Jump to content
Dogomania

Zorka moja ukochana znalazla dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Recommended Posts

Posted

Agnes_Jot napisał(a):
Zrobiłam zdjęcia Zorce-tak jak mi się udało. Nie wiem czy szukamy jej dalej domu bo Państwo przy 6 telefonie zapytali czy Oni mogą już powiedzieć synkowi że sunia jest już ich czy jeszcze nie?



Agnes_Jot napisał(a):
aaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!! najważniejsze-zrobię tego zdjęcie żeby Wam pokazać. Zorka ma dodatkowy paluszek :) na tylnej łapce (lewej ma ten paluszek-"ostrogę") :D dziś to zauważyłam! :D Matka Natura tak ją kochała że dała Jej gratis :D


Zdjęcia dawaj, oczy nacieszymy :)
A jakby co - będą jak znalazł. Gumtree na razie zapłacone i tak. A może wstępnie poprosić jakąś dziewczynę z W-wy o wizytę. W Pruszkowie znam dwie. Państwo już by mogli szykować małej wyprawkę, a Ty byś też miała spokój :)

  • Replies 129
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tamtym to zrobiłam na koniec wodę z mózgu-że takie porzucenie zwierza to przestępstwo itp. Próbowałam zniechęcić do posiadania zwierza....każdego....


a nowi zainteresowani tacy ludzcy i trzeźwo patrzący-dzwonił nawet mąż i pytał czy Mała pogryzie meble im czy może raczej się do nich nie dotyka. Mówił że mają dużą łazienkę i może tam by zamykali Małą jakby żona musiała gdzieś wyjść-ale czy to nie męczenie psa by było? Wiedzą z czym wiąże się posiadanie psiaka. Przemyśleli wszystkie za i przeciw. Oby to wypaliło!! Potrzeban mi umowa przedadopcyjna-ma ktoś taką pod ręką?
Ciotki wybaczcie że nie skleiłam tego tekstu do ogłoszeń ale ja mam tak mało czasu że wchodzę tu tylko na chwilę i znikam i tak w kółko :/

Posted

można-może i tą Oliwię wezmą :) Oliwka to moja chrześnica choć ze względu na ogromną różnicę wieku wszyscy myślą że jest moja :) rodzona siostra-rodzice na starość się postarali :)

dzięki temu Gumtree mamy niemal pewny dom pod Pruszkowem-muszę tam tylko jakoś dotrzeć w czwartek lub piątek :) coś mieli w sobie co strasznie mi się spodobało :) bo tamtym debilom to nawet nie dałabym jej potrzymać :/

Posted

No to może poczekam na wynik wizyty, bo jak zobaczą nowe zdjęcia w gumtree to zaniepokojeni wykonają kolejne 6 telefonów :diabloti:

A wiesz, że mi też wystarcza telefon i już wiem. Oczywiście wizyty są, ale już niewiele wnoszą nowego.

Posted

ja biorę całe oprzyrządowanie Małej-co prawda dużo tego nie ma ;( jak sierotkę z domu dziecka bym wyprawiała-tyle co osobista ulubiona zabawka i nic więcej ..... pewnie już tam zostanie bo jakoś tak tym męczeniem telefonicznym pokazali że podchodzą do tego poważnie.

Posted

uprzedziłam że Mała nie ma nic swojego-zostawię im tylko gałganek z którym przyjechała-rozprutego miśka i dziurawej piłki im nie zawiozę :) niestety tak skończyła się zabawa Tyśka i Zorki zabawkami-a taką piękną piłkę na bazarku mu zakupiłam to ją skubany pogryzł w kilka chwil :/ zadzwonię do Nich i poproszę o adres @ to wyślę im to co tam powyżej zaznaczyłaś :D

Posted

Agnes_Jot napisał(a):
już jestem po wizycie.....
zacznijmy od poczatku:
poszłam z Zorką porobic jej zdjęcia. Na dworze podszedl do mnie ok. 10-11 letni chłopiec i "o jaka śliczna". powiedziałam że doo adopcji-od razu chciał wzią. powiedziałam żeby najpierw porozmawiał z rodzicami i jak się zgodzą to niech do mnie zadzwonią. po godz. dzwoni babcia chłopca że oni ją wezmą, jak córka (mama chłopca wróci to zadzwonią). zadzwonili. poszłam. chłopiec wyszedł po mnie-pyta że ide do nich zobaczyc gdzie będzie mieszkac-ja że muszę was poznac pogadac z mamą itp. On że ok ale do jednego pokoju nie moge wejśc bo tam tata śpi i nie chce go budzic. dalej dowiaduję się że mieli owczarka niemieckiego ale go oddali bo atakował ludzi. jest u rodziny na wsi. po wejściu już po 3 minutach wiadomo że chłopiec chce pieska więc mama postanowiła mu wziąc, słyszę "dobra wezmę Ci ją". do rozmowy po chwili wtraca się dziadek-"że jemu to się znudzi że mu przejdzie i kto wtedy będzie wychodził". matka nie mysli zbytnio-synek chce szczeniaczka to nie będzie się sprzeciwiac. pytam się czy mąż nie bedzie miał nic przeciwko-mówi że on w delegacji.jak to? mysślałam że śpi. informuję że trzeba będzie podpisac umowę adopcyjną i zobowiązac się do sterylizacji. Pani pyta czy jakby co to oni mogą mi ja oddac za parę tygodni. myślę ku**a jak to oddac "przepraszam bo chyba nie rozumiem-oddac? a co to komis?"..nie mogłam się powstrzymac.... matka już nie jest wesoła jak mówię że to obowiązek na całe zycie-"a jak bedzie niegrzeczna?" odpowiadam że to błędy wychowania. jestem zrozpaczona tą rozmową. chłopak krzyczy że on ja chce i dziadek ma się zamknąc-jedyny rozsądny, dziadek powtarza że mu się znudzi jak tamten że parę dni i co potem? mama odpowiada że ją mi zwrócą! więc zaczynam się wycofywac-o nie ja tu Małej nie zostawię! pytam że może inny piesek by ich interesował-może mniejszy albo w starszym wieku żeby nie siusiał w domu. Mama że o tak tak najlepiej Yorka albo takiego co ma sierśc jak owca. Pytam-pudel? o tak tak. syn nagle traci zainteresowanie Zorką już jej nie chce-on chce owczarka nie mieckiego-ale dorosłego żeby mógł go spuszczac i żeby ładnie chodził na smyczy...bo taki szczeniak to szczy...matko....pytam przed chwilą chciałeś szczeniaka-"teraz nie"....wyszłam...prosili żebym im coś załatwiła. mogę im załatwic-wizytę u terapeuty....
dalej szuakmy domku dla Zorki...


