emilia2280 Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 li1 napisał(a):Jutro zapytam sie o wage malego. Rachunek z kliniki SGGW bedzie do zaplacenia za 2-3-4 tygodnie. W uzyskaniu nizszej, fundacyjnej ceny pomaga mi fandacja Sfora. To na ich konta przyjdzie rachunek za Basika. Sfora ma duze znizki na SGGW, tak jak Mikropsy mialy na Pulawskiej. Jak na razie to mamy niesamowite szczescie ze spotkan, na drodze do uratowania Basika, super fundacji, ktore w mgnieniu oka biora pod swoje skrzydla naszego malego. Tak wiec nie martwie sie na razie o rachunek z SGGW, bo jest czas na zebranie forsy. Sfora pomaga nam jedynie w uzyskaniu lepszej ceny. Mikropsy maja Basika jako psa fundacyjnego. PS Ratler ma lekkie klopoty z czytaniam. Wizyta w Warszawie na czasie, bo trzeba polski podszkolic. Nini, Ratler czyta dobrze tylko zapomnial grafiku ;p Siedze juz jak na szpilkach ten tydzien do wyjazdu a zwlaszcza jak juz wyjdzie z kliniki zeby dowiedziec sié jakie piesek ma zwyczaje w domu i rozpuszczac go obrzydliiiwie :p li1 napisał(a):Zapytam sie. A moze dac tytul Niewidomy i zaglodzony terier walijski czekal na smierc w schronie. Tytul ladny. Quote
li1 Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Maly wychodzi dzisiaj na wolnosc. Napisze wieczorem jak czuje sie w domu. Quote
Onaa Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Czy znana jest kwota jaką trzeba będzie zapłacić w klinice ? Quote
li1 Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Uslyszalam ile mniej wiecej mamy zaplacic, ale poczekam na dokladna sume. Bedzie ona duza, ale co bylo robic. Quote
rita60 Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 li1 napisał(a):Maly wychodzi dzisiaj na wolnosc. Napisze wieczorem jak czuje sie w domu. Czekam na info,mam nadzieje,że w domu bedzie mniej zestresowany,tyle sie wokoł niego dzieje,że pewnie biedak nie ogarnia wszystkiego. Quote
Guest Ciocia Gosia Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Piechcia przelałam tam trochę grosika na tego maluszka. W końcu to był mój mały współpasażer do Warszawy. Quote
li1 Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Małgorzata Gulczyńska napisał(a):Piechcia przelałam tam trochę grosika na tego maluszka. W końcu to był mój mały współpasażer do Warszawy. Popieram ten pomysl, by kierowca doplacal do pasazera. Dzieki Malgorzata. Quote
li1 Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Rachunek za badania i pobyt Basika w klinice przy Pulawskiej wynosi 186 zl. Te sumem mamy na koncie. Piechcia, czy mozesz przelac 186 zl na konto mikropsow z dopiskiem Basik w tytule? Faktura w drodze. Quote
piechcia15 Posted November 18, 2011 Author Posted November 18, 2011 jasne zapłacę, napiszę do nich o dane do przelewu aż się boję czekać na ten drugi rachunek...:( tytuł nie bardzo, bo pies nie umiera w schronisku... a kto jest z nim teraz?co ma do jedzenia?może jeść obojętnie co?pytałaś?jak to teraz będzie? do 15.12 jest już mało czasu, co my zrobimy:( ?? o tym drugim terierze już wiem od dawna, no ale co zrobić...nie pomoże się wszystkim:( wpłaty dla Basika: 25zł Małgorzata S. 18.11 Quote
Onaa Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Z mojego bazarku też będzie jakaś drobna kwota i mam nadzieję że osoba z fb też coś pomoże. Quote
