supergoga Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 [FONT=Verdana]Krokiet - mały piesek zbliżony wielkością i wyglądem do jamnika trafił niedawno do podpoznańskiego przytuliska i pod opiekę Fundacji. Jest łagodny i przyjazny do ludzi, na psiaki ze swego kojca szczeka, ale to już taki typ psiaka.[/FONT] [FONT=Verdana]Jest krótkowłosy - a zima się zbliża. trudno wyobrazić sobie tego malca w schroniskowej budzie w mroźne zimowe dni i noce.[/FONT] [FONT=Verdana]Może znajdzie się dla niego dom przed zimą, choćby tymczasowy?[/FONT] [FONT=Verdana]Mały Krokiet prosi o pomoc.[/FONT] Krokiet zapoznaje się z koleżanką z sąsiedniego boksu, Honey - podczas spacerów na wybiegu. Quote
What May NN Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 przydałyby sie lepsze foty! no i info jak z innymi psami.. krokiecik - słodziak! :-) Quote
supergoga Posted November 5, 2011 Author Posted November 5, 2011 Cichutko u Krokieta - tylko my dwie zaglądamy - a on wszak domu szuka. Quote
snuszak Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 nikt mi wątku nie podesłał :mad: już ja się postaram o lepsze fotki, bo i Kasia i Hania jest chętna na wizytę w schronisku, trzeba tylko dogadać kiedy Quote
What May NN Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 snuszkak napisał(a):już ja się postaram o lepsze fotki, bo i Kasia i Hania jest chętna na wizytę w schronisku, trzeba tylko dogadać kiedy super :-) Krokiet to taki Reksio II czy mi się tylko wydaje? Quote
supergoga Posted November 6, 2011 Author Posted November 6, 2011 Dokładnie taki młodszy i szczuplejszy Reksio Bis. Quote
supergoga Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 Będziemy się chyba kierować pod adres jego właścicielki. W środe postaramy się ustalic dokładnie. Ciekawe czy powiadomiono Ja, że pies u nas. Bo dzisiaj z rozmowy trudno było się czegoś dowiedzieć. Quote
supergoga Posted November 15, 2011 Author Posted November 15, 2011 Sprawdziłam w dostępnej mi bazie chip - pies urodził się 09.2009 czyli ma 2 lata. I cytuje co jest napisane bo nie wiem jak to odczytać, może ktos ma doświadczenie: Dane rekordu: schronisko poznań Jan Jarocki Data rejestracji - 5.08.2011 p-20.07.2011 Poznań Komoprniki 10/2 10.08.2011 adopcja Czy on był adoptowany? I zwiał. Niestety dane waściciela zastrzeżone. Napisałam do bazy z prosbą o jakiś namiar. Quote
What May NN Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 nie mam pojęcia co to oznacza.. chipowany mogł byc w schronie lub w nim przebywać.. można ew. zadzwonić do schronu i zapytać! Quote
supergoga Posted November 15, 2011 Author Posted November 15, 2011 Rozmawiałam ze schroniskiem w Poznaniu. Pan ma namiary - my nie mamy dostęou. Pies jest z Lubonia tylko tyle wiem. Pan obiecał zadzwonić do Pani i przekazać mój numer kontaktowy. Jeśli się zgłosi, będę rozmawiała. Chipowany był indywidualnie, nie przez schronisko. Quote
What May NN Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 ja nie wiem po co są te chipy !! pies tyle już siedzi w klatce bo SM nie raczy zawiadomić właścicieli, danych uzyskać nie można - bezsensu! Quote
snuszak Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 tez myślę, że z takim postępowaniem u nas ten system mija się z celem.... Quote
Boogie Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 a numer chipa masz? w necie może dane się znajdzie, jak sprawdzałem kiedyś Aze to wyskoczyły moje pełne dane. Quote
Ajula Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 czasem ma sens, bo jak znalazłam małego staruszka u mnie pod blokiem i podjechaliśmy z Boogiem do lecznicy - pani sprawdziła czytnikiem, czip był, zadzwoniła na bazę danych jako lecznica i natychmiast miała podany adres i numer telefonu właścicieli wszystko trwało 5 min za kolejnych 10 min pies był w domu Quote
