as_ko Posted December 9, 2011 Author Posted December 9, 2011 A właśnie pierwsze co usłyszałam od pracownika schroniska to to ze to na 100% nie jest nużyca. Bosco nie zachowywał się agresywnie, ale to prawda że początkowo był nieufny, nie podchodził do krat, nie reagował na smaczki itd. z czasem już było lepiej. Tak, chip jest schroniskowy. Tak mi się wydawało że to nie jest starszy pies, ale w schronie chyba wiek psa mnożą przez 2, bo ostatnio zabraną przeze mnie suczkę ocenili na 2 lata, po czym w klinice po obejrzeniu psa i jej zębów weci stwierdzili że ma ok. 9 miesięcy :wallbash: Cieszę się bardzo że pies jest pod dobrą opieką :loveu: Quote
doddy Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 Najważniejsze, że stres nie przełożył się na agresję. O to pewnie chodziło kierownikowi w rozmowie. Teraz najważniejsze jest zająć się nim na tyle, żeby nie wracał do schroniska. Oby Bosco utrzymał ten fajny charakter jaki wykazał wczoraj i znalazł mądrego ludzia. Co do nużycy. Nużyca nie wyszła w zeskrobinie. Ale z nużeńcem jest tak, że ciężko go stwierdzić w początkowej fazie bo nie zawsze udaje się go złapać w danej próbce. Bosco ma typowe objawy, więc dostał leki. Quote
tobciu Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 [quote name='doddy'] Gdyby ktoś chciał wspomóc psiaka, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem "BOSCO". [B][SIZE=2]AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych[/SIZE][/B] [B]79 1160 2202 0000 0000 8061 3463[/B] PayPal: [EMAIL="fundacjaast@o2.pl"]fundacjaast@o2.pl[/EMAIL] [/QUOTE] zapisuje watek przystojniaka i zaraz wspomoge co moge. Dzieki przeogromne za ta pomoc, ktora mu juz udzieliliscie. :) Quote
doddy Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Dopstrykałam kilka fotek na szybko przy okazji odwiedzin u Bosco. Opis weterynaryjny, zachowania, napiszę później bo padam po weekendzie. Muszę się też skupić, aby nic nie ominąć. Quote
Ty$ka Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Piękny jest! Czekam z niecierpliwością na wieści. Quote
Atrisko Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 https://lh6.googleusercontent.com/-AosSSoRw-zE/TuTJIdVAIXI/AAAAAAAAJ7w/WpV4Nzr4OKk/s600/Bosco8.jpg piękny i taki dostojny...i tyle smutku w jego spojrzeniu....oby było tylko lepiej... Quote
doddy Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Jutro opiszę na spokojnie wszystko, ale nie jest najlepiej. Co badanie to coś u niunia wychodzi :( Kiepskawo u niego z wątrobą, ma zapalenie prącia, problemy z układem moczowym być może jakiś poważniejszy. Jutro kolejna diagnostyka tj. USG i badanie moczu. Quote
ageralion Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 On jest niesamowitej urody, poprostu hipnotyzuje nie daje o sobie zapomniec... Martwi mnie jego zdrowie :( Trzeba teraz przystojniaka rozreklamowac, zeby pieniazki na diagnostyke i leczenie zebrac. Czy Boski ma wydarzenie na FB? Quote
gryf80 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 stan skóry dużo lepszy niz na pierwszych fotach,może ta wątroba to na skutek leków?przeziębić pecherz przy takiej temp.to prosta sprawa Quote
ewajanka Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Kurka wodna ależ on pieknisty jest, cudowny. Mam nadzieję, że te problemy to przejściowe. Quote
doddy Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Rozliczenie Bosco. Wieści jak znajdę chwilkę. Darczyńcy: Jola od Malinki 50zł, MALWA (bazarek ze Strunki) 124,50zł, Małgorzata K. 100zł, Izabela M. 10,64zł, Kinga R. 50zł. Wydatki: transport 130zł RAZEM: 205,14zł. Quote
