Mroow Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Witam. Mam ogromny problem z psami, a dokładniej z jednym. Mam 4 psy, dwa w domu, dwa na dworze. Psy na dworze mają swoje wybiegi, jednak od dłuższego czasu - od pojawienia się pierwszego psa podwórkowego, mieszańca husky - mam okropny problem, który powtarza się bardzo często... Mianowicie, ta suczka (Majka) jest okropnie agresywna. Skacze na ludzi, atakuje inne psy, często ucieka. Już kilka razy pogryzła jedną z moich suczek które mam w domu, 7 letniego kundelka, Sabę. Majka w porównaniu do Saby jest ogromna. Dzisiaj jednak przeszło już to wszelkie granice. Majka uciekła z boksu podczas dawania pożywienia jej i jej towarzyszowi - po raz kolejny - i zaatakowała ponownie Sabę. Starsza suczka, ledwo to przeżyła.. pare godzin temu przeszła poważną operację, ma połamane 3 żebra (oderwane i skruszone), pęknięte płuco, pełno głębokich ran. Na podwórku w tamtej chwili było 4 starszych mężczyzn, i od razu rzucili się na pomoc Sabie. Jednak Majka zamiast puszczać, zaciskała szczękę mocniej i szarpała Małą jakby była jej gryzakiem.. Nie wiadomo czy suczka przeżyje. Nie wiem też co robić z Majką. Razem z rodziną boimy się, że zrobi komuś krzywdę. Ucieknie i zaatakuje dziecko, kogoś dorosłego.. Jak pisałam, to nie pierwsza taka sytuacja. Ostatnim razem wciągnęła Sabę do boksu przez niewielką szparę, łapiąc ją za nogę i szarpiąc, rozharatała jej całą nogę - na szczęście Mała się wylizała. Ale teraz już nic nie wiadomo.. Weterynarz powiadomił nas, że to bardzo ciężka sprawa.. Ach, i jeszcze jedno. Majka była bita przez poprzedniego właściciela, uratowaliśmy ją przez zagłodzeniem. Nie wiem, czy to ma jakiś związek, ale może.. Psy od zawsze się nie lubiły, 3 lata już Majka jest u nas. Czy jest może jakaś możliwość, aby zmienić agresywne zachowanie psa? Nie chcemy jej usypiać mimo wszystko, a oddanie do schroniska nie jest przez moją rodzinę uznawane. Po prostu wzięliśmy za psy odpowiedzialność więc musimy o nie dbać, a to nie jest żadnym wyjściem. Prosiłabym o pilną opinie na ten temat.. :( Quote
olalolaa Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Mroow powinnaś skontaktować się z na prawdę dobrym i doświadczonym w takich sprawach behawiorystą. Sytuacja jest poważna, suczka może zrobić jeszcze krzywdę innym psom.. A jak dogaduje się z pozostałymi psami? W ogóle wchodzą ze sobą w jakieś relacje czy każdy jest oddzielnie? Jakiej płci jest reszta? Moim zdaniem jej przeszłość może mieć znaczenie, może być aż tak zaborcza o jedzenie i całe otoczenie i dlatego tak się zachowuje. Ataki były tylko przy jedzeniu czy nie? Piszesz, że Majka jest mieszańcem husky, czy ma odpowiednią dawkę ruchu? Zapewnione długie spacery a nawet biegi? Może potrzebuje czegoś więcej, rozładowuje się na psach, ucieka itd.. nad tym tez trzeba się zastanowić. pamiętaj że wybieg to nie wszystko, takiego psa trzeba odpowiednio zmęczyć. Quote
Mroow Posted November 4, 2011 Author Posted November 4, 2011 Mam 3 suczki i jednego psa. 2 suczki są w domu, pies z Majką są na dworze. Zawsze atakowała, zabierała jedzenie Reksowi (pies który jest na dworze). Atak nie został jednak spowodowany poprzez pożywienie, bo Saba chodziła po drugiej stronie podwórka przy moim tacie. Kiedyś na siebie strasznie szczekały, jednak od roku Saba w ogóle w tamto miejsce nie podchodzi. Co do wychodzenia z psem, to tym zajmuje się mój wujek, więc nie wiem jak to dokładnie jest z tym wychodzeniem. Ale na pewno 2 razy w tygodniu chodzą na spacery, jednak ze smyczy nie jest spuszczana - bo nie ma nawet takiej możliwości przez jej nieposłuszeństwo. Quote
olalolaa Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 A czy któreś z suczek są sterylizowane? pies kastrowany? Widać że z psem jakos musi się dogadywać, jedzenie zabiera bo przez przeszłość ma taki uraz może, ale jemu krzywdy nigdy nie zrobiła? Gryzą się też czy ten Reks ustępuje? Dwa spacery w tygodniu to niestety bardzo mało przy mieszańcu husky. Powinna być wybiegana codziennie, np przy rowerze, albo na długiej lince. Skoro posłuszeństwem nie grzeszy to może najwyższy czas zaczac z nia jakos pracować? Pójść chocby na szkolenie, na pewno dobrze by było gdyby poobserwował ją jakiś specjalista. W stosunku do ludzi tez jest agresywna , jak to wygląda? Co robicie gdy zaczyna skakać? Quote
