enia Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Moli@ napisał(a):Słyszę drapanie w drzwi i poszczekiwanie, o matko, myślę sobie, ale ta Agusia szybka, przecież wchodziła z innymi psiakami…, gapa ze mnie, otwieram drzwi a tam… mała Fibi…:diabloti: no w końcu ma dwie matki, a to zobowiązuje:multi::p;) Quote
buniaaga Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 [quote name='Moli@']Wesoły, przyjacielski pies Psy rasy Labrador Retriever wyróżniają się przyjacielskością, wesołością i wyjątkowym wdziękiem. Łagodne, łatwe do wychowania, chętne do podporządkowania swojemu opiekunowi. Lubią inne zwierzęta domowe. Zarówno koty, jak i chomiki czy papużki. Labradory pragną przede wszystkim należeć do rodziny i wszystkim dogadzać, ale nie wolno nadużywać tej uległości Chyba wszystko pasuje. :lol: Któż to wie, kim był tatuś/tatusiowie. ;) fizycznie też bardzo podobna:) tu mały labek: Quote
buniaaga Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 domek dla Lizy brzmi sensownie ,poczekamy zobaczymy,dobrze że z Białegostoku,łatwiej będzie o ewentualną wizytę poadopcyjną. Sabinka jest niesamowita,fajna mamuśka:) Moli@ a o Dodzię i Fibi nie ma zapytań? Quote
Moli@ Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Nikt nie dzwonił, cisza Czas leci panienki rosną, smutek…, a wyrosną na przesympatyczne sunie. Ja tak mruczę…, ale jak zrobi się chłodniej to zabieram małe do domu, jakoś sobie poradzimy. Liza już od kilku dni nie karmi, cycuszki bardzo ładnie podnoszą się, brzuszek zarasta. Quote
Moli@ Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Witamy:lol: Wszyscy zdrowi w świetnych humorach. Sabina i maluchy zameldowały się po 6 rano w domu. Ale był młyn. Na śniadanko pobiegły do siebie, do drewutni. Wczoraj musiałam zostawić zwierzyniec sam na wiele godzin. Liza została w domu, obawiałam się, co zastanę, ale wszyscy stanęli na wysokości zadania. Ktoś się zajmował drewnem do kominka, ale to drobiazg. [FONT="]Telefon milczy.[/FONT] Quote
Moli@ Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Zgodnie z umową, dzwoniła Pan w sprawie Lizy, przyjadą dziś ok., 15. O umowie adopcyjnej pamiętam Quote
Moli@ Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 hihi, Sabina zabrała maluchy na swoją wersalkę, szkoda że zlazły nim zrobiłam zdjęcie, zapoluję :lol: Quote
Pipi Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 [quote name='Moli@']Zgodnie z umową, dzwoniła Pan w sprawie Lizy, przyjadą dziś ok., 15. O umowie adopcyjnej pamiętam Trzymamy kciuki bardzo mocno. Quote
Moli@ Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Fibi już w nowym domu. Pan popatrzył, na ręce, to ta...:lol: Umowa podpisana, wizyta poadopcyjna - nie ma problemu. Pan sympatyczny. Quote
buniaaga Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Moli@ napisał(a):Fibi już w nowym domu. Pan popatrzył, na ręce, to ta...:lol: Umowa podpisana, wizyta poadopcyjna - nie ma problemu. Pan sympatyczny. Moli@ czy to ten pan który miał adoptować Lizę wybrał jednak Fibi? Quote
Moli@ Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Tak to ten Pan. Nie chcę zapeszyć, ale myślę, że też trafiła bardzo dobrze. Wielkie dzięki za ogłoszenia, szczęśliwą ręką :lol: Quote
Pipi Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Nie wiem jak Wy, ale ja ciekawska jestem i prosze Cie Moli@ napisz cos wiecej;), co to za pan i dlaczego zmienil zdanie, z doroslej suki na szczeniaka:roll:. Czy Fibi bedzie w domu, czy w budzie.? Nie wiem dlaczego, ale jakos tak mi dziwnie:oops: i smutno sie zrobilo, choc nawet nie widzialam tych sceniackow na zywo:loveu:. Quote
buniaaga Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Tak tak ja też jestem ciekawa dlaczego pan zmienił zdanie? napisz Moli@ coś więcej:) Quote
Moli@ Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Oj Pipi, niech Ci przestanie być dziwnie… Pan ma dom z ogrodem, młodego syna, szkoła podstawowa, przyjechali razem. Szukali psa, który będzie towarzyszył na podwórku, ogrodzie. Liza na zimowe szaleństwo nie nadaje się. No i Fibi jest w „typie” Pana, zobaczył, na ręce i do domu. Przez telefon, Pan też wspominał, że chcieliby zobaczyć szczeniaki, nigdy nie kupowali dorosłych psów, że zawsze u niego w domu był pies od szczeniaka. Liza miała być wyjątkiem, bo młoda Quote
enia Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Moli@ napisał(a):Tak to ten Pan. Nie chcę zapeszyć, ale myślę, że też trafiła bardzo dobrze. Wielkie dzięki za ogłoszenia, szczęśliwą ręką :lol: no to się cieszymy i zróbcie wizytę poadopcyjną niebawem, tak dla spokoju sumienia :) Quote
Moli@ Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Z Lizą może być problem, zobaczyła obcych, którzy chcą do niej podejść, ogon pod siebie i pod drzwi do domu. Już po wszystkim, wzięła Dodę za kark i wciągnęła do domu. Teraz wszystkie psy są w domu. Quote
