Ag_konin Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 On na początku nie chciał się załatwiać w boksie, widać, że był nauczony czystości. Jeśli będzie odpowiednio wymęczony i będzie miał zajęcie, to myślę, że problemów nie będzie. Quote
gessi Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Byłoby idealnie :) A pozytywnie wymęczony będzie bardzo często. A jak się zachowywał w boksie? Niszczył coś - np bude czy ogrodzenie, czy raczej spokojnie leżał? Quote
Ag_konin Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Raczej nic nie zniszczył, ale ma obsesję na punkcie patyków. Zawsze jakiegoś wnosił do boksu i nim się zajmował, za nic nie chciał oddać. Po dłuższych spacerach zawsze był grzeczny, tylko trochę wył jak widział człowieka. Spragniony kontaktu jest strasznie Quote
magdyska25 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 gessi napisał(a):Jak myślicie, czy nikon będzie miał problem z zostawaniem od czasu do czasu samemu w domu na ok 5 godzin? Rzadko bo rzadko ale pare razy w miesiącu może sie zdażyć Gessi- od początku przyzwyczajaj go że zostanie na te kilka godz sam. Potem mogą być (ale nie muszą) problemy. Po prostu wyjdź z domu na jakieś 10 min., potem wydłużaj stopniowo czas. Dobrze jakby pies również przed Twoim wyjściem był wybiegany, po spacerze możesz dać mu śniadanie i powinien po prostu te 5 godz. przespać. Trzymam kciuki! Jak coś to będę podsuwać pomysły (sama w domu mam astowatego niszczyciela i uczymy się jeszcze siebie nawzajem). Pozdrawiam! Edit: Mojemu wystarcza poranne bieganie, potem śniadanie i muszę uciekać do pracy a pracuje codziennie. Jak dawałam mu coś, żeby się tym zajmował (np. pluszaki)- wszystkie wypatroszył a potem wziął się za poduszki (przecież też można je wypatroszyć!), więc w przypadku mojego nie jest to wskazane. Wystarcza mu poranny jogging i śniadanie. Gdy przychodzę do domu mam porządek. Aaaa zaznaczę, że mój ma jakieś 13 m-cy, więc mniej więcej na tym samym etapie są psiaki ;) Quote
gessi Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Trzeba być pozytywnie nastawionym :) Plus jest taki, że od samego początku jak będzie w Poznaniu moge się nim zająć, jakby w środe przyjechał, to ma 4 dni bardzo dużego kontaktu z człowiekiem, bo tylko w piątek musze wyjść na 1,5 godziny na uczelnie. dzisiaj niechlubny dzień dla jego męskości.. Quote
agaga21 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 tak a 'propos wymęczenia psa, to mam nadzieję, że nowy właściciel wie, że nie wolno psa spuszczać ze smyczy dłuższy czas od adopcji na nieogrodzonym terenie? do wybiegania psa świetnie sprawdza się 15metrowa linka. psy bardzo lubią się zagubić tydzień/dwa/trzy od adopcji, choć często się wydaje, że nie odstępują nowego właściciela na krok. póki nie poznamy bardzo dobrze psa, jego reakcji na różne sytuacje, nie powinniśmy pozwolić mu chodzić bez smyczy. do tego adresówka przy obroży zawsze musi być na wszelki wypadek. mam nadzieję, że psisko szyb ko dojdzie do siebie po kastracji i się ładnie zaaklimatyzuje w nowym domu :) Quote
gessi Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Wiadomo ze na poczatku nie bede ryzykowac ucieczki i wszystko bedzie kontrolowane. Moglby ktos mi dac znac jak pies sie czuje po zabiegu? Quote
magdyska25 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Ag chyba ma bezpośredni kontakt. Pewnie jak już czegoś się dowie- napisze. Quote
Ag_konin Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Już jestem. Facet waży 28kg, pani doktor go oglądała i tak jak mówiłam w schronisku - ma około 2 lat. 2 do 2,5 max. Czuje się dobrze, podobno szalał przy zastrzyku, za dużo energii ma i nie mogli go utrzymać ;) Zabierałam go po zabiegu, jeszcze zaspany ale na mój widok zaczął machać ogonem i próbował wstawać. Żadnych komplikacji, postaram się żeby na przyszłą środę rano były zdjęte szwy, więc w razie czego można po niego przyjeżdżać! Quote