Mroow Posted November 4, 2011 Author Posted November 4, 2011 Reks ustępuje zawsze. Obowiązki związane z tymi psami należą do mojego wujka, a z nim bardzo ciężko jest rozmawiać. Próbowaliśmy, jego zdaniem zaatakowała Saba, gdzie ona przed Majką ucieka. Jak na mnie skaczę, to zazwyczaj stawiam krok do tyłu i się cofam. Sama boję się tego psa, jest nieobliczalna szczerze mówiąc.. Reks jest całkiem inny, nie skacze tak jak ona, jest spokojny. Z nim sama się bawię codziennie. Nawet moje dwie suczki - Lucy i Saba, biegają po dworze gdy on jest. Mamy też kota, on jest przyzwyczajony do psów, ani Saba, ani Lucy, ani nawet Reks go nie atakują. Majka jednak ostatnio ją pogoniła, i gdybym jej nie złapała i nie uciekła do domu, to pewnie by ją zagryzła... A i Majka nie jest sterylizowana, Reks również. Wujek powiedział, że szkoda mu pieniędzy na ten zabieg. Quote
olalolaa Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Uuu.. a co gdy Majka jest w cieczce? Psy są rozdzielane czy rodzą się szczeniaki?:shake: Rozumiem, że psy 'podwórkowe' nalezą do wujka i Ty nie masz za bardzo nic do powiedzenia? Ciężka jest ta sytuacja, żeby cokolwiek się zmieniło to niestety ale musi wkroczyć człowiek i z psem popracować. Samo nic się nie naprawi.. Musisz albo szczerze porozmawiać z wujkiem i jakoś spróbować to rozwiązać, albo po prostu nie dopuszczać do tego żeby psy miały ze sobą kontakt. Może znalezienie Majce nowego domu byłoby dobrym wyjściem? Tylko to byłoby trudne, bo ona sama jak piszesz 'łatwa' nie jest. Quote
Karro Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 A ja proponuję konsultację ze specjalistą. No spacer 2 x w tygodniu dla mieszańca sh to zdecydowanie za mało, ten pies potrzebuje intensywnych ćwiczeń codziennie. Pozdrawiam Quote
Ziva Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Spojrzałabym na to bardziej realistycznie - właścicielem psa jest osoba nieodpowiedzialna, która nie wykazuje chęci, aby zmienić zachowanie psa. Pies jest agresywny, duży, ucieka - nikt nie nauczył go do tej pory przestrzegania żadnych zasad, więc odkręcenie tych zachować nie potrwa dzień czy dwa, ale miesiące. Behawioryści kosztują, a skoro twój wujek uważa, że na sterylizację szkoda pieniędzy, to na behawiorystę tym bardziej (w końcu powiedział, że to inny pies atakuje). Ja na twoim miejscu poszukałabym psu domu, gdzie będzie sam, sporo ludzi szuka psa do "pilnowania" - być może znajdziesz mu dom, gdzie będzie miał duży wybieg tylko dla siebie. Osobiście uważam, że to lepsze rozwiązanie niż siedzenie w kojcu i cierpienie innych psów. Quote
Mroow Posted November 4, 2011 Author Posted November 4, 2011 Owszem, wujek jest bardzo nieodpowiedzialny. Szkoda mi psów, szczególnie Reksa, bo to naprawdę kochane stworzenie. A Majka.. no cóż, niedawno miała cieczkę i próbowałam je rozdzielić z moim tatą, jednak Reks uciekał z drugiego boksu, rozwalił całą siatkę. Wujek nie naprawił i po prostu wsadził z powrotem do jednego boksu. Więc jest duża możliwość szczeniaki w tym wypadku.. Zbytnio nie mam wpływu na to, co on robi z psami.. próbował mój dziadek rozmawiać, ale nie dało rady, przyjechał dzisiaj, dał psom jeść i pojechał. Czyli jak zawsze. A co do oddania Majki.. niestety ja nie zadecyduje o tym, bo to decyzja dziadka i wujka. Oddałabym z chęcią, jednak bałabym się, że zrobi komuś innemu krzywdę. A swoją drogą to z Majki taki pies ochronny... :/ Psy które są u mnie w domu więcej szczekają i alarmują niż ona. Z rodziną podjęliśmy decyzje, że jeśli Saba nie przeżyje tego to pies ma zniknąć z naszego podwórka. Ciężko cokolwiek zrobić mi w tej sytuacji, staram się zajmować Sabą, bo bardzo cierpi, a zarazem znaleźć jakąś pomoc dla Majki.. Saba ogólnie ledwo się rusza, próbowała się obrócić to prawie upadła. Sam widok na nią sprawia, że mam łzy w oczach.. Quote
Sybel Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 No dobra, więc tak. Po pierwsze suka ma za mało ruchu, ona powinna mieć codziennie minimum godzinę intensywnego ruchu, jakiegos biegania, zadań. Pies powinien być jakkolwiek szkolony, w sumie dobra by była konsultacja szkoleniowca. Poza tym przynajmniej suka powinna być wysterylizowana. W koncu pies się do nie dobierze i co wtedy? Jak się szczeniaki urodzą, to dopiero sajgon będzie, bo agresja może się jeszcze pogłębić. Poszukaj akcji Arka noego (czy jakoś tak) z bezpłatnym czy znacznie tańszym sterylizowaniem i kastrowaniem zwierząt. Quote
olalolaa Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 Sytuacja na prawdę ciężka.. Ty chcesz dobrze ale nie masz za bardzo nic do gadania. Moim zdaniem tylko jeśli całą rodzina jakoś postawicie sprawę jasno to wujek może ulegnie i w końcu coś zrobi, tylko nie wyobrażam sobie żeby miał teraz codziennie psa wyprowadzić i z nim ćwiczyć, raczej najlepszym rozwiązaniem będzie znalezienie jej nowego domu. A co do sterylki - teraz to chyba aborcyjna, szczeniaki raczej będą, czy on sobie z tego zdaje sprawę? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.