ty ich wpisz na czarne kwiatki - czyli komu nie dawac psa i na kogo uważać
czarne kwiatki - klik
tylko tam nie mozesz podac pełnych danych tylko cześć trzeba wygwiazdkowac

Posted

wpisałam ich ale Oni to prędzej po ludziach będą pytac-nie wyglądali na takich żeby mieli zapał do tego-np nowi potencjalni rodzice dla Zorki przeszukiwali ogłoszenia w necie, mieli 16 lat psa i długo zbierali się do decyzji na następnego dodatkowo ich syn nie umiał nawet sobie poradzić z rozłąką-wszak przeżył całe swoje życie z psem.
Jeśli już to wezmą gdzieś ze wsi albo schroniska.... mam poznac ich nazwisko (znam koleżankę z tego bloku-jej syn bawi się z tym chłopcem) i zgłoszę w Płockim schronisku.

Posted

Agnes, gdybyś miała jakieś zapytania jeszcze o Zorkę - to do adopcji jest jeszcze jej brat. Sami kretyni o niego dzwonią, też miał ostatnio - wczoraj - wizytę PA - szkoda gadać :(

Posted

koosiek napisał(a):
Agnes, gdybyś miała jakieś zapytania jeszcze o Zorkę - to do adopcji jest jeszcze jej brat. Sami kretyni o niego dzwonią, też miał ostatnio - wczoraj - wizytę PA - szkoda gadać :(


uuu to popytam może się ktoś skusi. dzwonił jakiś chłopak ale ja mówię że w tej chwili są Państwo zainteresowani adopcją Małej ale mogę innego pieska polecić (tu akurat nie skłamałam-dajcie 3 minuty i czy to z dogo czy fb mam setki psiaków do adopcji :() a On że potrzebuje pieska na teraz na już....WTF??

Posted

Miałam telefon w sprawie Zorki powiedziałam że nieaktualne ale jest braciszek do adopcji-Państwo woleli sunię bo lepiej się chowa ich zdaniem. Mieskzanie dwupokojowe, chcą: kundelka w typie ONka tak do kolana i młodziutkiego -boją się wziąć ze schronu bo może być chory. Obiecałam jutro skontaktować się w sprawie brata Zorki może by wzięli-Państwo chcieliby już jutro psiaka zobaczyć więc kogoś na miejscu by trzeba było poprosić bo ja w czwartek wieczorem będę w Wawie. Zostawiam swój nr 501-163-668 a Ty koosiek prosze o kontakt pilnie :) może i Zorka i Tolek by coś znaleźli od razu :) ale ich trzeba sprawdzić-rozmowa na szybko nie wiedziałam czy się wstrzymają więc byłby potencjalny dom. nie wiem gdzie jest Tolek bo jak poza Warszawą to nie wiem czy będą chcieli czekac ale najwyżej innego psiaka z Warszawy można poszukać. Tylko trzeba ich sprawdzić bo jacyś w gorącej wodzie kąpani ale może ja przewrażliwiona :)

Posted

wiadomość dla koosiek (zapchana skrzynka, nie można dodwać wpisów do profilu):
hej dzwonili wczoraj do mnie w spr. adopcji Zorki kolejni ludzie ale powiedziałam że Ona jest zarezerwowana a mamy chłopczyka do adopcji-jej braciszka Tolka. Proszą o kontakt tel. 513401204 bo jakby mały był w warszawie to chcieliby się od razu spotkać. zadzwoń do Nich proszę jak najszybciej-może Tolkowi się uda :smile:
Pozdrawiam
Aga

Posted

koosiek napisał(a):
Agnes, mogłabyś podać im mój nr? 660 116 551 - ja nie mam już kasy na telefonie i nie mam w tej chwili za co doładować...


prosili o telefon wczoraj więc nie wiem czy to aktualne bo mieli dalej szukać. ale zadzwonię później.
Dziś mała Zorka jedzie do domu. Państwo dzwonili i prosili że nawet jak późno przyjadę to żeby już dziś do nich przyjechać bo syn jajko zniesie :) pytali co jej na powitalny obiad uszykować :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...