ageralion Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Szamanka napisał(a):Wątek zmoderowałam. Dziekujemy pieknie! Czy ktos dzisiaj dzwonil i pytal o Bruno? Quote
ewajanka Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 ageralion napisał(a):Dziekujemy pieknie! Czy ktos dzisiaj dzwonil i pytal o Bruno? Dzwoniłam przed chwilą, zaraz napisze. Bruno to starszy pies, wyrzucony prawdopodobnie z powodu choroby, długo błąkający się, odłowiony przez schron w stanie katastrofalnym. Kierownik zastanawiał się nad eutanazją ale postanowili wspolnie z wetem że dadzą mu szansę. Zeskrobiny nie były pobierane, wet twierdzi, że to ".........tkankowa na podłożu genetycznym".Kierownik nie pamiętał dokładnie co to ,a był w trasie kiedy dzwoniłam. Pies wyglądał trochę jak przy nużycy. Miał rany, z których sączyła się ropa, był wyłysiały. Po wprowdzeniu nowego leczenia pozostały mu plamy zarastające sierścią. Kierownik nie mógł ujawnić co to za lek, było to coś w zastrzyku. Ta choroba będzie nawrać, ale leczenie jest bardzo kosztowne. Ja będę mogła podjechać do schronu w sobotę i umówiłam się z kiero, że zadzwonie w piątek i uzgodnimy godzinę, żeby i on był, tylko wtedy dowiemy się więcej. Jest chętna osoba na adopcję ale ma dzwonić w przyszłym tygodniu. Quote
Agnes_Jot Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 ktoś chętny na Bruna? wiedząc o stanie zdrowia psa i przewidywanych kosztach leczenia? na chwilę obecną nie wiadomo czy choroba jest zaraźliwa-chodzi o specyfikę potencjalnego DT. Quote
gryf80 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 agnes myslę,że potencjalny domek został poinformowany o stanie zdrowia psa,może nawet o potencjalnych kosztach. Quote
ewajanka Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 gryf80 napisał(a):agnes myslę,że potencjalny domek został poinformowany o stanie zdrowia psa,może nawet o potencjalnych kosztach. Osoba zainteresowna Brunem wie o jaego chorobie i kosztach z tym związanych. Jednak dzwoniła ona w memencie kiedy pies nie nadawał się jeszcze do adopcji. Kierownik powiedział,żeby dzwonić w przyszłym tygodniu. Tylko czy ta osoba się nie rozmyśli..... Quote
ewajanka Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Byłam w schronie ale kierownik nie mógł dojechać więc nic nie wiem na temat choroby Bruna. W tej chwili jest przeniesiony na boksy ogóle. Jednak dwie suki nie dopuszczają go do jedzenia, więc chyba powróci do izolatki. Quote
Agnes_Jot Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 tamci ludzie pewnie nie dzwonili jeszcze? na chwilę obecną jak można mu pomóc? mieszkam niestety za daleko żeby pojechać wyjść z nim czy coś takiego :/ Quote
ewajanka Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Agnes_Jot napisał(a):tamci ludzie pewnie nie dzwonili jeszcze? na chwilę obecną jak można mu pomóc? mieszkam niestety za daleko żeby pojechać wyjść z nim czy coś takiego :/ Zainteresowani psem mają dzwonić w tym tygodniu. Nie mamy pewności co to za choroba, ale skoro pies jest/był przeniesiony do innych psów to mozna domniemywać że to nic zaraźliwego. Można chyba spróbować poszukać mu dt. Na chwilę obecną Bruno nie ma zmian skórnych, na tyle ile udało mi się rzucić na niego okiem , bo wyszedł tylko na chwilę z budy. Jest jednak wciąz dość chudy:-( Quote
malawaszka Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 ladySwallow napisał(a):Mam nadzieję, że jak napiszę jasno, to do Ciebie dotrze. Nie ma mowy o napisaniu, gdzie jest pies ale ta informacja jest już na wątku :cool3: na pierwszych stronach agaga21 napisał(a): zastanawia mnie to, że na zdjęciach stan jego skóry nie wygląda tragicznie, może to po prostu jakaś alergia na zmianę otoczenia/karmy po przyjęciu go do schroniska?jeśli to by była jakaś genetyczna choroba to pewnie by trafił do schroniska w takim stanie w jakim jest teraz a nie w takim jak na zdjęciach widać...(tak sobie głośno myślę) szczerze... miałam stamtąd sznaucera olbrzyma - kilka domów, które chciały go wziąć prosto ze schroniska, przepadło przez to bo kierownik opowiadał bajki, że pies ma łuszczycę, że będzie zarażał ludzi, dzieci, że to choroba genetyczna, że droga w leczeniu, że ... i bla bla bla... wzięłyśmy go i poza łupieżem i jednej łysej plamy na d-pie nie było NIC a łupież i łysa plama zniknęła jak pies dostał dobre żarcie i witaminy, żadnej wydumanej choroby skóry nie było i do tej pory nie ma! a pies już dawno w DS, w hotelu był 7 miesięcy i tez nic nie było! nie wiem po co takie historie wymyślają... Quote
