piechcia15 Posted November 9, 2011 Author Posted November 9, 2011 ale ja sama nie podam mu kroplówki, a nie mem czasu siedzieć u weta 2godz, bo tyle trwa kroplówka:( li1 proszę pilnie o telefon do p.ewy a najlepiej to zadzwoń do mnie jeszcze dzisiaj,max do godz 23 Quote
majqa Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Trzeba podsunąć doktorom jeszcze jeden trop, który niestety na ogół nie wychodzi w badaniach. Pech chciał, że piekło tego mam za sobą (u mnie to wyszło dopiero po otworzeniu psa, diagnostyki pośrednie niczego nie dały, nawet USG było za cienkie), czyli tzw. wgłobienie, gdy jedno jelito wciąga drugie, tym samym jedno drugie trawi, objawy są podobne, do tego pobudliwość, luźne stolce, niechęć jedzenia przeplata z chęcią, po czym wymioty no i oczywiście chudnięcie. Oczywiście nie jednemu psu Burek więc i u tego biedaka może być coś zgoła innego. U tego, którego ja miałam pod opieką wszelkie inne sprawy zostały do oporu wykluczone, a stanęło na tym wgłobieniu. Quote
piechcia15 Posted November 9, 2011 Author Posted November 9, 2011 wlasnie on zalatwia sie ladnie i to mnie martwi, bo jest to mylące... a Basik raczej słyszy, bo dziś jak wróciłam do domu to mnie przyszedł i wskoczyl na kolana:) Quote
emilia2280 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 modliszka84 napisał(a):emilia pisałaś do mnie, ale ja już zdązyłam wyjść z dogo i dopiero teraz odczytałam :( a teraz masz zapchaną skrzynką ... nie wiem zresztą czy jeszcze aktualne... dziékujé, juz po panice :) wglobienie :O nie slyszalam jeszcze o czyms takim, jak trawienie jelita przez jelito :OOO ba, pewnie ze mozna wetowi napomknác ze "znajomia miala takie schorzenie u psa z podobnymi objawami" i jak to sprawdzic teraz? Quote
piechcia15 Posted November 9, 2011 Author Posted November 9, 2011 jeśli któraś z was ma teraz czas o proszę poszukajcie wśród ludzi z dogo zaufanego weta w okolicach ul.pięknej. potrzebny taki na jutro Quote
li1 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Chcemy dac kroplowke malemu zaraz do dojechaniu do Warszawy, czyli po godz 20. Wiem, ze jest przychodnia calodobowa przy Ludnej/Ksiazeca ? chyba. Znacie cos jeszcze. W moim domu jest przychodnia weterynaryjna, ale zamykaja o 19 00. Lekarze sa dobrzy, ale nie ma rtg, usg, itp. Quote
emilia2280 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 hmm, a któras ze znanych warszawskich klinik? pewnie nie sá blisko, ale calodobowe powinny byc. Quote
majqa Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 emilia2280 napisał(a):(...) wglobienie :O nie slyszalam jeszcze o czyms takim, jak trawienie jelita przez jelito :OOO ba, pewnie ze mozna wetowi napomknác ze "znajomia miala takie schorzenie u psa z podobnymi objawami" i jak to sprawdzic teraz? Nie mogę sobie przypomnieć Emi ale byłaś chyba w trakcie historii przygarniętego przeze mnie Pako (na moich psiakach). To jego miałam na myśli. On miał całe jedno jelito w drugim, a w związku z tym potężną martwicę. Wpadł mi w ręce za późno... Quote
modliszka84 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 od znajomej dostałam namiar na zaufanego weta w Wawie - dr nie prowadzi przychodni (uczy studentów) ale z pewnością będzie wiedział gdzie skierować psa. Numer dam na PW, bo to prywatny - li1 Tobie ? Quote
Terriermania Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 calodobowe lecznice ( ktore znam i mają rózne aparatury na miejscu, usg, rtg z kontrastem, wziewka, chirurgia, interna) na mokotowie : Multiwet -ul Gagarina, Elvet Al. Niepodleglosci, ursynów Natolińska ul Belgradzka 1a (czynna do 23), najtaniej powinno byc w natolińskiej. Quote
emilia2280 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 majqa napisał(a):Nie mogę sobie przypomnieć Emi ale byłaś chyba w trakcie historii przygarniętego przeze mnie Pako (na moich psiakach). To jego miałam na myśli. On miał całe jedno jelito w drugim, a w związku z tym potężną martwicę. Wpadł mi w ręce za późno... Oczywiscie ze pamiétam té nieróná walká którá stoczylas o Pako. Szczésciarz z ena Ciebie trafil na koniec zycia. modliszka84 napisał(a):li1 masz zapchaną skrzynkę! Przeforwardujé Twoje pw do Li1 na maila :) Quote
