Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wątek zakładam ponieważ dostałam zgłoszenie o młodziutkim 1,5 rocznym psie w typie bernardyna. Ares, bo tak ma na imię w zeszły czwartek uciekł od swojego własciciela, który ponoć bił go potwornie. Obecnie mieszka na ulicy, dziewczyna która mi Go zgłosiła dokarmia go i miała zrobić budę, ale to tylko tymczasowe wyjście. Dziewczyna nie jest niezależna od rodziców, więc ta pomoc dla chłopaka jest ograniczona dość mocno.
Może znajdzie się ktoś bliżej, kto mógłby przejąć sprawę psiaka. Znajduje się w woj. warmińsko- mazurskim( dokładną miejscowość podam na PW).

Jest jeszcze jedna taka sprawa, że mam teoretycznie osobę chętną na przygarnięcie tego psiaka na dt z możliwością ds ale nie znam tej osoby, nie znam warunków jakie może zaoferować i nie mogę za nią poręczyć, że będzie wszystko OK. Pani chętna na Aresa mieszka 160 km od obecnego miejsca przebywania psiaka, z tym że nie miała jakby dojechać po chłopaka - więc tutaj musiały byśmy jakoś pomóc.

Bardzo proszę o jakąś pomoc kogoś bliżej, na odległość nie jestem w stanie praktycznie nic zrobić poza ogłoszeniem go i pokazaniem Wam. Idzie zima, jest coraz zimniej a ten młodzik mieszka na ulicy i nikt nam niestety nie zagwarantuje że nagle pies nie zacznie przeszkadzać mieszańcom i się go nie pozbędą.











Więcej zdjęć:
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.216048305131256.52760.122870101115744&type=1

Posted

Paulina_mickey napisał(a):
Tak tak, rozpytują ludzi. Ona sama go nie może wziąć, ale jej koleżanka była nim zainteresowana z tym, że ma już 3 dorosłe bernardyny, podobno agresywne i nie są pewni czy się zgodzą ze sobą.




nikt nie zaglada nikt !!!!!!

moze trzebaby sprobować !!!!

Posted

Właśnie się dowiedziałam, że wczoraj właściciel zgarnął psiaka i dziś jak pojawiła się szansa na pomoc dla niego, dzięki Ania_i_Kropka to właściciel stwierdził, że jednak nie chce go oddać. :( Ciekawe jak długo to zainteresowanie będzie trwało:angryy:

Dziękuje za chęć pomocy, ale chyba nic nie możemy zrobić w tej sytuacji. :shake:

Posted

[quote name='Paulina_mickey']Właśnie się dowiedziałam, że wczoraj właściciel zgarnął psiaka i dziś jak pojawiła się szansa na pomoc dla niego, dzięki Ania_i_Kropka to właściciel stwierdził, że jednak nie chce go oddać. :( Ciekawe jak długo to zainteresowanie będzie trwało:angryy:

Dziękuje za chęć pomocy, ale chyba nic nie możemy zrobić w tej sytuacji. :shake:
Trzymaj rękę na pulsie. Właściciel nie ma prawa bić psa. Warto dyskretnie wypytać sąsiadów. Jeśli to potwierdzą trzeba zawiadomić jakąś terenową instytucję.

Posted

ewu napisał(a):
Trzymaj rękę na pulsie. Właściciel nie ma prawa bić psa. Warto dyskretnie wypytać sąsiadów. Jeśli to potwierdzą trzeba zawiadomić jakąś terenową instytucję.

Ale ja sprawę znam z drugiej ręki, zgłosiła mi ją dziewczyna, mieszkanka wsi, której zależało na losie psiaka, nie mam kontaktu z "właścicielem"

Posted

ANETTTA napisał(a):
paulina a gdyby tak dmuchac na zimne i podesłac tam kogoś z jakiejś fundacji na rozmowe i ogledziny psa


jak go zagrnął włascicel to moze go ubił znowu !!!




a co sadzisz o tym ...aby poprość kogos o rozmowe z panem

Paulina podaj mi adres na pv poszukam kogos do pomocy

Posted

ANETTTA napisał(a):
a co sadzisz o tym ...aby poprość kogos o rozmowe z panem

Paulina podaj mi adres na pv poszukam kogos do pomocy

Nie znam adresu, mam tylko kontakt do dziewczyny, która mi go zgłosiła. Mogę jej zapytać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...