gessi Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Jest możliwość jakieś pomocy przy transporcie czy nie bardzo? Quote
Karolcia_ko5 Posted November 9, 2011 Author Posted November 9, 2011 gessi napisał(a):Jest możliwość jakieś pomocy przy transporcie czy nie bardzo? Hmm.... Pomocy w sensie by go dowieźć czy przytrzymać ? ;P Quote
gessi Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Dowieźć:) Albo chociaż gdzieś w połowie drogi:) Quote
Karolcia_ko5 Posted November 9, 2011 Author Posted November 9, 2011 gessi napisał(a):Dowieźć:) Albo chociaż gdzieś w połowie drogi:) Jutro będę w schronie to pogadam. Mogła bym sama go przywieźć tylko nie wiem jak sprawność naszego samochodu. Jutro dam znać na wątku co ustaliłam. Na pewno nie odmawiamy. Quote
Ag_konin Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Jeżeli jutro przyjedziecie to dogadamy szczegóły, ale rozmawiałam dzisiaj z panią doktor i ze względu na antybiotyk jaki dostaje zdecydowaliśmy, że puścimy go dopiero 21 listopada, bo skończy brać leki i go zaszczepimy od razu. Quote
Karolcia_ko5 Posted November 10, 2011 Author Posted November 10, 2011 Jak tylko pani doktor go puści i będzie możliwość i w ogóle to mogę go dowieźć schroniskowym autem (jeśli będzie pozwolenie). ;) Quote
gessi Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Jutro będziemy wyjeżdżać z Pzn ok godziny 14 także na miescu pewnie będziemy 15.30. Nie chce mamy stawiać jutro przed faktem dokonanym, że już jestem zdecydowany, bo staram się o jej dofinansowanie, także prosiłbym o gdybanie w dniu jutrzejszym np " jakbyście się zdecydowali... bla bla bla" :D A i to, że Nikon ugryzł przy próbie złapania też bym pominął:) Walcze o to, żeby mi było łatwiej :) Quote
Ag_konin Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Ok, będę na miejscu do wieczora. Mamie mówić nie musimy, ponieważ to Pan będzie właścicielem i ma Pan tą świadomość a mama kontaktu nie będzie miała z nim na co dzień tak? Quote
gessi Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Pies będzie mieszkać ze mną, a oprócz mnie największy kontakt będzie z moją dziewczyną i ewent. współlokatorkami. Moja mama psa za często widzieć nie będzie. Quote
Ag_konin Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 I jak wrażenia po wizycie? Nikon jeszcze chwilami się odwracał patrząc na samochód ;) Quote
gessi Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Wrażenia dobre, chociaż jeszcze nie osiągnąłem tego co chciałem. Do tego doszło troche problemów, mój samochód się popsuł, w mieszkaniu rury poszły i teraz stawiamy wszyscy sobie pytanie czy to dobry czas na psa. Quote
Ag_konin Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Pamiętajcie tylko jakie są warunki w schronisku i jak szybko psychika mu siada u nas... Quote
Ag_konin Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Podrzucę wariata. Dzisiaj był na krótkim spacerze, ale za to wczoraj wolontariuszka go zabrała na kilka godzin i chłopak się wyszalał. Szkoda mi tej mordki, taki fajny pies i ktoś go zostawił... Quote
gessi Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Niestety jestem zmuszony zrezygnować z adopcji. Jest mi strasznie źle z tego powodu, ale nie jestem w stanie ogarnąć tego tematu finasowo biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia. Mam nadzieję, że Nikon szybko znajdzie dobry dom. przepraszam za tą całą sytuację, ale niestety nie mam wpływu na wydarzenia, które miały miały miejsce. Quote
Ag_konin Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 https://www.facebook.com/event.php?eid=266395940073451 Quote
Karolcia_ko5 Posted November 18, 2011 Author Posted November 18, 2011 No to trzeba zabrać się za ogłoszonka.......... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.