doris66 Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 UlaFeta napisał(a):No to dziewczyny szerokiej drogi i buziaki dla Lizy od ciotki Uli W takich domkach to moge robic wizyty codziennie Ula, może jeszcze nie raz bedziemy potrzebowały twojej pomocy. Jesteś nieoceniona. Bardzo pomogłas. Quote
Moli@ Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Zapomniałaś o dwóch najważniejszych osobach, doris66 i buniaaga :loveu:. Dziewczyny gdyby nie Wy, nie byłoby wątku Lizy i trójki szczeniaków. To dzięki Wam, cała czwórka żyje a dzięki ogłoszeniom, które zamieszczałyście, mają swoje domki. Quote
buniaaga Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Jakie wspaniałe wiadomości !!!Ale akcja ciotki ho ho!!! :loveu:UlaFeta bardzo serdecznie Ci dziękuję za sprawdzenie domku dla Lizy!!!:loveu: Quote
buniaaga Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 [quote name='Moli@']Zapomniałaś o dwóch najważniejszych osobach, doris66 i buniaaga :loveu:. Dziewczyny gdyby nie Wy, nie byłoby wątku Lizy i trójki szczeniaków. To dzięki Wam, cała czwórka żyje a dzięki ogłoszeniom, które zamieszczałyście, mają swoje domki. a my dziękujemy Moli@ i joi za tak wspaniały dt dla całej czwórki!!! Buziaki dla Lizuni!Szczęśliwej podróży do domku! Quote
joi Posted January 17, 2012 Author Posted January 17, 2012 Buniaaga, Doris jesteście niesamowite. Dzięki Wam tyle psów zostało uratowanych (Agusia). A współpraca z Wami to czysta przyjemność. Szkoda, że nie mogę Was na razie poznać osobiście. Wszystko przed nami. Myślę, że nasza współpraca będzie rozwijać. Dziękuję Wam bardzo Quote
joi Posted January 17, 2012 Author Posted January 17, 2012 A pamiętacie jak Liza ganiała koty a teraz... Quote
joi Posted January 17, 2012 Author Posted January 17, 2012 Dziękuję też wszystkim którzy wsparli nas finansowo, wszyscy jesteście kochani, cudowni, wspaniali Quote
buniaaga Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 joi napisał(a):Buniaaga, Doris jesteście niesamowite. Dzięki Wam tyle psów zostało uratowanych (Agusia). A współpraca z Wami to czysta przyjemność. Szkoda, że nie mogę Was na razie poznać osobiście. Wszystko przed nami. Myślę, że nasza współpraca będzie rozwijać. Dziękuję Wam bardzo :loveu:no koniecznie musimy sobie osobiście podziękować!!!!!!!!:loveu: Quote
buniaaga Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 [quote name='joi']A pamiętacie jak Liza ganiała koty a teraz... słyszałam,słyszałam że teraz Lizunia miłość z Agusi na koty przenosi:) Quote
doris66 Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Żałuję, ze nie mogłam zobaczyć jak Liza nosi koty. Wyobrażam sobie, ze musi to być prześmieszny widok, tylko co na to koty? Zadwolone? Widzę że jakis nieduży czarny psiak asystuje Lizie przy przenoszeniu kota, czy to Agusia, czy ten mały chłopak ( ups.. zapomniałam imienia )? Quote
UlaFeta Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Halo,halo jest tam kto? Napiszcie choc troche o dzisiejszym dniu;)bom bardzo ciekawa:lol: Quote
joi Posted January 18, 2012 Author Posted January 18, 2012 Miałam wiadomości telefoniczne. Pan Zofia bardzo sympatyczna, ciepła osoba. Obiecała zdjęcia. Liza została w Wawce. Pewnie będzie jakiś czas tęsknić. Domek przesympatyczny, wiec pewnie poradzi sobie z tą tęsknotą. Trzymam kciuki za wszystkie trzy Panie: Halinkę, Lizę i Panią Zofię Quote
doris66 Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Jakoś mi smutno. Jakby kogoś zabrakło. E.... tam, nic nie napiszę i tyle. Quote
joi Posted January 18, 2012 Author Posted January 18, 2012 Dorota nie tylko Tobie smutno... i to bardzo Quote
