buniaaga Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Moli@ napisał(a):Jesteśmy zapisane w kolejce do sterylizacji a jeżeli ktoś wypadnie to my wskakujemy na to miejsce, czyli nie znam dokładnie dnia, czekam na telefon. jasne Moli@ jeżeli jest możliwość darmowego wysterylizowania Lizy w Białymstoku,nie ma sensu jechać do Bielska. rozumiem że w sprawie Dodzi nie ma telefonów:( Quote
Moli@ Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 buniaaga napisał(a):jasne Moli@ jeżeli jest możliwość darmowego wysterylizowania Lizy w Białymstoku,nie ma sensu jechać do Bielska. rozumiem że w sprawie Dodzi nie ma telefonów:( Cisza, telefon milczy taka sympatyczna, inteligentna, chętna do nauki sunia a tak ma pod górkę w życiu, nikt jej nie chce... Quote
doris66 Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Moli@ rozumiem, że nie umawiać sie z wetem w Bielsku? O.k. to odwołam, póki jeszcze sprawa nie zabrnęła za daleko. Pozdrawiam. Quote
Moli@ Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 doris66 napisał(a):Moli@ rozumiem, że nie umawiać sie z wetem w Bielsku? O.k. to odwołam, póki jeszcze sprawa nie zabrnęła za daleko. Pozdrawiam. Myślę, że tak, do Bielska mam ok 70 km x 2 to chyba nie ma sensu skoro w Białym też można wysterylizować. Quote
doris66 Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Zatem trzymam kciuki za Lizkę. I czekam na wiadomości jak już coś bedzie wiadomo. Quote
Moli@ Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Witamy Liza i Doda czują się dobrze. Liza coraz pewniejsza, prosi, gdy chce wyjść, ładnie bawi się z pozostałymi psami, sama zaprasza do zabawy. Apetyt dopisuje obu panienkom, mogłyby startować w konkursach, rywalizowałyby miedzy sobą o pierwsze dwa miejsca… Liza chyba od dawna błąkała się, nadal nie wierzy, że miska jest tylko jej, że jedzenie będzie pojawiało się regularnie… Dodzie smakuje wszystko, wszystko jest jadalne. Witamin już nie kruszę, je całe. Fajna rośnie z niej dziewczynka. Reaguje na imię, od razu przybiega. O potrzebie wyjścia czasami powiadamia po fakcie, ale to szczeniak, można wybaczyć… Telefon milczy Quote
buniaaga Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Fajne te nasze dziewczynki :) szkoda że telefon milczy...a początek był taki dobry i Kawcia i Fibi mają domki. ja oczywiście o ogłoszeniach pamiętam i odświeżam. Quote
doris66 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 A nie ogłaszam, ale chociaż pozdrowię dziewczynki ( i chłopaków, bo dwaj chyba są w stadzie, czy trzej? ) . No to buźkam i pozdrawiam. Quote
Moli@ Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Witamy Może stwierdzenie, że Liza to okazja, nie spodoba się wszystkim, ale to fakt. To bardzo młoda sunia, widać po uzębieniu, zachowaniu. Dziewczynka spokojna, opanowana, ale i odważna. Zachowuje czystość w domu, nie niszczy, nie gryzie mebli, butów, narzut itp Jest przyjacielsko nastawiona do innych zwierząt, nawet do naszych kotów przywykła, zaakceptowała. Liza bardzo lgnie do człowieka, przytula się, kładzie się obok, lubi uczestniczyć w pracach domowych, ale nie przeszkadza. Ta sunia musiała kiedyś mieszkać w domu. Liza jest oryginalnym psem, pięknieje z dnia na dzień. Jest lekkiej, delikatnej budowy. Ma fajną, łatwą w pielęgnacji sierść, której nie gubi, trzeba ją wyczesywać. Ja zastosowałam trymer, efekt wspaniały. Kolor, jakby miała balejaż, od bardzo jasnego kremu do pomarańczu a pyszczek i ogon z dodatkiem czekoladowego brązu i czerni. Świetnie nadaje się do bloku, nie będzie problemu ze sprzątaniem sierści i piachu. Liza to urocza, ładna, elegancka sunia. Może ktoś z waszych znajomych byłby zainteresowany? Ta psina odwdzięczy się bezgraniczną miłością, wiernością do „grobowej deski”!! Quote
doris66 Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Bardzo wzruszające jest to co piszesz Moli@ o Lizie. Kochana, wspaniała sunieczka. Tym bardziej dziwię się jak ktoś mógł taki skarb wywalić na stracenie w dodatku ciężarną. I jak ona sama sobie radziła tyle czasu?. W sumie miała troszkę szczęścia że na tę budowę zdążyła przyczołgać się przed porodem i że ją zauwazyłam. To poraz kolejny zasługa mioch psów. Na spacerach prowadzą mnie w takie miejsca gdzie moga przebywac wyrzucone psy, wynajdują ich kryjówki, i już druga psia rodzinka została uratowana w ten sposób. Myślę, że czas wykupić dla Lizy kolejny pakiet ogłoszeń, zastanawiam sie tylko czy po raz kolejny na podlaskie czy raczej na inne województwo. teraz była ogłoszona na podlaskie i nikt jej nie zauważył. Ja wykupię jej ogłoszenia tylko poradzcie na jakie województwo wykupić. Zawsze te koszty transportu mnie przerażaja. Quote
