszych wyników krwi uznają jego stan za poważny (podejrzenie stanu zapalnego). Gorąco prosimy o pomoc, wsparcie Basikowej skarpety!" Quote
li1 Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Dzieki. Fundacja pyta sie czy ma wpisac Baksika do fundacji, ale wtedy to oni decyduja o losie psa i ten kto stoi jako gwarant finansowy. Kto wezmie na siebie te odpowiedzialnosc? Quote
majqa Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 I ustalmy jeszcze jedno: Baksik czy Basik. Quote
piechcia15 Posted November 13, 2011 Author Posted November 13, 2011 BASIK ok bo albo jestem inna albo nic nie kumam z tego co napisałam Lidka.Lidko jeśli możesz to zadzwoń do mnie najlepiej dzisiaj bo chciałabym pogadać. Rozmawiałam z mikropsami Najlepiej będzie jeśli Basik zostanie pod ich opieką. Oni użyczają nam tylko nazwy i konta, ewentualnie pomocy jak będzie trzeba. My wyznaczmy jedną osobę, która prowadzi rozmowy z lekarzami, podejmuje decyzje co do leczenia i adopcji.Przy ewentualnej adopcji będzie podpisana ich umowa. Konto: do zbiórki na dogomanii i fb używamy konta pabianickiego, a do allegro cegiełkowego konta fundacyjnego. Ponoć selenga i isadora zajmują się cegiełkowymi, warto by było, którąś z nich poprosić o pomoc. Mamy fotki, mamy konto tylko zrobić aukcje. Lidko czy ty rozmawiałaś dzisiaj z lekarzami?Oni ci tak powiedzieli?Czuje się lepiej, ale nie wiadomo czy przeżyje??czegoś tu nie rozumiem. Dostał tyle kroplówek i nadal jest odwodniony?nie znam się ale to chyba dziwne? Czemu miałby mieć z czymś problemy?Poprzednia pani dr mówiła że wyniki są obniżone bo jest skranie zagłodzony i trzeba poczekać.Czy znacie tam jakiegoś lekarza czy to obcy ludzie?żeby kurcze nas nie naciągali:( Bo w poprzedniej lecznicy fundacja miała z nimi umowę, a tutaj ni i już nie ma względów fundacyjnych, tu płacimy pełne stawki:( więc jeszcze kilka dni w klinice jest konieczne? kurna tam mówili że są 2 opcje: 1.robimy np.dzisiaj wszystkie badania na wszelki wypadek i pies idzie do domu albo 2. zostawiamy go kilka dni na obserwacji i patrzymy czy badania są potrzebne, a tu widzę robią jedno i drugie.Nic nie kumam:( Lidko pisz to co mówią lekarze, a nie to czego się domyślasz, bo ty np. napisze że pies może mieć raka, a ktoś zaraz podniesie alarm bo źle przeczyta że pies ma raka i zrobi się zamieszanie. Lekarze muszą mieć do nas jakiś telefon jako do opiekuna i osoby decyzyjnej, w razie gdyby chcieli o coś zapytać czy robić inne badania.Czy teraz mają taką możliwość czy robią sobie co chcą i sami podejmują decyzje? czy oni mają neurologa?bo w poprzedniej lecznicy było wspominane o tym, że może zajść potrzeba konsultacji. Quote
majqa Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 piechcia15 napisał(a):(...) Dostał tyle kroplówek i nadal jest odwodniony?nie znam się ale to chyba dziwne? (...) Nie, to nie jest dziwne, miałam takie sytuacje ze swoimi psiakami i kotami. Co do reszty to podsumowanie, kto, co po co warto wrzucić na 1 stronę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.