doris66 Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 joi napisał(a):Dorota nie tylko Tobie smutno... i to bardzo Dzieki za wsparcie Ja to słynna beksa jestem i nic na to nie poradze. Quote
UlaFeta Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 doris66 napisał(a):Jakoś mi smutno. Jakby kogoś zabrakło. E.... tam, nic nie napiszę i tyle. Doris66 smutno,trzeba sie cieszyc:multi: Liza bardzo dobrze trafila,a zwolnilo sie miejsce dla kolejnej bidy:eviltong: Quote
doris66 Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 UlaFeta napisał(a):Doris66 smutno,trzeba sie cieszyc:multi: Liza bardzo dobrze trafila,a zwolnilo sie miejsce dla kolejnej bidy:eviltong: Wiem, wiem, toteż za tymi łzami widać uśmiech. Dobrze będzie , to tylko dziś tak smutno jest, zwłaszcza jak usunełm z podpisu sygnaturke Lizy. Quote
buniaaga Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 (edited) cieszymy cieszymy się !!! dziś Liza pojechała a ja już tak bardzo jestem ciekawa jak Lizunia w swoim domku w Warszawce się czuje ? Edited January 18, 2012 by buniaaga Quote
UlaFeta Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Jak beda wiesci z nowego domku to napiszcie oki Quote
Moli@ Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Witam Do Warszawy odwoziła Lizę Matagi, trochę po „drodze”…, więc pojechałam z nimi, aby nie stresować dziewczynki. Liza w samochodzie była bardzo grzeczna, nie wymiotowała, a jechałyśmy prawie cały dzień, leżała przytulona do mnie, podsypiała… W nowym domku ładnie przywitała się ze swoją Panią, zwiedzała mieszkanie, zjadła powitalną kolację. Domek był przygotowany na przyjęcie panienki. Pani przesympatyczna… :lol: Liza rozpoczęła nowy okres w swoim życiu, wierzę, że beztroski, szczęśliwy. Będzie kontakt z Panią, zdjęcia… Umowa adopcyjna podpisana. Quote
buniaaga Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Moli@ napisał(a):Witam Do Warszawy odwoziła Lizę Matagi, trochę po „drodze”…, więc pojechałam z nimi, aby nie stresować dziewczynki. Liza w samochodzie była bardzo grzeczna, nie wymiotowała, a jechałyśmy prawie cały dzień, leżała przytulona do mnie, podsypiała… W nowym domku ładnie przywitała się ze swoją Panią, zwiedzała mieszkanie, zjadła powitalną kolację. Domek był przygotowany na przyjęcie panienki. Pani przesympatyczna… :lol: Liza rozpoczęła nowy okres w swoim życiu, wierzę, że beztroski, szczęśliwy. Będzie kontakt z Panią, zdjęcia… Umowa adopcyjna podpisana. Moli@ Matagi ale jesteście kochane!Dziękuję Wam za transport Lizuni!!!To nas zaskoczyłyście :) Ale się cieszę!!! Teraz czekamy na wiadomości z Warszawy :) Quote
Moli@ Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Powiozła Matagi, bo pozmieniały się plany u Pana Marcina i Liza czekałaby tydzień, co nie byłoby „zdrowe” dla nikogo Liza jest chyba na „tapecie” w kompie Pani, głowy nie dam, bo byłam już odrobinę padnięta i bardzo zdenerwowana całą sytuacją. Ciężko było się rozstać. Od rana cisza, psiaki smętne, leżą cichutko a Agusia biega po domku i popłakuje. Nasze urwisy już zdążyły przyjąć ją do stada, polubić, zaprzyjaźnić się. Fajne mamy psiaki. Liza nosiła, co się dało, czyli Agusię i dwa najmłodsze koty, ona uwielbia ten sport…Chyba nie robiła im krzywdy, bo nikt nie protestował. Fajnie wyglądało jak znosiła po schodach kociambra a on zwisał, puszczał wszystkie mięśnie, jak pluszowa zabawka. Koty same prowokowały zabawy, przyzwyczajone, bo wychowane przez przybrane, psie mamy Misię i Łatkę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.