doddy Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Rozliczenie jest to teraz kilka słów o chłopaczku. Bosco w lecznicy bardzo ładnie się odnalazł. Jest grzeczny, cichy. Być może jest to spowodowane faktem, że nadal nie wie za bardzo co się dzieje i jak zachować się w tej sytuacji. Po nim bardzo widać bezradność. Widać, że sam nie wie co będzie dalej. Z jednej strony się cieszy, z drugiej boi się czasami i nie wie jak zareagować. Bardzo się chłopczyk stara, ale bezradność ma szczeniaka. Jemu potrzebny jest przewodnik, który poprowadzi go przez świat za łapkę. W lecznicy stara się zachowywać czystość, grzecznie zostaje sam w klateczce. Raczej był domowy. Na spacerach obawia się miasta, ale w lekkim stopniu. Spokojnie, bez przeszkód może zamieszkać w mieście, bo na nowe bodźce reaguje spokojem. Kontaktowałam go z kotem przez klatkę w lecznicy. Nie ma w nim ślepej agresji, raczej zainteresowanie. Jest szansa, że przy mądrym człowieku dałoby radę go przyzwyczaić. Z psami jest ok jeśli te są spokojne, gorzej że chce je gwałcić. Na spacerach psy olewa totalnie. To takie duże dziecko, co teraz trzeba mu świat pokazać! Co do weterynaryjnych aspektów. Kiepsko jest ze wskaźnikami wątrobowymi. AST ma przekroczony 7 krotnie. Dodatkowo problem jest w siusianiu u niego, siusia nawet 1l na jednym spacerze. A to bardzo dużo. Strumień moczu także nie jest właściwy. Ma zapalenie prącia. Z uwagi na te badania, będzie miał USG jamy brzusznej aby wykluczyć nowotwór, a także kamienie w moczu. Dodatkowo będzie miał badany mocz, aby zobaczyć czy na tym podłożu uda się coś zdiagnozować. Co chłopczyk ma badania, to niestety "coś" wychodzi. Niewskazane przy jego dolegliwościach, aby wracał do schroniska. Dlatego bardzo, bardzo apelujemy chociaż o fundusze. Już kontaktujemy się z hotelami, aby cokolwiek jemu znaleźć bądź podmienić. Quote
doddy Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Badanie USG wyszło ok. Wszystko w normie. Quote
agnieszka32 Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Obiecałam 100 zł miesięcznie na chłopaczka - czy konto Fundacji się nie zmieniło? Quote
doddy Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Nie, nie zmieniło się nic. Dziękujemy za podtrzymanie deklaracji. Quote
as_ko Posted December 14, 2011 Author Posted December 14, 2011 doddy napisał(a):Badanie USG wyszło ok. Wszystko w normie. Uf, dobra wiadomość. Quote
doddy Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 No to teraz kilka słów na spokojnie, bo ostatnie dni mamy jeżdżenia od weta do weta, bo Kasta i Brena będące u mnie w domu szykują się do operacji i muszą odwiedzać specjalistów przed narkozą. Do Bosco jeżdżę jak tylko czas pozwoli. Niunio jest nadal w lecznicy. W boksie zachowuje się grzecznie, zostaje w ciszy, jak się po cichu do niego zajrzy to leży na boku, zreklaksowany i śpi. Dostaje suchą karmę i zjada ją bez problemu. Dużo pije, ale był odwodniony, ma stan zapalny, więc może jest to podyktowane tym właśnie. Tak jak pisałam, miał USG, które nie wykazało zmian narządowych. Pęcherz w USG jest ok, brak złogów, kamieni, więc uff. Siusianie zdecydowanie mu się poprawiło, być może problem tkwił w mocnym zapaleniu prącia. A ponieważ jest leczony, antybiotyk zaczyna działać, problemy mijają. Zbadamy mocz na wszelki wypadek. W obrazie USG wątroba jest ok. Martwiliśmy się o nią po otrzymanych wynikach krwi. Tak sobie dumaliśmy, że być może wysoki wskaźnik wynikał z diety schroniskowej. Za jakiś czas powtórzymy badanie i obstawiamy, że może być już ok :) Klinika, w której Bosco mieszka kupiła RTG cyfrowe do ortopedii. Ma być ono na dniach, więc jak tylko dojedzie to zrobimy RTG kolana i ocenimy jakie problemy tkwią w łapce. Powoli, powoli mamy unormowaną diagnostykę. Teraz by się przydało, aby niunio znalazł przed Świętami alternatywę aby nie wracał do schroniska. Oby Mikołaj był łaskawy dla czekolady. Skrzywdzić go nie damy, pałacu szukamy :) Quote