piechcia15 Posted November 9, 2011 Author Posted November 9, 2011 wróciliśmy ze spaceru...ja zapłakana - on ledwo żywy:( mam doła i nie wiem czy dobrze robimy tak go mecząc ...za wszelka cenę:( Wet mówił o senności le on jest nieprzytomny. Szedł bo szedł pchany przez wiatr, co chwile siadał... a może on ma poprostu opresje i żyć mu się nie chce? teraz tego jedzenia od weta tez nie tknął... ;(;( Quote
majqa Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Piechciu, może to moje zmęczenie i ślepota ale... czytam, że dostał baterię leków. Rozumiem, że podano mu część na tzw. wszelki wypadek, a część objawowo. Tak? Nie miał morfologii ani biochemii? Quote
emilia2280 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Piechciu, to wszystko jest byc moze do naprawienia, spytaj Majqa ile ona walczyla o rózne psy. Caly ambaras polega na zdiagnozowaniu problemu i trzeba to robic do skutku, ale tez jak najprédzej. Dopiero wtedy jakiekolwiek podawanie leków ma sens. Nie wiem czemu wet poza jakimis wzmacniaczami ogólnymi, mialby pakowac psu na slepo cokolwiek innego ;/ Quote
majqa Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Szkoda, że nie podjęłyście dziewczyny tematu CM-VET, nawet nie w kategorii zostawiania tam psiaka ale wyjazdu na wizytę. Jedziesz, pobierają krew, diagnostykę mają na miejscu, odczyt, czyli wyniki w ręce po paru minutach. Do tego pełna diagnostyka innego kalibru, a i jeśli jest potrzeba możność podania tlenu. Edit: Przepraszam, doczytałam. Pisałaś o wyniku krwi. Miał wszystko? Wszystko było OK? Morfo. i biochem.? Quote
li1 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Pies jest senny, bo dostal leki nasenne. Uspic go jutro? Nie wiem, bo nie widze psa. Z kolei wet nie mowil wczoraj, ze stan ciezki i nalezy skrocic cierpienie. Weterynarze w Warszawie powiedza zapewne szczerze, czy mamy go leczyc, czy dac zastrzyk usmiercajacy. Jedzenie bierze sie na palec i smaruje/dotyka dziasla. Zawsze cos pies polknie. I jedzenie daje sie co godzine-dwie po odrobineczce, bo zwierze ma skurczony zoladek i brak laknienia. Do postawionej miski moze nie podejsc, ale jak mu delikatniutko dasz na palcu troche karmy, to oblize sie. Quote
emilia2280 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 [quote name='piechcia15'][FONT=MS Shell Dlg 2]na wstępie uprzedzam ze pisze na klawiaturze ekranowej, bo pies zjadł mi normalna i teraz napisze krótko, a jutro juz normalnie;] wpłaty; 20zl Iwona Helena B. 8.11 30 zl Anna Teresa W. 9.11 Basik niestety ma bardzo mało pieniążków, a zapowiada się nieciekawa historia;[ Basik caly czas wymiotuje.Dzis 3 razy, wszystko to co zjadł + jeszcze nadal to co ze schronu,nic nie strawione;[ ciągle chodzi po całym mieszkaniu lub śpi, pije dużo. bylam u weta, nie ma goraczki, jest bolesnoscbrzucha, dostal zastrzyki: torecan albipen catosal vetchepor biscopan (mogłam jakieś nazwy przeinaczyć) wet powiedział ze będzie teraz senny no i tak jest:( dal mi specjalna mokra karmę i mam mu dać o godz 24 powinien mieć zrobione rtg z barytem, bo może jest gdzieś niedrożny, o zespołu złego wchłaniania raczej nie ma,bo wyniki krwi wszystkie są ok. No i jest duży problem dla opiekunów... on niszczy wszystko gdy tylko ostawia się go samego...:( dziś był sam przez godzinę, a przegryzł kabel od klawiatury, był na biurku...o są ślady, potłukł to o było na innym meblu i zasrał cały pokój ! trzeba mu naszykować goły pokój do spania, bez niczego o mógłby zniszczyć. Li1 musicie mieć w okolicy domu zaufanego, mądrego weta ze sprzętem do diagnozy żeby nie jeździć do kilku. strasznie się o niego martwię:( musi trafić do mądrego lekarza, może potrzeba kroplówek?? KOCHANI BARDZO POTRZEBUJEMY POMOCY FINANSOWEJ :( [/FONT] Piechciu, to bardzo wazne informacje dla przyszlego leczenia - zeby wiedziec co dostal i ile i nie podawac dubla niepotrzebnie. Mozecie poprosic o wydruk tego z lecznicy? Quote