piechcia15 Posted November 18, 2011 Author Posted November 18, 2011 właśnie zrobiłam przelew 186zł za klinikę Quote
piechcia15 Posted November 18, 2011 Author Posted November 18, 2011 a tak sobie chciałam przypomnieć tą kochaną mordeczkę:) nie pamiętam czy była tu pokazywana cała jego galeria? oto ona: http://www.facebook.com/media/set/?set=a.274062439297470.57665.167056143331434&type=3 Quote
majqa Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Podałam Twoje dane wpłatowe Piechciu, bo skończył się bazarek. Li1, Tobie przesłałam te dane z prośbą o adres do wysyłki, mam nadzieję, że w Polsce ;-), na mail, bo masz zatkaną skrzynkę. Quote
li1 Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Za chwile napisze post z wiesciami od Basika. A na razie chce Was uspokoic, bo mamy (na 99% ) DT w Warszawie, za 300zl miesiecznie. Quote
majqa Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 li1 napisał(a):Za chwile napisze post z wiesciami od Basika. A na razie chce Was uspokoic, bo mamy (na 99% ) DT w Warszawie, za 300zl miesiecznie. Czekamy, czekamy... Dobrze, że znalazł się chętny DT. Kto go zaproponował? Ten ktoś ma doświadczenie w opiece nad takimi biedulkami? Jakie warunki oferuje? Jedyny na ten moment minus to... znów stres zbierania pieniążków. 300zł samej opłaty, do tego pewno specjalna karma i kto wie, czy nie leki. Quote
li1 Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Basik rozrabia i cieszy sie, ze nareszcie moze wyspac sie na lozku. Mieszka u Patrycji w jej mieszkaniu w Warszawie . http://www.dogomania.pl/threads/217018-Dt-10-zł-doba-warszawa?p=17917664#post17917664 Ma do towarzystwa suczke i 2 koty. Zwierzaki zaakceptowaly siebie. Jest szczesliwy, ze moze okazywac radosc lizac i przytulajac sie do Patrycji i jej corki. Odeprzalo mu, mimo ze jest nadal chudzina. Basik niestety nie przytyl przez ostatnie dni. Podobno nadal wazy 8,5 kg. Patrycja sprawdzi to w najblizszych dniach. Pisalam wczesniej, ze maly wymiotuje gdy dostanie ciut wiecej jedzonka niz moze trawic. Zoladek ma w dalszym ciagu skurczony i troche to potrwa, zanim bedzie mogl jesc wieksze porcje, np 2 razy dziennie. Ma specjalna karme. Patrycja mieszka w poblizu kliniki Garncarza i pomagala przy wizycie u okulisty oraz przy zalatwieniu miejsca w klinice SGGW. Wiedzialam, ze jest w trakcie organizowania hoteliku dla psow. Rozmawialam z nia o ew zabraniu Basika od grudnia. Dzisiaj dowiedzialam sie, ze Basik moze wyjsc z kliniki. Jest oczywiscie w lepszym stanie niz tydzien-poltora temu, ale nadal potrzebuje duzej opieki ( bierze antybiotyki, krople do oczu oraz musi dostawac jedzenie w malych porcjach kilka razy dziennie ). Patrycja wiedziala od mojego sasiada, ze Basikiem ma/miala/bedzie zajmowac sie p Ewa, ktora mieszka blisko mnie. Wie, ze moje dziecko jest teraz w Warszawie, by opiekowac sie psem. Wydaje mi sie jednak, ze dobrze zrobilam proszac Patrycje o wziecie malego do jej domu, bo ma wieksze doswiadczenie z chorymi psami. Patrycja nie pracuje, ma mozliwosc poswiecic czas dla zwierzat. Oczywiscie wie tez, ze moze w kazdej chwili zawiesc psa do mojego dziecka (gdyby byla taka potrzeba), a takze ze za tydzien przyjezdza Emilia a potem ja. Zobaczymy, czy przeniesiemy Basika na czas pobytu Emili do mojego mieszkania. Do 15 grudnia ja rozlicze sie z Patrycja. A potem, jak pisalam, Patrycja ma nadal zamiar hotelowac malego. Basik nie wie nieraz jak ma sie zachowac, wiec biega i szczeka w mieszkaniu. Wolnosc, dom, lozko, ludzie tylko dla niego, cieplo, pieszczoty, spacerki: to wszystko ma teraz i niech juz tak zostanie. Tylko sil i cialka musi nabrac. Oczywiscie zrobimy badania krwi za jakis czas. Poprosze Patrycje o zdjecia. Jutro zapewne ona sama napisze co u naszego chudzinki. Quote