doddy Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Kilka fotek ze spacerku podczas którego uczyliśmy się aportowania. :mrgreen: Quote
tobciu Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Bosco, cioteczki nie gniewajcie się, że wstawię tu link do bazarku : ZAPRASZAM BARDZO SERDECZNIE DO BAZARKU NUTKA i ADIEGO !!! http://www.dogomania.pl/threads/219294-BAZAREK-ROZNOSCI-(CD-DVD-ciuszki-błyskotki)-dla-NUTKA-i-ADIEGO.-ZAPRASZAM-!?p=18210811#post18210811 Quote
tobciu Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 BOSCO jest BOSKI. Taki czekoladowy Apollo. Naprawde piekny. Jak ktos go mogl oddac i miec odwage cywilna spojrzec w te piekne oczy.. Eh... ludzie. Ciesza bardzo informacje, ze zdrowie chlopaka nie jest zle i kolejne badania niweluja obawy. Zycze by chlopak znalazl swoja przystan, a poki co by udalo Wam sie zorganizowac cos dla niego. DT, czy DS nie wspomoge niestety :( Ale paroma zlotymi i bazarkiem jak bedzie trzeba zawsze. Quote
doddy Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Tobciu, fundusze to już są potrzebne... bo on jest w lecznicy, a pobyt w niej jest normalnie płatny. Quote
tobciu Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Dlatego dwa razy pare zlotych podeslalam :) Izabela M to ja. Wiem, ze potrzeba pieniedzy.. Ile moglam narazie, tyle dalam. Przepraszam, ze nie wiecej, ale Bosco to kolejny pies wspomagany. Chcialabym wiecej.. no ale.. Aktualnie mam bazarek dla Nutka i dla Adiego. Jak sie skonczy w pierwszym tygodniu stycznia, rozlicze - to w kolejnym ujme Bosco. Quote
doddy Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Dzięki Izuś za pomoc :) A ja znowu przynoszę niefajne wieści. Wczoraj 3h spędziliśmy w lecznicy z Boskim. Wykąpaliśmy go w szamponie leczniczym, aby pozbyć się smrodu i pasożytów. Kąpiel niunio zniósł dzielnie, bez warkotów, bez prób wyskoku z wanny, normalnie do kąpieli cud. Ponieważ dotarł RTG cyfrowy niunio miał także w końcu diagnostykę ortopedyczną. I tu nie ma optymistycznych wieści. W jednej nodze jest zerwane więzadło kolanowe. W drugiej nodze jest martwica na kolanie do wydłutowania pod bloczkiem. Niestety, przed Boskim operacje obu tylnych łap. Teraz wiemy dlaczego psiak chodzi jak clown na szczudłach... Pierwszą operacją będzie operacja więzadła, czyli prawej łapy. Na domiar złego problemy z wątrobą są już widoczne w postaci żółtych plam na brzuszku. Z wątrobą jednak więc różowo nie jest, co potwierdza krew. Póki co wstawiamy chłopczyka na karmę Hepatic i heparynę jakąś. Po kilku tygodniach zobaczymy jak wątroba. Jak więc widać, Boski ma boski charakter, ale zdrowia już nie. Apelujemy do Was o pomoc finansową, bo wszystko co robimy kosztuje :( Quote
malawaszka Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 doddy mysleliście żeby mu podać ornipural? moja ex tymczasowiczka sznupka miała teraz straszny problem z wątrobą - w tysiącach przekroczone normy i kroplówki z ornipuralem zdziałały cuda - niektóre warszawskie lecznice go mają na pewno - dr Gojska leczyła Bibi Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.