Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

21.02.2012
BOROWIK POJECHAŁ DO DOMU !! :multi:
:loveu::multi::loveu:


07.01.2012
Z Borowikiem jest źle. Mocno kuleje podczas spacerów, ma mniej energii.. ON POTRZEBUJE DOMU NA WCZORAJ !!!



Borowik jest niedużym, kudłatym, bardzo przyjacielskim psiakiem, którego wiek został określony jako ‘starszy niż węgiel’ ;). Trafił do schroniska w sierpniu tego roku, praktycznie łysy. Okazało się, że to wynik asymetrii i guza jąder, powodujący zmiany hormonalne w organizmie, nadmierny łojotok i w efekcie łysienie. Po kastracji, usunięciu guza i trzymiesięcznym leczeniu Borowik odzyskał większość futra, łysa pozostała tylko część podbrzusza i nad ogonem
Borowik jest pełnym uroku, kontaktowym i ciekawskim psiakiem. Nowopoznanych lubi obszczekać, jednak już po chwili zaczyna wtulać się w człowieka i domagać pieszczot. Po chwili kontaktu wywala się na plecy pokazując wyłysiały brzuszek, zachowuje się wręcz jak szczeniak ;) Chętnie wychodzi z boksu na spacery i dzielnie maszeruje, mimo że kuleje na tylną łapkę. Z innymi psami dogaduje się bez problemów.

Borowik najprawdopodobniej cierpi również na niedoczynność tarczycy. Na prawym boku ma dosyć sporego guza, nie został on usunięty przy kastracji, aby nie przedłużać narkozy, okazało się że jest to zmiana łagodna więc nie przeszkadza Borowikowi w życiu, ale za jakis czas ma być usuwana.

Wszystkie zmiany skórne u Borowika są wywołane problemami hormonalnymi, a więc nie są zaraźliwe ani dla innych zwierząt ani dla ludzi.

Dla takiego psa jak Borowik schronisko jest wybawieniem, miejscem gdzie ma szansę odżyć i funkcjonować w godnych warunkach. Po całym życiu na łańcuchu, zaniedbany, bez leczenia tu ma zdecydowanie lepiej. Jednak każdy pies, szczególnie w podeszłym już wieku i tak kontaktowy jak Borowiś potrzebuje stałej opieki i miłości. Kogoś, kto go pokocha, i na kogo on będzie mógł przelać tony swojego uczucia. Dlatego szukamy dla kochanego Borowisia dobrego domu na ostatni okres życia. Nie pozwólmy tak cudownemu psu odejść w schronisku!





zdjęcie plecków z początku listopada (teraz jest sporo lepiej):



Banerki od Oli164:




tekst do ogłoszeń: http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Borowik-kochany-kudlacz-czeka-na-dom-W0QQAdIdZ328358684

ogłoszenia:
gumtree
tablica
adopcje.org
lento.pl
olx.pl
krakow.kokosy.pl


AKTUALIZACJA z 5.12.2011:
Borowik aktualnie przebywa w ogrzewanym boksie na schroniskowym szpitaliku. Wykryto u niego drożdżycę, i teraz jest kąpany co dwa dni w leczniczym szamponie. Dzięki temu i jego sierść i skóra, wyglądają sporo lepiej, a łyse miejsca coraz ładniej zarastają. Weterynarze planują w najbliższym czasie usunięcie guza. A Borowiś, jak był, tak jest, tym samym kochanym, kontaktowym i wesołym psinkiem :loveu:

Edited by Avaloth
  • Replies 144
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Śliczny, wygląda jak brat mojej Iśki - ona ma 10 lat. Jeżeli to hormony, to chyba jest szansa na wyleczenie.
Moja Isia, gdy dwa lata temu wzięłam ją ze schroniska, też miała podobne wyłysienia - ale sporo mniejsze. Gdy się podpasła i przestała wszystkiego bać - nie wiem kiedy- "samo" się wyleczyło.

Posted

Z Borowikiem raczej ok, w boksie mają sporo poduszek i kocy także na razie sobie radzi.
Co do diagnozy, małemu są podawane niewielkie dawki leku na niedoczynność tarczycy, żeby sprawdzić czy na to reaguje, czy to jednak ta druga opcja. Nie wiem ile potrwa ustalenie tego.

Mamy śliczne banerki od Oli164, proszę się 'częstować' ;)


Posted

Wrzuciłam Borowisia na gumtree http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Borowik-kochany-kudlacz-czeka-na-dom-W0QQAdIdZ328358684 i zamówiłam mu pakiet ogłoszeń, zamiast adoptowanego już Drucia, mam nadzieję że dojdą niebawem do skutku ;)

Borowik odrasta na plecach! Tam gdzie jeszcze tydzień temu była łysa skora pojawiło się kilka pojedynczych włosków. To dobry znak, bo pani weterynarz mówiła, że skóra może być już w tamtym miejscu tak zniszczona że w ogóle nie zarośnie, a tu proszę ;) Czyli bardzo możliwe że enzymy tarczycy pomagają, w takim razie to pewnie to.

Posted

mag602 napisał(a):
I znów witamy! Co nowego u kudłaczka?


Borowik jest zdecydowanie w lepszej kondycji, dziś z Avaloth byłyśmy z jego boksem na spacerze.
Ja miałam na smyczy borowika. Jest dużo energiczniejszy niż wczesniej. Grzbiet powoli, ale już zarasta.
Poza tym jest przekochany! :) Tuli się cudnie, tarzał się dziś w trawce i chodzi też już dużo lepiej.

Także mimo schroniska i wieku jest dużo lepiej oby tak dalej, ale i tak najlepszym lekarstwem byłby dla niego dom na ten ostatni czas..

Posted

annakom napisał(a):
Avaloth zna sytuację mam u siebie Maksia
mogłabym wziąć Borowiczka na tymczas, żeby całkiem wypiękniał
ale nie wiem czy to możliwe...



Wiem wiem o Maksie (ma u Ciebie super). Obawiam się ze dt dla Borowika mimo wszystko nie wchodziłby niestety w gre bo Maks inne psów nie koniecznie toleruje. Coś będziemy myslec :)

Posted

Z dzisiaj mam kiepskie zdjęcia bo trochę zamieszania się podczas spacerku zrobiło, ale wstawię i te:





i zbliżenie pleców, widać że zaczyna zarastać :)




Za to z Pauliną zauważyłyśmy że z szyją Borowika nie najlepiej.. Jest wyłysiała na środku i zaczerwieniona, do tego pokryta jakimiś chrostami czy zgrubieniami..










Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...