Moli@ Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Czy znacie Państwo kogoś, kto bez znajomości, polecenia, wysterylizował psa na Zielonogórskiej? Quote
Pipi Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 W ubieglym roku wysterylizowalam kilka suk i kilka kotow. Ktos tutaj na dogo, chyba enia, znalazla na BO ogloszenie i napisala o tym. Ja zadzwonilam, umowilam sie i wozilam, po dwie nawet. Bez zadnych znajomosci. Pani doktor dawala mi kilka razy karmę po 2 worki Ariona. A Potem, jak juz sie okazalo, ze mam "znajomosci", (to chyba sie narazilam) bo nie wiem dlaczego, ale juz mi odmowili i zakrecili kranik. Jesli pytasz tu, na forum, to mozesz napisac co sie stalo? Quote
joi Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 Po doświadczeniach z Misią twierdzę, że na Zielonogórskiej przyjmują konowałki, wyrachowane i bez serca. Pewnie kręcą tam lewe interesy i teraz już nie ma "darmowych sterylek" tylko pewnie trzeba być znajomym znajomego albo być pacjentem lecznicy. Miło i fajnie to już pewnie było a teraz trzeba się dorobić. W życiu bym do nich nie zaprowadziła żadnego psa, bo bałabym się o jego zdrowie. Byłam, doświadczyłam więcej nie chcę. Te Panie trudno nazwać lekarzami Quote
zuanna Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Moli@ napisał(a):Czy znacie Państwo kogoś, kto bez znajomości, polecenia, wysterylizował psa na Zielonogórskiej? Ja sterylizowałam - bez żadnych znajomości i bez problemów opisywanych na watkach dogo. A próbowałaś umówić się na Scaleniową? W ubiegłym roku tez mieli darmowe sterylki Quote
Moli@ Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Już wszystko załatwione, jutro sterylka! Quote
doris66 Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Jestem z Wami i trzymam kciuki za Lizę. Quote
doris66 Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Moli@ Liza pod twoją opieką wypiekniała. I jaka grubiutka sie zrobiła. Kochana sunieczka. Tak bardzo chciałabym ją wycałować . Dzięki Halinko za super dt dla Lizy. Quote
doris66 Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Adzie czerwona obróżka Lizuni. Zgubiła? Quote
buniaaga Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Liza rzeczywiście wypiękniała,nabrała ciałka,i z tego co pisze Moli@ wynika że ma świetny charakter,trzeba te cechy dopisać w ogłoszeniach doris66 rób pakiecik na podlaskie,ja porobię jej ogłoszenia na mazowieckie takie moim zdaniem najbardziej popularne na to województwo,zobaczymy może akurat:) Dodzia jest świetną puchatą kuleczką i jak urosła! pozdrawiam! Trzymam kciuki za jutrzejszą sterylkę Lizy!!! Quote
agaciaaa Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Bardzo fajna z Lizy panienka. A ja wczoraj widziałam Kawcię :) rośnie jak na drożdżach a razem z nią rosną ząbki, co odczułam na własnej skórze :lol: Quote
Moli@ Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Witamy Liza „pości”, wczoraj już nie dostała kolacji, dziś śniadanka… niepocieszona, ale takie dostałam zalecenie od pani doktor. Obroża jest cała, zdjęłam ją celowo, już nam nie jest potrzebna do tzw nagłych przypadków a Lizie bardzo się to spodobało. Po wczorajszym pobycie w Białym, uważam, że mieszkała w bloku, świetnie odnajduje się w takiej okolicy, wie jak się poruszać, nie kuli się nie boi. Obroża kojarzyła się jej z wyjściem z domu, wprowadzała element niepewności, gdy ją zdjęłam Liza odżyła, poczuła się chyba pewniej. Wczoraj nie chciała wyjść z podwórka, musiałam ją wynieść i wsadzić do samochodu. W samochodzie była grzeczna, ale zwymiotowała. Do lecznicy nie chciała wejść, trzeba było wnieść, ale już w Królowym wysiadała z samochodu bez problemu, na podwórko też weszła bez oporu, do domu wbiegła i jak strzała po schodach na górę. Znalazłam ją pod łóżkiem. Wieczorem biegała i bawiła się z psami, sama wyszła na siusianko. Teraz też miętuszą mi się pod nogami. Quote
Pipi Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 agaciaaa napisał(a):Bardzo fajna z Lizy panienka. A ja wczoraj widziałam Kawcię :) rośnie jak na drożdżach a razem z nią rosną ząbki, co odczułam na własnej skórze :lol: agaciaaa, strasznie fajnie, ze piszesz o Kawci i mozemy wiedziec co u niej. A jakbys jeszcze ze dwie fotki zawsze pokazala, to juz w ogole super. Dziekujemy. Quote
Pipi Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Pipi napisał(a):agaciaaa, strasznie fajnie, ze piszesz o Kawci i mozemy wiedziec co u niej. A jakbys jeszcze ze dwie fotki zawsze pokazala, to juz w ogole super. Dziekujemy. To znaczy, ze sterylka bedzie? A mozna spytac po co bylyscie w Bialym? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.