Boogie Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 http://www.baza.safe-animal.eu/ Aza chipowana w Poznaniu jest w tej bazie. Myślę że trzeba z małym podjechac do normalnego weta że pies znaleziony i on zadzwoni, ewentualnie powinni Gosi udostępnic dane skoro pies aktualnie pod opieką fundacji. Sprawdziłem i moje dane w tej chwili nie sa widoczne, tylko podstawowe info o psie... Quote
kmk Posted November 27, 2011 Posted November 27, 2011 Kilka dni temu byłem u dotychczasowej właścicielki Krokieta. Po tzw. namyśle Pani podpisała zrzeczenie się praw do psa. No i dobrze, bo Krokieta miała od sierpnia i już kilka razy chodziła po okolicy i go szukała - nic dziwnego brama od posesji otwarta 24h - taki zwyczaj. Krokiet jak przystało na obieżyświata ma obecnie dwa paszporty: w pierwszej książeczce ma na imię Czaki, a w drugiej Krokiet. Z uzyskanych informacji rysuje się następująca historia Krokieta: Urodził się (wg schroniska w Poznaniu) w sierpniu 2009. Pod koniec lipca 2011 trafił do schroniska przy Bukowskiej w P-niu. Tam go zaszczepili i wydali w sierpniu do adopcji do Lubonia. Długo sobie nie pobył na wolności - koło 17 października polazł za miedzę na teren Gminy Komorniki i tam Straż Gminna go zwinęła. W przytulisku nim sprawdzili, że ma czip, to go ponownie zaszczepili. I teraz bidulek siedzi sobie w kojcu... Quote
snuszak Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Krokiet był wczoraj na spacerku, przemiły dla ludzi, lubi dzieci, natomiast za innymi psami nie przepada :) Quote
snuszak Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Krokiet już w domu, proszę o zmianę tytułu a tu jeszcze spacerek z nową Panią przed opuszczeniem schroniska Quote
anaa22 Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Cześć, tu Ania - nowa właścicielka małego Krokieta. Tak właściwie to ma na imię Boguś :) i próbuję go tego nauczyć, ale chyba jeszcze trochę pracy przed nami. Piesek jest zdrowy i radosny, chodzi za mną do kuchni gdy robię kawę, do łazienki gdy myję ręce i do pokoju oglądać telewizję :) Wychodzimy na spacery przynajmniej 4 razy dziennie, ale dużo też jeździmy autem (na szczęście w samochodzie grzecznie kładzie się na fotel), niestety gdy dojeżdżamy na miejsce to wydaje mi się, że boi się bardzo, że go gdzieś zostawię. Rozgląda się zestresowany na wszystkie strony, ale gdy tylko wracamy do domu to już jest dobrze. Wcina karmę z puszki, za suchą przepada mniej, no i pije dużo wody. Jest usłuchany i nie załatwia się w domu, ale na dworze to istny wariat :) Nie spuszczam go ze smyczy oczywiście, ale za to biegam za nim wzdłuż Warty, trzymamy kondycję. Pozdrawiamy i będziemy na bieżąco pisać, co u nas słychać. Ania i Boguś. Quote
Ajula Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 witaj Aniu na dogomanii :) lubimy, jak nowe domki opowiadają co słychać u psiaków Quote
snuszak Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 witamy :) Bogusia to chyba ciężko zmęczyć, taka pociecha z niego ale fakt faktem wariat ;) fajnie, że napisałaś co u Was słychać i że zachowanie małego jest dobre. Wcześniej czy później jak już będzie pewny, że go nigdy nie zostawisz bardziej się wyluzuje Quote
anaa22 Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Dzisiaj poraz pierwszy Boguś został sam w domu, co prawda tylko na półtorej godziny ale zawsze to sprawdzenie, czy nie ma obaw, aby wyjść samemu za zakupy. Był bardzo grzeczny, niczego nie tknął, nie załatwił się nigdzie, jedynie troszkę piszczał, ale to pewnie nadal strach że go zostawię. Jak wróciłam w nagrodę dostał wędzone ucho :) Zmęczył się obgryzaniem go i zasnął :) Pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.