majqa Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Czy cena 300zł podlega negocjacji? Czytam na podanym wątku, że przy pobycie miesięcznym jest przewidywana zniżka. Z jaką fundacją współpracuje Patrycja? Ponieważ odwołujesz się do doświadczenia Patrycji z chorymi psami, czy możesz rozwinąć ten temat? Dopytuję tylko z tego względu, że nie zetknęłam się dotąd z Patrycją na dogo (oczywista sprawa, że nie musiałam). Mam nadzieję, że jeśli nie Ty Li, to sama Patrycja odpowie na pytania. (Pewno nie ja jedna jestem ciekawa tych odpowiedzi.) Fajnie, że, jak rozumiem, chce zawitać na wątek. :-) Czekamy z niecierpliwością. :-) Quote
li1 Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Gdy Patrycja zjawi sie na watku, to pogadamy z nia o cenie. Mialam kontakt z nia od ok miesiaca, najpierw w sprawie suczki welsha. Patrycja mowi do rzeczy, byla z roznymi psami m in u Garncarza, mieszka w poblizu kliniki. Kiedy dowiedzialam sie o tym, poprosilam ja by asystowala przy wizycie Basika u okulisty. Zanim moj sasiad, ktory mial ode mnie forse na badania, zorientowal sie, ze czas placic, Patrycja uregulowala rachunek i poszla wykupic lekarstwa. Oczywiscie sasiad oddal sume po paru minutach. Poniewaz sasiadowi i kierowcy nie chcialo sie jechac z powrotem na Pulawska, zalatwila Patrycja miejsce w klinice SGGW. Zadzwonilam dzisiaj a wlasciwie wczoraj do niej, by dograc wypisanie Basika z kliniki i w sumie to w trakcie rozmowy z nia doszlam do wniosku, ze lepiej zajmie sie Basikiem niz inni. Za tydzien spotka Patrycje Emilia, potem ja. Pogadacie z nia na watku. O ile wiem, to Patrycja wspolpracuje ze Sfora. Zobaczylam na google, ze cos jest nie tak. Ale nie wiem co to za organizacja. Moze Wy wiecie? Quote
majqa Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 [quote name='li1']Gdy Patrycja zjawi sie na watku (...) Pogadacie z nia na watku. O ile wiem, to Patrycja wspolpracuje ze Sfora. Zobaczylam na google, ze cos jest nie tak. Ale nie wiem co to za organizacja. Moze Wy wiecie? Czekamy zatem na Patrycję :-) i Jej odpowiedzi na moje pytania, zwłaszcza te dotyczące kosztów i doświadczenia w opiece nad chorymi psami, bo to, co opisałaś Li świadczy, na tym etapie oczywiście, o obrotności Patrycji i za to gorące dla Niej podziękowania :-). O Sforze są info m.in. tutaj: http://www.dogomania.pl/threads/119313-Wielka-akcja-Kr%C4%99%C5%BCel-k-Chynowa-KOSZMAR-PSOW-POWRACA/page134 Od tych wpisów minął kawał czasu, pewno i sama Sfora się od tego czasu zmieniła. A co do netu... Po prostu strona fundacji nie działa. Quote
