Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam serdecznie:)
dziękuję bardzo za zainteresowanie Kruzem:)))
Obecnie jest w dobrej formie - je, siusia i jest dość aktywny. Zobaczymy jak długo da sobie radę bez wspomagania farmakologicznego.
Niestety podskórne kroplówki nic nie dają, a tylko takie mogłabym sama podawać w domu. Dalej jest bardzo chudy, ale oprócz specjalnej karmy (Urinal) i dodawanych do niej tłuszczy nic innego jeść nie może, więc pewnie szybko nie przytyje. Nie może też dostawać dużych porcji, bo od razu wymiotuje, więc je mało i często.
Fona może zdać relację, bo wczoraj miała okazję poznać osobiście Mr Kruza:)))
Mam nadzieję, że mu się nie pogorszy, bo kolejny pobyt w klinice to dla niego stres no i niestety duży wydatek, a ja mam jeszcze chorego konia, którego leczenie jest jeszcze droższe...:((( i tak to mam życie podporządkowane zwierzętom:)

Pozdrawiam

Estima

  • Replies 121
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak, poznałam wczoraj Kruza :) Nietsty jestemstraszna sierota i nie wzielam aparatu...

To cudowny psiul, bardzo łagodny i przyjazny, grzeczniutki.
Jest bardzo schorowany, ale widac, ze szczesliwy, bardzo przywiazany do estimy, ale nawet do mnie juz machal ogonem :-)

Mam nadzieje, ze juz najgorsze za nim, on jest tak watly teraz...

Posted

Kruz-oe...prawdziwy Robinson
samotnie na drodze, a teraz ma juz swojego Pietaszka

dacie rade, w takim duecie, fona do tego...energiczna jak tylko ona potrafi...
bedzie dobrze

no i nie jestescie na bezludnej wyspie!

Posted

Witam serdecznie:)
tak, tak Kruz zostaje u mnie:lol: na szczęście mamy w perspektywie na wiosnę przeprowadzkę na wieś, więc jego byt jeszcze się polepszy, bo w bloku tak do końca to on szczęśliwy nie jest. Brakuje mu przestrzeni, no i te schody nieszczęsne...
A co do siostry Fony - to tę cechę charakteru nazwałabym determinacją:evil_lol: i chylę czoła...
Chciałabym też podziękować publicznie Julce za wsparcie:loveu:



Pozdrawiamy

Estima, Estorian, Kruz

Posted

Właśnie estima sie dowiedziala, ze sasiedzi szykują skarge na nia, bo pies szczeka i wyje, gdy jej nie ma. On nawet szczeka, jak Paulina jest, na sciane na przyklad, bez powodu...

Co robić? Jak sprawic, zeby zachowywal sie cicho? Heeelp!

Posted

To oznacza, ze szykuja pismo, a jednych sasiadow z dwoma psami juz sie podobno pozbyli...

Osiedle jest ogrodzne, juz krzyczeli, ze pies nie moze sie zalatwiac na terenie, musi przejsc hektar za ogrodzenie,zeby zaczac sikac - przetlumacz to psu, zwlaszcza slepemu i ledwo idacemu

Posted

cholera troche sie sprawy komplikują, moze cos na uspokojenie mu dawac,ale nie znam sie na tym,nie za bardzo jestem zwolennikiem takich farmakologicznych rozwiązań,ale szczekanie moze jest zwiazane ze stresem,nowe miejsce, zapachy.... albo skupieniem na sobie uwagi,bo sie nie moze nacieszyc,ze ma nowa pancie

Posted

Tez o tym myslalam, tylko ze on jest tak chudy i wyniszczony, ze nie wiadomo, czy w ogole mozna mu cos podawac...

I juz nie wiem, moze on cierpi...

Choleraaa

Posted

ta sterylna spolecznosc gdzie Kruz teraz przebywa przypomina mi te sterylnosc,ktora ma miejsce na niektorych osiedlach w Wlk. Bryt.:shake: wampiry:mad: nic, zadnej wyrozumialosci:angryy:

Posted

Witam:)
jak już wiecie mamy problem - i niestety zaczyna mnie dopadać frustracja:(
Nie mam pomysłu dlaczego Kruz szczeka, bo szczeka również jak jestem w domu. Głodny nie jest, na spacery wychodzi, staram sie zajmować mu czas itp. potrafi stanąć przed ścianą i tak szczekać bez przerwy. Teraz jak interweniuję i mówię mu, że nie wolno itp. to się obraża i szczeka ze złością.
Ponieważ dużo lepiej się czuje to zrobił się nadaktywny tzn. cały czas chodzi po mieszkaniu, ale tak się w tym nakręca, że się o wszystko obija i przewraca.
Wiem, że nie czuje się komfortowo w mieszkaniu w bloku, ale musimy się przemęczyć do czasu przeprowadzki. Nie widzę innego wyjścia.
A co do sąsiadów - wczoraj mnie zaczepił taki jeden i zapytał, że skoro już wiem, że jest problem, to jak zamierzam go rozwiązać?
Nie przejmuję się, ale jak się sytuacja zaostrzy to nie wiem co będzie dalej.
Może macie jakieś pomysły na to jego szczekanie? Myślę, że przy jego stanie zdrowia leki uspokajające odpadają.

Pozdrawiam

Paulina, Estorian, Kruz

Posted

ja mam teraz 15-letniego staruszka, ktory traci wzrok i ktory przez miesiac byl cichutki jak mysz, a teraz nadrabia i szczeka-idzie do korytarza, gdzie jest szafa z podwojnym lustrem, stoi, patrzy sie na siebie i szczeka inic nie pomaga, tylko kiedy podejdziemy do niego, polozymy mu reke na pysk i stanowczo mowimy 'nie'. Musisz byc przede wszystkim byc stanowcza, na poczatku bedzie sie obrazal, ale mu to minie-zrozumie, ze w domu panuja pewne zasady; moze byc ci trudniej go tego oduczyc,bo on wcale nie widzi, ale probuj

Posted

Oj, Kruz znowu wymiotuje... Od wczoraj.

A to jest firana/zasłona, ktorą piesio dostał od cioci pixie :loveu:


zrobie ladne zdjecie i wystawie na bazarku

Posted

fona napisał(a):
Sasiedzi na razie milcza, Kruz jezdzi do przedszkola, jak Paulina na dluzej wychodzi. Codziennie wymiotuje, ale apetyt ma.

Twoja siostra jest niesamowita, a Kruz chyba najstarszy w przedszkolu;)
wiadomo co powoduje wymioty?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...