li1 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 majqa napisał(a):Szkoda, że nie podjęłyście dziewczyny tematu CM-VET, nawet nie w kategorii zostawiania tam psiaka ale wyjazdu na wizytę. Jedziesz, pobierają krew, diagnostykę mają na miejscu, odczyt, czyli wyniki w ręce po paru minutach. Do tego pełna diagnostyka innego kalibru, a i jeśli jest potrzeba możność podania tlenu. Edit: Przepraszam, doczytałam. Pisałaś o wyniku krwi. Miał wszystko? Wszystko było OK? Morfo. i biochem.? Zaraz, zaraz, przeciez Basik nie musi jechac jutro do Warszawy, mozna oddac go do kliniki na miejscu, dac kroplowki, zrobic usg i co tam jeszcze i wtedy podjac decyzje, czy ma jechac w podroz ? Nie wiem czy my Go meczymy, glowa mi peka,bo wiem, piechcia, jak sie denerwujesz. Wzieles na siebie duza odpowiedzialnosc. Chcesz mic 100% pewnosci, ze dobrze robisz, daj malego na wszystkie badania i potem podejmiemy z lekarzami decyzje. Quote
majqa Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Piechcię pewno przerażają koszty, tyle, że one będą tak w Łodzi jak i w W-wie. Aaaa... i samo pozostawienie psa w łódzkiej klinice lub tylko przebadanie i zabranie może odwlec kwestię transportu, a co za tym idzie przedłuży to opiekę Piechci nad psem. I tu jest ból, czego, co wolę zaznaczyć, nie piszę złośliwie. Piechcia po prostu sygnalizowała, że opieka nad tym psiakiem na dłuższą (piorun wie, jak długą) metę w jej przypadku nie wchodzi w grę. Quote
li1 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Im dluzej mysle, tym bardziej chce by Basik dostal kroplowki i badanko przed przyjazdem do Warszawy. Boje sie, ze stan psa tak sie pogorszy, ze tylko mu zaszkodzimy. Jeden -dwa dni, moze trzy w klinice chyba postawia psa na nogi. Teraz ja zaczynam panikowac, ale trzezwo patrzac nie wysylalabym psa w droge, jezeli jest tak slaby i odwodniony. Teraz ja sie pytam ile kosztowalby pobyt w klinice? Czy ok 30zl za dobe + kroplowki + usg? Quote
majqa Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Mam nadzieję, że dziewczyny cofną się stronę, może dwie wstecz. Mają tam link, na stronie jest tel. Może zechcą zadzwonić, powiedzieć w czym rzecz, zapytać o koszty, zagadać umiejętnie, że psiak po przejściach, wyciągnięty ze schroniska, że w jego przypadku czas i stan są jego wrogami (brak rozpoznania, bo na dobrą sprawę nie wiemy, co jest leczone). Część wyników mają już przecież w ręce. Jakieś leki zostały wdrożone. Quote
li1 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Strasznie cienko z forsa u Basika, ale ja tez sie doloze do badan, bazarek ma byc. Musimy dac rade finansowo. Quote
majqa Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Ktoś miał wspomóc bazarkiem. Daj Boże, by z niego coś jeszcze spłynęło. Ja spróbuję coś jeszcze pod kątem bazarku wyszperać, coś co mnie nie obarczy czasowo (czyli nie cyrk z ciuchami) i wystawić na psiaka. Czasowo i zmęczeniowo jestem zagotowana ale postaram się pomóc. Było robione wydarzenie na fb, mam nadzieję, że dziewczyny najmocniej w temacie psa się tam udzielają, bo tak czy owak takie wydarzenie to coś na kształt wątku z dogo, trzeba je "odgrzewać" konkretami, zdjęciami itd. Z fb też potrafi spłynąć sporo pomocy finansowej ale ludzie chcą widzieć realnego psa, konkrety na jego temat, skany wyników badań lub ich fota w albumie ze zdjęciami, co uwiarygadnia sprawę i w morzu oszustw staje się jakimś rodzajem rękojmi. Ci ludzie oczekują działania i pokazania, że nie stoi za nim kant. Quote
li1 Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Zgadza sie, na fb sa rozni ludzie, nie musza byc w temacie psow jak my, wiec trzeba podawac im rzetelnie konkrety. Jest tez rozwiazanie, ze Basik zostanie zawieziony od razu do kliniki w Warszawie, stamtad p Ewa wezmie go w sobote do Garncarza i znowu odda do kliniki na kroplowki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.