Moli@ Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Wizytę zrobimy, mówiłam Panu, jakie są zasady adopcji, wyraził zgodę, nie widział problemu. Quote
buniaaga Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Moli@ napisał(a):Z Lizą może być problem, zobaczyła obcych, którzy chcą do niej podejść, ogon pod siebie i pod drzwi do domu. Już po wszystkim, wzięła Dodę za kark i wciągnęła do domu. Teraz wszystkie psy są w domu. wygląda na to że się Liza zadomowiła i czuje się jak u siebie. na tej budowie była bardzo towarzysko nastawiona do ludzi ale nic dziwnego bo bardzo chciała do człowieka ,szczególnie radośnie reagowała na mężczyzn,bo jak wiadomo na budowie to sami faceci. Ps oczywiście cieszymy się że Fibi ma domek.Dziękuję Moli@ Quote
Pipi Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 :oops:Oj, sorry, juz i doczytalam na poprzedniej stronie i telefon, bardzo mily od joi mialam, ze Fibi po prostu zachwycila pana i byla to milosc od pierwszego wejrzenia. Dzieki i juz od razu mi lepiej:loveu:. Iza, milo bylo pogadac, dzieki. Quote
doris66 Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Jesli chodzi o mnie to ja tez sie chyba cieszę, że Fibi ma dom. Pisze chyba, bo ja już taka jestem, ze jak raz zobaczyłąm szczeniaczka czy psa, dotknęłam, przytuliłam to już zawsze bede o nim myśleć. A o maluchach które, jakby to ujać "znalazłam jako pierwsza na tej budowie" i które dzięki dobrym ludziom znalazły tymczasowe schronienie i teraz trafiaja do nowych domków to myslę, tez troche z obawą, czy im tam dobrze będzie. Niektórzy to nawet uważają , ze dla takich jak ja, nie ma miejsca na Dogomanii, bo za bardzo uczuciowa jestem. No cóz taka już jestem. Jesli pan chciał psa na podwórko to Liza słabo sie nadawała choćby z tego tytułu, ze ona jest bardzo krótkowłosa i po prostu marzłaby na dworze. Fibi napewno bedzie puchata i raczej większa. Więc jesli dostanie ciepłą budę, pełną miskę i opieke to bedzie ok. Moli@ a czy ten Pan jest z Białegostoku czy z okolic i skąd sie o pieskach dowiedział? Z ogłoszenia? Co do Lizy. Piszesz Moli@ że ona bała sie tego pana. To tylko takie pierwsze wrażenie. Ja jak do niej poszłam pierwszy raz to obszczekała mnie równo, później byłyśmy z Agą i tez darła pyska ostro, ale z daleka. Ale jak już podeszła i została przez nas pomiziana to odkleic sie od nas nie chciała. mnie odprowadzała po karmieniu az do domu. Myśle, że tak tez byłoby z tym panem. No ale to jej córeczka była przeznaczona dla tego dom ku a Liza z Dodą grzeja tyłeczki przy kominku u Moli@.. Quote
doris66 Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 to zdjęcie Sabiny z malutką sunią ( czy to Doda? ) jest po prostu rewelacyjne. Zwazywszy na to, ze Saba to nie matka tylko niania. Wiecie co , dzięki Wam dziewczyny Moli@ i Joi te maluchy zostały wspaniale wysocjalizowane. Super kontakt z Wami i z innymi psami. A Saba zdobyła moje serce za taka postawę, drugiej matki, niani kumpelki itp. Wspaniała suka z tej Saby. Ten kto ja wywalił nawet nie zdaje sobie sprawy jakiego psa stracił. Quote
Moli@ Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Tak, dowiedział się z ogłoszenia, ale zapomniałam dopytać z którego. Przepraszam, że dziś tak lakonicznie piszę, ale jestem odrobinę zmęczona, wczoraj jeździłam do Wawy a ja od pewnego czasu "wsiowa baba" wybita z "wielkomiejskiego" rytmu ;) Quote
joi Posted November 16, 2011 Author Posted November 16, 2011 doris66 napisał(a):to zdjęcie Sabiny z malutką sunią ( czy to Doda? ) jest po prostu rewelacyjne. Zwazywszy na to, ze Saba to nie matka tylko niania. Wiecie co , dzięki Wam dziewczyny Moli@ i Joi te maluchy zostały wspaniale wysocjalizowane. Super kontakt z Wami i z innymi psami. A Saba zdobyła moje serce za taka postawę, drugiej matki, niani kumpelki itp. Wspaniała suka z tej Saby. Ten kto ja wywalił nawet nie zdaje sobie sprawy jakiego psa stracił. To Fibi z Sabą :) Dorota nic się nie martw Fibi poszła do wspaniałego domu. Pan ją zobaczył i miłość od pierwszego wejrzenia. Będzie mieszkać w domu. Trochę będzie na podwórku. Najlepiej świadczy o panu, że mówił, że ich sunia owczarka niemieckiego umarła To co piszesz o Sabie to święta racja. Jakiś kompletny tłuk ją wyrzucił. To wspaniała mądra owczarka. Zostanie u nas i za żadne skarby jej nie oddamy Quote
doris66 Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Moli@ napisał(a):Tak, dowiedział się z ogłoszenia, ale zapomniałam dopytać z którego. Przepraszam, że dziś tak lakonicznie piszę, ale jestem odrobinę zmęczona, wczoraj jeździłam do Wawy a ja od pewnego czasu "wsiowa baba" wybita z "wielkomiejskiego" rytmu ;) Doskonale Cie rozumiem. Ja już 10km przed Warszawą jestem zła i chora. Ale jak ktoś taki jak ja 15 lat dojeżdza do pracy do Białegostoku z Bielska to chyba normalne że mam dość wszelkich wyjazdów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.