piechcia15 Posted November 19, 2011 Author Posted November 19, 2011 moje zdanie w tym temacie jest takie: zrzekam sie prawa do Basika jako właściciel bo i tak nie mam wpływu na jego życie. O wszystkich decyzjach jestem informowana po fakcie i nie osobiście/telefonicznie tylko na forum. Jak sobie nie doczytam to nie wiem. Od samego początku nie miałam wpływu na to co się z nim dzieje, została odsunięta od sprawy, nie wiedzieć czemu, Lidka całkiem skutecznie mnie wyeliminowała z życia basika. Przykro mi, że tak się stało bo jestem przyzwyczajona do innych zasad. Odkąd my wolontariuszki pomagamy psom, wyciągałyśmy jakiegoś ze schronu to do końca miałyśmy wpływ na jego życie, udział w podejmowaniu decyzji. Tutaj jest inaczej. Najwidoczniej są osoby, które potrafią pomagać zwierzętom, ale nie potrafią dogadywać sie z innymi ludźmi i liczyć się z ich zdaniem. Nie mówię tu o tym, że do mnie ma należec ostatnie zdanie, ale jako właściciel powinnam być informowana chociaż o podejmowanych działaniach, a tak nie jest. Nie chce brać odpowiedzialności za psa, na którego losy nie mam wpływu. Od samego początku czy to leczenie czy inne sprawy, moje słowo nie miało tu znaczenia. A zatem poprosze o dane nowego właściciela (na pw) i adres na jaki mam przesłać zrzeczenie. Domyślam sie, że będzie to Lidka, ponieważ prężnie jej idzie organizacja. Bazarki na rzecz Basika będę oczywiście prowadziła nadal, ale kiedy uzbiera sie ostateczna suma przeleję ją na wskazane mi konto i kończę prowadzenie księgowości dotyczącej Basika. Nie chce ponosić odpowiedzialności finansowej za psa, na którego losy nie mam wpływu. Nie podejmuję się odpowiedzialności szukania 300zł co miesiąc na hotel bo nas na to nie stać. Mamy juz kilka psów w hotelach i nie możemy sobie pozwolić na kolejnego. A więc proszę o podanie mi konta na które będę z czasem mogła przelać wszystkie pieniążki należące do Basika. jak juz przekażę pieniądze i zrzeczenie będę na wątku, ale jako obserwator a nie właściciel "bez mocy prawnej" Proszę zrozumieć moje zachowanie, gdyż nie wyglądam wiarygodnie w oczach ludzi kiedy wszędzie jest podane moje konto, na fb prowadzę jego wydarzenie a informacje o jego dalszych losach udziela Lidka, a mnie ludzie pytają co to za Lidka. tak nie może być, bo wygląda to mało wiarygodnie i jestem posądzana o machlojki. co do dt nie wypowiadam się bo nie znam dziewczyny i z tego co widzę to jest chyba nowa na dogo? interesuje mnie tylko czy jest przygotowana na konsekewncje wynikające w opiece nad nieznanym psem, zniszczenia w domu, załatwianie się itp? czy sprawdził ktoś warunki osobiście czy tylko wierzy na słowo i zdjęcia? nie znam fundacji Sfora dość dobrze, mało o jej działalności słyszałam, natomiast znam ich z działalności słynnej Pani B... :( być może od tego czasu się zmienili, tego nie wiem...wiem napewno, że nie można wierzyć ludziom na słowo. Trzeba iść i samemu sprawdzić. A czy Basik dostał opis/historię choroby z lecznicy?bo dla następnego lekarza będą to istotne informacje. Chyba że nie zmienił lekarza? Quote
li1 Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Basik domaga sie pieszczot. Chodzi krok w krok za Patrycja. Byl dzisiaj na dluzszym spacerze. Chyba po schronie i klinikach ma dosc siedzenia w domu, bo chetnie szedl. Apetyt ma bardzo duzy, ale Patrycja z zalem karmi go tylko malymi porcjami. Kupki sa dobre. Nie wymiotowal. Wczoraj zastal sam przez jakis czas i troche zdemolowal pokoj. Szczegolnie firanki nie podabaly mu sie. Na szczescie nie zjadl czegos szkodliwego. Lekarstwa sa podawane w/g zalecen wetow. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.