Agnes_Jot Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 ciekawe czy się odezwą tamci ludzie. zimno się robi... Bruno wrócił do izolatki czy dalej z suczkami i nie może się dostać do jedzenia? Quote
ewajanka Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 malawaszka napisał(a):ale ta informacja jest już na wątku :cool3: na pierwszych stronach szczerze... miałam stamtąd sznaucera olbrzyma - kilka domów, które chciały go wziąć prosto ze schroniska, przepadło przez to bo kierownik opowiadał bajki, że pies ma łuszczycę, że będzie zarażał ludzi, dzieci, że to choroba genetyczna, że droga w leczeniu, że ... i bla bla bla... wzięłyśmy go i poza łupieżem i jednej łysej plamy na d-pie nie było NIC a łupież i łysa plama zniknęła jak pies dostał dobre żarcie i witaminy, żadnej wydumanej choroby skóry nie było i do tej pory nie ma! a pies już dawno w DS, w hotelu był 7 miesięcy i tez nic nie było! nie wiem po co takie historie wymyślają... W schronie nie pobierają zeskrobin, więc tak naprawdę to może być wszystko. Kierownik nic nie wymyśla tylko powtarza to co powie wet. Ale kto zaryzykuje i weźmie na tymczas psa niezdiagnozowanego. Quote
kaszanka Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 on jest bardziej w typie dog de bordeaux niż red nouse Quote
doddy Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Ale zamęt wprowadzacie... typowy red nose, a piszecie o DDB przy którym ten pies nawet nie stał. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Dokładnie- to typowy red.... Trochę dziwny ten brak informacji na temat leczenia , skoro pies ma taką straszną chorobę , to chyba kierownik tez powinien się zainteresować co to....druga sprawa nie wiem jak można chorego psa łączyć z innymi....dlatego pewnie nie jest tak źle jak zostało podane....zresztą Malawaszka tez coś na temat napisała.... Może by jednak poszukac hotelu dla niego..... Quote
agnieszka32 Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 doddy napisał(a):Ale zamęt wprowadzacie... typowy red nose, a piszecie o DDB przy którym ten pies nawet nie stał. Dokładnie. Ja nie wiem, gdzie ktoś tutaj widzi DDB... Co słychać u psiaka? Quote
Agnes_Jot Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 może uzbierać na badanie i mieć pewność "z czym to się je". Quote
gryf80 Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 tylko kto i gdzie go zawiezie?kaska na zeskrobine by się znalazła Quote
Agnes_Jot Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 a osoby które są tam na miejscu (mniej więcej) -musiałabym przejrzeć na górze bo ktoś wspominał że mógłby podjechać jak pytałam czy nie można mu jakiegoś legowiska położyć. Quote
ewajanka Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Złoże do kupy to co pisałam wyżej. Kiedy dzwoniłam do kierownika to nie pamietał dokładnie co to za choroba, mówił że musiałby spojrzeć w karty psa,więc umówiliśmy się w schronie, ale niestety z jakiś powodów nie mógł być tego dnia co ja. Jak byłam w sobotę to pies był w boksie z innymi psami, więc leczenie zostało zakończone, tylko pracownicy zastanawiali się nad przeniesieniem go do izolatki bo dwie suki nie wypuszczają go z budy a tym bardziej nie dopuszczają do jedzenia. Psiak jest jeszcze dośc chudy. Myślę, że hotel to najrozsądniejsze wyjście póki nie wiadomo co mu tak naprawdę dolega. Na żywo pies nie ma nic z doga..., no może kolor. Quote
as_ko Posted November 18, 2011 Author Posted November 18, 2011 Jeśli uzbierają się pieniądze na zdiagnozowanie i na hotelowanie (26zł/dobę) przez ten czas w klinice Bruna, to będzie możliwość przywiezienia psa na takie badania do kliniki w Lublinie. Więcej na ten temat napisze teresz10! Z tego co wygrzebałam z wątku to mamy jedną deklarację: [quote name='agnieszka32']Na razie mogę obiecać stałą deklarację, gdyby psiak trafił do DT albo do hotelu. 100 zł miesięcznie. Quote
teresz10 Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Rozmawiałam dzisiaj z Asko o Brunie - jezeli się zorganizujecie w pomocy finansowej moge go umieścic w klinice LCMZ Lublin gdzie jest i hotelik i mozliwa diagnoza. Cena hoteliku 26zł/ doba - tam możn zrobić mu dobre zdjęcia, poznac zachowania . Kastracja zostanie zrefundowana 150zł przez schronisko - czasami to oczekiwanie na zwrot kasy trochę trwa ale zawsze schron oddaje. Quote
chita Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 26zl/dobe plus koszty diagnozy to sa horrendalne koszty... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.